Modlitwy naszych dzieci

29.10.04, 13:13
Jasne, ze roznie z tym bywa: mamo, jestem zmeczona, moge sie pomodlic na
lezaco? albo: Panie Boze, prosze Cie, zeby jutro basen byl otwarty...
Ale kiedys w czasie wieczornej modliwty Najstarsza powiedziala: i dziekuje Ci
Panie Boze za zmeczenie i ziewanie. Piekno tego zdania mnie porazilo i musze
przyznac, ze od tego czasu inaczej patrze na zmeczenie, bo naprawde jest za
co dziekowac! Napiszcie, podzielmy sie ze soba tym, czym wzbogacila nas
modlitwa z naszymi dziecmi.
    • netus Re: Modlitwy naszych dzieci 29.10.04, 13:24
      O bardzo nas ubogaciła i to wiele razy. Kilka miesięcy temu Maciej (5,5roku) w
      modlitwie powiedział: i prosze cię Panie Jezu, żebysmy zawsze w Ciebie
      wierzyli.
      Ostatnio w domu jest więcej modlitwy, jest dla nas ogromna radością, że dzieci
      same chłona ten "styl". Wsiadając do auta zaczynamy się modlić i to sami
      ciągna, jeżeli pominiemy Zdrowaś Mario, oni nam o tym przypominają.
      Podziele sie też czymś bardzo trudnym. Raz z mężem sie kłócilismy. Raz. Mąż
      wyszedł z domu, połozyłam chłopców do łóżek i (to było ok. 1,5roku temu) i nie
      chciałam się z nimi modlić. Wtedy starszy sam mówi o modlitwie. Zawstydzona
      zaczęłam się modlić z nimi. Maciek wtedy powiedział, prosze cię Panie Jezu,
      żeby tatus przytulił mamusie jak wróci.
      Mąż wrócił i jeszcze czytaliśmy bajki. Usiadł koło mnie na podłodze i mocno
      przytulił i przeprosiliśmy sie. Maciek wtedy powiedział dziękuję Panie Jezu.
      To była pierwsza kłótnia w domu. Nawet bez krzyków tradycyjnej kłótni. Po
      prostu same nerwy bez słów. A oni to wyczuli. Nie zapomnę tego nigdy.
      • glupiakazia Re: Modlitwy naszych dzieci 29.10.04, 13:36
        Piekne. Az mi ciarki przeszly po plecach. Dziekuje
      • netus Re: Modlitwy naszych dzieci 29.10.04, 13:43
        Jest też mnóstwo takich dzieiciecych spraw w ich modlitwach. Od traktowania
        modlitwy nielmal jak zaklęcia do bardzo komretnych rzeczy. Ubiegłej zimy
        chłopcy modlili sie cichutko żeby Pan Jezus pomógł im wejść na
        najbardziej "ślizgającą" górke bez naszej pomocy.
        Były tez prosby o to żeby nas lubiły wszystkie kotki, o to żeby maam wreszcie
        poszła do fryzjera (sic!). Zawsze nas rozczulaja, bo świadczą o ich
        wrażliwości. Do nas też przychodzą z najmniejszymi sprawami, to nie widze w tym
        nic złego, że proszą też do swoich spraw Pana Jezusa.
        • mama_kasia Re: Modlitwy naszych dzieci 29.10.04, 13:49
          Ale napisz, jak do tego doszło, że mają taką wrażliwość.
          Czy to dlatego, że jest u Was regularna modlitwa z dziećmi?
      • mama_kasia Re: Modlitwy naszych dzieci 29.10.04, 13:47
        Wzruszające...
        Mądre te Wasze chłopaki smile
        • netus Re: Modlitwy naszych dzieci 29.10.04, 14:39
          Dziękuję.
          Nie wiem skąd sa wrażliwe, może zregularnej modlitwy, bo modlimy sie z nimi
          codziennie. Czasem oni chcą sami bez nas się pomodlić. Pozwalamy im na to. Ta
          ich wrażliwość nie jest taka we wszystkim widoczna. Jasio musi mieć dzień na
          publiczna modlitwę... Zawze uczestniczy, ale nie zawsze po swojemu potem
          rozmawia. Od jakiegośczasu kategorrycznie odrzucaja Biblię. Nie wiem czy
          dobrze, ale ni eczytamy skoro nie chcą.
          Dużó z nimi rozmawiamy o modlitwie. Pytali po co jest modlitwa, po co mają
          Panu Bogu opowiadać wszystko, jak on jest zawsze z nimi? Opowiadałam, kochanej
          osobie bez końca można opowiadać o swoich radościach i smutkach. Nie mamy
          patentu na postawę w modlitwie, nasi rzadko klękają, jesli juz to na 2s.
          A jeszcze przypomniało mi sie, jak Jasiu pytał mnie niedawno czy Pan Bóg jest
          wszędzie?
          tak Jasiu wszędzie.
          A w baloniku jak pęknie tez jest? ( Misiowy ten nas zJasiu )
          • kasiagleb Re: Modlitwy naszych dzieci 11.05.05, 17:05
            rzadko się odzywam, ale to pytanie Jasia
            tak mnie wzruszyło, że postanowiłam podzielić się swoim doświadczeniem
            z początku roku
            szykowałam się do operacji, więc mój Jaś codziennie w modlitwie
            prosił, "żeby mamę nie bolało"
            któregos dnia na koniec dołożył: "no i żeby się nie obudziła"
            następnego dnia to samo, przerażona zapytałam:
            Jasiu dlaczego nie chcesz, żebym się obudziła?
            No bo przecież jak lekarz będzie ci grzebał w brzuchu a ty się obudzisz,
            to będzie bolało, to lepiej sobie śpij
            no to spałam, zgodnie z życzeniem

            pozdrawiam
            Kasia mama Jasia
            • mama_kasia Re: Modlitwy naszych dzieci 11.05.05, 19:44
              smile) Kasiu, super ta modlitwa.
            • glupiakazia :)))))) n/t 12.05.05, 09:18

    • marzek2 Re: Modlitwy naszych dzieci 30.10.04, 17:11
      Zuzia czasem nas załamuje, bo ma tendencje do modlitw w stylu "Panie Boże
      dziękuję Ci za to, że nie jestem taka jak MIka, która dziś...." - no może nie
      tak dosłownie, ale klimat jest podobny niestety sad( Poza tym od czasu do czasu
      pojawiają się schematy, powtarzane codziennie bez względu na porę dnia,
      wydarzenia itp, np ostatnio było "dziękuję Ci za piękny dzień" i tyle. Wczoraj
      próbowaliśmy zachęcić ją do jakichś konkretów no i doczekaliśmy się smile) - "Panie
      Boże dziękuję Ci za ten piękny dzień... za naszą rodzinę... za mamę, tatę,
      Mikę....no i dziękuję Ci... ZA MNIE! (z radosnym uśmiechem na twarzy). Najpierw
      się roześmialiśmy, ale potem tak się zastanowiłam... pomyślałam sobie, kiedy
      ostatni raz dziękowałam Bogu za samą siebie, za to, że jestem, że mnie powołał
      do życie?
      • netus Re: Modlitwy naszych dzieci 31.10.04, 07:52
        To jest w dzieciach wspaniałe: brak kompleksów. Właśnie my czasem myslimy o
        sobie w kategoriach złych" że jesteśmy zbyt mało tacy albo tacy. A dzieciaki są
        wszystkim zachwycone i naprawdę trzeba się tego od nich uczyć. Skorzystam od
        waszej Zuzi- dziekuję
      • alex05012000 Re: Modlitwy naszych dzieci 02.11.04, 16:36
        nie była to modlitwa sensu stricte, ale mnie rozczuliło, wzruszyło, wczoraj na
        grobie mojej ukochanej babci-prababci Oli(zmarła nam 30 sierpnia tego roku)
        płaczę, więc Ola pyta dlaczego, no to ja nato, że mi smutno i źle bo jej nie ma
        i już nie będzie, że za nią tęsknię, że czuję sie samotna... a Ola na to, "to
        ja się tobą zaopiekuję! tobą, i tatusiem, i babcią Reną (moja mama)" ... rogate
        to moje dziecko, a czasami takie złote... potem mówi, gdyby babcia żyła
        pokazałabym jej moją nową żyrafkę, a ja na to, ze babcia nas widzi z nieba i
        żyrafkę też
        w sobotę byłyśmy też na grobie mojego ojca i pradziadków Oli, których nigdy nie
        widziała, ale kojarzy, twój tata i mążbabci Reny mówi,
        p.s. a wiecie od kogo jest Żyrafka ???? od Ismy! z którą spotkałyśmy sie. w
        realu w sobotę!!!!! - pozdrawiam smętnie, bo bardzo mi tej mojej ukochanej
        babuni brakuje ... - maria mama alex
    • lolinka2 Re: Modlitwy naszych dzieci 11.05.05, 12:18
      moja córcia startuje dopiero jeśli chodzi o samodzielne modlitwy (ma 3 latka),
      ogólnie się mocno religijna zrobiła ostatnio. Kilka podsłuchanych, cytuję:
      "Jehowo, dziękuję Ci za książkę, i za rózne fajne gierki i kulki, za gitarę i
      komputer i za studium. Przez Jezusa Chrystusa, Amen". Albo:" Jehowo, dziekuję za
      pierogi, Amen" (przed jedzeniem). Fajnie patrzeć jak w takim małym serduszku
      rodzi się ufność wobec Władcy Wszechświata, ze chce mu mówić o wszystkim co się
      dla niej liczy. Pracujemy teraz nad przepraszaniem i prośbami smile)
      Karolina

      P.S. brat mojego męża w bardzo szczeniecych latach prosił w modlitwie: "...i
      żeby nas czarownica nie złapała" smile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja