nati1011
27.07.09, 10:53
salwowski.msza.net/m/pub/swieta-tanecznica.html
Zapewne nie więcej niż 0, 01 proc. polskiego społeczeństwa o tym
wie, ale taniec towarzyski (nie mylić z innego typu tańcami, choćby
tańcem kultowym czy rytualnym), delikatnie mówiąc, nigdy nie należał
do ulubieńców Kościoła katolickiego. Ojcowie, Doktorzy, Święci i
wybitni teologowie katoliccy zawsze kojarzyli taniec towarzyski z
bliskimi okazjami do grzechu, widząc w nim zwłaszcza silną pobudkę
do nieczystości.
Krytycyzm względem takowych tańców różnił się jedynie stopniem swej
ostrości i nieprzejednania. Jedni - ich sztandarowym postacią jest
choćby św. Jan Maria Vianney, który zakazywał wszelkiego rodzaju
tańców towarzyskich, odmawiając rozgrzeszenia nawet za samo
przyglądanie się takowym - traktowali tańce damsko - męskie z
otwartą wrogością. Drudzy - przykładem może być tu św. Franciszek
Salezy, który także przestrzegał przed zabawami tanecznymi, jednak w
pewnych okolicznościach i przy zachowaniu rygorystycznych warunków
dopuszczał możliwość sporadycznego wzięcia udziału w tego rodzaju
imprezie - odnosili się do tańców ze zdecydowaną niechęcią.
Podsumowując więc, tradycyjna teologia moralna, poczynając już od
samych początków chrześcijaństwa, aż do poł. 20 wieku względem
tańców towarzyskich zajmowała postawę oscylującą pomiędzy absolutnym
potępieniem, a bardzo niechętną tolerancją. Tańcząca Joanna Molla,
jakby nie patrzeć musi w świetle tradycyjnie antytanecznej postawy
Kościoła św. budzić pewne pytania i kontrowersje. Po bliższym
przyjrzeniu się miłości, jaką do tańca, miała pałać ta Święta,
dostrzegamy jednak, iż sprawa ta nie jest tak prosta, jak chcieliby
ją widzieć współcześni obrońcy damsko-męskich pląsów. Pierwszym
pytaniem, jakie należałoby tu postawić jest to, jakiemu rodzajowi
tańca oddawała się ta Święta? Czy był to taniec towarzyski, czy też
może ta bogobojna niewiasta lubiła potańczyć, ale sama, bez udziału
przedstawicieli płci przeciwnej? Gdyby jednak okazało się, iż św.
Joanna Molla istotnie oddawała się tańcom towarzyskim trzeba się
jeszcze zapytać: z kim tańczyła i w jakim okresie swego życia to
czyniła? Czy tańczyła jeszcze jako panna z innymi kawalerami, czy
też dopiero po ślubie i tylko z własnym mężem? Próbowałem szukać
więcej informacji na temat domniemanej miłości św. Joanny Molla do
tańca. Niestety w setkach doniesień o "tańczącej świętej" niezwykle
trudno jest dotrzeć do informacji, które pozwoliły by mi
odpowiedzieć na postawione wyżej pytania. Tym nie mniej udało mi się
dotrzeć do wieści z których wynika, iż św. Joanna Molla istotnie
uczęszczała na bale, ale jedynie z własnym mężem. Nie udało mi się
dotrzeć do jakichkolwiek informacji z których wynikałoby, iż miłość
do tańca skłaniałaby tę że Świętą do oddawania się pląsom z
kimkolwiek innym niż ze swym prawowitym małżonkiem. Takie
postawienie sprawy budzi na pewno znacznie mniej kontrowersji, niż
gdyby miało okazać się, iż św. Joanna tańczyła jeszcze jako panna.
Jeżeli bowiem małżonkowie mają prawo odbywać ze sobą stosunki
płciowe, to trudno kwestionować ich prawo do tańczenia ze sobą.
Jasnym jest, iż w wypadku prawowitego małżeństwa taniec nie może być
uważany za bliską okazję do grzechu, albowiem osoby pozostające w
takim związku mogą wzbudzać względem siebie zainteresowanie
seksualne. Jedyną kwestią dyskusyjną, która wiąże się z omawianym tu
wypadkiem, jest to czy dozwolone jest małżonkom tańczyć ze sobą w
obecności innych osób? Ze względu na brak miejsca i czasu, nie
podejmę się jednak teraz próby odpowiedzi na to konkretne pytanie.