mader1
10.01.07, 09:58
Rozmawiamy o sakramentach. A towaryszące im uroczystości ?
Czy byliście zadowoleni ze swojego wesela ? Tych wszystkich nagromadzonych
wokół niego i sakramentu zabobonów ?
Wszyscy patrzyli z zapartym tchem, kto kogo obróci przy odejściu od ołtarza.
Moja mama przypominała mi o tym jeszcze przed slubem

)))
Spojrzeliśmy na siebie, każde odwróciło się samo i dopiero wtedy objęliśmy
się. Jaki jęk zawodu wśród ciotek.....
A wesele... Mamy nasze są władcze. Tyle czsu zabralo im ustalenie, co będzie,
co wypada, gdzie wypada i co która ma robić, że nasze zdanie wcale nie było
ważne. w czasie sakramentu były bliskie nam, choć obce osoby. Na weselu osoby
bliskie naszym mamom. Napracowały się, bawiły się dobrze, były zadowolone.
My potraktowaliśmy wesele, jako konieczność i ostatni ukłon w ich stronę i
bliskich im członków rodziny i znajomych.
Na szczęście obyło się bez skandali.