alinaw1
13.04.06, 17:57
Wszak Triduum Paschalne rozpoczyna się od Mszy Wieczerzy Pańskiej. Od lat
staram się aby te trzy dni były wyjątkowe, zakończone wielką radością ze
Zmartwychwstania. Mój mąż nauczył mnie pościć, moja mama nauczyła mnie, że
generalne porządki robi się do środy, nauczyłam się wyciszać (choć z 2
urwisami to raczej trudno...). No i wczoraj czekając na odbiór zdjęć z chrztu
naszej córci siedziałam z nią popijając herbatkę w kafejce i przeglądając
pisma babskie. Niemal wszędzie podpowiedzi jak przygotować się do świąt,
rozpisane grafiki: już wiadomo, kiedy okna, kiedy porządki w szafach, kiedy
wypieki, maseczka na dekold i jakie trendy w dekoracjach koszyczka na
święconkę. Zupełnie jakby to były święta wiosnay, święta czystości,może
święta pięknego stołu, czy cos w tym stylu. Jeśli przeczytałby to ktoś, kto
nigdy nie słyszał o Chrystusie- nawet do głowy by mu nie przyszło, że to
porady do przygotowań na najwieksze święto chrześcijan... Smutne to. Włączam
program trzeci. Prowadzący zadaję słuchaczom pytanie o podział prac przed
świetami. Tyle telefonów o porządkach... Zachęcałam moją koleżankę, aby
chodziła z nami na rekolekcje, a ona wymigiwała się ciągle... robieniem
porządków. Czy przypadkiem nie zwariowaliśmy?
P.S. A dziś cały czas słucham Radia Praga- wspaniałe pieśni, rozważania,
dawka historii.