Dodaj do ulubionych

Jak znaleźć kobietę

22.08.15, 22:49
Nieprzeciętne wyzwanie dla osoby nieatrakcyjnej. Poradnik co zrobić by zupełnie nie popaść w obłęd. Pisanie treści celem zabicia kolejnego samotnego weekendu.
O mnie. Niestety nie jestem już młody. Niebawem stuknie mi czterdziestka. W życiu byłem z jedną kobietą przez rok. Odeszła dwa lata temu z powodu mojej choroby kręgosłupa. Do dzisiaj bardzo ją kocham i na każdą myśl o niej chce mi się płakać.
Do rzeczy. Pracuję w branży w której kobiet nie ma. Podobnie było i na studiach. Robię co mogę jednak mój kręgosłup mnie ogranicza. Chodzę na basen, czasem na ściankę, rower, rolki. Chcę się zapisać na jogę ale z tego co widziałem, na tą chodzą głównie znacznie starsi ode mnie. Chodzę na spacery w poszukiwaniu samotnie przechadzających się kobiet. Ale tych nie ma. Wydałem sporo pieniędzy na koronki. Mam prawie wszystkie zęby wink Mogę sobie pozwolić na dowolne ubrania. Chodzę w dobrych i markowych ale na modzie się nie znam. Dbam o siebie, chodzę czysty. Nie mam żadnych nałogów, chociaż kto wie czy nie wpadnę w alkoholizm. Kiedyś picie alkoholu wywoływało u mnie smutek, dzisiaj zapomnienie. Zapisałem się na studia. O zgrozo, to nie był dobry pomysł, wszak kobiety tam mają 10 lat mniej ode mnie. Mam konta na trzech portalach randkowych. Napisałem do każdej kobiety w moim mieście. Piszę do kobiet z miast obok, w tym z wojewódzkiego. Nigdy nie piszę do tych najładniejszych bo to bez sensu. Piszę głównie do tych wyglądających przeciętnie i trochę brzydszych, piszę do matek. Zazwyczaj bez odzewu. Już prawie nie mam żadnych wymagań. Wiem, że zostało mi bardzo mało czasu. Im jestem starszy tym bardziej moje szanse spadają do zera. Tak bardzo chciałbym nie być dłużej sam sad
Obserwuj wątek
    • silencjariusz Re: Jak znaleźć kobietę 22.08.15, 23:39
      "Zazwyczaj bez odzewu."

      Też tak mam.
    • anus-hka Re: Jak znaleźć kobietę 23.08.15, 01:52
      ...czasem tak bardzo sie czegoś szuka...patrzy a nie widzi...może ten ktoś jest blisko...całkiem?
    • mi.ll.ka Re: Jak znaleźć kobietę 23.08.15, 15:33
      I znowu Ty.
      Zastanawiam się czy inni także czytając tu jak bardzo się otworzyłeś mają ochotę zrobić podobnie. Jesteś szczery, prawdziwy, a to duży plus.
      Nie wiem co Ci napisać, ale poruszyło mnie to co przeczytałam.
      Nie tylko Ty masz problem ze znalezieniem kogoś. Ja już wiem, że i u mnie nie będzie to proste, jestem nieśmiała, nie mam wielkiego grona znajomych ani przyjaciół, znajomi ze studiów to niestety tylko znajomi, niewiele jest osób, z którymi mogłabym się spotkać przy kawie czy soku i porozmawiać czy wyjść gdzieś. W zasadzie nie piję alkoholu, czasami jakiś kieliszek wina, nic innego, nie palę, nie przepadam za imprezami, dyskotekami. Jest wiele rzeczy, których chciałabym w życiu spróbować, chociażby pójść na kręgle, ale nie mam za bardzo z kim.
      Chłopak, pierwszy i na razie ostatni, zostawił mnie pół roku temu, bo znalazł sobie kobietę atrakcyjniejszą pod wieloma zapewne względami. Mam pewne obawy, że przez moją nieśmiałość i sposób bycia nie poznam nikogo innego.
      • mi.ll.ka Re: Jak znaleźć kobietę 23.08.15, 15:37
        Przepraszam za tę chwilę słabości, nie miało być o mnie, nie chciałam się nad sobą użalać w Twoim wątku.
      • noajdde Re: Jak znaleźć kobietę 25.08.15, 22:31
        W przypadku kobiet nieśmiałość nie jest żadną wadą. Najczęściej rola kobiety w poszukiwaniu partnera sprowadza się tylko i wyłącznie do czekania. To kobiety ukuły powiedzenie "nie szukam miłości, sama przyjdzie". Do mnie nic samo nie przyjdzie chyba, że śmierć. Tego jestem pewien. Proporcje wyglądają niestety makabrycznie. Znam całe mnóstwo wolnych facetów. Znam też żonatych, których wolą inne kobiety. Wszyscy oni są niestety lepsi ode mnie.
        • mi.ll.ka Re: Jak znaleźć kobietę 29.08.15, 14:59
          Nieśmiałość u kobiet jest wadą, nie pozwala na wyjście do ludzi, blokuje pewną otwartość w relacjach z ludźmi. Nieśmiałość czasami nawet uniemożliwia poznawanie nowych ludzi, kiedy siedzisz i tylko się uśmiechasz, bo krępujesz się odezwać, a inni patrzą jak na stworzenie z obcej planety.
          • noajdde Re: Jak znaleźć kobietę 29.08.15, 21:06
            Jeśli nie jesteś koszmarnie brzydka to i tak bez znaczenia. Najpewniej znikniesz z tego forum najpóźniej w ciągu miesiąca. Chociaż być może twój książę z bajki będzie mieć jakąś drobną wadę. A gdybyś nie była nieśmiała pewnie znalazłabyś chodzącą doskonałość.
            • mi.ll.ka Re: Jak znaleźć kobietę 30.08.15, 14:02
              Nie potrzebuję księcia ani doskonałości.
              Nieśmiałość nie ma znaczenia? Uwierz mi, że ma ogromne znaczenie, faceci w moim przedziale wiekowym nie chcą tracić czasu na dotarcie do dziewczyny zamkniętej w skorupie nieśmiałości, wolą te bardziej otwarte, bardziej dostępne.
              • noajdde Re: Jak znaleźć kobietę 30.08.15, 15:45
                Kobiety w moim przedziale wiekowym mają męża, dwójkę dzieci i kochanka. Zarówno dla starszych jak i młodszych jestem nikim. Skoro uważasz, że twoją największą wadą jest nieśmiałość to masz ogromne szczęście. Tak czy inaczej masz nadzieję. Ja już dzisiaj wiem, że wakacje za pięć lat spędzę samotnie.
                • 69eliza Re: Jak znaleźć kobietę 30.08.15, 15:50
                  wiesz co noajde jesteś hipokrytą!!!
                  tutaj piszesz ze żadna i żadnym wieku Cię nie zechce a na innym forum odpisujesz, że jestem za stara dla Ciebie, chciałam tylko zwyczajnie popisać aby zabić czas i jakoś tą samotność oszukać
                  użalaj się dalej i czekaj na piękną długonogą cycatą księżniczkę...może znajdziesz taką która będzie Cię wielbić za samo to, że jesteś...
                  Udanego dnia
                  E.
                  • sex_time Re: Jak znaleźć kobietę 30.08.15, 17:34
                    69eliza napisała:

                    > wiesz co noajde jesteś hipokrytą!!!
                    [...]

                    Nie jest hipokrytą. Jest, albo:
                    1. Człowiekiem na skraju depresji lub pogrążonym w depresji, a wtedy my nie potrafimy mu pomóc.
                    Albo:
                    2. Kimś udającym człowieka z p.1.
                  • noajdde Re: Jak znaleźć kobietę 30.08.15, 20:28
                    Naprawdę uważasz, że napisanie kilku słów do zupełnie obcej osoby w innym przedziale wiekowym cokolwiek by zmieniło? Miałem kilka wirtualnych znajomości, kiedyś byłem nawet kolegą w realu. Zupełnie nic to nie zmienia. Ja również życzę Ci udanego dnia. Mój był taki jak zwykle, jutro nie będę już o nim pamiętał. Jutro również będzie tak jak zwykle.
          • kevinjohnmalcolm Re: Jak znaleźć kobietę 06.09.15, 22:38
            mi.ll.ka napisała:
            > Nieśmiałość u kobiet jest wadą, nie pozwala na wyjście do ludzi, blokuje pewną
            > otwartość w relacjach z ludźmi. Nieśmiałość czasami nawet uniemożliwia poznawan
            > ie nowych ludzi, kiedy siedzisz i tylko się uśmiechasz, bo krępujesz się odezwa
            > ć, a inni patrzą jak na stworzenie z obcej planety.

            Nieśmiałość u kobiet przyciąga za to pewien gatunek mężczyzn. Mnie na przykład bardzo, ale to BARDZO pociągają nieśmiałe dziewczyny. Jest tylko jeden z nimi problem - bardzo trudno je znaleźć, bo zazwyczaj siedzą w domu i poza uczelnią lub pracą nigdzie nie chodzą. Jak je znaleźć, skoro nie dają one mężczyźnie żadnej szansy?
    • m.a.l.a_syrenka Re: Jak znaleźć kobietę 23.08.15, 20:09
      Padnięty kręgosłup, przez który odeszła dziewczyna i jednocześnie ścianka, rower rolki...cuda albo człowiek ze stali. Jakby nie było to szacunek za aktywność w życiu. Się zawstydziłam...
      • noajdde Re: Jak znaleźć kobietę 25.08.15, 22:35
        Nie potrafię usiedzieć w domu. Gdy siedzę w domu a za oknem ładna pogoda, mam wyrzuty sumienia. Byli lekarze, którzy zezwalali mi na wiele, byli też i tacy, którzy wiele mi zabraniali. Czasem jak boli biorę prochy i idę na rower. Sport od zawsze stanowił dla mnie ucieczkę od samotności.
        • torado Re: Jak znaleźć kobietę 29.08.15, 13:33
          noajdde napisał:

          > Nie potrafię usiedzieć w domu. Gdy siedzę w domu a za oknem ładna pogoda, mam w
          > yrzuty sumienia. Byli lekarze, którzy zezwalali mi na wiele, byli też i tacy, k
          > tórzy wiele mi zabraniali. Czasem jak boli biorę prochy i idę na rower. Sport o
          > d zawsze stanowił dla mnie ucieczkę od samotności.

          mam wrażenie, że odpowiadałaby Ci bardzo sytuacja, kiedy mógłbyś pójść do jakiegoś miejsca, gdzie czekałyby kobiety i ty mógłbyś wybrać tą najbardziej ci odpowiadającą, a potem wymodelować tak jej zachowanie, żebyście mogli być razem bardzo długoooo, do śmierci wink. A tu niestety, żeby być związku trzeba nieco zmodyfikować swoje myślenie, myślenie o związku też, o powodach dla których się chce być z kimś, powodem nie najlepszym jest to, żeby nie być samotnym, nie czuć samotność, bo druga osoba nie jest od zaspakajania twoich potrzeb...Poza tym bycie w związku to ciężka praca, to otwarcie się na siebie nawzajem, rozumienie swoich potrzeb i z tego wynikające różne ustępstwa itd, itp...
          • noajdde Re: Jak znaleźć kobietę 29.08.15, 21:08
            Ty to pewnie znasz, byłaś w wielu związkach. Ja się nigdy nie przekonam.
            Ciekawe za co kobiety kochają tych, którzy traktują je jak śmieci.
          • sex_time Re: Jak znaleźć kobietę 30.08.15, 18:19
            torado napisała:

            [...] bo druga osoba nie jest od zaspakajania twoich potrzeb [...]

            No proszę, a ja zawsze myślałem, że dwoje ludzi jest ze sobą po to, aby właśnie zaspokajać potrzeby. Np. potrzebę kochania i bycia kochanym, czułości, bliskości drugiego człowieka itp. Jeśli tak nie jest, to znaczy, że liczę się tylko ja. Inni są nieważni i tylko bywają użyteczni. Mogę, np. wyjechać na wczasy i pozostawić starego ojca na śmierć głodową (jak to się w Polsce niedawno wydarzyło), bo przecież nie jestem od zaspokajania potrzeb innych. Ponura to wizja.
            Dlaczego ludzie są razem? Dlaczego żenią się i za mąż wychodzą? Odpowiedź, która nasuwa się pierwsza: ponieważ się kochają. Ale czym jest miłość? W "Pieśni nad pieśniami", która jest poematem o miłości znajdują się słowa: "ja należę do mego miłego, a on jest mój". Jeśli moja ukochana nie zaspokaja moich potrzeb, to jest to bardziej udręka niż miłość, "o którą wszystkim nam chodzi". A jeśli ja ją kocham, to nie będę oczekiwać od niej niczego, co by ją niszczyło, przeciwnie - będę wspierał jej wszechstronny rozwój. Miłość przejawia się w działaniu.
            Jakie inne przyczyny sprawiają, że ludzie trwają w związku? Abstrahując od wzajemnego spełniania potrzeb, widzę dwie inne możliwości:
            1. Dwoje egoistów żyjących obok siebie i zaspokajających własne potrzeby tudzież potrzeby firm, w których pracują. Tylko dlaczego są razem? Aby obniżyć koszty utrzymania?
            2. Nie zaspokajają potrzeb żony/męża, ale wspólnie realizują wyższy cel, np. wydanie na świat i wychowanie dzieci. A gdy dzieci się usamodzielnią pozostaje powrót do p. 1 lub przyzwyczajenie.
            Może się mylę. A jeśli tak, to pytam: dlaczego ludzie chcą być razem? Co ich do tego popycha? Czego oczekują? Ja, np. oczekuję uczucia i seksu. Takie mam (m.in.) potrzeby.
            Mówiąc w uproszczeniu, człowiek jest zbiorem potrzeb (cielesnych, duchowych, ew. jeszcze innych) i wszelkie jego działania służą ich zaspokajaniu. Zawsze kiedy pojawia się nasze: "chcę", tam jednocześnie objawia się nasza potrzeba. Ale sami sobie nie możemy zapewnić zaspokojenia wszystkich potrzeb. I dzięki Bogu, bo gdyby tak nie było świat byłby oziębły i mało ciekawy, wypełniony egoistami. (Choć i tak jest, ale trochę egoizmu nie zaszkodzi, chyba nawet jest niezbędne). Tak się szczęśliwie składa (przypadek?), że zaspokajając potrzeby drugiego człowieka, najczęściej zaspokajamy jednocześnie własne. Przykład: matka opiekująca się swoim niemowlęciem, zaspokajająca jego wszelkie potrzeby (których notabene w tym wieku nie ma wiele, ale są bardzo absorbujące), zaspokaja jednocześnie swoje macierzyńskie potrzeby. Gdyby tak nie było, jej opieka byłaby tylko beznamiętnym, mechanicznym wykonywaniem określonych czynności, a świat byłby okropny. Kto chciałby mieć takie dzieciństwo?
            Jeśli błądzę, chętnie zapoznam się z odmiennym zdaniem, byleby tylko zostało kulturalnie wyłożone.
            • torado Re: Jak znaleźć kobietę 30.08.15, 18:55
              sorry sex_time, ale jeśli jesteś z drugą osobą tylko dlatego, że ma zaspokajać Twoje potrzeby to traktujesz ją instrumentalnie i przedmiotowo...Miłość to jest dawanie czasu i uwagi drugiemu...m.in. ale to wydaje mi się najistotniejsze smile
            • noajdde Re: Jak znaleźć kobietę 30.08.15, 20:23
              Ciekawy temat poruszyłeś. Wielokrotnie na tym forum próbowano mi udowodnić, że nigdy nie będę szczęśliwy w związku jeśli nie będę szczęśliwy sam ze sobą w samotności. Zupełny bełkot. Dane mi było być z kimś przez chwilę. To 1000 razy lepsze od samotnych weekendów przed komputerem sad
              • noajdde Re: Jak znaleźć kobietę 30.08.15, 20:31
                Zresztą, tak piszą osoby, które były w wielu związkach. To rozmowy na zupełnie innych płaszczyznach.
                • sex_time Re: Jak znaleźć kobietę 31.08.15, 10:53
                  Jak to mówią syty głodnego nie zrozumie. Tu jednak, jak mniemam, pisują osoby, które znają smak samotności i różne jej odcienie. Może warto czasem zastanowić się nad tym co piszą?
              • 36spriing Re: Jak znaleźć kobietę 31.08.15, 10:21
                noajdde napisał:

                > Ciekawy temat poruszyłeś. Wielokrotnie na tym forum próbowano mi udowodnić, że
                > nigdy nie będę szczęśliwy w związku jeśli nie będę szczęśliwy sam ze sobą w sam
                > otności. Zupełny bełkot. Dane mi było być z kimś przez chwilę. To 1000 razy lep
                > sze od samotnych weekendów przed komputerem sad

                Wiemy , pamiętamy. Również to w jaki sposób o niej się wypowiadałeś, dlatego wciskanie ciemnoty ludziom, że wtedy byłeś happy jest po prostu obłudne. Byłeś z nią dla samego bycia, tylko po to żeby nie czuć się samotnym , a to droga donikąd. Bo po co z nią byłeś, skoro i tak za brzydka dla Ciebie, z gorszym wykształceniem ,jest bo jest.... To jest u Ciebie tzw. szczęście? Z taką postawą największa desperatka weźmie nogi za pas. I możesz wmawiać wszystkim , że to przez chorobę [choć wtedy o niej ani słowa nie pisnąłeś, a to jak na Ciebie bardzo dziwne] ,ale każdy kto trochę pobył na forum wie, że pierniczysz farmazony .
                • noajdde Re: Jak znaleźć kobietę 31.08.15, 13:02
                  Nie była piękna, nie była wykształcona ale i tak ją kochałem. Odeszła bo nie zaakceptowała mojej choroby. Z tego co wiem, w międzyczasie miała już czterech. Ciekawe co z nimi było nie tak. Może gdybym był tak doskonały jak wy, szukałbym doskonałości. Zawsze byłem zdania, że lepiej być z kimkolwiek niż być samotnym. Życie niebawem się skończy, a moje jest jak zły sen. Oczywiście kobiety mogą czekać na pięknego i bogatego księcia z bajki. Tak się składa, że jeszcze sporo ich chodzi a niektórzy mają tylko po dwie dziewczyny. A Ty po co szukasz księcia z bajki? Po to by spełniał Twoje zachcianki, czy po to by móc się pochwalić przed koleżankami?
                  • 36spriing Re: Jak znaleźć kobietę 31.08.15, 16:04
                    > Nie była piękna, nie była wykształcona ale i tak ją kochałem.

                    Zakochany facet wpada na forum i głosi wszem i wobec o wadach swojej wybranki ?
                    Ok, nie rozumiem i nie muszę.

                    >Odeszła bo nie zaakceptowała mojej choroby.

                    Z tym się mogę zgodzić, z jedną małą poprawką , otóż powinno być napisane "chorób"

                    > Zawsze byłem zdania, że lepiej być z kimkolwiek niż być samotnym.

                    Dlatego jesteś sam, a jak trafi Ci się taka znajomość, trwa bardzo krótko.

                    > Oczywiście kobiety mogą czekać na pięknego i bogatego księcia z bajki. Tak się składa, że jeszcze sporo ich chodzi a niektórzy mają tylko po dwie dziewczyny.

                    imponuje mi Twoja wiedza wink


                    >A Ty po co szukasz księcia z bajki? Po to by spełniał Twoje zachcianki, czy po to by móc się pochwalić p rzed koleżankami?A Ty po co szukasz księci
                    > a z bajki? Po to by spełniał Twoje zachcianki, czy po to by móc się pochwalić p
                    > rzed koleżankami?

                    A kto powiedział, że w ogóle kogoś szukam? Ja tu tylko sprzątam tongue_out
                    "Zabawkami" chwaliłam się w przedszkolu, ale wyrosło mi się, teraz chowam co moje w domu pod kluczem, żeby mi nie ukradli , ot co! tongue_out
                    • noajdde Re: Jak znaleźć kobietę 31.08.15, 17:39
                      To Ty wyłapałaś z moich wypowiedzi to co było dla Ciebie wygodne.
                      Nic mi się nie trafia. Wiem, że większość kobiet posiada zdolność błyskawicznej oceny po wzroście, samochodzie czy kolorze włosów. Ja w ten sposób nie oceniam. Mam brzydki ryj to nie szukam księżniczki.
                      • 36spriing Re: Jak znaleźć kobietę 02.09.15, 14:16
                        noajdde napisał:

                        > To Ty wyłapałaś z moich wypowiedzi to co było dla Ciebie wygodne.

                        Wygodne ? Nie, raczej drażliwe.

                        > Nic mi się nie trafia. Wiem, że większość kobiet posiada zdolność błyskawicznej
                        > oceny po wzroście, samochodzie czy kolorze włosów.

                        Powtórzę się ...imponuje mi Twoja wiedza, serio ...serio


                        Ja w ten sposób nie oceniam

                        yhy ..... a ja jestem księżniczką z wieży ciśnień.
                        Takie pitu pitu to nie mi Noaś smile


                        > . Mam brzydki ryj to nie szukam księżniczki.

                        Przypomniał mi się osioł z shreka z tekstem "niech mnie ktoś przytuli "


                        • noajdde Re: Jak znaleźć kobietę 02.09.15, 20:42
                          Bardzo bym chciał by ktoś mnie przytulił. Czuję się bardzo źle. Jest mi niewymownie smutno i straciłem wiarę. Pieniądze, praca, wykształcenie, dom, samochód czy nawet zdrowie to wszystko jest nieważne. Ten kto znalazł miłość wygrał życie. Ja swoje przegrałem. Wiem, że marnie skończę. Ilekroć pomyślę o tym, że jestem sam i nic nie mogę na to poradzić, chce mi się wyć. Każdego dnia zasypiam z nadzieją, że dnia następnego już się nie obudzę. I co dzień to samo. Nie wiem jak długo jeszcze to wytrzymam sad
                          • 36spriing Re: Jak znaleźć kobietę 03.09.15, 08:46
                            Taktyka na biednego misia działa do pewnego momentu.

                            Oj Noa żeby Ci się chciało tak jak nie chce....Żyjesz, jesteś stosunkowo młodym facetem,więc jeszcze nie przegrales ,a jeśli to zrobisz to na własne życzenie.
                            • noajdde Re: Jak znaleźć kobietę 04.09.15, 14:18
                              I wcześniej nikt mnie nie chciał. Z chorym kręgosłupem jestem bez szans. Na zdrowy rozum, po co komu ktoś taki?
              • 36spriing Re: Jak znaleźć kobietę 31.08.15, 10:26
                Komp zły, wszystko złe, ale ruszyć tyłek ciężko, prawda ? Lepiej gnić na forum i użalać się nad sobą, i co Ci z tego przychodzi, że nówki Cię poklepią ?
                • noajdde Re: Jak znaleźć kobietę 31.08.15, 13:06
                  Spędzam poza domem znacznie więcej czasu niż większość ludzi. W przypadku skazanych na samotność to jest zupełnie bez znaczenia. Zabrakło w Twojej wypowiedzi "wyjdź do ludzi".
                  • 36spriing Re: Jak znaleźć kobietę 31.08.15, 16:16
                    noajdde napisał:

                    >Zabrakło w Twojej wypowiedzi "wyjdź do ludzi".


                    Oj tam zaraz zabrakło , kiepski z Ciebie wróż Maciej .
                    Otóż mój drogi Noasiu, daremne są to słowa, gdyż za chińczyka tego nie zrobisz, a nuż by coś Ci się spodobało i nie miałbyś już na co narzekać, a przecież nie możemy na to pozwolić tongue_out wink


    • amit-atol Nocny Lot 24.08.15, 19:26
      Sedno istnienia, balans, spokoj, praca, rozmowa, milczenie, stopniowa seperacja warstw zycia kiedy sie starzeje, spokoj nocnego lotu. Kobiety, symbol, wszystkie jako jedna, abstrakt sktorym jestem, usiluje sie zwiazac, byc w zwiazku, smutek w dupie sie poprzewracania, poszukiwanie zmeczenia. Kidy to zbyt wiele? To nie heoroiczny wysilek? Ale kiedy i skad wiadomo ze to juz zbyt wiele, alkohol, odliczam lata. kiedy nie tylko alkochol, zastanawiam sie czy to juz teraz czy jeszcze nie, przypomina sobie ze nie ma gwarancji, przypominam sobie ze jest odpowiedzialnosc. Fakty pomieszane z subiktywnym wrazeniem, uczucia, niewiadomo skad. Brak zwiazku z otoczeniem, brak relacji, pani przyniosla mi pol szklanki wodki. Czy powinienem? Brakuje mi slow, burbon, zmeczenie, kac, wyzygany na druga strone, goracy poranek, goracy beton, na drugim koncu swiata, wsrod ludzi obcych. Wszyscy sa obcy, bo taki jestem, niemoge przekroczyc bariery porozumienia, poza zludzeniem jakim jest milosc, niespelniona, tymczasowa obietnica. Kiedys prawdziwa. Teraz calkiem juz zapomniana. Leniwy, abolutnie nie skierowany, oportunista, ambitny Zgubiony pomiedzy, rozerwany pomiedzy marzeniami o sobie a leniwa rzeczywistoscia, marzeniami o tym zeby pisac, wykldac, byc spokojnym, bezpiecznym, odwaznym, mam to wszytko teraz, dzis tapniecie na gieldzie. Czy to koniec bezpieczenstwa? Powrot do szukania siebie, restart. Postanawiam sobie ze postaram sie nawiazac kontakt. Dlaczego to tak trudno nawiazac kontakt. Nie nawiazac, ale utrzymac go na podstawowym poziomie. Amit, spokojny, odpowiedzialny. 34 lata, jedno dziecko, czy ta roznica pomiedzy nami wynika, z roznicy celow, czy on popostu rozumie klienta lepiej. Chcialbym wrocic do Japoni. Nie wiem czy wytrzymam to tempo. Potrzebuje zeby pracowac w obrebie. Czy moj jezyk jest pelen kopi z angielskiego, nieudolnych kopi? Czy to ma jakies znaczenie. Pijana noc w barze. Los komiwojadrzera. To tlumaczenie oddaje sens, przenosi znaczenie w realia. jakze trudno przekroczyc granice pomiedzy tak pokrewnymi kultarami. Kulturami bialego czlowieka, o wspolnym rdzeniu, judo-greckim-rzymskim rozstrzepionym. A moze to juz historia? Slowo komiwojadrzer nieuzywane, nazanczone latami powojennej polski sprzed transformacji? Lata 80 i teatr telewizji, bo przecierz postac nieznan z codzinnego zycia. Zycie w kombinatach panstwowych, szkol, zakladow urzedow, usiane kolorowymi paczkami zachodniej cywilzacji, taksowkarze i cinkciarze. Swiat, ktory odszedl w zapomnienie, zwyczajnie odszedle, teraz juz go nie ma, o pustych pulkach, do pustych pulek nabralem dystansu i sentymentu, zderzenie z aparatem panstwa, chyba tak samo brutalne jak dla murznow amerykanskich, ale raczej tylko tak jak w przypadku murzynow przypadkowe, i statystycznie nie grozne. Ekonomicznie nie wydolne nie wazne jak na to spojrzec, nie wytrzymujeca konkurencji z brutalna witalnoscia kapitalizmu. Lata 80. Stol w kuchni moich rodzicow. Stol przy ktorym jadlem sniadanie, przez lat 15. Teraz pewnie klasyczny, plyta pilsniowa pokryta laminatem. W tym roku rodzice pozbyli sie mieszkania w bloku, reliktu lat 80 wzniesionego przez inzyniera karwowskiego. Wakacje w czechach i na slowacji. Miniaturty, jenda za druga. Czy to juz teraz kiedy moge zaczac o tym pisac? Czy jezeli bede czekal to zapomne? Zapomne o histori taboretu. O latach 90. O latach 80. O udawanych latach 70. Szklarnia. Pierwsze wspomnienia o nowej drodze o zabawach pod stolem babcinym stolem z lat 60 juz konca. Teraz sie dowiaduje z czasow konfilktu na kubie, ktory na mieszkancow slaska byl pewnie tak abstrakcyjny ... jak, nic mi do glowy nie przychodzi tylko zal, ze sie nie dowiem jak moi dziadkowie przezyli wojne, wojne w ktorej pewnie wlaczyli tylko przez kilka dni, reszta to czas pomiedzy, czekanie, czasem zimne. chcialbym miec ich zdjecia? Poco? Zeby pamietac skad jestesmy? Historii Brata dziadka, ktory do szkoly sredniej udal sie do Wiednia i z jakich powodow trzeba do niego bylo isc pieszo? Nierealne. Nie wytrzymalem, zdjolem buty. caly dzien w tych butach, smierdzace skarpetki teraz wacha caly samolot. Nocny lot. Czy to komus przszkadza? Mnie chyba nie? Ale przecierz norma mowi ze butow sie nie sciaga nigdy. Jest noc. Pani przyniosla mi druga szklanke wodki i filizanke, a raczej kubek herbaty. Jak tu dom umeblowac? moze zagracanie to nie taki zly sposob? Meble obrastaja dom jak grzyby, i jezeli mamy sile wyrzycamu je a jezeli nie to nie i sa i rosna. Czy jest cos zlego w zatrudnieniu dekoratora? Ze to takie nowobogackie? Nienaturalne? Bo przecierz entropia i z nia walka to naturalna kolej rzeczy. Roznica pomiedzy praca ogrodnika i architekta. Czy mozna byc wdziecznym? Tak wiem, to sztuka, cieszyc sie tym co sie ma. Tym co dal nam los. Tym co sami wywalczlismy. Ale czy to tak złe chcieć wiecej? Byc z siebie niezadowolonym. Pytam sam siebie o przyzwolenie. Pamiętasz kiedy napisałaś ze cenisz, moje w nocy listy kiedy jesteś sama, kiedy sie budzisz i boisz sie. To wszystko. To wszystko co ... I chyba jeszcze gorąca noc na pustyni, na parkingu na pustyni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka