Dodaj do ulubionych

Ekumenia... co to jest właściwie?

30.03.04, 15:01
Jak w temacie, wygląda na to, że co osoba, to inne rozumienie tego tematu?
Dużo osób odwołuje się do tego, że "przecież ekumenia" ale chyba wszyscy
inaczej to rozumiemy.
Dla jasności - ja pytam zwłaszcza o ekumenię w obrębie chrześcijaństwa, z
którą (albo jej brakiem jak powiedzą zapewne niektórzy) mamy tu na forum do
czynienia. Ja osobiście wierzę w ekumenię między muzułmanami, buddystami czy
innymi a członkami wyznań chrześcijańskich. A ekumenia protestancko-katolicka?
Ostanio przerabiam ten temat osobiście i przyznam, że pogląd sobie ciągle
wyrabiam, nie skończyłam jeszcze...
Obserwuj wątek
    • mama_kasia Re: Ekumenia... co to jest właściwie? 30.03.04, 15:30
      Ekumenia to dla mnie porozumienie i ono ma miejsce
      na tym forum; nie zawsze, ale często (no może ostatnio
      trochę rzadziej). A porozumieć się najlepiej chyba wtedy,
      gdy mówimy o swojej osobistej relacji z Bogiem.
      I ja wierzę w ekumenię protestancko-katolicką.
      Wierzymy w tego samego Jezusa Chrystusa, który dla
      protestantów i katolików jest Zbawicielem. I jeżeli
      miałoby nas łączyć tylko to, to i tak bardzo dużo.
      Kasia

      • sion2 Re: Ekumenia... co to jest właściwie? 30.03.04, 16:00
        Ja wierzę w ekumenię, bo inaczej to musiałabym twierdzić, ze modlitwa Pana
        Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy "...aby byli jedno" nigdy nie będzie
        spełniona... To niemozliwe!
        Ale myslę, że wymowa słów i gestów Jezusa w czasie Ost. Wieczerzy dotyczyła w
        duzym stopniu MIŁOŚCI. Dlatego sądzę,że ekumenia nie dokona sie na gruncie
        uzgodnień doktrynalych, chociaż one się dokonują pomiędzy Kk a luteranami czy
        prawosławnymi. Ale one nie są istota ekumenii, bo nie mozna jej mylić z
        irenizmem czyli rezygancją z pewnych prawd na rzecz fałszywego pokoju.
        Myślę, że istotą ekumenii jest miłość a z niej wypływa szacunek dla drugiego
        człowieka, pewna pokora wobec własnej drogi i przyswojonych nauk, troska o
        swoje zbawienie a nie zbawienie człowieka, który wierzy inaczej niz ja.
        Myslę, że gdy wszyscy nauczą sie takich zasad (zaczynając ode mnie) to wtedy
        BĘDZIE ekumenia.
        To szatan chce, aby chrześcijanie mieli przed oczyma to co ich dzieli, aby
        mieli o sobie nawzajem fałszywe przekonania i nie chcieli ich zmienic!
        Jezus, jak myslę, chce abyśmy RAZEM sie modlili i wielbili Boga a przede
        wszystkim miłowali sie tak jak On nas umiłował smile). Myslę, że gdyby
        chcrzescijanie różnych denominacji razem działali na rzezcz np. biednych,
        zagrożonych czy ludzi starych oraz RAZEM się modlili nie tylko z okazji
        Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan - to wtedy byłoby to większe świadectwo
        dla świata o jedności niz uzgodnienia doktrynalne.

        A więc życzę WSZYSTKIM Chrystusowego pokoju!

        Zbliża się WIELKI TYDZIEŃ - może kazdy z nas chociaż spróbuje przez ten święty
        okres pamiętać, że Jezus umarł za wszystkich, za katolików i za protestantów i
        zaprzestaniemy wysmiewania sie nawzajem? Ja już próbuję, ale nie wiem czy to
        widać wink), w każdym razie PRÓBUJĘ!

        pOZDRAWIAM. KASIA.
    • dusk-till-dawn PRZECZYTAJ ZANIM NAPISZESZ !!! 31.03.04, 11:16
      Przed kolejnymi wypowiedziami polecam lekture:
      * eliasz.dekalog.pl/goscie/oldman/ekumenia.htm
      * eliasz.dekalog.pl/goscie/piskozub/epidemia.htm
      * eliasz.dekalog.pl/goscie/inni/ex_ksiadz.htm
      * eliasz.dekalog.pl/szady/ekum2002.htm
      • wojtek_tata Re: PRZECZYTAJ ZANIM NAPISZESZ !!! - do d-t-d 31.03.04, 11:47
        Dusk-till-downie,
        Rzuciłem okiem na jeden z tych tekstów i myślę, że prościej by było, gdybyś
        napisała: "nie wierzę w ekumenizm". A ciekawiej, gdybyś napisała - dlaczego
        (bez odwoływania się do tego rodzaju artykułów). Swoimi słowami. Masz jakieś
        złe doświadczenia? Uważasz, że Prawda jest jedna i niepodzielna i nie można
        służyć Bogu i demonom? Cokolwiek.
        Ja - przyznam - że dzięki temu forum (i także Tobie) mam chyba mniej naiwny
        stosunek do ekumenizmu.
        Wojtek
        • dusk-till-dawn Re: PRZECZYTAJ ZANIM NAPISZESZ !!! - do d-t-d 31.03.04, 12:35
          Ekumenizm w całym ogólnie pojętym chrześcijaństwie to mit, udowadniało to już wiele osób na tym forum.

          Wyobraź sobie wspólne nabożeństwo powszechno-ewangeliczne. Dwie nawy w kościele. W lewej np. katolicy rzymscy w prawej np. zielonoświątkowcy. Zaczyna Pastor - uwielbieniem. Katolicy patrzą na skaczących tu i tam zielonych którzy na głos wzywają imienia Pańskiego modląc się tak duchem i duszą jak ciałem. Wszędzie euforia, Duch Boży wylewa się strumieniami na pragnących go przyjąć. Mowa na języka, tłumaczenia, proroctwa, uzdrowienia, świadectwa - śmiech i płacz, oklaski, podskoki, tańce. Katolicy zamurowani. Ok. Zieloni uwielbili Pana, a tu wchodzi ksiądz i zaczyna: na początek pieśń do NMP, następnie dziesiątka różańca prowadzona przez kolejne oazy czy też wspólnoty. Potem "Pod Twoją Obronę" i "Serdeczna Matko". Następnie wstawanie, siadanie, wstawanie, klękanie itd. Potem transsubstancja i transsublimacja. Małe czary mary i gotowe. Zieloni zamurowani. Kazanie wygłosi Pastor zielonych - mija 5, 10, 20, 30, 60, 90 minut - koniec. Zieloni wstają i dziękują Bogu za wspaniałe słowo, które do nich skierował, modlą się wspólnie, lecz każdy z osobna. Katolicy zamurowani [pewnie już śpią big_grin]. Nabożeństwo kończy ksiądz. Okadzenie ołtarza, pocałowanie, ukłon. Procesja z monstrancją dookoła naw. Następnie dziesięciominutowa adoracja przy głównym ołtarzu i kolejna dziesiątka różańca.

          OTO EKUMENIZM W KTORY NIE WIERZE!
          • sion2 Re: PRZECZYTAJ ZANIM NAPISZESZ !!! - do d-t-d 31.03.04, 12:38
            do addria smile))
            Przed chwilą przeczytałam nowy regulamin forum.
            Dusk till jeszcze chyba nie...
            Pozdrawiam.
            • dusk-till-dawn Re: PRZECZYTAJ ZANIM NAPISZESZ !!! - do d-t-d 31.03.04, 12:52
              Przeczytalam. Przeciez nie ma w tym nic zlego - same fakty. Nie podoba Ci sie? Nie czytaj i nie komentuj.

              pz. DtD
              • sion2 Re: PRZECZYTAJ ZANIM NAPISZESZ !!! - do d-t-d 31.03.04, 13:00
                Nie napisałaś prawdy, faktów gdyż takich nabożeństw w KK jak napisałaś po
                prostu nie ma. Dopiero by szczęka opadła jakbyś zobaczyła Ducha Świetego
                zstępującego na katolików! Albo wielbiących Boga językami...
                NIe pisz nic o katolicyzmie, nie wymyslaj bajek... proszę!
                • dusk-till-dawn Re: PRZECZYTAJ ZANIM NAPISZESZ !!! - do d-t-d 31.03.04, 13:02
                  No wlasnie! Nie ma i nie bedzie, bo ten ekumenizm to puste slowo.

                  O KK bede wypowiadac sie tak czesto jak tylko moge i ilekroc sama tego zapragne.

                  pz DtD
          • wojtek_tata Re: ekumenicznie do d-t-d 31.03.04, 12:54
            dusk-till-dawn napisał:
            (...)

            > OTO EKUMENIZM W KTORY NIE WIERZE!

