Dodaj do ulubionych

lekcje religii LO :-(

03.03.06, 12:00
Chyba mam dziś zły dzień.
(albo lepszy bo coś piszę a nie tylko czytam smile

Mam problem z lekcjami religii w szkole – LO
Może coś mi doradzicie

Zawsze miałam mieszane uczucia jeśli chodzi o religię w szkole. Były już
wątki o tym - wszystko zależy od tego na jakiego nauczyciela sie trafi.
Teraz mam problem z Młodszym
Opowiadał wczoraj (baardzo rzadko zdarza mu się coś mówić – to inna sprawa) o
szkole
Lekcje prowadzi ksiądz, są raczej bardzo luźne. Ale niektóre teksty mnie
przeraziły.
Np.
AIDS jest przez to że murzynki z małpkami ...
Jak odbiorą tacy młodzi ludzie taki tekst podany na poważnie, jak przeniosą
potem swoją ocenę, swój stosunek do tego księdza na innych księży , na ...
swoją wiarę??

No i biję się z myślami. Z księdzem rozmawiać nie pójdę – nie zmienię
przecież jego przekonań, podejścia do prowadzenia lekcji, autorytetu u
dzieciaków. Napisać młodemu karteczki, że od dziś przestaje uczęszczać na
religię nie bardzo chcę, w końcu coś ważnego też może tam usłyszeć i nigdy
nie wiadomo kiedy jakieś słowo do człowieka dotrze.

Póki co powiedziałam, ze pozwolę mu nie chodzić jak znajdzie sobie grupę-
wspólnotę w kościele gdzie będzie mógł się rozwijać.
Obserwuj wątek
    • mamalgosia Re: lekcje religii LO :-( 03.03.06, 12:08
      oj, jak ja znam takie teksty sad( Np. "szufladki w katalogu w bibliotece to tak
      sie wsuwają jak Żydzi do krematorium", czy przypadkiem nie mówimy o tym samym
      księdzu?
      Tragediasad((
      • sion2 Re: lekcje religii LO :-( 03.03.06, 13:01
        Choć zaraz niektórzy mi przypiszą ze ja zawsze bronię księzy i koscioła
        (nieprawda, sama miałam w IV klasie podstawówki księdza-idiotę) - to jednak jako
        osobą co dzień mająca doczynienia z dziećmi ze szkoły podstawowej, mające liczne
        grono koleżanek nauczycielek i bez pzrerwy sie z nimi konsultującą oraz sama
        będąca po praktykach w nauczaniu początkowy smile)))

        powiem ci że dzieci mają targikomiczną zdolnośc do przekręcania wypowiedzi
        dorosłych bądź zauważenia tylko jednego apektu
        nie wiem ile razy słyszłam w ciągu ostatniego 1,5 roku o aferach w pokojach
        nauczycielskichsię rozgrywających gdy do skzoły przylatuje zrozpaczony
        tatuś/mamusia gdyz dziecko tak "zacytowało" wypowiedź
        pani/pana/katechetki/księdza że tenże wyszedł/ła na rasistę, komunistę, fanatyka
        bądź kompletnego ignoranta.

        tak wiem, że twój syn jest w liceum czyli wiek poważny tylko wiesz.... mnie
        akuart ten tekst zabrzmiał jak nastolatkowy dowcip, słyszłałam takie i jeszcze
        gorsze własnie w wykonaniu młodzieży gimanzjalno-licelanej

        na twoim miejscu najpierw ustaliłabym czy te słowa powiedział rzeczywiscie ksiądz
        i jeśli tak to poszłabym obowiązkowo do szkoły, nie rozumiem dlaczego nie chcesz?
        czy jesteś PEWNA że znasz poglądy księdza?

        albo ksiądz chciał wyjśc na "cool" przed młodzieżą i dlatego tak powiedział
        w każdym razie jesli to on powiedział - zdecydowanie nieprzystoi żeby duchwny i
        w ogóle wychowawca tak się wyrażał... ja bym działała smile

        w ogóle zauważyłam jakąś dziwną biernośc w ludziach, na przykład na forum naszym
        ostatnio pojawiło sie kilka skarg jedna po drugiej na
        - zawyżone opłaty za sakrament
        - na katechetkę
        - na księdza od religii

        ale o ile kojarzę żadna z tych osób nie chciała i nie chce pójsć do tego, który
        ją czy dziecko skrzywdził, nie chce pogadąc z księdzem/katechetką tylko pisze o
        tym na forum .... i zawsze Sion radzi "idź, działaj, zrób coś, sprawiedliwośc
        jest po twojej stronie" smile)).

        ja jestem zwolenniczką zmieniania rzeczywistości wokół siebie gdy jest
        niesprawiedliwa dla mnie smile
        • my-cha Re: lekcje religii LO :-( 03.03.06, 14:47
          No dobrze, wiem
          To może być nastolatkowy dowcip
          Jak znam młodego, to nawet mógł wymyślić- przekręcić, żeby nie chodzić, bo dużo
          osób już zrezygnowało.

          Rzeczywiście powinnam najpierw ustalić prawdę
          No i iść rozmawiać jeśli coś naprawdę było nie tak
          Ale
          jeśli rezygnują, to znaczy że nie jest dla nich na tyle autorytetem, żeby
          zostali i chodzili.
          I pod tym względem rozmowa chyba nic nie zmieni.

      • mary_ann Re: lekcje religii LO :-( 03.03.06, 13:33
        mamalgosia napisała:

        > oj, jak ja znam takie teksty sad( Np. "szufladki w katalogu w bibliotece to
        tak
        > sie wsuwają jak Żydzi do krematorium", czy przypadkiem nie mówimy o tym samym
        > księdzu?
        > Tragediasad((


        Mamałgosiu, powiedz, proszę, że ten ksiądz nie pracuje juz po tym tekście w
        szkole. Proszę!!!
        Bo i on, i ten opisywany przez my-chę to niewątpliwie przypadki kwalifikujące
        się do natychmiastowego dyscyplinarnego zwolnienia...
        • mamalgosia Re: lekcje religii LO :-( 03.03.06, 14:35
          nie, nie, to tylko był przykład "pięknego" powiedzonka w tym samym stylu. On
          chyba nigdy nie pracował w szkole, to był tekst do studentów. Ale studentów też
          można zgorszyć, prawda?
          • mary_ann Re: lekcje religii LO :-( 03.03.06, 15:41
            Oczywiście, że zgorszyć można każdego. I takie teksty będa tak samo drańskie
            niezależnie od tego, do kogo będą kierowane. Chodziło mi tylko o szczególną
            sytuację nauczyciela - osoby, było nie było, publicznej.
            • mamalgosia Re: lekcje religii LO :-( 03.03.06, 15:43
              wiesz, nauczyciel akademicki też nauczyciel. Przyznam, ż etrochę z nim
              wojowaliśmy, nawet naskarżyliśmy na niego, ale w związku z czym innym. jego
              powiedzonek nie wywlekliśmy. A pewnie trzeba było

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka