transmisja mszy świętej

09.12.08, 14:58
Czy zdarza Wam się korzystać z tego "udogodnienia" jakim jest możliwość uczestniczenia we mszy świętej transmitowanej przez telewizję/radio?
pytam bo ja mam opory przed włączeniem tv właśnie na mszę św. Po prostu nie wiem jak się zachować.
Nie wyobrażam sobie popijania herbaty np. podczas czytania ewangelii albo przewijania dziecka podczas trwania mszy...
Też nie bardzo widzę klękanie przed telewizorem albo stanie w momentach kiedy jest to wskazane...
Ja wiem że to głównie dla chorych ale...
Jak się zachować żeby to miało sens jeżeli decyduje się na taką formę uczestniczenia w mszy św.?
pewnie to głupie pytanie, ale trudno, nurtuje mnie po prostu....
    • magdalaena1977 Re: transmisja mszy świętej 09.12.08, 15:05
      Ja mam takie same odczucia jak Ty i nie słucham / nie oglądam mszy świętej w
      RTV. Nawet jeśli jestem chora i akurat w tę niedzielę nie mogę iść do kościoła,
      to nie słucham.

      Oglądałam tylko msze papieskie, które traktowałam raczej jako transmisję z
      ważnego wydarzenia niż ceremonię religijną. I wtedy dokładniej oglądałam te
      "ciekawsze" części mszy np. kazanie, modlitwa powszechna czy dary.
      • sion2 Re: transmisja mszy świętej 09.12.08, 16:22
        A ja dosc czesto slucham mszy przez radio, nawet w tygodniu. Jesli
        chodzi o niedzielna msze to radiowa lub telewizyjna "zastepuje" ją
        tylko wtedy gdy ktos jest chory lub jakis wazny obowiazek
        uniemozliwia mu uczestniczenie. Nie jest to forma jedna z dwoch
        rownorzednych do uczestniczenia.
        Podczas sluchania sobie leze albo siedze, skupiam sie na audycji,
        odpowiadam w duszy na slowa kaplana, czynie znak krzyza na poczatku
        na koncu. NIe wstaje, nie klekam. Podczas przeistoczenia wyobrazam
        sobie ze jestem w kosciele i staram sie skupic na obecnosci Boga a
        podczas Komunii sw w kosciele przyjmuje komunie duchowa czyli
        zapraszam Jezusa do serca. I tyle.
    • mader1 Re: transmisja mszy świętej 09.12.08, 19:46
      > Jak się zachować żeby to miało sens jeżeli decyduje się na taką formę uczestnic
      > zenia w mszy św.?

      Szymon Hołownia " Tabletki z krzyżykiem"
      " Specjaliści nie uzgodnili stanowiska. Branżowy kwartalnik " Homo Dei"
      zorganizował na ten temat fachową dyskusję z udziałem speco od liturgii oraz
      medioznawców. Argumentowano, że msza to uczta ( i ofiara), a nie można przecież
      powiedzieć, ze uczestniczyło się w rodzinnym przyjęciu ( czy w składaniu komuś
      ofiary), oglądając transmisję w telewizji. Wniosek teologiczny : ten , kto
      ogląda mszę, nie jest wiec uczestnikiem sakramentu, on po prostu śledzi sobie
      wydarzenie. Zwracano uwagę, że pokazywanie mszy w telewizji " odziera" ją z
      godności, największą chrześcijańską świętość pozycjonuje jako kolejny produkt
      przygotowany do zaspokojenia telewizyjnej " ludożerki".
      Zastanawiano się - jeśli już do transmisji dojdzie, to gdzie ustawić kamerę,
      skoro ludzie są w różnych miejscach, i czy może ona stać nieruchomo, skoro
      normalny człowiek podczas mszy się kręci ? I czy wypada okraszać telewizyjne
      transmisje mszy komentarzami ekspertów ( nie wypada, bo to nie jest mecz) albo
      udziwnieniami i dodatkami ( orkiestry, ogłoszenia, życzenia) przygotowywanymi
      wyłącznie z myślą o słuchaczach i telewidzach. Spotkanie zakończyło się
      filozoficzną puentą, że jeśli człowiek tylko może, to zamiast oglądac nawet
      najbardziej wyszukane msze prosto z Rzymu, winien udać się w niedzielę do swojej
      parafii.
      Tylko co zrobić, jeśli parafia również transmituje niedzielne msze (
      www.parafia-internetowa.pl)"

      "Jeżeli tylko może..." na szczęście moje okresy "płaskiego leżenia" nie były
      dotąd długie. Jak się już jako - tako chodzi, nawet w szpitalu człowiek sobie
      poradzi.W związku z tym na razie mam do mszy w telewizji podejście takie, jak
      Magdalena. Ale mam szczęście chodzić. No ale cała reszta, przewlekle
      unieruchomiona...
Pełna wersja