Witam wszystkich, jestem nowa

Jak jest w waszych domach? To bardzo trudne – rodzice powinni być wzorami dla
dzieci w kwestii przyszłego bycia kobietą i mężczyzną. Ale co tak naprawdę
jest najważniejsze, a co jest przeżytkiem ubiegłych epok? Gdzie jest to sedno
kobiecości i męskości? Wszechobecny pęd do indywidualizmu (cóż,
przyjemnego...) i rewolucja w funkcjonowaniu społecznym kobiet w ostatnim
stuleciu spowodowały rewolucje w domach. Chciałabym uniknąć szufladki z
napisem: „partnerstwo ustawowe, w każdej kwestii po 50%”, ale też nie
odpowiada mi podział na czynności „męskie” i „kobiece”, jeśli akurat nie
chodzi o kryterium oczywiste, czyli np. siły fizycznej lub karmienia
piersią

. No ale garów macicą się nie myje....

Może jednak pewne podziały ról są potrzebne, żeby dziecko miało jasny
przekaz? Bo czym w końcu ta mama różni się od taty??