pawlinka
20.05.06, 23:09
To moja propozycja. Może na to za wcześnie, może jeszcze za dużo emocji, ale
przyda się porozmawiać rzeczowo, wytoczyć argumenty, nie tylko emocje, prawda?
Oto, co znalazłam:
cyber.cs.net.pl/~bednarszok/lobelio/bicie.htm
Nie mogę się zgodzić z słusznością takiej metody. Budzi to mój zdecydowany
sprzeciw. Żyję tu i teraz, w innych czasach i innej kulturze.
Na zajęciach z historii Starego i Nowego Testamentu ks. profesor powiedział,
że Biblia nie jest Księgą o geologii i meteorologii, biologii i zoologii,
medycynie i polityce. Wydaje mi się także, że w Nim nie będę też szukać
teorii pedagogicznych. Pedagogika tam jest i owszem, ale pedagogika Boża, nie
ludzka.
Nie jestem uczoną w Piśmie, niestety, ale według mnie biblijne słowa mówiące
o biciu, sankcjonujące tę metodę, stoją w sprzeczności z całą resztą
objawienia. A w "Konstytucji dogmatycznej o objawieniu Bożym" wymóg analogii
wiary jest wyrażony bardzo dobitnie.
To jest moje zdanie.