Dodaj do ulubionych

22 marca - czytania

22.03.07, 10:39
(Wj 32,7-14)
Pan rzekł do Mojżesza: Zstąp na dół, bo sprzeniewierzył się lud twój, który wyprowadziłeś z ziemi egipskiej. Bardzo szybko odwrócili się od drogi, którą im nakazałem, i utworzyli sobie posąg cielca ulanego z metalu i oddali mu pokłon, i złożyli mu ofiary, mówiąc: Izraelu, oto twój bóg, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej. I jeszcze powiedział Pan do Mojżesza: Widzę, że lud ten jest ludem o twardym karku. Zostaw Mnie przeto w spokoju, aby rozpalił się gniew mój na nich. Chcę ich wyniszczyć, a ciebie uczynić wielkim ludem. Mojżesz jednak zaczął usilnie błagać Pana, Boga swego, i mówić: Dlaczego, Panie, płonie gniew Twój przeciw ludowi Twemu, który wyprowadziłeś z ziemi egipskiej wielką mocą i silną ręką? Czemu to mają mówić Egipcjanie: W złym zamiarze wyprowadził ich, chcąc ich wygubić w górach i wygładzić z powierzchni ziemi? Odwróć zapalczywość Twego gniewu i zaniechaj zła, jakie chcesz zesłać na Twój lud. Wspomnij na Abrahama, Izaaka i Izraela, Twoje sługi, którym przysiągłeś na samego siebie, mówiąc do nich: Uczynię potomstwo wasze tak liczne jak gwiazdy niebieskie, i całą ziemię, o której mówiłem, dam waszym potomkom, i posiądą ją na wieki. Wówczas to Pan zaniechał zła, jakie zamierzał zesłać na swój lud.

(Ps 106,19-23)
REFREN: Przebacz, o Panie, swojemu ludowi

U stóp Horebu zrobili cielca
i pokłon oddawali bożkowi odlanemu ze złota.
I zamienili swą chwałę
na podobiznę cielca jedzącego siano.
Zapomnieli Boga, który ich ocalił,
który wielkich rzeczy dokonał w Egipcie,
rzeczy przedziwnych w krainie Chama,
zdumiewających nad Morzem Czerwonym.
Postanowił ich zatem wytracić,
gdyby nie Mojżesz, Jego wybraniec;
on wstawił się do Niego,
aby odwrócił swój gniew, by ich nie niszczył.

(J 5,31-47)
Jezus powiedział do Zydów: Gdybym Ja wydawał świadectwo o sobie samym, sąd mój nie byłby prawdziwy. Jest przecież ktoś inny, kto wydaje sąd o Mnie; a wiem, że sąd, który o mnie wydaje, jest prawdziwy. Wysłaliście poselstwo do Jana i on dał świadectwo prawdzie. Ja nie zważam na świadectwo człowieka, ale mówię to, abyście byli zbawieni. On był lampą, co płonie i świeci, wy zaś chcieliście radować się krótki czas jego światłem. Ja mam świadectwo większe od Janowego. Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wykonania; dzieła, które czynię, świadczą o Mnie, że Ojciec Mnie posłał. Ojciec, który Mnie posłał, On dał o Mnie świadectwo. Nigdy nie słyszeliście ani Jego głosu, ani nie widzieliście Jego oblicza; nie macie także słowa Jego, trwającego w was, bo wyście nie uwierzyli w Tego, którego On posłał. Badacie Pisma, ponieważ sądzicie, że w nich zawarte jest życie wieczne: to one właśnie dają o Mnie świadectwo. A przecież nie chcecie przyjść do Mnie, aby mieć życie. Nie odbieram chwały od ludzi, ale wiem o was, że nie macie w sobie miłości Boga. Przyszedłem w imieniu Ojca mego, a nie przyjęliście Mnie. Gdyby jednak przybył kto inny we własnym imieniu, to byście go przyjęli. Jak możecie uwierzyć, skoro od siebie wzajemnie odbieracie chwałę, a nie szukacie chwały, która pochodzi od samego Boga? Nie mniemajcie jednak, że to Ja was oskarżę przed Ojcem. Waszym oskarżycielem jest Mojżesz, w którym wy pokładacie nadzieję. Gdybyście jednak uwierzyli Mojżeszowi, to byście i Mnie uwierzyli. O Mnie bowiem on pisał. Jeżeli jednak jego pismom nie wierzycie, jakżeż moim słowom będziecie wierzyli?
Obserwuj wątek
    • minerwamcg Re: 22 marca - czytania 22.03.07, 12:44
      Weasley obiecał się poznęcać nad złotym cielcem, ja podzielę się myślami na
      temat Ewangelii.

      Każdy ma jakieś wyobrażenia na temat tego, jak powinna wyglądać jego wiara.
      Ukształtowane na autorytetach, na własnych doświadczeniach, na lekturze Pisma
      Świętego. I dobrze - trzeba wiedzieć, czego się trzymać. Tyle, że z tymi
      wyobrażeniami i zasadami trzeba postępować jak porządna gospodyni z domem.
      Wietrzyć. Pilnować, żeby nie zalęgło się w nich jakieś paskudztwo. Weryfikować,
      czy wszystko idzie w dobrym kierunku. Czasem umieć się z czymś rozstać, zmienić
      jeden pogląd na inny. W porę zorientować się, że myślenie o Bogu i ludziach
      idzie w złym kierunku.
      Adresaci wypowiedzi Jezusa też tych wyobrażeń mieli sporo. Jezusa nie poznali,
      bo im do nich nie pasował. Bo przeciąg, który przynosiła Jego nauka, przewracał
      im to, co sobie poukładali. Punkt odniesienia, którym była nauka Mojżesza i
      proroków, zarósł im interpretacjami, spekulacjami, założeniami i tezami tak, że
      już nie było go widać.
      Chrześcijanom tak zarasta Ewangelia. Może to "zawodowe" skrzywienie gospodyni,
      ale dzisiejsze Słowo Boże jest dla mnie wezwaniem do wietrzenia i porządków. W
      poglądach, w wyobrażeniach, w przekonaniach.
      • mader1 Re: 22 marca - czytania 22.03.07, 14:51
        Może to "zawodowe" skrzywienie gospodyni,
        > ale dzisiejsze Słowo Boże jest dla mnie wezwaniem do wietrzenia i porządków.
        W
        > poglądach, w wyobrażeniach, w przekonaniach.

        Na takie wielkie, a proste słowa tylko gospodyni mogła się zdobyć.
    • a_weasley Re: 22 marca - czytania 22.03.07, 13:27
      Mark Twain powiedział kiedyś, że Bóg stworzył ludzi na swoje podobieństwo, a
      człowiek odpłacił Mu tym samym.
      Bóg może też, stwierdziwszy, że nie utrafił podobieństwa, w ogóle zlikwidować
      danego osobnika, społeczność, gatunek. I tutaj także człowiek próbuje odpłacić
      Mu pięknym za nadobne. Kiedy Bóg, jakiego ma, nie sprawdza się – można sobie
      stworzyć drugiego. Lepiej dostosowanego do współczesnych wymagań. Boga na miarę
      naszych czasów. I w ogóle boga na miarę.
      Złoty cielec był bardzo udaną konstrukcją. Był estetyczny (nie tak jak na
      przykład ten trup na krzyżu, którego nie można pokazywać przedszkolakom, bo będą
      miały traumę). Kojarzył się z pozytywnymi doznaniami (sytość, dobrobyt).
      Łatwiejszy do ogarnięcia rozumem niż Ten Który Jest Ale Nikt Go Nigdy Nie
      Widział I Nie Zobaczy.
      I milczący. Niczego od swoich wyznawców nie wymagał.

      Być może zresztą projekt Aarona nie miał aż takich radykalnych celów. Równie
      dobrze mogło chodzić o uprzystępnienie prostemu człowiekowi niepojętego,
      niewidzialnego, zbyt dlań abstrakcyjnego Boga. To miał być tylko symbol. Symbol,
      który przesłonił Tego, kogo miał symbolizować. Środek, który przesłonił cel.
      Ile zła miało swoją przyczynę w tym, że ktoś zajęty sprawami Kościoła nie miał
      głowy do skupienia się na Bogu.
      Ile zresztą zgorszenia dziś, a przypadków paktowania z diabłem w przeszłości –
      stąd, że ktoś zaniedbał nie tylko Boga, ale i Kościół, bo był zbyt zaprzątnięty
      budowaniem kościoła.
      Ile nieszczęść, bo ktoś zbyt był zajęty zarabianiem na lepsze mieszkanie, by
      mieć jeszcze siłę zająć się stworzeniem dobrego domu.
    • mama_kasia Re: 22 marca - czytania 22.03.07, 14:10
      Właśnie wróciłam ze mszy, na kórej było ok.30 franciszkanów,
      do tego głównie proboszczów - śmietanka prowincji wink
      Aż mną wstrząsnęły te czytania. Tak, patrzyłam głównie na
      nich, na tych odpowiedzialnych za Słowo. Przychodziły mi te myśli,
      które tak fajnie ujęła Minerwa.

      A w międzyczasie myślałam też o sobie, ... na szczęście(!)
      pomyślałam też o sobie i o "wietrzeniu" w moim życiu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka