Generalnie podchodzę do takich spraw z rezerwą. Zgodnie z naszą wiarą
korzystać nie wolno i tym bardziej wierzyć w to co mówią też nie. Ale za
tydzień czeka mnie długa podróż z Anglii do Polski i jak zwykle już chodzę
nerwowa, bo zawsze się boję długiej jazdy. No i dziś moja przyjaciółka z
Polski mówi o mnie że mam uważać w czasie podróży bo jej wróżka powiedziała
żeby jej przyjaciółka ciemnowłosa

uważał w czasie nocnej podróży bo może
zdarzyć się jej wypadek. Ona wierzy jej bardzo bo jej się wszystko sprawdza co
jej mówiła. I co dalej - niby nie wierzę bo nie wierzę ale zasiała w mym sercu
jeszcze większy niepokój.
Nie śmiejcie się ze mnie, ja naprawdę się boję tej drogi. Staram się myśleć o
tym jak o bzdurze itp ale gdzieś we mnie tkwi lęk. Co myślicie? Ja wiem że
modlitwą można zdziałać cuda, więc proszę wspomnijcie za tydzień w piątkową
noc moją rodzinę w modlitwie.