Dodaj do ulubionych

katecheci....

23.09.04, 21:54
tu Was mam, spodziewacie sie mrozacej krew w zylach opowiesci ? smile)))
Nic z tego smile))
Ostatnia lekcja religii mojej corki:
Pani przyniosla wloczke. Kazdy w klasie po kolei mial wziac do reki motek,
rozwinac i rzucic do kogos ( do kazdego trzeba bylo rzucic !). Zanim sie
rzucilo trzeba bylo powiedziec dobre cechy tej osoby ( moja corka powiedziala
o kolezance - sympatyczna i kolezenska, o sobie dowiedziala sie - dobra i
usmiechnieta). Nie bylo niezrecznej sytuacji. Okazalo sie, ze kazdy ma jakies
dobre cechy. To byla nic milosci.Oplatala cala klase. Potem wymieniali
grzechy, jakie moga te nic przerwac - klotnia, obrazanie sie, bojka - Pani
przecinala nic. I potem rozmawiali , jak Jezus moze pomoc w takiej sytuacji.
I jak ja moge narzekac ?
a jak to u Was wyglada
Obserwuj wątek
    • marzek2 Re: katecheci.... 23.09.04, 22:27
      Dla mnie bomba smile) Można ściągnąć ten pomysł na szkółkę niedzielną u baptystów ?
      • mader1 Re: katecheci.... 23.09.04, 22:49
        Mozna wszedzie sciagnac smile O ile Ona juz nie sciagnela z takiej Szkolki
        Niedzielnej smile
    • mama_kasia Re: katecheci.... 23.09.04, 22:31
      U mojego syna była też lekcja z włóczką. Pani (jako Bóg smile
      trzymała jeden koniec, a dziecko drugi. Potem pani przecinała nić,
      aby pokazać grzech. Następnie wiązała włóczkę (to była spowiedź).
      I jeszcze cięła i wiązała. Każda kolejna spowiedź zbliżała dziecko
      do Boga smile))
      Robili też rysunek. Była narysowana półka z butelkami i pudełkami,
      na których napisane było: spowiedź, modlitwa, przebaczenie...
      Pod spodem narysowany był sznurek z suszącymi się ubraniami
      z napisem dusza. A kałuża pod nimi to były różne grzechy.

      Też nie narzekam smile)
    • ania.silenter_exunruzanka Re: katecheci.... 24.09.04, 09:21
      Bardzo mi się podoba taka lekcja religiismile. Choć moje dziecko jeszcze na
      religię nie chodzi (Bóg jeden raczy wiedzieć jak rozwiążemy z mężem ten
      problem - religia w szkole i szkółka u adwentystów, czy to się da pogodzić??),
      pamiętam moje lekcje religii - katechetów, szczególnie jednego, który grał
      dobrze na gitarze i ładnie śpiewałsmile - byłam bardzo mała.
      pozdrawiam
      • sion2 Re: przykra sprawa 24.09.04, 11:11

        przepraszam że zepsuję wątek, ale zajrzyjcie sobie na forum jajka - skopiował
        jedną wypowiedź z waszego wątku po to, żeby grzmieć na zacofanych i
        demagogizujących niewinne dzieci

        napisałam wczoraj na niego skargę i zaraz napiszę następną
        on robi to z radością dlatego, że wypowiedziało się tu parę osób za tym, zeby
        kazdy mógł czytac forum, żeby nie czynić forum ukrytego
        dlatego tez jajek jest coraz bardziej zuchwały i bezczelny: bez zgody twórców
        watku kopiuje zwierzenia i problemy na swoje forum bądź na "Chrześcijaństwo" po
        to aby się posmiać z wierzących

        zastanówcie się czy nie dołączyć się do skargi się także, gdyż nie zawsze jest
        słusznym milczeć gdy wszyscy i wszystko związane z Bogiem jest notorycznie
        wysmiewane
        a jest taki adres gdzie zgłasza się prośbę o wykasowanie czegos bo ktoś
        postąpił wbrew regulaminowi ani kogoś obraził itd.

        jajek: nie zgadzam się na skopiowanie tej wypowiedzi ani umieszczenie linku do
        niej, ani jej sparafrazowanie na twoim forum
        bo już widzę twoją rekację: "katocenzura" "Kościół katolicki mnie
        atakuje" "jestem prześladowany przez wyznawców <jedynej słusznej...> " itd.
        • mader1 Re: przykra sprawa 24.09.04, 14:33
          No patrz, jakie zrodlo inspiracji.... szczegolnie jak tam nas nie ma smile
        • carla7 Re: przykra sprawa 24.09.04, 16:43
          Kasiu.
          Chyba niepotrzebnie się tak denerwujesz. Obgadywanie cudzych problemów,
          kopiowanie wypowiedzi i wyśmiewanie się z nich na innym forum bez udziału autora
          wątku, świadczy o braku kultury i złym wychowaniu. Pisze, że jesteśmy zacofani?
          Niech sobie pisze. Nie jest moim autorytetem, jego opinie ani mnie grzeją, ani
          ziębią. Cieszę się, że nie występuje na naszym forum. Tych z jego udziałem po
          prostu nie czytam.
          Podtrzymywanie jego wątków tylko go nakręca. W niektórych kręgach jak piszesz
          "wszyscy i wszystko związane z Bogiem jest notorycznie wyśmiewane". Tak było i
          będzie, dopóki ludzie nie nauczą się szanować wzajemnie, będą się wyśmiewać z
          innych religii, z innych zachowań, z innych ludzi.
          To o czym piszesz jest przykre, ale ja wolę przeznaczać siły i energię na
          robienie czegoś pozytywnego, niż walkę. "Wojen nie prowadzi się aby wygrać.."
          Mam wrażenie, że facet jest uzależniony, ma bardzo dużo wolnego czasu i dla
          niego dzień bez internetu to dzień stracony.
          Wirtualne życie?
          Naprawdę nie ma czego zazdrościć!!!
          MOŻNA SKOPIOWAĆ NA INNE FORUM


          • sion2 Re: przykra sprawa 24.09.04, 17:41

            Nie chodzi mi o walkę... czy każda reakcja na chamstwo/kłamstwo/brak
            kultury/itp. jest do razu "walką"?

            chodzi raczej o pewne zasady, żeby przynajmniej zauważyć, że nie możemy tutaj
            na forum pisac o swoich sprawach, o wierze, o relacji z Bogiem bez lęku o to,
            ze zostanie to wysmiane w innym miejscu w Internecie
            można powiedzieć: internet jest publiczny, cały swiat może przeczytać co ty
            napiszesz i to prawda
            jednakże w swej naiwności sądziłam że można oczekiwac kultury, poszanowania
            przekonań innego człowieka, jego relacji z innymi i wolności w dokonywaniu
            wyborów - takie zasady (podobno) deklaruje demokracja
            wszystko zależy jakie kto ma pojęcie wolności, juz Tacyt powiedzial "wolnosć to
            nie samowola" czyli parafrazując "moja wolnośc kończy się tam, gdzie zaczyna
            sie wolność drugiego człowieka" i szkoda że tylko niektórzy tego przestrzegają

            poza tym zauwazmy, że gdyby ktoś założył forum antyżydowskie w sensie
            wysmiewania zwyczajów religijnych Żydów (nie ich jako nacji) - od razu byłby
            krzyk, "antysemityzm" "nietolerancja" "uprzedzenia światopoglądowe" itd.
            więc nie można napisac że "Żyd się głupio kiwa w czasie modlitwy" - bo to
            będzie złamanie regulaminu, ale wolno napisac ze "Msza katolicka to ciemnota i
            zabobon"

            wolno także zakładać fora walczących z religią chrześcijańską a już szczególnie
            z katolicyzmem
            nie wolno smiać się z pejsów Żyda ale wolno z sutanny księdza
            itd. itd.

            nie piszę tego w celu dyskusji ani "walki" (ani nie mam nic do Żydów)- jest to
            po prostu smutny przykład naszej rzeczywistości

            cieszy tylko fakt, że przeczy to ewidentnie teorii spiskowej "czarni przeciw
            reszcie ludzkości" jajek_ogolonych i wszystkich innych - bo gdzież ten spisek w
            mediach, skoro mozna pluc na wierzących, a zwłaszcza na katolików ile wlezie?

            MOŻNA KOPIOWAĆ wink
            • isma Re: przykra sprawa 24.09.04, 17:51
              Kasia,
              (przepraszam, ze psuje watek, ale sprawa jest wazna).
              to nie chodzi o naiwnosc.

              Ale tak po prostu jest: wszystko, co sie mowi i robi publicznie, trzeba mowic i
              robic odpowiedzialnie, to znaczy ze swiadomoscia tego, ze nasza postawa nie
              zalezy od tego, z jaka reakcja sie spotka.

              Dla mnie to, co ja sama robie w internecie, nie rozni sie w swojej istocie od
              tego, co robie w zyciu - ani tam ani tu swiadomie nie jestem anonimowa
              (pamietacie, jak blyskawicznie "zdekonspirowala" mnie Marzek?).

              O czym nie chce pisac, bo uwazam to za intymne (np. o erotycznej stronie mojego
              malzenstwa, chi, chi), o tym nie pisze w necie, podobnie jak nie mowie osobom
              trzecim w realu.

              A o czym chce pisac i mowic - na przyklad o swojej wierze - o tym pisze i
              mowie. Za swiadomoscia, ze mozna odniesc sie do tego ze zla wola.

              Uszy do gory, Sionku. Duzo dobrego sie dzieje przez siec. Tak duzo, ze warto w
              niej byc, nawet jesli czasem bywa przykro. Podobnie jak w swiecie, w ktorym
              wierze, dobro przewaza nad zlem wink))
              • sion2 Re: przykra sprawa 24.09.04, 18:45

                wiem, ze internet jest publiczny i nie jestem zdziwiona, że ktos jest chamski
                i nie umieszczam tutaj intymnych informacji,napisałam także, ze nie wnikam w
                intencje jajka dlaczego skopiował moje wypowiedzi i mój wątek na swoje forum
                chodziło mi wyłącznie o zasadę, że w kulturalni ludzie nie robią tego bez zgody
                autora wątku
                i nie podobają mi się takie konsekwencje mojego wystąpienia, że aby nie byc
                kojarzona jako "chora i bez pracy" oraz z "sion2 wymiekła" musiałabym zmienić
                nicka - powypisywał na mnie list gończy po Internecie wink

                to nie ja postąpiłam nieetycznie (eh, to takie wyeksploatowane słowo dziś) lecz
                jajek, więc on powinien ponieśc tego konsekwencje a nie ja

                i tylko tyle chciałam rzec - żebyscie przypadkiem teraz nie sądzili że
                napisałam stos petycji do Administratorów pt "zróbcie coś z jakiem" wink

                po prostu czasem trzeba powiedzieć "nie!"
          • ania.silenter_exunruzanka carla7 nic dodać nic ująć 24.09.04, 18:07
            moim zdaniem nie ma się czym ekscytować - nudziarzsad.
            pozdrawiam
          • marzek2 Re: przykra sprawa 25.09.04, 11:31
            Popieram carlę w 100 %! A co mi tam? Przecież w "realu" nawet nie wiesz, kto i
            co o Tobie powtarza, kto się z Ciebie śmieje...
            W końcu w Piśmie czytamy, że błogosławieni jesteśmy, gdy prześladowania
            cierpimy, choć marne to prześladowania w porównaniu z tym, co dzieje się z
            chrześcijanami w innych krajach... Ja wiem jedno - Bóg nie pozwoli się z siebie
            naśmiewać i niekoniecznie potrzebuje do tego naszej pomocy w postaci walk z
            trollami.
            • marzek2 Re: przykra sprawa 25.09.04, 11:34
              Poczytałam sobie wcześniejsze posty i - jak zwykle - z ismą też się zgadzam.
              Jeśli piszę coś na forum, to znaczy, że liczę się z niemiłym dla mnie
              wykorzystaniem tego, jeśli chcę zachować coś tylko dla siebie- nie piszę o tym
              po prostu, poza tym zawsze są skrzynki prywatne do przyjaciół z forum smile)
        • yezyk Re: przykra sprawa 25.09.04, 14:34
          ja przeczytałam co on tam nawypisywał.
          i mam tylko jedną uwagę (nie chcę się wypowiadać na jego forum bo to trochę tak
          jakbym go popierała, ale wydaje mi się, że jajek i tak to przeczyta), że bez
          grzechu też można zbliżać się do Boga, po prostu zwijając kłębek poprzez dobre
          życie, więc obraz z kłębkiem nie jest uproszczeniem.
          pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka