Jakoś po raz pierwszy czytam te artykuły i komentarze zwiazane z I
Komunią w wersji "nowoczesnej" ;/
kolejna wstawka:
nieimiennik.blog.onet.pl/Komunia-juz-za-miesiac,2,ID372029371,n
I tak sie zastanawiam - czy nie można by tej Komunii urządzać w 2
grupach. Jedna dla rodzin traktujących swoja wiare powaznie, drugą
dla tych, co to tylko pod przymusem katechety i tradycji. Ta druga
mogłaby być nawet moze niekoniecznie w kościele, a na łące lub placu
miejskim, albo może w najmodniejszym lokalu.... Dzieci tez mogłyby
ubrać sie dowolnie, wg fatazjii rodziców. Obecność księdza tez
oczywiście byłaby niekonieczna. A zamiast hostii można by dawać
dzieciom kinderniespodzianki.
Darujcie sarkazm, ale jak czytam jak matka podwozi dziecko pod
kościół i odbiera po mszy, to nóz mi się w kieszeni otwiera.
Coraz bardziej jestem przeciwna lekkomyślności z jaką rozdajemy
(katolicy) sakramenty

((
Może miejmy odwage powiedziec: dość. No bo naprawdę jak czytam z
jakim to przymusem rodzice posyłają dzieci na religię i do
koscioła... to nasuwa mi sie tylko jeden fragment z Biblii: nie
rzucajcie pereł przed wieprze
A dzieci moze też kiedyś bardziej uszanują sakramenty, jeżeli beda
widzieć od małego, ze to nie jest zasiłek, kóry nalezy sie każdemu.