andrzej585858
02.08.14, 13:02
"Europę czeka epoka pogańska" - taki tytuł ma wywiad jakiego udzieliła pochodząca z Francji prof. Chantal Delsol. Tekst tego niezwykle interesującego wywiadu można przeczytać tutaj:
www.deon.pl/religia/wiara-i-spoleczenstwo/art,917,europe-czeka-epoka-poganska.html
Tutaj chciałbym zwrocic uwage na kilka zdań, które, moim zdaniem, stanowia bardzo trafną diagnozę zagrożeń przed jakimi staje Europa. Jednym z nich jest coraz wyrazniejsze odchodzenie od korzeni kultury europejskiej.
"Wcześniej to chrześcijaństwo wyznaczało pewne granice, których człowiek starał się trzymać, choć nie zawsze był temu wierny. Teraz paradoks polega na tym, że nie wiadomo gdzie są granice i czy one w ogóle istnieją. Dąży się do tego, aby jednostka była coraz bardziej wolna, aby wszelkie różnice kulturowe i obyczajowe zostały zatarte."
Ta swoiście pojęta wolnośc przejawiająca się przede wszystkim w wierze iz to człowiek własnymi siłami opierając sie wyłącznie na nauce i tworzonym przez siebie zasadom może stworzyć złudzenie raju tutaj na ziemi, doprowadziło w efekcie do eskalacji zbrodni na niespotykana w historii skalę. Teraz ideologie faszystowskie i komunistyczne zastępuje ideologia relatywizmu moralnego.
"Faktycznie obecny jest we współczesnej kulturze silny nurt nihilistyczny polegający na relatywizowaniu wszelkich wartości. Jest to nurt, który nie tyle stawia sobie za cel budowę jakiejś nowej formacji kulturowej, lecz który dąży do zburzenia antropologii zbudowanej na gruncie chrześcijańskim. Przykładem myślenia nihilistycznego jest legalizacja małżeństw homoseksualnych." - tak diagnozuje współczesna kulturę prof. Delsol.
Taka postawa prowadzi nawet wśród chrześcijan do tego co p. prof "nazywa" faryzeizmem" a co w naszych realiach bardzo często jest utozsamiane z tzw. "katolicyzmem otwartym".
"Jestem katolikiem, głoszę wartości chrześcijańskie, idę na Mszę, ale w Boga nie wierzę. Wymagam od dzieci, by były dobrymi chrześcijanami, ale ja sam wcale od siebie tego nie wymagam. Jest to pojmowanie chrześcijaństwa wyłącznie jako pewnej ideologii. We Francji można było być "bardzo katolickim" a jednocześnie niewierzącym. W ten sposób przeżywane chrześcijaństwo nikogo nie pociągnie, a raczej obrzydzi mu Kościół." - bardziej odpowiada mi okreslenie używane przez papieza Franciszka ktory nazywa takich ludzi "pomalowanymi przez chrzescijaństwo".
Ale jest w tym wszystkim także nadzieja. Oto jak p. prof. przedstawia sytuacje Kościoła we Francji:
"Bardzo duża część księży i wiernych była uwiedziona marksizmem, w tym tak istotne kościelne struktury jak Akcja Katolicka." - efektem przenikania idei lewicowych był całkowity marazm Koscioła, i jest to także jednoznacznym dowodem na to że nie można służyć dwom panom:
"Księża przepowiadali wówczas syndykalizm, apelowali o rewolucyjną przebudowę struktur społecznych, a nie głosili Ewangelii" - także i unas w chwili obecnej można zaobserwować podobne tendencje. Klasycznym przykładem jest tutaj chociażby ks. Lemanski.
Ale jest na to rada:
"Po tym kilkunastoletnim okresie upadku przyszło jednak odrodzenie. Odrodził się nowy, młody Kościół. Jest to Kościół dynamiczny, konserwatywny w dobrym znaczeniu tego słowa, bez jakichkolwiek wpływów marksizmu. Na gruncie filozoficznym nawiązujący do św. Augustyna i tomizmu, personalizmu chrześcijańskiego, arystotelizmu."
Powrót do Tradycji, wyeliminowanie wszelkich oznak wpływów myśli lewicowej może przynieść tylko dobre efekty:
"Bardzo ciekawy jest szczegół dotyczący ławek w kościołach. W latach 60. wszystkie ławki usunięto z kościołów, gdyż miały one klęczniki, a wówczas głoszono, że człowiek został tak wywyższony przez Boga, że nie powinien przed nim klękać. Ławki z klęcznikami zastąpiono więc krzesłami. Dziś młodzi usuwają krzesła na bok, pozostawiając pustą posadzkę, aby móc na niej uklęknąć. Ten szczegół jest wymowny."
Taki właśnie powinien być Kosciół - ma być wspólnotą wiernych, miejscem gdzie obecna jest wiara a nie ideologia.
"W sumie więc nie ma co biadać nad sytuacją chrześcijaństwa we Francji. Jest to Kościół dość elitarny, ale któremu udało się odbudować silny dynamizm apostolski oraz znaleźć właściwe drogi dotarcia do współczesnego człowieka." - tak podsumowuje sytuację Koscioła we Francji prof. Delsol.
Bardzo ciekawy i inspirujący wywiad - Kosciół we Francji, jak widac otrzasnął się z wszelkich miazmatów ideologii marksistowskiej, warto więc biorąc pod uwagę doświadczenia KOścioła francuskiego nie dopuscić do podobnej sytuacji w Polsce. A niestety, nie jest z tym najlepiej. Środowiska tzw. "katolików otwartych" mając potężne wsparcie GW prowadzą niesłychanie energiczną kampanię dezinfomującą i prowokującą nieustanne konflikty poprzez przeciwstawianie hierarchii - wiernym.