Dodaj do ulubionych

Atak Franciszkiem na Kościół

30.09.13, 11:38


Mamy nowe magisterium Kościoła: to dziennikarze przekręcający na liberalną modłę zdania papieża, wygłaszane w sytuacjach niezobowiązujących, np. w samolocie. Żurnaliści „streszczają” wypowiedzi Franciszka tak, by czytający mógł odnieść wrażenie, że papież zniesie celibat, zmieni stosunek Kościoła do aktów homoseksualnych czy rozwodów. Co zabawne, tak zatroskani o sprawy Kościoła są zazwyczaj ludzie do Kościoła nienależący. Rewolucji chcieliby dokonać z zewnątrz. To zwykła agresja.
Podobnie o finansowaniu Kościoła najgłośniej krzyczą osoby, które nie dają pieniędzy na ofiarę. A o dogmatach dyskutują ludzie w rzeczywistości owe dogmaty odrzucający z definicji.

Dziennikarz, którego nazwiska nie mam zamiaru wymieniać, przekonuje swoich czytelników, że papież dokonuje w Kościele aksamitnej rewolucji. Inny „ekspert” współczuje polskim biskupom, którzy jakoby przez całe życie ćwiczyli się, by mówić tylko o tych trzech sprawach: aborcji, antykoncepcji, gejach. Każdy, kto zna więcej niż choćby jednego biskupa, wie, że to całkowita bzdura.

Mamy do czynienia z atakiem Franciszkiem na Kościół. Przekręcający wypowiedzi Papieża dziennikarze próbują sprzedać wiernym liberalne idee o rozwodach, gejach czy in vitro. To agresja. Wkłada się w usta papieża słowa, których nie wypowiedział. Nie mówił na przykład ostatnio o „obsesji”. W biały dzień, bezczelnie włożono mu to słowo w usta.

Inny przykład ataku Franciszkiem na Kościół. „Gazeta Wyborcza” pisze, jakoby papież poprosił księży, by nie pobierali opłat za sakramenty. Nie, nie poprosił. Wezwał do delikatności w kwestiach finansowych. Papież jest orędownikiem ubogich, ale księża są ludźmi i nie żyją powietrzem. Żyją z ofiar. Jeśli gdziekolwiek są cenniki za sakramenty, powinny zostać wyrzucone. Ale Kościół nie może z dobrowolnej ofiary za swoją posługę zrezygnować.

Pamiętamy dobrze strategię kremówkową. Media kierowały uwagę ogółu na sympatyczne detale, zasłaniając kremówkowym szumem istotę wolnościowego przesłania Jana Pawła II. Dziś atak na Kościół jest o wiele bardziej brutalny. Wszędzie czytamy, że księża to pedofile, pazerni i rozbijający się maybachami za pieniądze wiernych. Jednak papież Franciszek ustawił wrogom Kościoła wysoko poprzeczkę. We włoskim internecie jest osobowością roku. Jego wpisy śledzą miliony internautów. Vice-kapłani, vice-biskupi z liberalnych mediów przestraszyli się niezwykle medialnego przywódcy Kościoła. I próbują zawłaszczyć jego przekaz. Nie mogą go zaatakować, bo odbiorcy ich odrzucą. Więc manipulują słowami biskupa Rzymu.

Są też ludzie, którzy piszą o sobie, że bardzo często czuli się przez Kościół wypychani poza ramy instytucji i poza ramy wspólnoty. I czują dziś, że papież zdaje się ich zapraszać znowu. To naprawdę dobra nowina. Jednak kiedy ci ludzie wrócą, spotkają się z niezmiennym przekazem na temat grzechu. Jezus nie potępiał grzeszników. Surowo potępiał grzech. I wtedy okaże się, czy mamy do czynienia z prawdziwymi synami marnotrawnymi. Bo to nie księża wypychają ludzi z Kościoła. Kościół opuszczają ci, którzy nie mogą pogodzić się, że coś, co z upodobaniem robią, Kościół nazywa grzechem.

Kościół jest dla wszystkich. Dla grzeszników i wątpiących również. Ale to nie oni zmienią Kościół tak, by przestał mówić, że grzech jest grzechem. To grzesznicy i wątpiący mogą zaczerpnąć z głębin Kościoła siłę, by skonfrontować swoje życie z przykazaniami Prawdy i Miłości. Jeśli zaś mają nadzieję, że dzięki papieżowi Franciszkowi będzie inaczej, łudzą się.

niezalezna.pl/46556-atak-franciszkiem-na-kosciol
Nic dodać, nic ująć - kwintesencja dokonań tzw. postępowych mediów. I tego typu informacjami jesteśmy zasypywani na okrągło. Kazdy argument, nawet papieskie wypowiedzi odpowiednio spreparowane są wykorzystywane do ataku na Kościół.
Ataku, którego oczywiście nie ma - zdaniem dziennikarzy - specjalistów od Kościoła i ich zwolenników.
Obserwuj wątek
    • andrzej585858 Re: Atak Franciszkiem na Kościół 02.10.13, 12:01
      I jeszcze jeden komentarz. W pewien sposób nie jestem zdziwiony tym zalewem naciąganych interpretacji wypowiedzi papieża. Współczesne społeczeństwo nie chce pogodzic sie z istnieniem takiego pojęcia jak "grzech".
      Niestety, udziela się to takze tym ktorzy uważają sie za postepowych i tolerancyjnych. Stąd tez tak często podnoszona kwestia miłosierdzia, wybaczania.
      Problem polega na tym że obok: słów o potrzebie wybaczania są także słowa będące warunkiem wybaczenia: - "idź i nie grzesz więcej".
      Czyny są grzeszne - nie człowiek. Zwłaszcza jeżeli ma szczerą chęć poprawy. Tego nie zmieni ani Franciszek ani żaden inny papież.
      Nie będzie akceptacji ani aborcji ani eutanazji ani małżeństw homoseksualnych oraz przeprosin za rzekomą homofobię propagowaną przez Kościół.
      Są to czyny grzeszne.
      • andrzej585858 Re: Atak Franciszkiem na Kościół 16.10.13, 09:48
        "Podczas wizyty Bolesława Bieruta w Moskwie 1 sierpnia 1949 r. Stalin tłumaczył, jak poradzić sobie z Kościołem - ostatnią przeszkodą na drodze do przejęcia totalnej kontroli nad polskim społeczeństwem: „Przy klerze nie zrobicie nic, dopóki nie dokonacie rozłamu na dwie odrębne i przeciwstawne sobie grupy - mówił. Propaganda masowa to rzecz konieczna, ale samą propagandą nie zrobi się tego, co potrzeba... Nie, nastawiacie się na rozłam... Bez rozłamu wśród kleru nic nie wyjdzie”. (prof. Andrzej Nowak, „Czas walki z Bogiem. Kościół na straży polskiej wolności” (Wydawnictwo Biały Kruk, Kraków 2011)".

        Przytaczając powyższe zalecenia Stalina ks. Siedlanowski trafnie diagnozuje obecna sytuację. Zdumiewające zjawisko jakim jest przedstawianie wypowiedzi papieża jako coś diametralnie innego od wypowiedzi jego poprzedników jest najlepszym potwierdzeniem tego że sposób myslenia zaprezentowany przez generalissiumusa nie jest już tylko widmem przeszlości. W dalszej części artykułu autor tak opisuje naszą rzeczywistość:

        "Czasy się zmieniły, metody w swoim ogólnym zamyśle pozostały takie same. Spektakl medialny ostatnich dni, uczynienie z eksksięży - Obirka, Węcławskiego vel Polaka czy Bartosia - ekspertów od Kościoła w zamian za miano celebryty i stałe miejsce w programach publicystycznych, prezentowanie w karykaturalny sposób postaci papieża Franciszka (w taki sposób, aby zbudować mur pomiędzy papieżem i „nic nierozumiejącą” resztą hierarchii, nie mówiąc już o kościelnych „dołach” „niemających pojęcia”, co to ubóstwo i, o zgrozo, jeżdżących samochodami, a nie rowerami i autobusami do pracy!), fałszowanie nauczania Kościoła, tak, aby obrzydzić je wiernym".

        www.opoka.org.pl/biblioteka/P/PR/echo201329-proste.html
        To nie jest tylko pokazywanie zła obecnego także w Kościele, piętnowanie nagannych zachowań czy też tropienie przestępstw dokonywanych przez duchownych. Takie działania sa jak najbardziej zrozumiałe i czasem warto zmusić obecne także w Kościele, biurokratyczne struktury do działania. Ale to tylko przykrywka.
        Najważniejszym zadaniem w tej chwili dla wiernych to niepoddawanie sie tej propagandzie ktora usiłuje postawić mur pomiedzy papieżem a hierarchią, a co za tym idzie doprowadzic do rozłamów wśród wiernych.

        Jeden z ojców pustyni abba Arseniusz powiedział tak:
        "Jeżeli Boga szukamy, On się nam objawi, a jeśli Go zatrzymujemy, zostanie z nami". - Gerontikon 48.
        Jeżeli będziemy szukac Boga a nie własnej chwały - nie ulegniemy zwątpieniu.
        • andrzej585858 Re: Atak Franciszkiem na Kościół 28.11.13, 14:07
          Zastanawiam się jak określić poczynania polskich feministek i list Kongresu Kobiet do papieża Franciszka. Niestety, mamy w dalszym ciągu z widoczną od dłuzszego czasu strategią tzw. postępowych środowisk polegających na wywołaniu konfliktu pomiędzy polska hierachią KK a papieżem, a przynajmniej na przekonaniu wierzacych że taki konflikt istnieje.
          Oto dobry papież i źli polscy biskupi. Wygląda na to że bardzo przeszkadza niektórym środowiskom fakt że jakos Polacy nie bardzo chcą ulegac nowemu totalitaryzmowi.
          Stwierdzenia jakie można znaleźć w tym liście są wręcz zadziwiające:

          "Jesteśmy zbulwersowane i bezradne w obliczu rozpętanego szaleństwa nienawiści. Od kilku
          miesięcy hierarchowie, księża, katecheci, katoliccy publicyści krytykują tak zwaną „ideologię gender”" - szaleństwo nienawiści naprawdę trzeba mieć bardzo wybujałą wyobraźnię aby posługiwać się takim określeniem. Zapominają przy tym że tego typu ideologie sa krytykowane przez Kościół od dawna. Mieszanie przy tym kwestii równości z tym co proponuje gender jest celowym mieszaniem pojęć.
          To, o czym mowia polscy biskupi, księża, katecheci jest tylko i wyłącznie realizacją nauczania Kościoła. Realizacją tego, o czym bardzo wyraźnie mowił papiez Benedykt XVI:

          "- Kościół powtarza swoje wielkie "tak" dla godności i piękna małżeństwa jako wiernego i płodnego wyrazu sojuszu między mężczyzną a kobietą, zaś "nie" dla takich filozofii, jak gender, wynika z faktu, że wzajemność między kobiecością a męskością jest wyrazem piękna natury, jakiej pragnął Stwórca."

          www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/benedykt-xvi-nie-dla-filozofii-gender,301120.html
          Ciekawe, dlaczego wtedy nie pisano listów protestacyjnych do papieża? No, ale to pewnie był ten "niedobry" papież w przeciwieństwie do dobrego Franciszka.

          "– Z połączenia materialistycznej wizji człowieka i wielkiego rozwoju technologii wyłania się antropologia w swych podstawach ateistyczna. Zakłada ona, że człowieka redukuje się do funkcji autonomicznych, umysł do mózgu, ludzką historię do przeznaczenia samorealizacji – wskazywał Benedykt XVI." - czy Kościół może popierać tego typu ideologię, nawiązującą do marksistowskiej wizji świata? Wizji traktującej religię jako narzędzie ucisku i przemocy, do wizji uprzedmiotowiającej człowieka?

          Zadziwiający list. Pomijam fakt że Kongres Kobiet w zaden sposob nie może uchodzić za głos kobiet, jest to bowiem organizacja o jednoznacznie ideologicznym zabarwieniu, a tym samym nie może być głosem wszystkich kobiet.
          Ciekawe, jak jeszcze długo będzie prowadzony atak na polski Kościół w ten właśnie sposób.

          Tekst listu:
          www.tvn24.pl/list-kongresu-kobiet-do-jego-swiatobliwosci-papieza-franciszka,375271,s.html
          • otryt Re: Atak Franciszkiem na Kościół 28.11.13, 14:48
            Henryka Bochniarz @ Company napisały:

            >i budowaniu atmosfery grozy wokół wolności kobiet,
            >to znaczy prawa do stanowienia o swoim życiu i życiu rodziny.

            Fajny ten list. To raczej śmieszne niż straszne. Zapomniały napisać Franciszkowi o prawie do aborcji, jako podstawowym prawie człowieka, o które usilnie walczą od lat. Ciekawe czy Franciszek im odpowie? I czy pochwalą się tą odpowiedzią?

            Można się pośmiać, obawiam się jednak, że w którymś momencie sam Franciszek stanie się celem ataków tych środowisk. Gdy zorientują się w końcu, że nie uda im się rozegrać przeciwko sobie Franciszka i biskupów. Kiedyś komuniści próbowali skłócić ze sobą dobrego biskupa Wojtyłę i złego prymasa Wyszyńskiego. Znane są ich gry operacyjne, by tego dokonać. To wszystko jest opisane. Nędzne i żałosne, bo ci którzy próbowali to zrobić widzieli tych wielkich ludzi przez pryzmat własnej małości i projektowali własne myśli, ubecką i komunistyczną mentalność na ludzi Kościoła. A potem się dziwili, że to im się nie udaje. Jedyne co im do głowy wówczas przychodziło, to intensyfikacja działań, zwiększanie nakładów, środków i ludzi zaangażowanych w skompromitowanie bądź skłócenie. Tak będzie i teraz.
            • andrzej585858 Re: Atak Franciszkiem na Kościół 28.11.13, 20:40
              otryt napisał:


              >
              > Fajny ten list. To raczej śmieszne niż straszne. Zapomniały napisać Franciszkow
              > i o prawie do aborcji, jako podstawowym prawie człowieka, o które usilnie walcz
              > ą od lat. Ciekawe czy Franciszek im odpowie? I czy pochwalą się tą odpowiedzią?
              >
              Być może odpisze, albo po prostu odpowie tak jak ma w zwyczaju - w homilii. A na razie mamy bardzo ciekawą wypowiedź bp Pieronka który raczej nie nalezy od ulubionej przez p. Środę opcji "radiomaryjnej":

              "Niechże ta pani będzie troszkę bardziej pokorna i niech nie podszywa się pod naukę. Jak chce się o coś zapytać, to niech pyta. A nie stawia tezy: ja, oto tutaj, nauka, chce odpowiedzi od biskupa Rzymu, aby mnie nie napastowali i nie mówili, że ja jestem ideolożką. Bo jest. Z całą pewnością z każdej dziury "gender" wypływa wniosek, że jest to ideologia"

              Bo to jest ideologia - pomimo tego że tak bardzo zwolennicy tej ideologii odżegnują się od takiego określenia - to jest ideologia.
              Tak jak podkresla to bp Pieronek w odpowiedzi na stwierdzenie:

              " Magdalena Środa stwierdziła niedawno, że pierwszym ideologiem gender był Jezus, bo uważał, że ludzie są równi.

              Tak też mówili komuniści: - pierwszym komunistą był Jezus Chrystus. To jest typowe - odwrócić kota ogonem i jest nowa ideologia."

              Otóż to - odwracanie kota ogonem - taka jest metodologia gender.
              Przecież nikt nie twierdzi że to źle, że kobiety maja prawo głosu, że maja prawo do kształcenia sie, do uczestniczenia w zyciu politycznym i gospodarczym. Nikt rozsądny nie jest przeciwny równemu traktowaniu kobiet i mężczyzn w życiu społecznym, podobnie jak nikt nie bedzie akceptował przemocy wobec kobiet. Ale tez nikt rozsądny nie zgodzi sie na takie pojmowanie równosci ktore polega na tym, że kobiety nie są kobietami, a mężczyżni nie są mężczyznami.
              Nie wolno uczyć dzieci, ze nie istnieje coś takiego jak kobieta i mężczyzna, że w pojmowaniu plci najwazniejsze są uwarunkowania kulturowe. I co najbardziej istotne - nie wolno odbierac rodzicom, w imię jakiejkolwiek ideologii, prawa do wychowywania dzieci, a zwłaszcza do zawłaszczania przez państwo tego prawa w imię jakiejś wydumanej ideologii.
              Gender - pomimo wielu pozytywnych elementów - nie jest już tylko nauką - zostało zawłaszczone przez lewicową, a tak naprawdę lewacką ideologię.
              A przed tym trzeba bronic się i ostrzegać - gdyż jest to nowy totalitaryzm

              Teskt wywiadu z biskupem Pieronkiem:
              wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/bp-tadeusz-pieronek-ja-jestem-juz-wiekowy-nie-dam-sie-nabrac-na-takie-gierki/8mygt
              • otryt Światełka w tunelu 29.11.13, 10:14
                andrzej585858 napisał:

                >A na razie mamy bardzo ciekawą wypowiedź bp Pieronka który raczej nie nalezy
                > od ulubionej przez p. Środę opcji "radiomaryjnej":

                Nie znałem tej wypowiedzi Pieronka. To kolejne światełko w tunelu, że ta druga strona nie może liczyć już na tego biskupa. Nie rozumiem dlaczego aż tak bardzo drażni ich nazywanie gender ideologią? I chcieliby nazywać to filozofią? Filozofia ze swej natury poszukuje prawdy nie zważając na żadne interesy, ani poszczególnych grup, ani nawet władców. To umiłowanie czystego rozumu. A ideologia służy interesom jakichś grup poprzez mącenie ludziom w głowach, wciskanie im do głowy fałszywych teorii, zwykłego i często prymitywnego kłamstwa. Oczywiście ideolodzy nie mówią w stu procentach kłamstwa, wśród tego co mówią zdarzają się elementy prawdy: równość w prawach wyborczych, równość płacy za tę samą pracę, ochrona kobiet przed przemocą. To o czym pisałeś wyżej. Nikt rozsądny tego nie neguje. A oni z tym do papieża startują, jakoby był z tym problem. Jednocześnie w liście ani słowa o aborcji, in-vitro i homozwiazkach, czyli o sprawach, które najbardziej leżą im na sercu. Może dzieci w gimnazjum taką gadkę by kupiły, ale przecież nie papież i inni wybitni teologowie z Watykanu. Dlatego to jest śmieszne. I myślę, że śmiech jest najbardziej skuteczną bronią na to zjawisko. Chyba, że śmiechu zakażą.

                Tak naprawdę, to oni w większości oni sami w to nie wierzą (No może jedynie poza Wandą Nowicką). Niech świadczy o tym reakcja posłów na słowa posła Biedronia: „To były stwierdzenia poniżej pasa, które są niegodne tego parlamentu.”. Gdy Biedroń powtórzył „poniżej pasa” cały Sejm pokładał się ze śmiechu, także lewa strona.

                Za komuny też tak było. W zaciszu domowym i w gronie zaufanych pluli na PZPR ile wlezie. Ci sami ludzie w sytuacjach oficjalnych zajmowali pryncypialne stanowisko, co do joty zgodne z wytycznymi partii. Nie inaczej jest dzisiaj. Link zawiera reakcję Sejmu na słowa posła Biedronia:


                www.youtube.com/watch?v=g71QxX-2ZjA
                Ale tych światełek w tunelu jest więcej. Dorota Masłowska, niegdyś nadzieja tamtej strony sporu cywilizacyjnego, w którą sporo zainwestowano, dziś mówi poważnie o potrzebie relacji z Bogiem. Zbuntowana Agnieszka Chylińska obrzucająca kiedyś ze sceny festiwalowej wulgarnymi wyzwiskami swoich nauczycieli, dziś mówi o wartościach płynących z posiadania dzieci i rodziny.

                Wielką sprawą jest pierwszy przegrany przez Adama Michnika proces sądowy, który wytoczył Rafałowi Ziemkiewiczomi za to, że w felietonie użył określenia, że Michnik terroryzuje ludzi oddając sprawy w ręce rozgrzanych sędziów. Przypomnę, że wcześniej Michnik wszystkie procesy wygrywał. A było tego sporo: dwie sprawy wytoczone profesorowi Andrzejowi Zybertowiczowi i po jednej poecie Jarosławowi Markowi Rymkiewiczowi, Robertowi Krasowskiemu, Jerzemu Targalskiemu, Tomaszowi Sakiewiczowi, Jarosławowi Gowinowi oraz IPN-owi.

                Myślę, że upadek tej ideologii będzie raczej przebiegał w atmosferze farsy niż tragedii. Papież od samego początku swojego pontyfikatu wzywa nas do radosnego przeżywania Ewangelii. W tych dniach wydał Adhortację, która jest wspaniała. Naprawdę warto ją przeczytać.

                Pozdrawiam


    • plater-2 Re: Atak Franciszkiem na Kościół 28.11.13, 15:44
      ...byłem dziennikarzem :] Ja znałem języki, nie mnie uczyć jak pisać wprost, to, co łatwiej można pisać wspak. Wtedy myśl się zrodziła - niechcący być może,zem się z krajem tym związał - jak mogłem najgorzej.
      Pamietam "szpiegostwo, dywersje, sabotaz i szkodnictwo gospodarcze kleru".
      Pamietam wypowiedzi - ze kierownik episkopatu obywatel Stefan W. za dużo sobie pozwala i spoleczenstwo i tak poznalo sie na tym szpiegu Watykanu..

      Szkodnictwo kleru niemodne, chodzi o kase tylko jeszcze nie mam pomyslu, jak ma byc rozegrane. Inne interesy inny uklad polityczny. Troche sie gubie, ale intensywnie "ogladam ze zrozumieniem" TV.

      Pojawily sie juz nowatorskie smile))))) propozycje przerobienia palacow biskupich na zlobki. zaskakuje mnie to i zastanawiam sie, kto to wymyslil. Na pewno nie dzieci. Sa na tyle madre, ze wola wlasne domy, ale kto ?
      • andrzej585858 Re: Atak Franciszkiem na Kościół 30.12.13, 11:58
        Nie ma jednak jak postęp. Oto polska lewica odkryła jakie jest największe zagrożenie dla Kościoła już nawet nie w wymiarze lokalnym, ale wręcz ogolnoświatowym. Oczywiście - polscy biskupi.
        Urzedujący w dalekim Watykanie papież Franciszek sam nie poradzi sobie w tym starciu i może nie dac rady piatej kolumnie niszczącej Kościół. Ale ma potęzne i niespodziewane wsparcie. Jak zwykle lewica wykazuje czujność i spieszy z pomocą zgodnie z najlepszymi internacjonalistycznymi wzorcami:

        ." Polskie środowiska lewicowe i liberalne powinny się w tę perswazję zaangażować i wspomóc Franciszka w jego trudnej walce z hierarchicznym feudum, którą w każdej chwili może przegrać; nie stać z boku, mówiąc, że to nie nasza sprawa. "
        i najciekawsze zdanie:

        "Nie powinniśmy zostawiać losu polskich katolików w rękach polskiej władzy kościelnej.".

        www.krytykapolityczna.pl/felietony/20131226/zbuntowani-hierarchowie
        Musze przyznać że nie myślałem że w po tylu latach od "podobno" upadku systemu socjalistycznego będę czytał podobne wypowiedzi wziete jakby żywcem z "Trybuny Ludu". Ponownie lewica próbuje skonfliktować biskupów z wiernymi, ponownie probuje stworzyć wrażenie że istnieje konflikt pomiedzy papiezem a polskimi biskupami.
        Jednak lewica w pogoni za władzą jest niereformowalna. Zastanawiający jest ten zapał w niesieniu pomocy polskim katolikom. Ale to chyba było już przerabiane?
        • plater-2 Gierek chcial dobrze... 05.01.14, 14:47
          To juz bylo wiele razy:
          Car batiuszka dobry - bojary zle.
          Stalin słonko, Stalin swieci.... tylko jego mysl wypczyli fałszywi przyjaciele...
          Gierek chcial dobrze tylko mial wspolpracownikow - oszustow...
    • plater-2 ???????? !!!!!!!! 28.11.13, 15:58
      tygodnik.onet.pl/wwwylacznie/skandal-z-tlumaczeniem-adhortacji-lud-bozy-moze-byc-madrzejszy-od-biskupa-franciszek/ewwyf
      Czy ktos jest w stanie zdobyc link do obu tekstow ????? Bede wdzieczna bardzo !!!!!!!
    • plater-2 traitor translator 28.11.13, 16:39
      Juz sobie poradzilam. Przepraszam za zamieszanie. Tłumcz zle przelozyl.

      Angielski:
      helping those who lag behind and – above all – allowing the flock to strike out on new paths

      Francuski:
      pour aider ceux qui sont restés en arrière et – surtout – parce que le troupeau lui-même possède un odorat pour trouver de nouveaux chemins

      Niemiecki:
      um denen zu helfen, die zurückgeblieben sind, und – vor allem – weil die Herde selbst ihren Spürsinn besitzt, um neue Wege zu finden

      Włoski:
      per aiutare coloro che sono rimasti indietro e – soprattutto – perché il gregge stesso possiede un suo olfatto per individuare nuove strade

      Portugalski:
      para ajudar aqueles que se atrasaram e sobretudo porque o próprio rebanho possui o olfacto para encontrar novas estradas

      Hiszpański:
      para ayudar a los rezagados y, sobre todo, porque el rebaño mismo tiene su olfato para encontrar nuevos caminos

      Polski:
      by pomóc tym, którzy zostali z tyłu, ponieważ jest pasterzem swojej owczarni, jego węch pozwala mu rozpoznać nowe drogi


      Niestety - okazuje sie, ze "trzoda", "stado" "owczarnia" posiada węch - nie biskup.

      Głupi ten tłumacz z francuskiego - wystarczyłoby, żeby zmienił w polskim tłumaczeniu "owczarnia" na "stado" i nikt by niezauwazyl, bo nie byloby przeklamania - tekst dawalby prawo do podwójnej interpretcji. Nie wiadomo byloby, kto ma ten wech.


      Czy tekst byl pisany po francusku przez papieza ? Cy po hiszpańsku ? Wydaje mi sie, że z tekstu hiszpanskiego nie wynika kto ma "wech". I stado i papiez sa rodzaju meskiego .....
      • justyna.ada Re: traitor translator 29.11.13, 11:26
        el rebaño mismo to jest "samo stado", tak jak np. po francusku le troupeau lui-même

        Tłumacz prawdziwy by tego nie przełożył w życiu z jakiegokolwiek języka w ten sposób, jak brzmi zacytowany fragment po polsku, bo w każdym z nich jest czarno na białym że stado samo w sobie ma węch smile)
        • plater-2 Re: traitor translator 29.11.13, 20:43
          forum.gazeta.pl/forum/w,244931,148265473,148265473,Tlumaczenie.html
        • plater-2 Re: traitor translator 29.11.13, 20:48
          Piekne wyroby. I ja sie tym zajmuje - ale skupilam sie na ptaszkch i zabawkach
          Wchodzisz na forum "robotki na drutach".
          • andrzej585858 Papież katolikiem 12.02.14, 10:06
            Oczekiwania naszych lewicowych elit wraz z tzw. "postępowymi" katolikami na zmianę nauczania Koscioła pozostają nadal oczekiwaniami. O zgrozo - papież okazał sie nie dość, że katolikiem, to jeszcze myśli podobnie jak abp Michalik.
            Mam nadzieję ze oznacza to koniec walki z Kościolem z użyciem wyrwanych z konekstu słów papieża Franciszka.
            Komentarz zamieszczony na Frondzie bardzo dobrze oddaje stan rozczarowania naszych lewicowych oraz "postępowych" publicystów.


            "Adam Szostkiewicz rozczarowany Franciszkiem ostrzega lewicowców, by nie dali się uwieść gestom papieża. Franciszek bowiem nie tylko nie zgodzi się na eutanazję czy aborcję, ale wręcz mówi Michalikiem.

            „Niech nas nie zmylą gesty Franciszka. Są mocne i wyraziste, wyrażają dobre emocje i sympatię do ludzi, budują pozytywny wizerunek Franciszka i w konsekwencji Kościo,la. Ale to za mało, by pokładać w papieżu tak wielkie nadzieje, jak czyni to katolicka lewica, a nawet część niewierzących. Może ich czekać niepotrzebne rozczarowanie” - oznajmia Szostkiewicz.

            Dlaczego? Bo – jak zauważa z żalem Szostkiewicz – Franciszek pozostaje ortodoksyjnym katolikiem. „Wspomniana ankieta na synod o rodzinie z pewnością nie posłuży papieżowi i biskupom do likwidacji celibatu, dopuszczenia kapłaństw kobiet czy pobłogosławienie małżeństw homoseksualnych, zgody na aborcję i eutanazję” - użala się Szostkiewicz, dostrzegając, że papież jednak jest katolikiem.

            A jakby tego było mało, w czasie ostatniej wizyty ad limina, wskazuje publicysta „Polityki”, „Franciszek miejscami niemal mówił Michalikiem”. „I nie mógł mówić inaczej, bo tak myśli” - oznajmia."
            www.fronda.pl/a/koniec-zludzen-lewicy-papiez-katolikiem-oznajmia-szostkiewicz,34417.html
            • andrzej585858 Re: Papież katolikiem 26.04.14, 10:37
              Miałem nadzieję że szukanie za wszelką cenę jakichkolwiek rys w wypowiedziach papieża Franciszek za pomoca których będzie można obwieścić zmiany w nauczaniu Kościoła, jest już poza nami.
              Niestety - nie doceniłem inwencji mediów goniacych za sensacją, a zwłaszcza tych dla których nauczanie Kościoła jest symbolem braku tolerancji, homofobii, patriarchatu - jednym słowem upartego tkwienia w mroku średniowiecznych zabobonów.
              Oczywiście pierwsza była niezawodna GW opisując telefoniczną rozmowę papieża z rodaczką w trakcie której miały paść takie oto słowa, powołując się na brytyjski dziennik "Independent"
              "..., miał jej wprost powiedzieć, że "osoba rozwiedziona, nie robi nic złego, przystępując do komunii" i dodał, że "właśnie zajmuje się zmianą prawa", które zabrania rozwodnikom przyjmowania sakramentu.".

              wyborcza.pl/1,75477,15849337,Papiez_Franciszek_do_zony_rozwodnika__mozesz_przyjac.html
              ale to było za mało. "Fakt" rozszerza wypowiedź papieża o nastepujące słowa:
              "Odrobina wina i chleba nikomu nie szkodzi" -
              fakty.interia.pl/tylko-u-nas/news-papiez-franciszek-dal-nadzieje-rozwodnikom-niezwykla-rozmowa,nId,1415121
              Ignorancja w tym przypadku jest wręcz niesamowita - tego typu wypowiedź w ustach katolika, a tym bardziej w ustach papieża jest czymś co jest kompletnie sprzeczne z tym co rozumiemy pod pojeciem Eucharystii, a tym samym nie mogły paść z ust papieża.

              Nie po raz pierwszy mamy do czynienia z tego typu dowolną interpretacją słów papieża. Nie na wiele zdają się w takim przypadku komunikaty rzecznika Watykanu:

              "Tak więc to, co na ten temat upowszechniono, wychodząc właśnie od relacji osobistych i następnie wyolbrzymiano w mediach, nie jest wiarygodne i jest źródłem nieporozumień oraz zamętu.
              "Należy więc unikać wyciągania z tej sprawy konsekwencji dotyczących nauczania Kościoła" - czytamy w komunikacie "
              .

              Tylko że tego typu komunikat dotrze do mniejszej ilości osób niż utrzymane w sensacyjnym tonie artykuły zamieszczone na pierwszych stronach gazet oraz portali internetowych mediów które raczej nie słyną z pozytywnego stosunku do nauczania Kościoła.
              W ten oto sposób nieustannie stawia się w centrum wyimaginowany obraz Kościoła - dobry papież który chce słuchac ludu i dostosować Kosciół do wymogów współczesnego świata - czytaj zgodnego z lewicową i feministyczną wizją tego świata - a złą i skostniałą hierarchią oderwaną od rzeczywistości.

              Nie dajmy się omamić tym fałszywym informacjom.
              • andrzej585858 Re: Atak Franciszkiem na Kościół 20.01.15, 10:29
                Miałem nadzieję że próby przeciwstawienia wypowiedzi papieża Franciszka dotychczasowemu nauczaniu Kościoła w wykonaniu naszych zwolenników linii "kościoła wyborczej" należą do przeszłości. Niestety - nie doceniam inwencji osób zatroskanych o rozwój Kościoła.
                Ironizuję, ale gdy czytam komentarze do ostatniej wypowiedzi papieża dotyczącej odpowiedzialnego rodzicielstwa to przecieram oczy ze zdumienia.
                Tak jakby po raz pierwszy Kościół mówił o odpowiedzialności. No, ale jeżeli za najwazniejsze słowa papieża uważa się wypowiedź w której stwierdza że :
                "niektórzy sądzą, że - wybaczcie mi moje słowa - po to, by być dobrymi katolikami, powinniśmy być jak króliki. - Nie - podkreślił papież."

                to trudno dziwić sie temu podnieceniu. Oto papież który dystansuje się od dotychczasowego nauczania Kościoła - mówi o odpowiedzialnym rodzicielstwie, jednym słowem jeszcze chwila a dostosuje nauczanie Kościola do postulatów środowisk lewicowych.

                A wystarczy przecież siegnąć do "Haumanae vitae" encykliki Pawła VI - o tym swoim wielkim poprzedniku papiez Franciszek mówi jako o "proroku" - siegnąć do wcześniejszych wypowiedzi papieży czy siegając wstecz do Ojców Kościoła a zwłaszcza św. Jana Chryzostoma który określił rodzinę jako domowy Kościół pisząc m. in.:

                "Gdzie bowiem duchowa nauka, tam i umiarkowanie i skromność i dobroć; gdzie mąż, żona i dzieci, połączeni zgodą, przyjaźnią i węzłami cnót, tam pośrodku przebywa Chrystus".

                Do symboliki rodziny jako kościoła domowego bardzo często odwoływał się także św. JP II. Tak więc nic nowego nie mówi papież Franciszek. Jedyna różnica polega na tym że nie mowi tego językiem teologii do czego byliśmy przyzwyczajeni. I to jest jedyna różnica - no i ta zmiana powoduje że sa środowiska które koniecznie chcą w nich dostrzec jakiś sygnał dzieki ktoremu będą mogły obwieścić - oto istnieje konflikt, a może dojdzie do jakiejś schizmy?

                Dziwne to podejście, zwłaszcza jezeli nieustannie deklaruje się przywiązanie do wiary - ale to już kazdy w swoim sumieniu musi odpowiedzieć jaka jest to wiara. W kazdym bądź razie nie ma żadnej sprzeczności pomiedzy wypowiedziami papieża a nauczaniem Kościoła. Kreowanie sztucznych konflików jest w tym przypadku czymś absurdalnym.
        • plater-2 Re: traitor translator 28.01.15, 09:44
          Przyszło mi do głowy, ze nie przez przypadek Jezus mówił o sobie jako o pasterzu stada owiec.

          Owce sie wiedzie, prowadzi, ida za glosem. Inne zwierzeta pedzi przed soba. W jednym i drugim przpadku pasterz zna droge i cel.
          • plater-2 czy instrument niestrojny czy muzyk się myli ? 12.10.15, 10:03
            Nie mialam sie czasu w lecie zajmowac kwestia tlumaczenia, ale ktos dal ciala bo tłumaczył z angielskiego albo .....


            1. Wiki podaje, ze papiez napisal po łacinie. Nigdzie tego tekstu nie ma !

            2. Pierwsze tłumaczenie polskie znamy, było w "Gościu" - by pomóc tym, którzy zostali z tyłu, ponieważ jest pasterzem swojej owczarni, jego węch pozwala mu rozpoznać nowe drogi Czyj wech - po polsku nie wiadomo.To juz rozgryzłam...



            Aktualne tłumaczenie jest na DEONie - podaje zapach


            Hiszpański
            zapach olor m aroma m węch olfato m

            Francuski
            węch odorat m zapach odeur ż zapach (przyjemny) parfum m

            Włoski węch (człowieka) olfatto m węch (zwierzęcia) fiuto m
            zapach odore m miły zapach profumo m

            Angielski
            zapach smell zapach (przyjemny) fragrance
            węch smell . węch fig inf (wyczucie): nose

            An evangelizing community gets involved by word and deed in people’s daily lives; it bridges distances, it is willing to abase itself if necessary, and it embraces human life, touching the suffering flesh of Christ in others. Evangelizers thus take on the “smell of the sheep” and the sheep are willing to hear their voice. An evangelizing community is also supportive, standing by people at every step of the way, no matter how difficult or lengthy this may prove to be.

            Wdzięczna jestem za wszelkie sugestie i tekst po łacinie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka