nordynka1
02.03.08, 23:47
Rzowiązywałam krzyżówkę w GN z zeszłego tygodnia. Jedno z haseł
brzmiało "potulność". Litery, które wyszły mi z innych sąsiednich
słów i mąż podpowiedzieli rozwiązanie i wyszło, że to "pokora".
Zdziwiłam się. Nie wpadłabym na to, że pokora to potulność. Zupełnie
inaczej ją rozumiem. Pokora kojarzy mi się z odwagą, potulność z
lękiem. Pokorny to dla mnie człowiek, który ma świadomość swojej
wartości ale też swoich ograniczeń i słabości i z tego powodu nie
stawia się na pierwszym miejscu tylko na ostatnim. To wymaga odwagi.
Właściwie najlepszym słowem jest "męstwo".
A potulny to taki, który się nie wychyla, bo się boi. Jak silniejsi
każą, to odejdzie na koniec. Z lęku. I będzie siedział cicho. A
pokorny odejdzie na koniec ale powie, że to niesprawiedliwe.
Jak Wy to rozumiecie? Co to jest pokora? A co to potulność?