Dodaj do ulubionych

Watek spotkaniowy - 29-30.09.07

22.06.07, 11:34
Drodzy,
pierwsza przymiarka:
zaproszenie jest skierowane do wszystkich uzytkownikow forum. W zwiazku z
tym, ze sa wsrod nich osoby przynalezace do roznych denominacji, pytanie o
praktyczne konsekwencje tych roznic.
Czy spotkanie ma byc (oprocz niewatpliwego aspektu towarzyskiego oraz
krajoznawczego wink)) ograniczone tylko do dzielenia sie Slowem Bozym,
swiadectwa, ew. konferencji - czy tez mozliwa jest wspolna modlitwa?
Czy zakladamy, ze kwestia niedzielnej Eucharystii (nie ukrywam, ze dla mnie,
a i pewnie dla kilku innych osob, rowniez Eucharystii w dzien powszedni) jest
indywidualna sprawa uczestnikow, tj. poszczegolnych katolikow, czy to ma byc
fakultatywne spotkanie czesci forumowiczow, tej, ktora chce w niej
uczestniczyc?
Jak sie zapatrujecie na obecnosc ksiedza katolickiego?

No i proponowane miejsce:
www.korbielow.dominikanie.pl/
Obserwuj wątek
    • mader1 Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 24.06.07, 00:22
      Jestem całym sercem za spotkaniem i mam nadzieję, że uda mi się w nim
      uczetniczyć. Być może przytargam jeszcze kogoś ze sobą.Wszyscy odnieśli się do
      pomysłu z życzliwością, choć mój mąż umiarkowaną ( myślę więc, ze muszę
      obejrzeć rozkłady wink)))
      Ja na mszę, księdza odpowiadam pozytywnie.
      Wydaje mi się jednak, że to bracia w wierze, którzy się pojawią , powinni mieć
      głos decydujący...
      • mama_kasia Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 24.06.07, 20:10
        > Ja na mszę, księdza odpowiadam pozytywnie.
        > Wydaje mi się jednak, że to bracia w wierze, którzy się pojawią , powinni mieć
        > głos decydujący...

        Ja tak samo.

        Mój mąż jest już nastawiony pozytywnie. Korbielów i okolice to
        jedne z bliższe mu miejsc. Roztoczyłam przed nim widok gór jesiennych,
        jeżyn, kolorów, panoram... wink Oczywisćie nie z Wami ma się zamiar
        spotykać wink)) ...Obiecałam mu samotne wędrówki wink
        Nie wiem, czy będzie miał urlop, ale będzie się starał smile)
        • kulinka3 Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 24.06.07, 21:39
          Już Wam zazdroszczę dziewczynysad((.
          Ja niestety nie mogę pozwolić sobie na taki wypad przy maleństwie w domu.Myślami
          jednak będę z Wami.
          • isma Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 25.06.07, 09:36
            No ale malenstwa mile widziane smile)).
            • kulinka3 Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 25.06.07, 16:54
              Isma taki kawał....
              Nie mam sumienia jej ciągnąćsad((
              Może jeszcze kiedyś coś zorganizujecie?
              Nawet Kraków byłby the best!
              • isma Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 25.06.07, 16:59
                Do Krakowa to tutejsi gorale nie przyjada, cos Ty.
                Jakkolwiek znam wink)) pewne urokliwe, luksusowe (a nierujnujace kieszeni)
                miejsce, ktore z wyjatkiem eeeee... gospodarza... posiada wszelkie zalety:

                www.bronowice.krakow.opoka.org.pl/index.php?option=com_content&task=blogcategory&id=84&Itemid=91

                www.bronowice.krakow.opoka.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=58&Itemid=92

                www.bronowice.krakow.opoka.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=60&Itemid=92
                • kulinka3 Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 25.06.07, 17:30
                  No to,jak najmłodszą odchowam, organizuj Isma w Krakowie!
    • isma Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 25.06.07, 15:34
      Niniejszym informuje, ze jest szansa na sensownego ksiedza. Nie jezuite wink)).
      Za to gorala, w kazdym znaczeniu tego slowa wink)).
      • marzek2 Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 25.06.07, 15:41
        Hmmm a czy ksiądz międzywyznaniowo otwarty? I jaką miałby spełniać funkcję na
        spotkaniach?
        • isma Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 25.06.07, 15:56
          Za kogo Ty mnie masz wink))? Przeciez Ci kacerzozercy nie zaprosze wink)).

          Co moge napisac - jest to wprawdzie czlowiek, z ktorym toczymy od jakiegos
          czasu nieustanne zartobliwe dyskusje o przewadze dziewictwa nad malzenstwem (i
          vice versa), ale nie majacy w sobie nic z wyzszosci wlasciwej niektorym
          funkcjonariuszom KK wink)).
          Bozy czlowiek to jest. Umie sluzyc. I umie sie przyjaznic.
          (wiecej na razie nie napisze, bo jesli podczytuje, to potem wykorzysta te
          laudacje przeciwko mnie wink)).

          A powaznie - no to jest wlasnie do dyskusji. Bo moze byc tak, ze sie spotkamy
          glownie towarzysko i wycieczkowo, a w niedziele (czy inne dni) katolicy sobie
          beda kazdy wedle uznania mykac na Msze sw. do miejscowej parafii, a bracia
          protestanci w tym czasie - no nie wiem co. Ale, eeee, no nie potrafie tego
          zwerbalizowac, to jakos tak mi zle pachnie "zajeciami w podgrupach" ;-(((.

          Sluchajcie, zeby bylo jasne. Spotkanie jest dla nas. Bedzie tak, jak ci, ktorzy
          chca w nim wziac udzial, zadecyduja. Ja mysle sobie glosno, ze byc moze bedzie
          potrzeba ze strony niektorych, zeby sobie gdzies na boku z zyczliwym kaplanem
          pogadac, moze odbyc dobra spowiedz. Mysle tez, ze bedziemy chcieli sie
          podzielic ze soba Slowem Bozym - jakos tak, jak to robilismy w rozwazaniach
          wielkopostnych i adwentowych, i w "Bozej kobiecie". I nie wydaje mi sie, zeby
          akurat ten kaplan mial cos przeciwko temu, ze nie bedzie glosil ex cathedra,
          tylko spotka sie z nami w Slowie jak z bracmi w wierze wink)).

          Ale przeciez nie musze miec racji wink)).
          • kamilla14 Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 27.06.07, 00:38
            I ja i ja i ja!!!

            Bardzo chcialabym sie przylaczyc i zobaczyc Z Wami.
            W kazdej formie, jaka ustalicie.

            Pozwole sobie jednak wtracic swoja wizje, poniewaz jako osoba malo udzielajaca
            sie i prywatnie nie znajaca prawie nikogo, to uwazam, ze spotkanie na gruncie
            wylacznie towarzyskim to moze byc za malo, ze do zadzierzgniecia wspolnej
            plaszzcyzny porozumienia przydalby sie jednak jakis "program" - niekoniecznie
            typowe rekolekcje, ale jakies konferencje na uniwersalne tematy do potencjalnych
            dyskusji w kuluarach? I jak najbardziej widzialabym kogos "prowadzacego" - nie w
            charakterze autorytetu KK, ale po prostu osoby skupiajacej mysl przewodnia
            dyskusji (a ze bylby to przyjazny ksiadz, to tym lepiej). Oczywiscie konferencja
            to moglby byc ulamek czasu w stosunku do czasu "prywatnego", a dajacy podwaliny
            zapoznania sie blizej.

            To tyle gwoli propozycji, ale oczywiscie jestem otwarta na wszystko inne, co
            ustalicie i zamierzam przyjechac tak czy siakwink
            Zeby tylko te wakacje szybko minelysmile
            k
            • isma Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 27.06.07, 08:25
              kamilla14 napisała:

              > I ja i ja i ja!!!
              >
              > Bardzo chcialabym sie przylaczyc i zobaczyc Z Wami.
              > W kazdej formie, jaka ustalicie.
              >
              > Pozwole sobie jednak wtracic swoja wizje, poniewaz jako osoba malo udzielajaca
              > sie

              A, to wcale nie jest tak, ze forum najwiecej zawdziecza tym, ktorzy
              najzawzieciej dyskutuja.


              i prywatnie nie znajaca prawie nikogo,

              A to sie da bez problemu nadrobic wink)).

              to uwazam, ze spotkanie na gruncie
              > wylacznie towarzyskim to moze byc za malo,

              No, wlasnie.

              ze do zadzierzgniecia wspolnej
              > plaszzcyzny porozumienia przydalby sie jednak jakis "program" - niekoniecznie
              > typowe rekolekcje, ale jakies konferencje na uniwersalne tematy do
              potencjalnyc
              > h
              > dyskusji w kuluarach?

              Pamietaj, ze jestesmy tu proste gospodynie domowe wink)).

              I jak najbardziej widzialabym kogos "prowadzacego" - nie
              > w
              > charakterze autorytetu KK, ale po prostu osoby skupiajacej mysl przewodnia
              > dyskusji (a ze bylby to przyjazny ksiadz, to tym lepiej).

              Prosty wikary wink)).

              Oczywiscie konferencj
              > a
              > to moglby byc ulamek czasu w stosunku do czasu "prywatnego",

              No, pewnie. Zwlaszcza, ze dzieci bywaja eeee... absorbujace.

              a dajacy podwaliny
              > zapoznania sie blizej.
              > To tyle gwoli propozycji, ale oczywiscie jestem otwarta na wszystko inne, co
              > ustalicie i zamierzam przyjechac tak czy siakwink
              > Zeby tylko te wakacje szybko minelysmile
              > k

              Bardzo sie ciesze.
    • pawlinka Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 27.06.07, 09:37
      Tak nieśmiało...
      Może mnie się uda? Ode mnie to lekko ponad godzinę drogi, więc... grzech Was nie
      spotkaćsmile Jak znam życie, to rodzina też będzie chciała ze mną pojechać. Mąż
      już się przekonał (pozdrawiam Kraków! i ubiegłoroczne majowe towarzystwo WwW
      przy kawiarnianym stoliczku), że Wy jednak naprawdę istniejecie i nie jesteście
      sieciowym zboczeńcem grasującym na forum pod kilkoma nickamismile
      • isma Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 27.06.07, 10:26
        Yes, yes, yes! Pawlinko, nawet nie wiesz, jak sie ciesze wink)).
    • warszawianka51 Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 27.06.07, 14:57
      Zrobię wszystko co w mojej mocy żeby TAM być smile Podpisuję się pod tym co
      napisała kamilla14 smile
      Mój mąż właśnie dziś mi oznajmił, że szuka biletów na samolot na dwa ostatnie
      weekendy września (23. wypada nam pierwsza rocznica ślubusmile ale mam nadzieję,
      że wszystko jakoś się pomyślnie dla naszego spotkania ułoży smile
      • isma Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 27.06.07, 15:09
        Samolot na trasie Okecie - Pyrzowice wink)).
        • warszawianka51 Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 27.06.07, 20:05
          Mam cichą nadzieję, że zabierze mnie nieco dalej wink no i że wybierze weekend
          poprzedzający nasze spotkanie smile
    • isma Przymiarka druga 30.06.07, 12:22
      Najpierw obowiazki, potem przyjemnosci:

      1. Wstepnie uzgodnilam miedzydenominacyjnie wink)), ze mozliwe jest:

      - piatek wieczorem: dzielenie sie Slowem Bozym - cos na ksztalt naszych
      rozwazan adwentowych i wielkopostnych. Sigla podam w swoim czasie, cobyscie
      jakichs srodze erudycyjnych habilitacji przez wakacje nie popisali wink)), bo to
      nie o to chodzi.
      Co stanowic bedzie wstep do wszechstronnej integracji, ile w noc dacie rade.

      - jak sie wspolnie bedziemy modlic, to sie okaze. Zobaczymy, trzeba troche
      zostawic Bogu wink)). O tym jeszcze ponizej troche napisze.

      - rano w sobote i niedziele jutrznia dla chetnych. Sa tu tacy, co odprawiaja,
      jak to dziennikarzyny mowia, Aniola Panskiego wink)) - tez dla chetnych. Sa tez,
      o ile wiem, koronczarki Milosierdzia - patrz wyzej.

      - nie da sie byc w Korbielowie i nie wejsc na Pilsko. Z tym, ze to oczywiscie
      od pogody zalezy, no i od Waszej kondycji. Niby mozna wchodzic lasem przez Hale
      Miziowa (zielony szlak? zolty? Kasia, Szymon - da sie isc jakos tak, zeby bylo
      widokowo?) ale tam widoki sa srednie. Trzy godziny trzeba liczyc, troche
      poziomic do pokonania jest. Pewnie raczej w sobote.
      Bedzie mozna pomilczec albo pogadac.
      Dobrze pomilczec i dobrze pogadac, mam nadzieje wink)).

      - mam dla Was dwa teksty Rahnera: jeden o modlitwie, drugi o apostolstwie
      (Marzek zwrcila mi uwage, ze po ichniemu to sie mowi, ze o "swiadectwie" - ech,
      ta wieza Babel wink)). Glowa wlasna recze, ze sa, choc autorstwa jezuity,
      stuprocentowo chrzescijanskie, a nie wylacznie katolickie wink)).
      Wedle uznania, chetni kontemplatywni sobie w sobote porozmawiaja o modlitwie, a
      reszta popilnuje dzieci, zas w niedziele wzajemnie, ci poczuwajacy sie do
      charyzmatu bardziej aktywnego wink)) beda gadac, progeniture pod opieka
      kontemplatywnych zostawiwszy.
      Jesli bedziecie w stanie sie zbilokowac, to oczywiscie mozna podyskutowac na
      oba tematy wink)).
      Teksty, jak zyskaja akceptacje w gronie moderatorskim, Wam oczywiscie
      zamieszcze (moga sie Wam przeciez nie spodobac...).

      - Msza sw. najprawdopodobniej w miejscowej parafii, udzial indywidualnie wedle
      uznania.

      2. Chetnych prosze o wstepne meldowanie sie na priv: liczba osob, orientacyjny
      czas pobytu. Cieszylabym sie, gdybym wstepna liste miala do, powiedzmy, 20
      lipca. Ostatecznie bedzie trzeba liste zamknac jakis miesiac pozniej -
      naturalnie, biore pod uwage przypadki losowe.

      3. Oczywiscie, to sa tylko propozycje. Prosze krytykowac, dyskutowac, i
      przewracac program do gory nogami.

      A teraz o lepszej czastce.
      Samboradze zawdzieczamy mysl taka, ze sie trzeba tez troche inaczej do tego
      spotkania przygotowac. We wrzesniu beda wiec na forum rozwazania.
      Trzeba radary na Pana Boga nastroic wink)).
      • isma PS. 30.06.07, 12:38
        W najblizszy weekend bede w Warszawie. Maderciu, Samborago, i wszystkie dobre
        dusze, moze by usprawnic dzieki temu komunikacje miedzyosobowa, co?
        • mader1 Re: PS. 30.06.07, 16:47
          napisałam smile
        • kulinka3 Re: PS. 30.06.07, 22:09
          Własnym oczom nie wierzę!!!!!
          Ja tam się nie chcę między moderatory warszawskie pchać, ale może jakaś kawuńka
          malutka przed odjazdem? Mogę też chusteczką pomachać na dworcuwink)
        • samboraga Re: PS. 30.06.07, 22:50
          > W najblizszy weekend bede w Warszawie. Maderciu, Samborago, i wszystkie dobre
          > dusze, moze by usprawnic dzieki temu komunikacje miedzyosobowa, co?

          super!!!
          ja jestem, zaraz napiszę na privsmile
        • isma Re: PS. 01.07.07, 10:05
          Kulinko, alez pchaj sie, kochana. Bo ja sie boje, ze osamotniona, to Ty mnie
          zjesz wink)).
          A powaznie - poniewaz mi poczta nawala, to napisze tu: postaram sie przyjechac
          pierwszym IC rano (w niedziele jest ich mniej, niestety) i do 17 jestem do
          wziecia.
          • kulinka3 Re: PS. 01.07.07, 11:02
            isma napisała:

            > Kulinko, alez pchaj sie, kochana. Bo ja sie boje, ze osamotniona, to Ty mnie
            > zjesz wink)).
            No coś Ty, z kim bym sie później w takiej przyjacielskiej atmosferze
            kłóciławink)).Ja jestem ciepła klucha i generalnie staram się waśni unikać jak
            ognia.Czasami z Wami sobie tylko pozwalamwink))
            Jak ustalisz plan dnia, to daj znać.
          • samboraga Re: PS. 01.07.07, 22:41
            > A powaznie - poniewaz mi poczta nawala, to napisze tu: postaram sie przyjechac
            > pierwszym IC rano (w niedziele jest ich mniej, niestety) i do 17 jestem do
            > wziecia.

            Is, jak z pocztą? doszedł mój mail?
            • isma Re: PS. 01.07.07, 22:46
              Doszedl, doszedl, dziekuje. Wypad bedzie jednodniowy, zeby mi sie jednosc
              malzenska nie nadwyrezyla wink)). Ja tak mysle, ze mnie zgarniecie z dworca w te
              niedziele przed poludniem i pogadamy, ile bedzie trzeba. Zdzwonimy sie w
              sobote.

              Jezeli dozyje, oczywiscie ;-(((.
      • mama_kasia Pilsko 30.06.07, 16:48
        Zerknęłam sobie na mapę wysokościową tamtych okolic, która wisi
        u nas w ...WC wink i jeszcze na mapę z czasami i naradziwszy się
        z mężem, wychodzi nam, że piękna widokowo trasa (po grzbiecie)
        jest niebieskim, potem czarnym i na koniec zielonym - energiczna
        wycieczka to 3 godz (14 pkt got), ale z dziećmi zdecydowanie dłużej.
        To są czasy do Miziowej. Jeszcze trzeba liczyć wejście na Pilsko i
        zejście. Trochę podejść, zejść małych. Taki przyjemny szlak, bo
        nie ma morderczego podejścia cały czas smile

        Najkrótsze podejście wzdłuż granicy 10 pkt got. Ale trzeba by dojechać
        autobusem do początku szlaku. I to jest szlak graniczny - przypuszczalnie
        zarośnięty, jak to ze szlakami granicznymi bywa wink

        Jest jeszcze szlak żółty 12 pkt, ale za to cały czas jednostajnie w górę.
        • isma Re: Pilsko 30.06.07, 17:13
          No na Pilsko od Miziowej to bedzie jeszcze ze 40 minut, mysle. Chyba zle ten
          zolty wspominam, jako jednostajne wlazenie pod gore w lesie ;-(((.
          Dzieci chyba nie biore pod uwage, wyjawszy takie zaprawione w bojach jak Wasze -
          zakladam, ze znajda sie forumowicze nizinni, ktorym je zostawimy wink)).
    • mamamonika Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 01.07.07, 15:30
      A mnie oczywiście wtedy nie będzie, bo sie będę urlopować gdzie indziej sad((
    • isma Niesmialo... 21.07.07, 23:41
      ...przypominam kolezenstwu, ze warto byloby sie przymierzyc do rezerwacji
      miejsc pod stabilnym dachem w Korbielowie, bo namioty koncem wrzesnia to nie
      jest chyba dobry pomysl.

      Kto chetny, niech mi pchnie na priv orientacyjna liczbe osob.
      Ostateczne deklaracje zbieram pod koniec sierpnia, ale przynajmniej bym chciala
      rzad wielksci znac.
    • pawlinka Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 21.07.07, 23:59
      Napisałamsmile
      • alex05012000 Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 23.07.07, 12:51
        z wielką przykrością.... ale dla mnie stanowczo za daleko, logistycznie
        praktycznie awykonalne (urlopu w tym czasie niente, z kim zostawić dziecko na 3
        dni? koszty ...) jakby kiedyś coś bliżej środka Polski to chętnie... szkoda,
        trudno, może innym razem... pozdrawiam alex
        • isma Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 23.07.07, 12:58
          Dziecko zabrac. Przemysliwam intensywnie nad kwestia opieki nad dziecmi, no i
          wychodzi mi, ze jak by sie nas kilka dzieciatych zebralo, to zaprosze ze dwie
          mile studentki, ktore nam dzieci popilnuja.
          Urlopu potrzebny ew. jeden dzien, tzn. w piatek, zeby dojechac na jakis nie za
          pozny wieczor, bo ja mysle, ze w niedziele po obiedzie sie rozjedziemy.

          A w srodku Polski sa jakies gory... wink)?
          • alex05012000 Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 23.07.07, 15:55
            nnooo można dziecko zabrać, moje to nawet takie niekłopotliwe i grzeczne, ale
            urlop to nadwyraz problematyczny wtedy, i nie będę miała z czego, droga długa i
            nie ukrywam kosztowna, 2 noclegi x 2,poza tym mnie tak ostatnio nosi, ze jak
            maz usłyszy, ze wyjeżdżam to go zawał sieknąć moze ...no, jeszcze pomyślę po
            urlopie ...
            w środku Polski gór może/chyba napewno nie ma, ale czy koniecznie muszą być
            góry??? zawszeć sa i inne atrakcje typu jezioro, rzeka, zameczek jakiś, albo
            inne cudo przyrody...
            p.s. ja góry to najlepiej z daleka pooglądac, z tarasu widokowego
            hotelu...hi,hi...
    • isma Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 30.08.07, 22:54
      No, dobra.
      Zarty sie skonczyly, zaczely sie schody.
      Dotarly do mnie sygnaly, ze co poniektorzy sa "przeszkodzeni", jak
      to mawiali ksieza starej daty.

      Bardzo prosze o info na priv (wyjawszy slaska czworke z babcia), kto
      sie wybiera i w jakim skladzie. Czas jest juz bowiem wielki, zeby
      zaczac rzecz zalatwiac, jesli ma dojsc do skutku.
      • isma Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 01.09.07, 22:23
        A myslalam, ze chociaz tu zawodowa rola kontrolera i nadzorcy mnie
        ominie ;-(((.
        Drodzy moi, czekam na tych, co chetni, na privie do 7 wrzesnia -
        dluzej sie nie da. I nie ukrywam, ze, eeee, w sytuacji miernego
        entuzjazmu rzecz cala trzeba bedzie przelozyc na blizej nieokreslona
        przyszlosc: wiosne, przyszloroczny snieg....
        • mamalgosia przykro mi 01.09.07, 22:26
          Ismo, myślę, że dostałaś mojego smsa. Po pierwsze: praca akurat w tę
          sobotę. Ale powiem szczerze, że w obcnej mojej sytuacji zdrowotnej
          bałabym się coś planowac dalej niż na jutro. Przepraszam, czuję się
          trochę winna: bardzo chciałam i chyba trochę to napędziłamsad
          • pawlinka Re: przykro mi 01.09.07, 22:44
            Nie strasz, Kasiu, mam nadzieję, że sobota, w którą będziemy też pracować (za 2
            listopada) to nie będzie t e n dzieńsad

            A jesień w górach jest taka piękna...
            • mamalgosia Re: przykro mi 02.09.07, 09:11
              nie wiecie jeszcze, kiedy? Boże, jak chciałabym pracować w takiej
              szkole... My już mamy 3 soboty zaplanowanesad
              • pawlinka Re: przykro mi 02.09.07, 22:40
                Kasia, Twój mąż ma racje.
        • alex05012000 Re: Watek spotkaniowy - 29-30.09.07 03.09.07, 14:57
          witam po urlopie,
          ja jestem niestety w totalnej wielowątkowej niemożliwości... może
          wiosna faktycznie będzie łaskawsza...
    • isma Zamiast spotkania... 08.09.07, 09:57
      ...bedzie cos innego.

      Moi Drodzy, jest nas za malo na tego rodzaju spotkanie, jakie
      planowalysmy, wiec niniejszym musze wyjazd do Korbielowa odwolac.
      Dziekuje Wam wszystkim, ktorzy byliscie chetni, ale wyglada na to,
      ze forumowicze raczej wola (wolimy?) spotykac sie glownie
      towarzysko. I tez dobrze wink)).

      Odezwe sie na priv.
      • babie_lato1 Re: Zamiast spotkania... 08.09.07, 10:45
        >wyglada na to,
        > ze forumowicze raczej wola (wolimy?) spotykac sie glownie
        > towarzysko.
        Ja niestety w planowanym terminie niedoszłego wyjazdu będę mieć ważne szkolenie,
        więc nie wchodził on w rachubę, ale zgłaszam tu do szanownego Moderatorstwa
        prośbę, by nie rezygnować w przyszłości z planów wyjazdu o charakterze także
        modlitewnym, rekolekcyjnym. Nawet gdyby miało wziąć w tym udział tylko kilka
        osób, ja myślę, że warto. Serdecznie pozdrawiam smile
        • isma Re: Zamiast spotkania... 08.09.07, 10:54
          Alez moderatostwo jest do uslug wink)).
      • pawlinka Re: Zamiast spotkania... 08.09.07, 11:19
        szkoda, już chciałam sie zgłosić do dyżuru w zmywaniu, mimo moich ostatnio
        zrobionych paznokcismile
        • isma Re: Zamiast spotkania... 08.09.07, 11:29
          A nie boj sie, nie boj, do innego dyzuru zostalas przewidziana ;-O.

          Dajcie mi tylko mysli zebrac, bo na razie kursuje miedzy tutejsza
          komputerownia a kuchnia, albowiem na wieczor zapowiedzieli sie nam
          znajomi w liczbie bliskiej dwucyfrowej, a pod nogami paleta mi sie
          czworka kociat, ktore wlasnie zainaugurowaly samodzielne wyprawy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka