Uff... co dziś był za dzień. Nie dość, że miałam sporo zajęć,dowożenia,
przywożenia , moja mama wpadła i już widziałam, że będzie źle...
Pobudzona ostatnimi wydarzeniami politycznymi, znowu zaczęła o tych Żydach

Jestem bezsilna...

(((
Wzrastałam w domu, w którym naprawdę nie było antysemityzmu. Wcale nie
mówiono, nie opowiadano o spiskach. Rozmowy na temat innych narodowości były
bardzo rzeczowe i spokojne. Nagle w latach 90- tych coś się mojej mamie
odmieniło. Na początku myślalam, że żartuje...
A teraz, zupełnie bez skrępowania potrafi nawet przy dzieciach powiedzieć ,
wykrzyczeć : " Rozumiem, rozumiem, ale ja tych Żydów nienawidzę".
Wyszłam dziś z pokoju, stanęłam za ścianą i miałam wrażenie, że... nie
wytrzymam już...