mamalgosia
29.11.05, 15:14
Na początku zaznaczam, żeby na mnie nie krzyczeć. pomyśleć możecie, żem
głupia, ale prosze mi tego nie pisać, please.
Czytam różne Wasze historie domowe, zresztą nie tylko Wasze. Obserwuję też
moich znajomych. I rodzi się we mnie takie pytanie: czy to wszytsko: adwenty,
wzruszenia, bajki, zaangażowanie... czy to wszytsko może wyjść w domu, w
którym sa tylko chłopcy?
Tak, jestem wstrętną matką: marzyłam o dziewczynce. Gdy dowiedziałam się, ze
będzie syn, długo płakałam. Oczywiście teraz go bardzo kocham, itp. Ale
trzymała mnie przy zyciu nadzieja na to, że drugie dziecko będzie córka. Nie
było - jest drugi synek.
Nie chcę pisać o tym ,jak ich kocham, bo myślę, że to każda matka wie. Nie
chcę tez pisać o tym, że należy się godzić z wolą Bożą - bo to wiem.
Ale tak jakoś martwię się, ze w domu, w którym nie ma córeczki nigdy nie
będzie tak ciepło, jak w domu, w którym dziewczynka jest
Nie wiem, kto tu się wypowie - bo z tego co czytam, to wszytskie macie
córeczki