Przepraszam, że znowu zakładam wątek. Już samej mi wstyd, straszna się gaduła
zrobiłam.
Pytanie: po co Wam forum? Po co TO forum? Nie macie wrażenia, że to gadanie
niczemu nie służy? Że za miesiąc nikt nie będzie pamiętał? Że odejdzie w
niebyt? Że to tylko takie zabijanie czasu? Uzależnienie, które odbiera czas
naszym domom/rodzinom/pracy?
Jak zwykle nie zgadzam się sama z sobą

i już wyłuszczam, czym dla mnie
jest TO forum
- miejscem, gdzie poznałam wspaniałe osoby
- miejscem, gdzie mogę porozmawiać - kto powiedział, że można rozmawiać tylko
w realu?
- miejscem, gdzie wiem, że mogę liczyć na wsparcie - wszelkiego rodzaju. I to
najważniejsze - modlitewne
- miejscem, gdzie mogę otrzymać radę, mogę zapytać, mogę podzielić się
wątpliwościami (dlatego tak duże ma dla mnie znaczenie żeby można było
porozmawiać o wszystkim, bo ważne jest dla mnie spojrzenie osób o zbliżonej
hierarchii wartości)
I w ogóle lubię tu przychodzić. Jak do knajpki z dobrymi znajomymi.
Dziękuję