Dodaj do ulubionych

bezsenne noce

18.05.09, 00:19
zdażają sie Wam???
męczą mnie ostatnio coraz bardziejsad wszelkie problemy istniejace w dzien
powracaja ze zdwojoną siła uniemożliwiajac zaśnięcie. Rano ból głowy,
niesypanie a przde mną cały dzień pracy gdzie trzeba myśleć, podejmować
dezyzje, jechać bezpiecznie samochodem.
Najłatwiej byłoby usunąc powód zmartwień ale akurat to nie takie proste i szybkie.
Jak sobie radzicie? Ja odmawiam Koronke do Miłosierdzia Bożego, Różaniec
nieraz po kilka razy na noc.
Obserwuj wątek
    • nikaa818 Re: bezsenne noce 18.05.09, 11:21
      U mnie co druga noc jest bezsenna smile Tylko,że to podobno w ciąży
      normalne.Na szczęście ja nie muszę zrywać sie do pracy i jak wszyscy
      się rano rozejdą-odsypiam ile wlezie.
      Natomiast długo cierpiałam na bezsenność jeszcze przed ciążą.No
      można sie było wykończyć smile Nic mi nie pomagało(ani meliska ani
      tabletki na uspokojenie bez recepty).Skończyło się wizytą u
      lekarza,badaniem i tabletkami na sen,które zwalały z nóg po 15
      minutach smilePotem sie poprawiło.
      U mnie jak są stresy-od razu jest bezsenność.Jeśli długo się męczysz-
      udaj się do lekarza, na dłuższą metę taka bezsenność jest nie do
      zniesienia.
    • minerwamcg Re: bezsenne noce 18.05.09, 20:23
      > Jak sobie radzicie? Ja odmawiam Koronke do Miłosierdzia Bożego,
      Różaniec
      > nieraz po kilka razy na noc.

      Karmię Marysię... I padam w bety jak ścięta smile
      • sion2 niecałkiem na temat 18.05.09, 20:58
        Na temat bedzie to że ja niestety jade na nasennych od dluzszego
        czasu ale u mnie problem złozony - stres i ból i niewygoda od
        usztywnienia nogi na noc sad.

        Nie na temat bedzie... hm... z taką pewną bezczelnościa popelnię
        myśl iż bardzo bym chciała... zobaczyc Marysię wink. No jakos tak mam
        że jak sie modlę za jakies dziecjo żeby sie szczesliwie urodzilo
        potem mnie skręca jakie ono jest?
        Mialam pare tygodni temu niesamowity sen, jeszcze przed narodzinami
        Marysi - otóz snilo mi sie spotkanie nasze forumowe, byly mader z
        corka, isma z corka, samoboraga z synkiem i minerwamcg... bez
        dziecka jeszcze. Acha i mama_kasia z corka ktora sie bawila z corka
        mader. Jedno dziecko wrzeszczalo, jedno bylo wycofane. nie wiem na
        jaki temat bylo to spotkanie ale wszystkie u mnie bylyscie - dziwny
        twor ten ludzki mozg big_grin. Naprawde nie wiem czemu mi sie to snilo ale
        jakie fajne bylo smile.

        Nie da sie żeby Marysie jakos obejrzec? wirtualnie...
        • mama_kasia Re: niecałkiem na temat 18.05.09, 22:43
          Acha i mama_kasia z corka ktora sie bawila z corka
          > mader. Jedno dziecko wrzeszczalo, jedno bylo wycofane.

          To wycofane to było na pewno moje smile)))
        • minerwamcg Re: niecałkiem na temat 19.05.09, 05:46
          Ależ oczywiście! Ojej, to ja się jeszcze nie pochwaliłam zdjęciem?
          Kliknij w ten link.
          • verdana Re: niecałkiem na temat 19.05.09, 08:22
            Ależ sliczne dziecko! Jakie delikatne rysy!
          • mader1 Re: niecałkiem na temat 19.05.09, 10:13
            wysłuchane modlitwy mają Piękny Kształt. Śliczna !
            Dziękuję sion, że odważyłaś się poprosić o to zdjęcie.
          • sulla Re: niecałkiem na temat 19.05.09, 10:29
            Och i ja się cieszę bardzo, że możemy Marysię zobaczyć. Śliczna jest!
          • nikaa818 Re: niecałkiem na temat 19.05.09, 11:08
            smile) śliczna!!!! ojoj jak ja się nie mogę doczekać mojej córci!!!!
            • sion2 CUDO 19.05.09, 12:50
              Jeju ale cudo! Powiem obiektywnie że ładniejsza niz moja Wiki (corka
              brata) po urodzeniu bo ona miala malo miejsca w brzuchu chudej
              mamusi i sama sie chudna urodzila smile.
              Uwielbiam takie maluszki, moglabym zajmowac sie nimi caly czas.
              Niech wam wyrosnie na mądrą duszą i piekną ciałem!
    • brucha Re: bezsenne noce 18.05.09, 23:43
      zdarzały się regularnie przez ok rok, teraz też się trafiają na szczęście sporadycznie. jest to uzaleznione od sytuacji w pracy. jak się trafi, nie próbuję zasnąć na siłę, bo to tylko pogarsza. wstaję i coś robię np. z prasowaniem byłam wtedy na bieżąco. jak jest bardzo, bardzo źle to modlitwa - na kolanach, albo rozważanie Pisma Św, w każdym razie coś co zagłuszy myśli które nie pozwalją spać, a na dodatek zmęczy fizycznie...

      no i prochy...

      PS z tą jazdą rano samochodem to nie są żarty. raz zasnęłam, jechałam lewym pasem i na szczęście obudziłam się na pasie zieleni między jezdniami jak potrząsnęło samochodem przcinającym krawęznik. to była tylko chwilka..
    • fiamma75 Re: bezsenne noce 19.05.09, 09:34
      to może być jeden z objawów depresji (a to samo nie przejdzie)
    • mader1 Re: bezsenne noce 19.05.09, 10:16
      może być przejściowe, czasem miałam tak.
      no ale, jak powód do zmartwień - a może strachu- stał się mocno ciążący, poszłam
      do lekarza. Dobrze trafiłam, po miłej rozmowie dostałam coś na sen - musiała
      tyko brać te tabletki w ostatniej chwili smile
      Po jakimś czasie odstawiłam i jest dużo lepiej.
      • dorotkak Re: bezsenne noce 19.05.09, 20:44
        u mnie problemy się nawarstwiają: stres, bole roznego pochodzenia a w zasadzie
        upadek na zdrowiu we wszystkich jego obszarach, wiele lęków o przyszłość. Staram
        się postepowac racjonalnie ale sama widzę, ze momentami "odjeżdżam"sad
        Ważne badanie mam we czwartek - może przynieśc i wiele ulgi i wiele kolejnego
        strachu - szepnijcie za mną słówkosmile
        • mader1 Re: bezsenne noce 19.05.09, 21:34
          oczywiście, że będę pamiętała.
          Ja nie do końca chciałam iść po leki, no i w dodatku nie miałam ochoty tłumaczyć
          interniście - dlaczego.
          Do tej pory dawałam sobie radę sama, a w jakiejś wcześniejszej sytuacji
          stresowej taki lek kupiony bez recepty , wcale nie pomógł.
          No ale w tym wypadku okazało się to nie takie proste. Napisałam gdzieś, że po
          leki " i to już", wysłał mnie spowiednik,zaraz gdy odpowiedziałam mu na pytanie,
          jak sypiam. Powiedział, że zaraz zacznę chorować i sama nie dam rady. Leki
          okazały się z tych łagodniejszych, przepisał mi je internista. Wypytywał raczej
          o objawy niż dyskutował o samych powodach. Po dwudziestu minutach od wzięcia
          tabletki, zasypiałam i do dziś myślę z wdzięcznością o księdzu, który
          zainteresował się tez stanem ciała, a nie tylko ducha wink))))) Przynosiły ulgę.
    • sulla Re: bezsenne noce 19.05.09, 10:30
      O to ja się przyznam teraz, że ja spać nie mogę odkąd o tej nieszczęsnej
      Annelise obejrzałam kawałek na youtubie. I nie tyle nie mogę, co boję się zasnąć
      po prostu. To chyba nie jest normalne? Ktoś ma jakąś radę na to?
      • nikaa818 Re: bezsenne noce 19.05.09, 11:03
        sulla napisała:

        > O to ja się przyznam teraz, że ja spać nie mogę odkąd o tej
        nieszczęsnej
        > Annelise obejrzałam kawałek na youtubie. I nie tyle nie mogę, co
        boję się zasną
        > ć
        > po prostu. To chyba nie jest normalne? Ktoś ma jakąś radę na to?

        No ładnie narobiłam tym swoim postem o egzorcyzmach! Sama zdążyłam
        już o tym zapomnieć a tu się niektórzy z tym męczą uncertain I jakos nic
        mi sensownego do głowy nie przychodzi co mogłoby pomóc sad
        • sulla Re: bezsenne noce 19.05.09, 11:49
          Ależ to nie Twoja wina, ja się tak przejęłam dopiero fragmentem filmu, a że nie
          powinnam go była oglądać to wiedziałam od początku. Klasycznie włożyłam palec
          między drzwi,mimo że mama ostrzegała.I mam za swoje.

      • mader1 Re: bezsenne noce 19.05.09, 13:20
        ja wolałam nie oglądać... dość już usłyszałam. W podobnych sytuacjach pomaga mi
        lektura - jest wątek z książkami wartymi polecenia. Musi być przejmująca i
        odwracająca uwagę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka