Adwent 2008

29.11.08, 23:12
Adwent – czas tęsknoty za objawieniem się Boga na ziemi, wśród ludzkich trosk i kłopotów.

Czas tęsknoty, tej drugiej twarzy nadziei. Twarzy nie zawsze radosnej i pogodnej, bo konfrontowanej z trudnościami codzienności. Z koniecznością spoglądania w tę najbliższą przyszłość, w której tak wiele jest niepewności.

Jeśli się jednak tej poszarzałej ze zmęczenia twarzy z bliska przyjrzeć, to odbija sie w niej to, co najważniejsze i najpiękniejsze: miłość. Uważne spojrzenie i nieśmiały uśmiech. Podobny do tego, jakim obdarza się śpiące niemowlę, w oczekiwaniu na radość, którą jego życie przyniesie.

To nasze intensywne poczucie tęsknoty ma swój cel i źródło w Bogu, w obiecanym przez Niego – teraz i u końca czasów - przyjściu. Nasze poszczególne ludzkie doświadczenia tylko w części potrafią ją nasycić. Ale mimo to trzeba dobrze wykorzystac swój czas: powoli, mozolnie, nie bez upadków - uczyc się miłością dzielić.

Przyjdź, Panie Jezu.
    • mamalgosia Re: Adwent 2008 30.11.08, 12:48
      Myśmy dziś na Mszy dla dzieci odśpiewali wszystko co można: i żeby
      Rosę niebiosa spuściły i Maranna Tha, i Czekam na Ciebie...

      A jak to przyjście będzie wyglądało? Nie wiem

    • mader1 Re: Adwent 2008 30.11.08, 14:43
      Pięknie to napisalaś...
      Żeby ta droga, Droga wyboista, ale przecież nie bez radości,
      zwycięstw, nie bez prze- zwyciężania siebie, oby ona prowadziła do
      Boga...
Pełna wersja