Czy nie marzylybyscie, zeby Wasze dzieciaki byly ludzmi sukcesu ? Wiem, ze
moja mama zmeczona jest troche moim miotaniem sie miedzy rodzina, rozwojem
duchowym a praca. Chyba wolalaby troche prostszy egzemplarz

A Wy - co
powiecie, jezeli Wasza zdolna corka zrezygnuje z kariery zawodowej ( albo
wrecz z pracy) ? Albo Wasz zdolny syn miast bic sie o stanowisko dyrektora
ew. czlonka zarzadu, wyjedzie na wies i zacznie pracowac z zaniedbana
mlodzieza ? Nie bedzie Wam zal ?