            Droga d-t-d!
            Mogę powiedzieć, że ja też w taki ekumenizm nie wierzę. No i co z tego? A w
            jakiś w ogóle wierzysz? Ojcze nasz ze mną byś odmówiła?
            Wiesz, Pan Bóg jest Bogiem konkretów. Faktów, nie wyobrażeń. Myślę, że
            (ekumenicznie? wink) się ze mną możesz zgodzić. Po co wymyślać jakieś
            nabożeństwa, np. jak to, które opisałaś? Jest tu i teraz - na tym forum też. To
            jak - modlisz się ze mną np. o 13.00, np. o wiarę dla tych, co jej nie mają?
            Bo (ekumenicznie? wink) chyba zgodzisz się ze mną, że lepiej wierzyć w JHWH i
            Jego Syna Zmartwychwstałego (nawet błądząc w rzeczach ważnych), niż nie wierzyć
            w nic?
            Odpisz szybko, bo 13.00 zaraz. Albo oczekuję (ekumenicznie smile) innych
            propozycji.
            Wojtek
            • dusk-till-dawn Re: ekumenicznie do d-t-d 31.03.04, 12:56
              Tia... Ojcze tak. Nic poza tym. Tylko Chrystus, tylko Biblia, tylko Laska.

              pz. DtD
              • wojtek_tata Re: ekumenicznie do d-t-d 31.03.04, 13:13
                dusk-till-dawn napisał:
                > Tia... Ojcze tak. Nic poza tym. Tylko Chrystus, tylko Biblia, tylko Laska.
                D-t-d!
                No i fajnie. Zobacz - zgodziłaś się w czymś z katolem rzymskim. I może jaki
                mały pożytek z tego będzie.
                Twojego 3xTYLKO nie komentuję, choć swoje myślę. Dla mnie to EOT.
                Pozdrawiam już przedpaschalnie
                Wojtek
          • isma Re: PRZECZYTAJ ZANIM NAPISZESZ !!! - do d-t-d 31.03.04, 13:24
            Dtd,
            imponuje mi Twoja wiedza, jako wolnej chrzescijanki, na temat
            zielonoswiatkowcow. Jak sadze, jest nieprzypadkowa. Osobiscie zycze sobie
            takiej wiedzy o unitach wink)), postaram sie nasladowac.
            Ale poki co, to tylko o katolikach: dlaczego sadzisz, ze na tym wspolnym
            nabozenstwie bylyby rozance czy Pod twoja obrone (skadinad bardzo stary tekst,
            zdaje sie, kawal czasu przed Reformacja powstal?). Jakem rzymski katolik,
            wporawdzie swiezy, nie przypominam sobie, zeby nabozenstwo w tym ksztalcie bylo
            mi nakazane - w odroznieniu od Mszy sw.
            OK, o tym tez nie zapomnialas (tylko dlaczego w drugiej kolejnosci? a te czary
            mary, to precyzyjnie sie nazywaja transsubstancjacja, jak juz sie przerzucamy
            terminologia, to wypada wiedziec). Wstawanie, siadanie i klekanie zostalo
            ostatnimi laty mocno ograniczone, dawno w KK nie bylas.

            A moze bylas kiedys na katolickim nabozenstwie nie w Polsce? Warto, naprawde.
    • magdalenkad Re: Ekumenia... co to jest właściwie? 31.03.04, 11:44
      Marzek...

      a ja tu napisze troche pod prad... wiesz ja mysle sobie tak

      1. ekumenia, rozumiana jako zgode, ze Ty masz inne poglady, a mnie to nie
      przeszkadza - OK... ale to przeciez nie jest ekumenia tylko zwykla
      akceptacja: "masz prawo myslec inaczej i nadal sie lubimy"

      2. ekumenia rozumiana jako jednosc - OK, ale tylko pomiedzy chrzescijanami - o
      tym, jak uwazam, mowil Chrystus: aby chrzescijanie, Jego Kosciol byli
      jednomyslni.. ale teraz trzeba by zadac pytanie - kto tojest chrzescijanin.
      Moja odpowiedz znasz - to osoba, ktora zaprosila Chrystusa do swojgo zycia. No
      i tu powstaja schody, bo ta definicja nie dla wszystkich jest jednoznaczna... I
      tu sie konczy ekumenizm (chyba) a zaczyna tylko akceptacja. Wiesz, jesli Ty np.
      uwazasz, ze chrzescijanin to osoba, ktora (przyklad abstrakcyjny, aby nikt nie
      czul sie dotkniety smile) biega rano 2 kolka dookola swojego domu, to sie po
      prostu nie dogadamy w innych kwestiach - tzn. kazda z nas bedzie miala inne
      zdanie.
      I dlatego mysle, ze wlasnie te roznice powoduja, ze pewne koscioly nie prowadza
      dialogu, nie daza do ekumenizmu... bo nie przyznam Ci racji (tj. nie bedzie to
      moim pogladem), ze mam biegac dookola domu.

      Natomiast, raz jeszcze, w pelni popieram akceptacje tego, ze roznimy sie
      w "szczegolach". Wiesz slyszalam od Zdzicha Miary takie stwierdzenie: w
      sprawach najwazniejszych - jednosc, drugorzednych - wolnosc. we wszystkim -
      milosc...

      OK?
      • magdalenkad Re: Ekumenia... co to jest właściwie? 31.03.04, 12:01
        i powiem wiecej - uwazam, ze to nie bardzo ma sens... przepraszam, jesli kogos
        z Was tym oburzam, ale milosc do innych osob - tak. Szacunek to czyis pogladow -
        jak najbardziej. Ale podobnych pogladow nie wypracujemy i tyle, bo pewne
        koscioly maja calkowicie odmienne poglady i niema potrzeby, by teraz je
        ujednolicac. Dla mnie byloby to cofaniem sie.
        Ponadto mysle taak: bardzo dobrze, ze jest tyle roznych Wspolnot - kazda ma
        inne zadanie, inny cel dzialnosci (jeli to koscioly chrzescijanskie). Dla mnie
        najlepsze sa przekoannia Ppanujace" w mojej Wspolnocie - dla Ciebie, marzek, w
        Twoim lokalnym Kosciele.Gdy bylam w Londynie, znalazlam kosciol zielonych...
        nie ze wszystkim sie zgadzalam, ale nie znalazlam innego "zywego" kosiola, a
        chcialam chodzic na spotkania chrzescijan. I byli moimi przyjaciolmi
        niezaleznie od roznic.
        Ekumenizm... czytam czesto Pismo Sw z ludzmi z innych kosciolow... naszym
        odnosniekiem jest tylko ono i to jedyny przyklad ekumenizmu, ktory popieram.
        Jeszcze raz przepraszam, to po prostu moje poglady.
        • mika74 Re: Ekumenia... co to jest właściwie? 31.03.04, 13:29
          Hejsmile
          Nie mam czasu na czytanie,pisanie ,ale watek mnie zainteresował.
          Kiedys czytałam prace doktroska Michała i Marcina Zawada z UJ nt. ekumenizmu i
          jego historii, jak znajde w domu to podam tytuł. Krótka, lekko się czyta,
          troche historii.
          Ekumenizm powstał zdaje się w latach 20-tych XX wieku wśród protestantów jako
          odpowiedź na wciąz dzielace sie i nowo powstałe Kościoły protestanckie(w tamtym
          czasie było ich zdaje sie ok. 3 tyś samych zarejestrowanych).
          Nie jestem pewna ale słowo ekumenia bierze sie ze slowa communio czyli jednośc,
          wspólnota. KK dołaczył oficjalnie po Soborze,ale znane sa postacie Kościoła
          katolickiego, którego dialog z protestantami prowadziły od samego poczatku
          ruchu. Po Soborze oficjalnie mogli też katolicy należeć do wspólnoty Taize,
          załozonej przez protestanta br. Rogera, zdaje sie luteranina albo
          kalwiniste ,nie wiem teraz.
          Celem ekumenii dialog w przyjaxni i szacunku, wspólne wielbienie Boga. Bylam
          kilka razy na spotkaniach Taize, bylam tez w samej wiosce. Kazdy to był wie, że
          nie śpiewa sie tam np. piesni do Maryi, ale na scianach wisza ikony rodem w
          Kościola Wschodniego i jakos nikt ich nie bojkotuje. W taize normalnie sprawuje
          sie msze św. uczestniczy w nich kto chce, jeśli jest oczywiście ochrzczony.
          Ostatecznym celem ekumanizmu jest pełna jednośc Kościola, tak jak życzył sobie
          Jezus("aby byli jedno jak Ja w Tobie, a TY we mnie"). jednak nie da sie tej
          drogi przejśc inaczej niż z pomoca ,przez przewodnictwo Ducha Św.
          Kosciól nie rozpadł się z woli Boga, bo to nie jest zgodne z Jego zamysłe. Nie
          ma "Bozych podzialów" (jak mi powiedział kiedyś jeden protestant)bo diabeł to
          ten który dzieli (diabolos-ten ,który dzieli).Podział jest przeciwienstwem
          jedności. Dlatego wazna jest wspólna modlitwa, szacunek, po prostu miłośc. Tam
          gdzie miłośc tam i Duch św. (niekoniecznie tam gdzie tańce i krzyki-tam czesto
          działanie Ducha mozna pomylic z zludzeniami i własnymi uczuciami, co czasami w
          katolickiej Odnowie w Duchu tez wystepuje).
          Ekumenia to wspólne szukanie prawdy , a raczej Prawdy, a jezus jest niezalezny
          od naszych przekonań, istnieje obiektywnie.
          I ten jest dobrym chrześcijaniem, kto "kocha tak jak ON".
          PozdrawiamsmileMika
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka