Dodaj do ulubionych

ciagle popełniam błędy

12.05.07, 23:10
Niestety z domu nie wyniosłam najlepszych wzorców wychowania - krzyki,
emocje,złośc, pognebianie dziecka typu "ty zawsze jestes..."itd.Dopiero od
niedawna, kiedy pojawiła sie na swiecie druga córeczka a starsza zaczeła
pokazywac charakterek zobaczyłam, że powielam dokłanie te same wzorce
wychowania. Mimo ze przeczytałam wiele poradników o wychowaniu, zaglądam
(ostatnio rzadko niestety) na fora, wciąz model "domowy" dominuje.I wkurzam
się na siebie, ale czuję sie własciwie bezradna. Nie umiem wyzwolic się z
tych cech nabytych. 15 lat fomacji oazowej nie pokazały mi tyle ciemnych
stron we mnie jak 2 i pół roku z dzieciątkami. Myslicie, że mimo tego moje
dzieci wyrosną na zdrowe emocjonalnie, szczesliwe i porządne osoby? Narazie
mam ochotę napisac list" Przepraszam, nie zasługuję na was, nie daje rady".
Czy możecie powiedziec, że mimo waszych błedów, ale dzieki waszej modlitwie,
Bóg jednak wszystko wyprostował?Przeraża mnie fakt, że tak duzo zalezy ode
mnie ( maż bardzo duzo pracuje) Boję sie, że skrzywdzę swoje dzieci, bo sama
nie potrafię się zmienic (mimo chęci i walki, czasami sie udaje,ale na krótko)
Obserwuj wątek
    • maika7 Re: ciagle popełniam błędy 13.05.07, 06:27
      > Myslicie, że mimo tego moje
      > dzieci wyrosną na zdrowe emocjonalnie, szczesliwe i porządne osoby? Narazie
      > mam ochotę napisac list" Przepraszam, nie zasługuję na was, nie daje rady".

      Nie piszesz na czym te błędy polegają. Zasługujesz na dzieci, kochasz je i
      starasz się być dla nich dobrą mamą. Nie chcesz powtórzyć błędów Twoich
      Rodziców, ale jest to bardzo trudne. Nie ma na świecie rodzica, który nie
      popełnia blędów. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, mamy gorsze i lepsze dni i jako
      rodzice wciąż uczymy się nimi być. Masz prawo być zmęczona, zniechęcona,
      bezsilna, to jest też charakterystyczne dla rodziców, bo jest charakterystyczne
      dla każdego człowieka.
      A dla swoich dzieci jesteś najlepszą mamą na świecie. Taka, jaka jesteś. One
      potrzebują Ciebie takiej, jaka jestes - kochającej je.

      Głowa do góry, i zamiast się stresować, że jesteś do kitu, poprzytulaj je smile To
      im sie bardziej "przyda"
      Powodzenia w walce z błędami smile

      M.
    • direta Re: ciagle popełniam błędy 13.05.07, 08:47
      Mogłabym się podpisać pod Twoim listem. Też popełniem błedy, choć nie wiem czy
      to akurat "przez" rodziców - mam wrażenie że oni byli spokojniejsi, cierpliwsi
      niż ja jestem. Więc może z powodu mojego charakterku? Choć oczywiście rózne
      wzorce domowe i złe i dobre i dziwaczne powielam. I też zadaję sobie takie
      pytania....
      • malgosiader Re: ciagle popełniam błędy 13.05.07, 11:54
        to i ja napiszę coś o sobie wink
        ostatni nasz długi majowy weekend, dziewieć dni razem, cały czas, jak ja się
        cieszyłam, i co?
        gdzieś tak w połowie przestałam być cierpliwa i wyrozumiała,
        chłopaki broili, a ja zaczynałam krzyczeć, szczególnie temu starszemu obrywało
        się za nienoszenie aparatu otrodontycznego wink
        w niedzielę wieczorem zapytałam się ich, czy cieszą się, że jutro już
        poniedziałek i mama idzie do pracy,
        usłyszałam, że nie! że oni chcieliby żebym została w domu jeszcze dłużej i że
        fajnie było jak mama była w domku wink)

        myślę, że każdemu z nas zdarza się "pęknąć"
        dobrze jesli jestesmy świadomi swoich błędów i staramy się nad nimi pracować,

        moja mamacia też była nerwowa, wychowywała nas w zasadzie sama, tato ciągle
        gdzieś pracował, bo była budowa, potem znowu coś i znowu coś, dużo rzeczy miała
        na głowie,
        babcią natomiast była rewelacyjną, spokojną, opanowaną, to do mnie miała (a
        właściwie do mojego mężulka wink) pretensję, że mamy za mało ciepliwości do
        dzieci,

        napewno jesteś wspaniałą mamusią, tylko zapewne za dużo rzeczy zbiegło się
        naraz (pisałaś, że masz dziecko chore na serduszko)....


    • mamalgosia Re: ciagle popełniam błędy 13.05.07, 12:48
      Bridi,
      Mam na razie małe dzieci, więc trudno mi powiedzieć, czy Bóg coś wyprostował
      czy nie. Ale czuję to co Ty: mogłabym napisać do moich dzieci dokładnie taki
      sam listsad U mnie sytuacja jest trochę inna - nie powielam błędów moich
      rodziców, lecz popełniam zupełnie inne. No i co z tego? Jaka to różnica? Mam
      nadzieję, że jednak jakaś jest, bo ja niestety jestem skrzywiona na całe życie.
      Mam nadzieję, że aż tak nie skrzywię moich dzieci. Niemniej jednak często myślę
      o tym, dlaczego Bóg złożył w nasze niegodne ręce wychowanie CZŁOWIEKA.
      Codziennie wieczorem żałuję czegoś co zrobiłam lub czegoś czego nie zrobiłam.
      Myślę, że nie należy popadać w rozpacz, tylko mimo wszystko powstawać
      codziennie i starać się na nowo. Ale czasem taka samokrytyka strasznie dołuje.
      Może założymy Klub Złych Matek?
    • kulinka3 Re: ciagle popełniam błędy 13.05.07, 13:13
      Myślę,że każdy z nas mógłby się podpisać po Twoim postem, bo ciągle popełniamy
      błędy, jak nie te wyniesione z domu, to nowe, nasze własne,wynikające z naszego
      charakteru.I tak fajne jest to,że zdajemy sobie z nich sprawę. To jest wg mnie
      połowa sukcesu, następna połowa to mozolna praca nad sobą.Praca, która jest
      walką raz wygraną, a wiele razy przegraną, niestety. Sądzę jednak, że nie mamy
      innego wyjścia.Trzeba nam permanentnej pracy nad naszymi "charakterkami", które
      dzieci potrafią tak cudownie obnażyć.Proś o pomoc swojego Anioła Stróża, proś o
      cierpliwość i męstwo, módl się do Aniołów swoich dzieci.Nie jesteś w swojej
      walce sama.A jeśli nie uda się i wybuchniesz, to po prostu przeproś, wytłumacz.
      I nie dołuj się,smutek to zawsze sprawa szatańska , która ma nas obezwładnić
      żebyśmy już nic nie robili.
      A dla dzieci matka, która pracuje nad sobą z miłości do nich, upada,ale powstaje
      i potrafi przeprosić, to prawdziwy skarb.
      • mader1 Re: ciagle popełniam błędy 13.05.07, 13:35
        > A dla dzieci matka, która pracuje nad sobą z miłości do nich, upada,ale
        powstaj
        > e
        > i potrafi przeprosić, to prawdziwy skarb.

        Dziś nie mam zbyt dużo czasu, a temat jest mi bliski i godny większej ilośi
        zdań niż dwa.
        Ale Kulinko... Twoje słowa wzruszyły mnie bardzo.
    • ewa.z1 Re: ciagle popełniam błędy 20.05.07, 13:02
      No to ja też mogłabym być w klubie Złych Matek. Też popełniam błędy, duże błędy
      (a z wykształcenia jestem pedagogiem) Również mam wyrzuty sumienia spowodowane
      tym jak się czasem zachowuję wobec dzieci (no i męza też...)

      Wiesz Bridi, kiedyś usłyszałam od pewnego terapeuty takie zdanie: Jesteś
      WYSTARCZAJACO dobrą matką. Dało mi to dużo do myślenia. Tobie też polecam
      pomyśleć i zostać przez chwilę z tym zdaniem: JESTEŚ WYSTARCZAJĄCO DOBRĄ MATKĄ.

      Ach, dziewczyno, jak ja Cię rozumiem...
    • ese1 Re: ciagle popełniam błędy 20.05.07, 14:10
      moge w zasadzie sie podpisac obiema rekami pod tym, co napisalas. Jednak nie
      trace nadziei i ciagle probuje, czytam ksiazki, staram sie bardziej skupiac nad
      chwila obecna. Nie jest to latwe, ale mysle, ze kluczowym wyrazem w tym naszym
      zyciu jest slowo przepraszam. Umiejetnosc przyznania sie do bledu nawet przed
      wlasnymi dziecmi i konsekwencja. Mam nadzieje, ze jakos mi sie uda wyrwac z tych
      moich slabosci.
    • marzek2 Re: ciagle popełniam błędy 21.05.07, 09:19
      To i ja coś dopiszę. Ani ja ani mój mąż nie wynieśliśmy z domów dobrych wzorców,
      małżeńskich ani wychowawczych. Oboje z pokręconych rodzin, z kłócącymi się
      rodzicami, małżeństwo jego rodziców przerwała śmierć ojca, moich - rozwód.
      Na początku naszego małżeństwa ze strachem trochę patrzyliśmy w przyszłość - czy
      się nam uda? Czy przezwyciężymy złe przyzwyczajenia, wzorce gdzieś tam
      zakodowane, które wyjdą a najgorszych momentach?

      Cóż - wychowanie ciągle tam gdzieś z nas wychodzi, oczywiście w najgorszych
      momentach wink Ale dobra wiadomość - BOŻA ŁASKA i BOŻE PROWADZENIE są większe niż
      to wszystko! Jesteśmy szczęśliwym, spełnionym małżeństwem i mam 100 % pewności,
      że to owoc Bożego działania. Nasza jedyna zasługa, że w lepszych momentach się
      na to działanie nie zamykamy...

      Dzieci - gdy patrzę na nasze dzieci i myślę o sobie jako mamie widzę głównie
      moje upadki, błędy, zachowywanie się jak moja mama w czasie stresu i swoje
      zarzekania "nigdy nie będę jak moja mama w tym czy tamtym...". I znowu widzę
      Bożą łaskę, która sprawia, że w jakiś cudowny, niezrozumiały dla mnie sposób
      nasze dzieci są fajne, czują się kochane.

      Wychowywanie dzieci to szkoła życia i najlepszy test chrześcijaństwa. Jasne,
      czasem nie zdajemy jakieś klasówki w tej szkole smile Ale przy naszej otwartości,
      chęci uczenia się, wyznawaniu upadków i przyjmowaniu Bożego prowadzenia,
      ciągłych "nowych początkach" z Nim - mamy szansę na promocje do kolejnych klas
      (pt "Przedszkole", "Szkoła", "Nastolatek", "Pierwsza miłość") smile I przy Bożej
      pomocy może ukończymy pomyślnie szkołę "Wychowanie dzieci w wierze", a
      przynajmniej naszą jej część.

      A z mężem pogadaj może, że też jest bardzo potrzebny w wychowaniu dzieci, że
      pieniądze z jego pracy to nie wszystko...
    • kasiamaga Re: ciagle popełniam błędy 21.05.07, 10:10
      Moi rodzice zawsze byli (i są nadal) wspaniali. Chciałabym umieć tak wychowywać
      dzieci, jak zrobili to oni. Choć wcale nie było im łatwo, trochę byłyśmy z
      siostrą rogate wink I co? Zasypiając, wieczór w wieczór, postanawiam sobie: od
      jutra będzie inaczej. Będę bardziej wyrozumiała, nigdy już nie podniosę głosu,
      będę rzeczowa i zrównoważona. Poświęcę im więcej czasu. Niestety, mimo, że
      bardzo się staram, często nie wychodzi, tak jakbym chciała. Najbardziej nie
      lubię, kiedy zaczynam na nich krzyczeć - nienawidzę tego. Im bardziej wiem o
      tym, że to idiotyczne, tym bardziej jestem wkurzona. To nie pomaga. A wiecie
      jak mi było głupio, gdy po jednej z awantur mój synek przyniósł mi
      wierszyk: "Kto się wścieka - ten ucieka; kto ma krzyki, ten jest dziki; kto się
      złości, brak mu miłości"? Nieporadne, ale bolesne. Zawsze wiem, kiedy powinnam
      ich przeprosić za swoje zachowanie - i robię to. I oni też to potrafią zrobić.
      I to cieszy mnie najbardziej. Myślę jednak (jestem pewna), że pomimo wielu
      potknięć i morza kłopotów,jesteśmy szczęśliwą rodziną, jak olbrzymia większość
      na tym forum.
      • samboraga Re: ciagle popełniam błędy 21.05.07, 10:13
        "Kto się wścieka - ten ucieka; kto ma krzyki, ten jest dziki; kto się
        > złości, brak mu miłości"? Nieporadne, ale bolesne.

        bardzo fajne, zapiszę sobie na przyszłość, ja też krzyczęsad
        • jogo2 Re: ciagle popełniam błędy 21.05.07, 18:15
          bridi,
          Przestań myśleć o tym, że krzyczysz na dzieci, jak często na nie krzyczysz i że
          chciałabyś przestać krzyczeć na nie. Nie myśl o tym, że to przez złe wzorce z
          domu, w ogóle o tym nie myśl. Jak znasz internistę, do którego masz zaufanie,
          to przedstaw mu problem i poproś go o coś na uspokojenie i poprawę humoru, a
          zobaczysz jak odetchniesz i przestaniesz się zakatowywać myśleniem: ojej
          obiecywałam sobie setki tysięcy razy, że się nie wydrę, a się znów na nie
          wydarłam. Ojej, jestem beznadziejna. I naprawdę przestań już myśleć o tym
          krzyczeniu, pomyśl o tym co by sprawiło ci radość.

          Pozdrawiam,
    • babie_lato1 Re: ciagle popełniam błędy 01.06.07, 22:51
      Nie no, dajcie spokój z tymi złymi matkami, chyba złej matki nie widziałyście wink
      Błądzenie jest rzeczą ludzką. To główny skarbczyk naszej życiowej mądrości. Bóg
      wie, co robi, ufa nam, powierza nam bezbronne istotki, które bardzo kocha. Nie
      jesteśmy więc tak beznadziejne, jak nam się czasem wydaje. A propos m.in.
      przezwyciężania złych wzorców jest taka książka Anselma Gruna "Nie zadawaj bólu
      samemu sobie", polecam.
      Jeśli o mnie chodzi - zbyt boleśnie pamiętam błędy moich rodziców, żeby je
      powielać, warto sobie czasem przypomnieć doznania z dzieciństwa. A że popełniam
      inne - los człowieczy. Grunt, żeby wyciągać z nich wnioski na (lepszą)
      przyszłość. Pozdro.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka