mama_kasia
15.09.05, 10:59
Ambicje własne, ambicje naszych dzieci, tzw. wyścig szczurów,
chęć bycia najlepszym (może tylko w jednej dziedzinie, a może
w wielu), chęć bycia docenianym, sukcesy i porażki... Takie różne
myśli chciałam zawrzeć w tym jednym temacie.
Jacy jesteśmy? Na ile dążymy do bycia najlepszym w świecie? Jak
to nas doskonali, a jak niszczy? Czy przenosimy to na dzieci?
Czy mamy z tym problem, czy wręcz przeciwnie, to nas nie dotyczy?
Bo ja jednak trochę jestem zniewolona chęcią bycią "naj". Nie we
wszystkim, ale w wybranych dziedzinach i owszem. I to jest dla mnie
problem.