Dodaj do ulubionych

Czy w modlitwie może być coś niewłaściwego?

16.07.04, 11:53
Niedawno mamakasia martwiła się, że dziecko chce się modlić za zmarłe
zwierzątko... potem okazało się, że wg niektórych w ogóle za zmarłych modlić
się nie powinno. Nie chcę tu rozstrzygać tej kwestii, bo wydaje mi się ona
trochę poboczna, wobec problemu - czy w ogóle w modlitwie może być coś złego?
Co się dzieje, gdy modlimy się za coś w oczywisty sposób niewłaściwego, na
przykład, żeby kogoś Bóg pokarał, albo żeby udał nam się jakiś przekręt
("Spraw, żeby US nie wykrył, że namieszałam w podatkach"). Albo jeszcze z
innej strony - wydaje nam się, że chcemy dla kogoś dobrze, ale tak naprawdę
chcemy po swojemu - więc na przykład rodzice modlą się, żeby dziecko wybrało
jakiś kierunek studiów, chociaż ono marzy o czymś innym. Albo jeszcze
inaczej - nasza modlitwa staje się naszym monologiem, w którym wylewamy swoje
niekończące się pretensje... i tak dalej i tak dalej.
Z jednej strony modlitwa, nawet ułomna, jest jednak zwróceniem się do Jezusa,
do Boga, który jest nieskończenie mądry i dobry i na pewno wie, co z tą
modlitwą zrobić. Poza tym - zawsze w tej modlitwie jest ten potencjał, że nas
odmieni - zaczynamy się modlić w złości, a gdzieś po drodze znajdujemy
przebaczenie. Ale z drugiej strony - możemy się przecież też zamknąć, nie
słuchać, odrzucać to, co się nam sprzeciwia... Co wtedy? Czy taka modlitwa
jest całkiem nadaremna, czy nic dobrego z niej się nie urodzi?
Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • mika74 Re: Czy w modlitwie może być coś niewłaściwego? 16.07.04, 13:13
      orvokki napisała:

      > Niedawno mamakasia martwiła się, że dziecko chce się modlić za zmarłe
      > zwierzątko... potem okazało się, że wg niektórych w ogóle za zmarłych modlić
      > się nie powinno. Nie chcę tu rozstrzygać tej kwestii, bo wydaje mi się ona
      > trochę poboczna, wobec problemu - czy w ogóle w modlitwie może być coś złego?
      > Co się dzieje, gdy modlimy się za coś w oczywisty sposób niewłaściwego, na
      > przykład, żeby kogoś Bóg pokarał, albo żeby udał nam się jakiś przekręt
      > ("Spraw, żeby US nie wykrył, że namieszałam w podatkach"). Albo jeszcze z
      > innej strony - wydaje nam się, że chcemy dla kogoś dobrze, ale tak naprawdę
      > chcemy po swojemu - więc na przykład rodzice modlą się, żeby dziecko wybrało
      > jakiś kierunek studiów, chociaż ono marzy o czymś innym. Albo jeszcze
      > inaczej - nasza modlitwa staje się naszym monologiem, w którym wylewamy swoje
      > niekończące się pretensje... i tak dalej i tak dalej.
      > Z jednej strony modlitwa, nawet ułomna, jest jednak zwróceniem się do Jezusa,
      > do Boga, który jest nieskończenie mądry i dobry i na pewno wie, co z tą
      > modlitwą zrobić. Poza tym - zawsze w tej modlitwie jest ten potencjał, że nas
      > odmieni - zaczynamy się modlić w złości, a gdzieś po drodze znajdujemy
      > przebaczenie. Ale z drugiej strony - możemy się przecież też zamknąć, nie
      > słuchać, odrzucać to, co się nam sprzeciwia... Co wtedy? Czy taka modlitwa
      > jest całkiem nadaremna, czy nic dobrego z niej się nie urodzi?
      > Co o tym myślicie?

      Ja mysle ,zeby pozwolic sie dziecku modlić za co chce, za wszystko co go boli,
      za wszystko co chce oddać Bogu,bo to uczy zaufania do Boga. Własciwie
      interweniowac gdy modli sie np .zeby komus stało się cos złego,ale dzieci
      raczej sie nie modlą za złe rzeczysmile
      A tak z modlitwa to mysle ,że jest ona rozmowa z Bogiem i poznawaniem Go. Jesli
      ktoś modli sie o złe rzeczy to znaczy,ze nie zna Boga ani przesłania Ewangelii.
      Jezus mówił o takich modlitwach,że "źle sie modlicie, bo modlicie sie o
      spełnienie waszych żądz" Dlatego nie zostajemy wysłuchani.
      C o innego wylewanie przed Bogiem swoich emocji-Bóg i tak zna nasze serca i
      dobrze jest Mu powiedziec o wszytskim, to znak naszego zaufania do Jego
      miłości, zaufania,ze On nas nigdy nie odrzuci i że wszytsko możemy Mu
      powiedzieć. Mysle ,że mówić można wszystko ,te bolesne rzeczy tez. Ale zawsze
      zdawać się na wole Boga, na Jego opiekę, tak jak robili to psalmisci.
      No i prosić o Ducha św. bo jak nie umiemy się modlić to On sie modli w nas.
      • jan33 Re: Czy w modlitwie może być coś niewłaściwego? 20.07.04, 23:52
        Św. Franciszek Salezy
        Modlitwa na starość

        Panie, Ty wiesz lepiej ode mnie, że starzeję się z dnia na dzień
        i że nadejdzie chwila, kiedy będę stary.
        Nie dopuszczaj do mnie myśli, że powinienem zawsze
        i wszędzie wypowiadać się na każdy temat.
        Chroń mnie przed nieprzepartą chęcią porządkowania
        spraw swoich bliźnich.
        Naucz mnie być roztropnym i chętnym, by nieść pomoc,
        nie usiłując przy tym potępiać i rozkazywać.
        Wydaje się, że szkoda nie dzielić się nadmiarem mądrości,
        ale Ty, Panie, wiesz, że chciałbym zatrzymać przy sobie
        kilkoro swoich przyjaciół.
        Naucz mnie, bym umiał w milczeniu znosić swoje zmartwienia
        i choroby. Coraz to ich przybywa i chęć mówienia o nich
        rośnie z roku na rok..
        Nie ośmielam się prosić, abyś ofiarował mi dar
        wysłuchiwania z radością bliźnich, kiedy mówią o swoich
        dolegliwościach, ale naucz mnie znosić to bez zniecierpliwienia.
        Nie odważam się także prosić o lepszą pamięć, lecz jedynie
        o trochę więcej skromności i mniej pewności siebie,
        gdy moja pamięć nie zgadza się z pamięcią innych.
        Naucz mnie tej zadziwiającej mądrości: umieć się mylić.
        Podtrzymuj mnie i wspieraj, abym był - na ile to możliwe
        - życzliwy i wyrozumiały. Stary zrzęda to koronne dzieło diabła.
        Naucz mnie odkrywać w bliźnich niespodziewane talenty
        i ofiaruj mi piękny dar, bym nie wzdragał się o nich mówić.
        Mam zmarszczki i siwe włosy. Nie chcę się uskarżać,
        ale Tobie, Panie, to wyznam: boję się starości.
        Czuję się tak, jakby zbliżał się czas pożegnania,
        nie mogę powstrzymać czasu.
        Czuję, jak z dnia na dzień opuszczają mnie siły i tracę dawną urodę.
        Byłem dumny z tego, że wciąż mogę mierzyć się z młodymi.
        Teraz czuję i przyznaję, że nie jestem już do tego zdolny.
        Byłbym śmieszny, gdybym podejmował takie próby.
        Ale Ty, Panie, powiadasz:
        “Kto we mnie wierzy, temu niczym orłu wyrosną skrzydła”
        Daj sercu mojemu dość siły, bym przyjął życie,
        tak jak Ty je dla mnie przygotowałeś.
        Nie zrzędliwie, nie żałośnie, nie w przygnębieniu, nie jako
        odchodzący, ale jako wdzięczny i przygotowany na wszystko,
        do czego mnie jeszcze powołasz.
        I abym temu sprostał, daj dość siły mojemu sercu.
        Amen.
    • philosophus Re: Czy w modlitwie może być coś niewłaściwego? 21.07.04, 22:09
      Dobry artykuł znalazłem u adwentystów:
      www.nadzieja.pl/czytelnia/artykuly/nowe/rozmowa_z_bogiem.html
      W.
    • marzek2 Re: Czy w modlitwie może być coś niewłaściwego? 21.07.04, 22:22
      Ja uważam, że modlitwa jest najlepszą rzeczą, jaką może robić człowiek w swoim
      kontakcie z Bogiem, jednym z najbardziej znanych sloganów chrześcijańskich jest
      definicja modlitwy jako właśnie rozmowy z Bogiem. A tak po mojemu, to rozmowa
      może być jakoś niewłaściwa, inna rzecz, że czasem Pan Bóg pokazuje nam przez to
      jakąś lekcję. Moim zdaniem Bóg na modlitwy typu "pokaraj go, bo ja go nie
      znoszę" albo "och, żeby się tylko nie wydało" po prostu odpowiada na nie, to
      znaczy nie spełnia takiej prośby. Choć temat "delikatny" bo z jednej strony
      można powiedzieć, lepiej nie krzyczeć na Pana Boga, kiedy się np buntujemy, ale
      z drugiej strony, przecież On i tak wie, co o Nim myślimy i w jaki sposób w
      danej sytuacji, co z tego że tego nie wypowiadamy w modlitwie... A może Pan Bóg
      woli niewłaściwe modlitwy, niż brak modlitw w ogóle?
    • adzia_a Re: Czy w modlitwie może być coś niewłaściwego? 22.07.04, 09:25
      Cóż, mnie się wydaje, że niewłaściwa jest tylko taka modlitwa, która jest
      niewłaściwa w oczywisty sposób (Gott straffe England - pamietacie Szwejka?
      Dobrotliwy Bóg miał się kąpać we krwi wrogów...). A do tego - nie wydaje mi
      się, żeby to w ogóle można było nazwać modlitwą, modlitwa zakłada otwarcie się
      na Boga i słuchanie Go, a nie przedstawienie Mu listy życzeń...

      Natomiast mam taką teorię, że Bóg chyba patrzy dość pobłażliwie na brednie,
      które nieraz do Niego wygadujemy w nieświadomości. Tak jak ja się uśmiecham,
      kiedy o 22:00 moja młoda prosi, żeby jechać do miasta do sklepu i kupić jej
      spineczkę do włosów z różyczką wink))) nie sądzę, byśmy mieli być karani za
      ułomne zrozumienie Jego nauk. On chyba wie, że nie do końca można nam ufać -
      przecież sam nas stworzył...
    • mama_kasia Re: Czy w modlitwie może być coś niewłaściwego? 28.07.04, 18:22
      Jestem po rekolekcjach wakacyjnych, rodzinnych,
      wspólnotowych rekolekcjach.
      Ich tematem w tym roku była właśnie modlitwa.
      Dużo pojawiło się spraw z tym związanych, ale to,
      co utkwiło mi najbardziej to fakt, że modlitwa jest
      łaską, darem od Boga. To nie ja wychodzę do Boga, ale
      to On jest pierwszy. To On zaprasza mnie do rozmowy
      ze Sobą.
      Inną sprawą jest jak wykorzytuję ten czas i czy w ogóle
      z niego korzystam.
      To może tak trochę obok wątku głównego, ale bardzo chciałam
      się tym podzielić.

      A to odnośnie tematu: "Modlicie się, a nie otrzymujecie,
      bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie
      swych żądz" (Jk 4,3) Czyli może być zła modlitwa.

      I jeszcze jedna sprawa. Na koniec naszych rekolekcji była
      eucharystia niedzielna, a na niej słowa: "Gdy Jezus przebywał
      w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z
      uczniów do Niego: Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan
      nauczył swoich uczniów." (Łk 11,1 ) Przypadek, że akurat
      takie słowa? Nie! Dar od Boga i uświęcenie całego trudu
      rekolekcyjnego.
      Chcę od Jezusa uczyć się modlitwy smile

      Pozdrawiam - Kasia.
    • woy1 Re: Czy w modlitwie może być coś niewłaściwego? 08.08.04, 04:23
      Niewlasciwa w modlitwie glownie jest postawa modlacego. Skutecznosc modlitwy
      zalezy od tego z jakim sercem przychodzimy do Boga. Bog zawsze wtedy odpowie w
      trojaki sposob: albo nie moge spelnic twojej prosby, albo spelnie ja pozniej
      lub spelnia ja natychmiast. Bog zna nasze pragnienia i widzi co jest wlasciwe a
      co nie, w modlitwie dziecka o ukochane zwierzatko jest duzo ufnosci jak do
      Ojca, i mysle, ze Bog bedzie na to inaczej patrzyl niz na np. odpusty za
      zmarlych. Zawsze sie zastanawiam, czy ludzie mysla, ze jak zaplaca ksiedzu za
      modlitwe to zmarly pojdzie do nieba.
      Pozdrawiam.
      • grrrrw Re: Czy w modlitwie może być coś niewłaściwego? 08.08.04, 11:40
        Moze jacys ludzie tak myslą, ale nie jest to nauka Koscioła Katolickiego.
        • woy1 Re: Czy w modlitwie może być coś niewłaściwego? 08.08.04, 22:49
          grrrrw napisała:

          > Moze jacys ludzie tak myslą, ale nie jest to nauka Koscioła Katolickiego.

          Nie jest wazne co jacys ludzie tam mysla tylko co tak naprawde Bog o tym mysli,
          Bog nie dzieli ludzi na katolikow i innych wyznawcow tylko na ludzi, ktorzy mu
          oddali serce i na tych, ktorzy nie zrobili tego.
          Napisane jest " Madrosc tego swiata jest glupota w oczach Boga" wiec opierajac
          sie tylko na tym stwierdzeniu bylbym ostrozny w poleganiu tak bezkrytycznie na
          naukach ludzkich.
          Patrzac na historie to kosciol katolicki jest troche mlodszy niz
          chrzescijanstwo.
          Nie chce tutaj nikogo atakowac, chcialbym tylko przedstawic obiektywne fakty.
      • sion2 Re: Czy w modlitwie może być coś niewłaściwego? 10.08.04, 14:32
        woy1 napisał:

        > Niewlasciwa w modlitwie glownie jest postawa modlacego. Skutecznosc modlitwy
        > zalezy od tego z jakim sercem przychodzimy do Boga.

        też tak sądzę: najważniejsza jest pokora czyli stawanie w prawdzie wobec Boga i
        ludzi

        Bog zawsze wtedy odpowie w
        > trojaki sposob: albo nie moge spelnic twojej prosby, albo spelnie ja pozniej
        > lub spelnia ja natychmiast. Bog zna nasze pragnienia i widzi co jest wlasciwe
        a
        >
        > co nie, w modlitwie dziecka o ukochane zwierzatko jest duzo ufnosci jak do
        > Ojca,
        tak, i ja też myslę, ze taka modlitwa nie jest "zła" przed Bogiem a jak dziecko
        urośnie to powoli zrozumie, że w niebie są ludzie i zwierzęta
        można dziecku dawać taką odpwiedź: Bóg kocha wszystko co swtorzył, więc na
        pewno zwierzątku, które umarło/zdechło nie jest źle


        i mysle, ze Bog bedzie na to inaczej patrzyl niz na np. odpusty za
        > zmarlych. Zawsze sie zastanawiam, czy ludzie mysla, ze jak zaplaca ksiedzu za
        > modlitwe to zmarly pojdzie do nieba.

        tak ja tez zastanawiam, zwłaszcza, że choć teologię katolicką studiowalam
        dzielnie przez 7 lat to nigdzie nie spotkałam się z nauką/przekonaniem, że
        pójście do nieba zależy od pieniędzy...
        i co więcej modlę się za zmarłych często i nikt mi za to nie płaci...

        zachęcam do odwiedzenia grobów chrześcijan z I i II wieku w katakumbach - pełne
        są inskrypcji z prośbą o modlitwę za zmarłego/ą X. smile))

        pozdr. Kasia

        • sion2 Re:kurcze błąd znowu... 10.08.04, 14:33
          mój oczywiście!
          miało być, ze w niebie są ludzie a nie zwierzęta... to ten upał smile))
        • mama_kasia Re: Czy w modlitwie może być coś niewłaściwego? 10.08.04, 15:05
          Tak przy okazji zastanawiam się, jak traktujecie
          tzw. dawanie pieniędzy na msze w jakiejś (jakiejkolwiek)
          intencji. Można to odbierać jako modlitwę za pieniądze.
          Jednak dla mnie jest to autentycznie ofiara, czyli zrezygnowanie
          z czegoś, dalej idąc swego rodzaju post w danej intencji.
          Myślę, że ważne jest właściwe zrozumienie tego gestu (czy to
          dobre słowo?)
          Czy ja to w ogóle zrozumiale napisałam smile?
          Kasia
          • sion2 Re: msza św. za pieniądze 10.08.04, 15:31
            czym jest Msza sw.?
            uobecnieniem zbawczej ofiary Jezusa na Krzyżu
            czy Jezus umierał za pieniądze? nie

            dajemy DOBROWOLNĄ ofiarę księdzu za to, że "pracuje" czyli sprawuje Mszę św.
            może być ona sprawowana w przeróżnych intencjach i także bez ofiary pieniężnej

            taki jest zwyczaj (i tylko zwyczaj) w KK
            w innych kościołach także jest tak, że wierni utrzymują swojego pasterza
            nigdy jednak nie ośmieliłabym się postawic zarzutu, ze wobec tego ten człowiek
            prowadzi zbór i głosi Słowo Boże "dla pieniedzy" lub "za pieniądze"
            • mama_kasia Re: msza św. za pieniądze 10.08.04, 15:52
              Mam nadzieję sion, że nie odebrałaś mojego postu
              jako mój zarzut smile
              No przecież ja wiem, że dajemy dobrowolną ofiarę
              i nie jest to modlitwa za pieniądze smile

              Jednak poszłabym dalej - że jest to też moja ofiara,
              a nie tylko dawanie księdzu ofiary za to, że "pracuje"
              czyli sprawuje Mszę św.
    • mamaemilii Re: Czy w modlitwie może być coś niewłaściwego? 10.08.04, 16:00
      A ja mysle, ze nie ma zlej modlitwy. Nawet jesli ktos modli sie o cos
      oczywistego dla nas, ze jest to zle, to ten ktos na pewno tak nie uwaza i modli
      sie w dobrej wierze... Inna sprawa jest ciagla edukacja w wierze. I w
      modlitwie. Nie zatrzymujac sie na jakims tam etapie i ciagle rozwijajac sie
      poznajemy nasze bledy i przeciez swiadomie nie popelniamy ich w nastepnych
      modlitwach.
    • bea.bea Re: Czy w modlitwie może być coś niewłaściwego? 10.08.04, 20:43
      Być może żle coś zrozumiałam , ale odniosłam wrażenie, że modlitwa to prośba i
      jej spełnienie moze nastąpić prędzej albo później...
      a ja uważam , ze modlitwa do rozmowa z bogiem , bez żadnych intencji.
      Mój dialog z moim mentorem, moge go prosić, ale nie oczekiwać spelnienia, ale
      mogę sie mu pchwalić , moge się mu pożalić, moge się znim pośmiać...myśle że
      modlitwa to bycie blisko boga....i nie musi być ona wyrażna w jakiś ustalony
      sposób,
      to mój osobisty kontakt, i mysle że bóg w swej doskonałości , doskonale wie
      jakie są nasze rzeczywiste intencje, niezależnie od tego jakich słów używamy.
      • woy1 Re: Czy w modlitwie może być coś niewłaściwego? 11.08.04, 00:13
        bea.bea napisała:

        > Być może żle coś zrozumiałam , ale odniosłam wrażenie, że modlitwa to prośba
        i
        > jej spełnienie moze nastąpić prędzej albo później...
        > a ja uważam , ze modlitwa do rozmowa z bogiem , bez żadnych intencji.
        > Mój dialog z moim mentorem, moge go prosić, ale nie oczekiwać spelnienia, ale
        > mogę sie mu pchwalić , moge się mu pożalić, moge się znim pośmiać...myśle że
        > modlitwa to bycie blisko boga....i nie musi być ona wyrażna w jakiś ustalony
        > sposób,
        > to mój osobisty kontakt, i mysle że bóg w swej doskonałości , doskonale wie
        > jakie są nasze rzeczywiste intencje, niezależnie od tego jakich słów używamy.

        Mysle, ze to nie jest tak dokladnie jak piszesz, jezeli przychodzisz do Boga
        jak do ojca to tez przeciez Go prosisz o rozne rzeczy. Jezus powiedzial:
        " O cokolwiek byscie prosili mego ojca w moim imieniu da wam..."
        Nie bujmy sie prosic Boga o wszystko, oczywiscie Bog wie co dla nas jest
        najlepsze. Mysle, ze najbezpieczniej to jest mu zaufac i oddac mu swoje zycie
        we wladanie.
        Jezeli chodzi o ofiare za prace ksiezy to w Starym Testamencie jest to opisane,
        kaplanami byli ludzie z rodu Lewitow a pozostale plemiona zydowskie skladaly
        dziesieciny aby kaplani mieli za co zyc. Takie praktyki sa stosowane w
        niektorych kosciolach protestanckich, ale wtedy nie placi sie za zadne
        nabozenstwa, sluby, pogrzeby. W kosiele katolickim ta sprawa jest
        nieuregulowana, choc w Niemczech placi sie jakies pieniadze na utrzymanie
        parafii, w Polsce boja sie tego wprowadzic bo wtedy by wyszlo ilu tak naprawde
        wiernych jest w danej parafii.
        Mam jeszcze jedno pytanie do ludzi myslacych i czytajacych.
        Chodzi o sama ide mszy, msza to inaczej ofiara, dlaczego Jezus jest ponownie
        ofiarowany na oltarzu bezkrwawo jezeli raz juz umarl na krzyzu i w momencie
        agoni powiedzia " Wykonalo sie ". Czy my to musimy ciagle powtarzac?
        • sion2 Re: do woy 11.08.04, 10:21
          nie jesteś katolikiem - to widać
          nie jesteś przyjaźnie nastawiony do katolików i ch wiary - to też wiadać
          na temat wiary katolickiej masz kompletnie nieprawdziwe wiadomości - to widać
          najbardziej

          mam więc prośbę: to forum NIE JEST miejscem dyskusji na temat w co lepiej
          wierzyc a w co nie, więc przestań prowokować katolików do obrony swojej wiary,
          mozesz zawsze wypowiadać się na "Chrześcijaństwie"
          dziwię się, że jeszcze nie zwrócona ci została uwaga przez moderatorkę

          dla twojej wiadomości: ofiara Mszy św. JEST UOBECNIENIEM ofiary na Golgocie, a
          nie jej ponowieniem
          uobecnienie oznacza "uczynieniem obecnym" wydarzenia, które dokonało się prawie
          2000 lat temu A NIE ZŁOŻENIEM KOLEJNEJ OFIARY przez Jezusa
          On umarł za nas wszystkich jednen raz - taka jest wiara katolicka

          a może jesteś Philosophusem?
          • woy1 Re: do woy 11.08.04, 22:43
            Droga sion, zaskoczylas mnie swoimi szybkimi osadami, bo czest jak cos robimy
            szybko to malo dokladnie, od razu przypielas mi latke antykatolika itp.
            Patrzac na ludzi mozemy z niej wylowic jednostki, ktore podczas swego zycia
            zastanawiaja sie nad tym, ze jak cos robia to po co i dlaczego, sa rowniez
            ludzie, ktorzy jak stado owiec ida tam gdzie te poprzednie poszly, ja do tej
            drugiej grupy ludzi nie naleze. Jak spojrzysz na KK to zobaczysz, ze jest KK
            ludzi takich jak k. Rydzyk, Jankowski, Bryk i jest rowniez KK ludzi takich jak
            sp. k. Tischner, gdy porownasz nauki tych przeciwstawnych grup zobaczysz, ze
            nijak do siebie nie pasuja a to ciagle ten sam KK, wiec prosze nie szufladkuj
            mnie po kilku zdaniach bo mnie nie znasz. Przeczytalem wczesniejsze Twoje
            wypowiedzi i odnioslem wrazenie, ze jestes osoba wrazliwa i troche chyba
            poraniona. Nie mozna tak od razu ludziom zarzucac nienawisci, czy tego uczyl
            nas Jezus?
            Pozdrawiam i zycze bozego blogoslawienstwa.
        • bea.bea Re: Czy w modlitwie może być coś niewłaściwego? 11.08.04, 18:26
          A ja pozostanę przy swoim smile) i powiem , że nie każda modlitwa musi być
          prośbą , bo jak piszesz o ojcu , ja nie zawsze kiedy rozmawiam z ojcem zaraz go
          o coś prosze...
          nie rozumiem dlaczego piszesz o sponsorowaniu koscioła, w moim wątku nic
          takiego nie miało miejsca, i sama nie wiem jaki jest mój stosunek do tego, ja
          daje jeśli chcę , a jeśli nie chce to żadna siła mnie do tego nie zmusi.
          Nie mam tak rozległej wiedzy, na temat religi i jakby nie wnikam poco i
          dlaczego....to jeśli chodzi o msze, wierze w boga i przyjmuje zasady jakie
          kościół mi przedkłada...chodze do kościoła bo mam taką potrzebę , może nie
          jestem idealną katoliczką , ale z tego to potem mnie rozliczą smile))
          • woy1 Re: Czy w modlitwie może być coś niewłaściwego? 11.08.04, 22:28
            Kazdy ma prawo do swoich pogladow, jezeli chodzi o przytoczone przyklady o
            datkach na kosciol to byl moj ogolny glos do dyskusji, odpowiedz na posta
            mamy_kasi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka