Dodaj do ulubionych

Ból samotnosci

20.03.16, 19:37
Witam,jak większość z was należę do klubu nieśmiałych a i nie da sie ukryć że też i do samotnych.Pomimo prawie 30 wiosen nie osiągnęłam nic w swoim życiu,ani praca,ani dom a gdzie tu rodzina mąż i dziecko.Heh nie mam też przyjaciólki ktorej moglabym sie zwierzyc z moich rozsterek dlatego tez napisalam tutaj.Powiedzcie czynie powinno być tak że kazdy ma prawo do szczescia,ze kazdy z nas powinien czuc spelnienie.... z wlasnego bycia....
Obserwuj wątek
    • monty007 Re: Ból samotnosci 20.03.16, 20:48
      Każdy ma prawo do szczęścia? Być może, ale indywidualne ograniczenia i ślepy los sprawiają, że nie każdy szczęścia i spełnienia zazna. W życiu nie ma równości i sprawiedliwości.
      • chloe.7 Re: Ból samotnosci 20.03.16, 21:40
        To cóż to takiego jest szczęście dla ciebie, skoro to dla ciebie nie stan, który generuje twoje wnętrze a coś co od zewnątrz zależy? Czy to nie moment, gdy zdajesz pytanie "czegóż mi teraz w tym momencie potrzeba?" i uświadamiasz sobie że właściwie nic prócz tego co owa chwila daje nic więcej nie potrzebujesz.
        • yzek Re: Ból samotnosci 21.03.16, 17:23
          Bzzt, buddhist BS detected.

          Y.
          • monty007 Re: Ból samotnosci 22.03.16, 02:20
            Yzek, haha, dobre big_grin
          • chloe.7 Re: Ból samotnosci 22.03.16, 09:22
            a wytłumaczysz mi o co chodzi? ja tego nie rozumiem, nie wiem czy faktycznie "dobre"


            "Bzzt, buddhist BS detected."
            • monty007 Re: Ból samotnosci 23.03.16, 01:06
              a wytłumaczysz mi o co chodzi? ja tego nie rozumiem, nie wiem czy faktycznie "dobre"

              Yzek w dowcipnej formie (ostrzegawczy komunikat z głośnika komputera lub robota) podsumował Twoją wypowiedź jako buddyjskie, hmm... banialuki smile .
              • yzek Re: Ból samotnosci 23.03.16, 12:54
                Potwierdzam "Wyzbądź się potrzeb, a będziesz szczęśliwy"
                • chloe.7 Re: Ból samotnosci 23.03.16, 21:26
                  Bądź szczęśliwy że swoimi potrzebami bym dodała. Każdy ma jakieś potrzeby. Ale warto też zastanowić się co obecna chwilą daje. Ty nie musisz. Możesz cały czas w napięciu patrzeć się w przyszłość zamiast rogladnac się i zobaczyć coś miłego obok: pąk na drzewie, kota, człowieka życzliwego. Odgłosy. Zapachy. Polecam by nie zwariowac.
        • monty007 Re: Ból samotnosci 22.03.16, 02:19
          To cóż to takiego jest szczęście dla ciebie, skoro to dla ciebie nie stan, który generuje twoje wnętrze a coś co od zewnątrz zależy? (...)

          Szczęście to stan zaspokojenia wszystkich ważnych potrzeb generowanych przez moje wnętrze suspicious . Zostałem niewłaściwie zaprogramowany. Gdyby natura nie zaimplementowała mi silnych potrzeb emocjonalnych, których od lat nie mogę zaspokoić, to mógłbym uważać się za szczęśliwego.
          • chloe.7 Re: Ból samotnosci 22.03.16, 09:32
            żadna kobieta ci tych potrzeb nie pomoże zaspokoić. Będziesz się całe życie rozczarowywał. Takie silne potrzeby kojarzą mi się z szukaniem miłości matki w życiu dorosłym. Taką miłość mozesz sobie jedynie sam rekompensować. Na stałe się raczej zrekompensowac nie da, ale są sposoby doraźne, gdy źle. Choć niektórzy mistycy podobno ten stan nieosiągalny osiągnęli.
            • monty007 Re: Ból samotnosci 23.03.16, 01:05
              żadna kobieta ci tych potrzeb nie pomoże zaspokoić. Będziesz się całe życie rozczarowywał.

              Dlaczego kobieta nie zaspokoi mojej potrzeby przeżycia odwzajemnionej miłości do kobiety?

              Takie silne potrzeby kojarzą mi się z szukaniem miłości matki w życiu dorosłym.

              Nie tędy droga. Matczynej miłości zaznałem w swoim czasie wystarczającą ilość, miłości partnerskiej nie doświadczyłem.
              • chloe.7 Re: Ból samotnosci 23.03.16, 21:30
                "Dlaczego kobieta nie zaspokoi"

                Może zaspokoi
    • m.a.l.a_syrenka Re: Ból samotnosci 20.03.16, 21:10
      Ani praca też? To ty masz czasu jak lodu! A podróżowanie lubisz?
    • chloe.7 Re: Ból samotnosci 20.03.16, 21:44
      Spełnienie to poczucie zadowolenia tu i teraz, bez zawracania sbie głowy porównywanie z innymi. Jak to spełnienie osiagniesz mezwie sami się pojawia zainteresowani tym co odkrylas i skąd siły życiowe czerpiesz.
    • zakompleksiona29 Re: Ból samotnosci 20.03.16, 22:00
      heh kupe czasu mowisz....nawet nie chcesz wiedziec co z tymczasem robie...
      • m.a.l.a_syrenka Re: Ból samotnosci 20.03.16, 23:03
        Jak nie jak tak smile
        A co myslisz sobie, że ja tu tylko na kawkę wpadłam? No i oczywiście nie mam pojęcia jakiego doła możesz mieć, bo ja zawsze w skorwonkach?
        Teraz jestem uziemiona przez grafik w pracy, ale całkiem niedawno już się pakowałam, bo "na jednym miejscu to nawet kamień w mech obrasta"(nie wiem, kto jest autorem ale moja babcia to powtarzała). Nie, nie jestem śmiała - potrafię całymi godzinami milczeć (dniami i dłużej też).
    • zakompleksiona29 Re: Ból samotnosci 20.03.16, 22:03
      heh a co do spelnienia to chyba 2 razy w zyciu takie chyba poczulam reszta to tylko chwile porazki,rozczarowania......żebym chocial byla jeszce silniejsza i odporna na to wszystko to jak to sie mowi co cie nie zabije to wzmocni.....ale gdzie tam....cholera licha jestem psychicznie
    • zakompleksiona29 Re: Ból samotnosci 20.03.16, 23:08
      A najgorsze są te noce,kiedy męczy nas natłok myśli...oj ją to cały czas milcze nikt nie ma pojęcia co mnie gryzie...dla innych jest okej...czy ktoś uważa siebie za beznadziejna osobę?
      • fripooo Re: Ból samotnosci 21.03.16, 13:08
        nie wiem jak wyglądasz lae u mnie np. problemem jest brzydota dlatego jestem sam
    • zakompleksiona29 Re: Ból samotnosci 21.03.16, 13:20
      Nigdy ale to nigdy nie uważałam sie za piekną czy choćby ładna...też nie podobam sie facetom...juestem z tych pełniejszych...ale moj problem chyba tkwi w innym miejscu
      • fripooo Re: Ból samotnosci 22.03.16, 09:46
        zależy jak ci się ta pulchność rozłożyłą
        • zakompleksiona29 Re: Ból samotnosci 22.03.16, 11:34
          heh nio jak to mówią wszysko na swoim miejscu.....ale ja jakos widze to troszku inaczzej
          • fripooo Re: Ból samotnosci 22.03.16, 23:50
            chyba lubisz życie komplikować, masz na czym usiąść i czym odetchnąć>?
    • zakompleksiona29 Re: Ból samotnosci 22.03.16, 08:15
      heh wiecie jak ja określam siebie.....martwa za życia tak można spokojnie o mnie ,o moim życiu powiedzieć
    • tapatik Re: Ból samotnosci 23.03.16, 19:42
      I wizytówki tutaj też nie wypełniłaś...

      Każdy ma prawo do szczęścia.
      I każdy na swój sposób do tego szczęścia dąży.

      Czym jest dla Ciebie szczęście?
    • noajdde Re: Ból samotnosci 23.03.16, 22:08
      Brzydcy ludzie nie mają prawa do szczęścia. Brzydcy ludzie, a do takich ja się zaliczam, są ewolucyjnie skazani na samotność. Jeśli nie jesteś brzydka to w końcu znajdziesz szczęście. Może musisz odrobinę obniżyć swoje wymagania. Mi została tylko praca, która tylko czasem daje namiastkę szczęścia.
      • zakompleksiona29 Re: Ból samotnosci 23.03.16, 22:55
        heh nigdy nie uważałam sie za choćby ładna, nie miałam też powodzenia u facetów stad też moje przypuszczenia że nie atrakcyjna jestem....wymagania........heh chce tylko od życia poczucia bycią kochaną i kochać...to serio tak dużo
        • noajdde Re: Ból samotnosci 23.03.16, 23:03
          To strasznie dużo. Dla mnie jest to całkowicie nieosiągalne sad
          • zakompleksiona29 Re: Ból samotnosci 23.03.16, 23:13
            heh,głupia jetem pewnie i strasznie naiwna,ale wierze w to że każdy ma kogoś przeznaczonego....trzeba miec wiarę i nadzieję by nie zwariować
            • fripooo Re: Ból samotnosci 24.03.16, 00:26
              nie każdy i nie oszukujmy się brzydcy brzydkich nie chcą
              • zakompleksiona29 Re: Ból samotnosci 24.03.16, 07:15
                To że sobie się nie podobasz,nie znaczy że inni Cię tak widzą.....wiesz że tak jak sie czujesz tak wyglądasz...trzeba pozytywnie o sobie myśleć i pomimo wszystko uśmiechać się
                • fripooo Re: Ból samotnosci 27.03.16, 21:25
                  o losie słodkibig_grin
              • pannanikt8 Re: Ból samotnosci 26.03.16, 11:12
                potwierdzam, nie każdy
                • zakompleksiona29 Re: Ból samotnosci 26.03.16, 18:13
                  heh to niesprawiedliwe,prawda, że nie każdy może odnaleźć swoją polówka,zaznać szczescia bycia z kimś
                  • zakompleksiona29 Re: Ból samotnosci 27.03.16, 22:52
                    Jestem beznadziejna!!!
                    • tapatik Re: Ból samotnosci 28.03.16, 19:01
                      Bez nadzienia?
                      A znasz dowcip o tym jak żona gotowała swój pierwszy "małżeński" obiad?

                      PS Wizytówki nadal ???.
                      • zakompleksiona29 Re: Ból samotnosci 28.03.16, 20:19
                        hehe,nie słyszałam jeszcze tego dowcipu ...a ta wizytówka jest konieczna?
                        • tapatik Re: Ból samotnosci 29.03.16, 09:59
                          Żona i mąż jedzą obiad, który przygotowała żona - pieczonego kurczaka.
                          Jest to pierwszy obiad przygotowywany przez nią samodzielnie.
                          - Kochanie, jak ci smakował mój pierwszy obiad?
                          - Oczywiście, że smakował kochanie, ale powiedz jakie nadzienie dałaś do kurczaka, bo tak jakoś dziwnie pachnie.
                          - Wiesz kochanie, chciałam dać nadzienie, ale nie było już miejsca.

                          Ten sam obiad.
                          - Kochanie, co ci najbardziej smakowało w moim pierwszym obiedzie?
                          - Musztarda.


                          Jeśli klikniesz na nazwie użytkownika, to otworzy Ci się wizytówka tej osoby.
                          Z taką osobą można się też skontaktować poprzez Wiadomość Prywatną
                          oraz poczytać kim jest, czym się interesuje.
      • tapatik Re: Ból samotnosci 29.03.16, 09:50
        Brzydcy ludzie nie mają prawa do szczęścia.

        Do Ameryki przyjechał Żyd.
        Jak się jako tako zaklimatyzował, to zauważył, że Amerykanie nie noszą brody.
        Znalazł więc rabina i się go zapytał:
        - Rabi, czy ja mogę zgolić brodę?
        - Nie, zasady naszej religii nakazują noszenie brody.
        - Rabi, ale Ty zgoliłeś.
        - Tak, ale ja się nikogo nie pytałem.

        Ja się nikogo nie pytam czy mam prawo do szczęścia czy nie.
        Ja po prostu tego szczęścia szukam.

        Brzydcy ludzie, a do takich ja się zaliczam, są ewolucyjnie skazani na samotność

        Który sąd ich skazał?

        Jak jesteś - byłeś już na terapii?
        • zakompleksiona29 Re: Ból samotnosci 29.03.16, 15:38
          Radzisz mi terapie?
          • tapatik Re: Ból samotnosci 29.03.16, 18:58
            To akurat było do Noa.
            Chociaż na Twoje kompleksy też pewnie by pomogło.

            Jeśli chcesz coś sprawdzić, to mogę polecić proste ćwiczenie na zmianę samego siebie.
            • zakompleksiona29 Re: Ból samotnosci 29.03.16, 23:13
              Proste ćwiczenia...jestem ciekawa....
              • tapatik Re: Ból samotnosci 30.03.16, 11:17
                Sama tego chciałaś.
                Bierzesz zeszyt i codziennie wieczorem spisujesz 3 dobre rzeczy, które się Tobie wydarzyły.
                Całość powtarzasz następnego dnia.
                • zakompleksiona29 Re: Ból samotnosci 30.03.16, 12:30
                  Mogę spróbować czemu nie,nic to mnie nie kosztuje.
                  • tapatik Re: Ból samotnosci 30.03.16, 18:58
                    Mamy dziś środę. Sprawdź czy masz odpowiednio gruby brulion i długopis lub pióro.
                    Myślę, że pióro było by nawet lepsze, ale to już od Ciebie zależy.
                    Jeśli nie masz - kup jutro.
                    Jeśli masz, to połóż je w takim miejscu abyś na pewno pamiętał o zrobieniu wpisu.

                    W piątek jest akurat początek nowego miesiąca. Zacznij od piątkowego wieczoru.

                    Jeśli któregoś dnia nie będziesz w stanie nic napisać, to następnego dnia nie musisz "nadrabiać" za dwa dni. To nie sprawozdanie do skarbówki, tylko Twoje własne przemyślenia.
                    Opisz po prostu 3 rzeczy, które wydarzyły się tego konkretnego dnia.
                    Jeśli nie jesteś w stanie znaleźć 3 rzeczy, to opisz chociaż jedną.
                    Jeżeli trafi ci się wyjątkowo zły dzień, ale taki naprawdę wyjątkowy - odpuść sobie.
                    Jesteś człowiekiem, nie robotem i masz prawo czuć się gorzej.

                    Słyszałem kiedyś opowieść o herbacie. Jeżeli masz szklankę z gorącą wodą i esencję w dzbaneczku, i dodasz jedną kroplę esencji do szklanki to od tej jednej kropli nie zrobi ci się herbata.
                    Natomiast jeśli będziesz dodać po kropelce przez dłuższy czas, to w którymś momencie stwierdzisz, że masz gotową herbatę.

                    To ćwiczenie działa POWOLI.
                    Oznacza to, że za tydzień nie zauważysz różnicy, bo tej różnicy jeszcze nie będzie.
                    Różnicy tej nie zauważysz też za miesiąc, bo będzie jeszcze za mała, choć już będzie.
                    Natomiast za pół roku nagle załapiesz, że zmieniłaś swoje życie i nawet nie będziesz wiedziała kiedy.
                    Tak jak nie jesteś w stanie stwierdzić, która kropla esencji zmieniła wodę w herbatę, tak samo nie będziesz w stanie stwierdzić, w którym momencie zaszła zmiana.
                    • zakompleksiona29 Re: Ból samotnosci 31.03.16, 08:12
                      Dziękuje!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka