Dodaj do ulubionych

Wspólne hobby- jak znaleźć znajomych?

25.03.24, 23:04
Bardzo brakuje mi znajomych do wspólnego uprawiania takiego mniej popularnego zajęcia. Skąd się takich bierze?

Zapisałam się na Fejsie do kilku okolicznych grup ale tam głównie przedział wiekowy nastolatków (tacy się udzielają).

Założyłam konto na apce nastawionej na cele nie tylko randkowe ale też koleżeńskie i piszą do mnie w 98% mężczyźni zainteresowani raczej innymi aktywnościami. Trafił się jeden 21-latek ale przyznam się, że musiałabym wyjść bardzo mocno poza moją strefę komfortu.

Moi znajomi, z którymi uprawiałam to hobby do tej pory, porozjeżdżali się po świecie. Obecni raczej nie podzielają tych konkretnych zainteresowań.

Gdzie i jak szukać?
Obserwuj wątek
    • flirting.shadow Re: Wspólne hobby- jak znaleźć znajomych? 25.03.24, 23:38
      Co to za apka z ciekawosci?

      Co do grup na FB, to z frazy "kilku okolicznych grup" wnioskuje, ze nie byly to grupy tematyczne, a do takich powinnas dolaczyc. No i musisz sie nastawic, ze bedziesz miala do czynienia glownie z facetami. Kobiety generalnie nie miewaja hobby nie liczac tanca, w szczegolnosci na rurze (nie wiem skad taka popularnosc) czy kosmetykow. W kilku przypadkach (dajmy na to.jazda konna) mozesz liczyc na rownowage, ale w zdecydowanej wiekszosci przypadkow beda dominowac faceci. I byc moze bedziesz chciala mnie przekonac, ze jest zupelnie odwrotnie, ale zaraz (a moze juz) sie przekonasz, ze mam racje. Ciekawe, ze z tydzien temu rozmawialismy o tym z kumplem, ktory ma dwie dziewczyny a i tak jak chce cos "porobic", to i tak musi wyjsc z kumplami.
      • okruchlodu Re: Wspólne hobby- jak znaleźć znajomych? 26.03.24, 05:14
        flirting.shadow napisał:

        > Co do grup na FB, to z frazy "kilku okolicznych grup" wnioskuje, ze nie byly to
        > grupy tematyczne, a do takich powinnas dolaczyc. No i musisz sie nastawic, ze
        > bedziesz miala do czynienia glownie z facetami.

        Grupy były tematyczne tyle, że z moich okolic. Płeć jest mi obojętna.

        Kobiety generalnie nie miewaja
        > hobby nie liczac tanca, w szczegolnosci na rurze (nie wiem skad taka popularnos
        > c) czy kosmetykow.

        🤦 Nawet nie będę tego komentować.
        • flirting.shadow Re: Wspólne hobby- jak znaleźć znajomych? 26.03.24, 11:13
          okruchlodu napisała:
          > Grupy były tematyczne tyle, że z moich okolic. Płeć jest mi obojętna.

          To chyba nie moze to byc zbyt rzadkie hobby, skoro w okolicy jest kilka grup tematycznych.

          > Kobiety generalnie nie miewaja
          > > hobby nie liczac tanca, w szczegolnosci na rurze (nie wiem skad taka popu
          > larnos
          > > c) czy kosmetykow.
          >
          > 🤦 Nawet nie będę tego komentować.

          Twoja opinia mnie absolutnie nie dziwi, jednak tradycyjnie zagadka dla mnie pozostaje na czym ja opierasz smile
          Wystarczy sie rozejrzec. Moja refleksja pojawila sie gdy czekalem na znajomego w miejcu, gdzie mozna zjesc pizze, pograc w bilard czy obejrzece mecz na duzym ekranie. W pewnym momencie uswiadomilem sobie, ze na kilkunastu facetow jest tam jedna kobieta (nie liczac kelnerek). Ale OK, przyjmijmy, ze bilard czy pilka to meskie hobby, aczkolwiek mozna tam zobaczyc dziewczyny grajace w bilard, ale nigdy same. Przychodza w grupie przyjaciol albo z chlopakiem. Nie ma czegos takiego, jak kobiecy wypad na bilard. Generalnie w przyrodzie rzadko wystepuje cos takiego jak kobiecy wypada "na". To szukajmy dalej. Motoryzacja (czy to zamilowanie do pogrzebania przy gracie wieczorem , sport czy klub milosnikow marki) - kobiety to pojedyncze procenty. Owszem, na zlotach ich nie brakuje, ale niemal zawsze jako partnerka klubowicza. Wedkarstwo, gra w szachy czy brydza (jak ktos nie wierzy - wystarczy w googlu wpisac "turniej szachowy" i wszystko bedzie jasne). Moze znowu zbyt meskie hobby. To moze muzyka i gra na instrumencie. Kazdy wie jak wygladaja najpopularniejsze zespoly. Ale to profesjonalisci, wiec moze cos na styku amatorstwa/hobby. Zespoly weselne wiec. Poza wokalistkami kobiet praktycznie nie ma. Na 100 mezczyzn grajacych na instrumentach znajda sie moze 2 kobiety (znowu google pomoze). E-sport czyli gry komputerowe - to samo. Mozna tak dlugo.

          OK, moze po prostu sie nie znam, wiec chetnie sie zapoznam. Pewnie niejeden forumek (z Tapatikiem i Kevinem na czele) bedzie zainteresowany dowiedzeniem sie, gdzie mozna spotkac fajne kobiety z zainteresowaniami.
          • okruchlodu Re: Wspólne hobby- jak znaleźć znajomych? 26.03.24, 16:33
            Tak, sa dwie grupy w mojej okolicy. Jeśli to czyni to hobby popularnym to ok, kłócić się nie będę. Nie znam się, nie wiem ile grup ma np. rower, gry komputerowe czy bieganie. Swoją drogą w mojej okolicy są też dwie grupy freeganskie. Czy to oznacza, że freeganizm jest popularny? Zresztą co to wnosi?

            W poprzednim poście napisałeś, że kobiety nie miewają hobby prócz tańca i kosmetyków. Jeśli nawet uprościmy i wprowadzimy podział na męskie i damskie... Myślisz, że na tym kończy się wachlarz typowo kobiecych zainteresowań?

            Dowód w postaci profesjonalistów jest słaby. Kobiety są w mniejszym stopniu zainteresowane współzawodnictwem. Czy to oznacza, że nie mają hobby? Ja sama mam kilka hobby, które nigdy nie wprowadzę na wyższy level. Lubię jeździć na rowerze ale zawody (nawet amatorskie) zdecydowanie nie leżą w kręgu moich zainteresowań. Czy fakt, że nie dojdę w czymś do perfekcji sprawia, że nie zaliczam się do tego zacnego grona posiadaczy hobby? Nie mogę sobie dłubać czegoś w malutkim stopniu bo samo zajmowanie się tym uważam za ciekawe?

            W przypadku kolegów z forum to obstawiam, że nie brak hobby potencjalnych partnerek jest problemem. Swoją drogą czy trzeba współdzielić hobby, żeby stworzyć dobry związek?

            Sama szukam takiego miejsca (choć niekoniecznie nastawiam się na szukanie zwiazku), gdzie można poznać fajnych ludzi. Stąd ten post. Gdybym znała, bym napisała a nie pytała😉.
          • kowal4_g.pl Re: Wspólne hobby- jak znaleźć znajomych? 29.03.24, 16:44
            a Koła Gospodyń Wiejskich?/bez ironi/
      • tapatik Re: Wspólne hobby- jak znaleźć znajomych? 26.03.24, 11:35
        Ciekawe, ze z tydzien temu rozmawialismy o tym z kumplem, ktory ma dwie dziewczyny

        Znaczy się żonę i córkę, czy dwie kochanki? 😎
        • flirting.shadow Re: Wspólne hobby- jak znaleźć znajomych? 26.03.24, 14:44
          tapatik napisał:

          > Ciekawe, ze z tydzien temu rozmawialismy o tym z kumplem, ktory ma dwie dzie
          > wczyny

          >
          > Znaczy się żonę i córkę, czy dwie kochanki? 😎

          Dziewczyny, kobiety, partnerki - jak kto woli. Nie popieram, ale coz... Ktos musi miec dwie, zeby nie miec mogl ktos.
          • tapatik Re: Wspólne hobby- jak znaleźć znajomych? 27.03.24, 23:20
            Mam kolegę, który twierdzi, że ma 3 kobiety w domu - żonę i dwie córki, dlatego się dopytywałem.

            Czy te panie wiedzą o sobie?
            • flirting.shadow Re: Wspólne hobby- jak znaleźć znajomych? 27.03.24, 23:29
              tapatik napisał:
              > Czy te panie wiedzą o sobie?

              Nie.
      • permet Re: Wspólne hobby- jak znaleźć znajomych? 26.03.24, 12:29
        generalizowanie, na podstawie wynikow badań statystycznych zapewne. powiesz, ze lucznictwo to typowo męski sport (bo bez rury przeciez), a obok spotykam same kobiety uprawiajace ten sport. owszem sa faceci, ale widuje ich na grupach internetowych, bo na zadupiu jednym czy drugim same baby.
        wiec moze nastepnym razem spogladajac na te badania zweryfikuj je pod katem geograficznym, wez pod uwage wiek, spojrz szerzej jednym slowem.
      • stasi1 Re: Wspólne hobby- jak znaleźć znajomych? 27.03.24, 15:34
        Znajomą chodzi na siłownię, ma 50 lat i żadnego faceta w odpowiednim wieku, sami młodzi
        • okruchlodu Re: Wspólne hobby- jak znaleźć znajomych? 27.03.24, 15:40
          A może ci młodzi są w odpowiednim wieku😉.

          Jakoś nie kojarzę sytuacji, żeby facet narzekał, że otaczają go zbyt młode kobiety🤣.
          • obrotowy ale to tylko ci... 27.03.24, 22:59
            okruchlodu napisała:
            >
            > Jakoś nie kojarzę sytuacji, żeby facet narzekał, że otaczają go zbyt młode kobiety🤣.


            ale to tylko ci, ktorzy lubia tylko na owe popatrzec (ja tez lubie)...

            ci, ktorzy lubia sie z kobietami z otoczenia zadawac (bo to wygodne - nie traci sie czasu na dojazdy)

            wiedza, ze poderwanie takiej o generacje mlodsza - to niezmiernie rzadki wyjatek...
            • permet Re: ale to tylko ci... 27.03.24, 23:11
              co ty mowisz. wystarczy przeciez auto, kasa, wyglad, podstarzalego lowelasa, intelekt.
              rozrzut jest zazwyczaj dość spory. wystarczy czyms zaimponowac. czym? to zalezy jaka sobie grupe docelowa pacjent wybierze.
              • tapatik Re: ale to tylko ci... 27.03.24, 23:31
                Mój kumpel nie ma samochodu, jest niski, kasy trochę ma, bo spłaca kredyty, wyglądu też nie ma, aczkolwiek dużo ćwiczy, natomiast jest inteligentny.
                I ostatnio poderwał jakąś pannę.
                • obrotowy to sie zdarza, ale... 28.03.24, 08:38
                  tapatik napisał:

                  > Mój kumpel nie ma samochodu, jest niski, kasy trochę ma, bo spłaca kredyty, wyg
                  > lądu też nie ma, aczkolwiek dużo ćwiczy, natomiast jest inteligentny.
                  > I ostatnio poderwał jakąś pannę.


                  i mnie przy. przecietnych warunkach to sie (nie raz) zdarzalo... podryw na dobry "bajer"...

                  ale byla to panna zazwyczaj kilka lat mlodsza, - a nie o generacje (20 lat) mlodsza...

                  to zdarza sie tylko majacym finansowo i "urokowo" ponadprzecietne warunki.
                  • permet Re: to sie zdarza, ale... 01.04.24, 00:32
                    albo zupelnie zwyczajnym sredniakom z dosc spora pewnoscia siebie.
                  • stasi1 Re: to sie zdarza, ale... 06.04.24, 21:37
                    Znajomy ochroniarz, akurat pisowiec, dwa razy grubszy niz ja miał laskę 20 lat młodszą. Ten to nie daje dojść do głosu, zagaduje że szok. Teraz jest sam ma czasami propozycje wyjazdu na plażę za granice z rodziną, twierdzi że nie jedzie bo jak on tam będzie wyglądał na tle pozostałych?
                    Kiedyś byłem na jakimś śniadaniu inny ochroniarz, twierdził że ma 20 lat młodszą żonę.
                  • kevinjohnmalcolm Re: to sie zdarza, ale... 07.04.24, 23:28
                    obrotowy napisał:
                    > panna zazwyczaj kilka lat mlodsza, - a nie o generacje (20 lat) mlodsza...
                    > to zdarza sie tylko majacym finansowo i "urokowo" ponadprzecietne warunki.

                    Owszem, ponadprzeciętni pod względem finansów lub pozycji społecznej mają łatwiej, ale znam zupełnie przeciętnych facetów (aczkolwiek spędzających sporo czasu na siłowni), których dziewczyny lub żony są od nich o 15-20 lat młodsze.

                    Przyznaję, że różnicę rzędu 30 lat widziałem jedynie u "gwiazd rocka". Tu się zgadzamy.
                    • baenzai Re: to sie zdarza, ale... 07.04.24, 23:52
                      kevinjohnmalcolm napisał:

                      > Owszem, ponadprzeciętni pod względem finansów lub pozycji społecznej mają łatwi
                      > ej, ale znam zupełnie przeciętnych facetów (aczkolwiek spędzających sporo czasu
                      > na siłowni), których dziewczyny lub żony są od nich o 15-20 lat młodsze.
                      >
                      > Przyznaję, że różnicę rzędu 30 lat widziałem jedynie u "gwiazd rocka". Tu się
                      > zgadzamy.

                      30 lat? Amatorzy. smile

                      Al Pacino ma teraz pannę młodszą o 53 lata i niedawno urodziło im się dziecko. Andrzej Łapicki miał żonę o 60 lat młodszą.
                      • kevinjohnmalcolm Re: to sie zdarza, ale... 08.04.24, 00:04
                        Józef Wojciechowski (miliarder od J.W.Construction) też lubi znacznie młodsze:
                        pierwsza - nie znam wieku
                        druga - 37 lat młodsza
                        trzecia - 44 lata młodsza
                        czwarta - 48 lat młodsza
                        piąta - czy on piątej dożyje???

                        No cóż, kto bogatemu zabroni... tongue_out
                        • obrotowy on byl staly... 08.04.24, 16:18
                          kevinjohnmalcolm napisał:

                          > Józef Wojciechowski (miliarder od J.W.Construction) też lubi znacznie młodsze:
                          > pierwsza - nie znam wieku
                          > druga - 37 lat młodsza
                          > trzecia - 44 lata młodsza
                          > czwarta - 48 lat młodsza
                          > piąta - czy on piątej dożyje???


                          on byl staly. - tylko one wciaz mlodnialy smile
                        • okruchlodu Re: to sie zdarza, ale... 08.04.24, 16:59

                          > piąta - czy on piątej dożyje??

                          Jeśli tak, to współczuję tej czwartej. Najlepsze lata życia ze starym dziadem i nawet na spadek się nie załapać. Szczyt frajerstwa🤭
                        • tapatik Re: to sie zdarza, ale... 08.04.24, 23:20
                          "No cóż, kto bogatemu zabroni... tongue_out"

                          Zgoda, ale to są raczej kobiety, które lecą na kasę. Porozmawiajmy o normalnych kobietach, które są zainteresowane samym mężczyzną, a nie kasą.
                          • kevinjohnmalcolm Re: to sie zdarza, ale... 09.04.24, 00:30
                            tapatik napisał:
                            > Porozmawiajmy o normalnych kobietach, które są zainteresowane samym mężczyzną, a nie kasą.

                            Już pisałem, znam związki zupełnie przeciętnych facetów zarabiających okolice średniej krajowej, którzy mają dziewczyny/żony o 15-20 lat młodsze. Mało tego, znam przypadki odwrotne, kiedy to faceci są o 15-20 lat młodsi, a ich partnerka nie jest milionerką. Upada więc mit, że duża różnica wieku dotyczy wyłącznie związków milionerów i gwiazd rocka. Ekstremalnie duża różnica rzedu 30 lub więcej lat - tak, ale nie różnica poniżej 20 lat.
                          • flirting.shadow Re: to sie zdarza, ale... 11.04.24, 10:03
                            tapatik napisał:
                            > Zgoda, ale to są raczej kobiety, które lecą na kasę. Porozmawiajmy o normalnych
                            > kobietach, które są zainteresowane samym mężczyzną, a nie kasą.

                            Co znaczy "samym mezczyzna"?
                            • tapatik Re: to sie zdarza, ale... 11.04.24, 16:28
                              flirting.shadow napisał:

                              > Co znaczy "samym mezczyzna"?

                              Chodziło mi o zachowanie mężczyzny, jak się odnosi do innych, a nie o to co posiada.
    • permet Re: Wspólne hobby- jak znaleźć znajomych? 25.03.24, 23:49
      a ten 21-latek, ktory sie trafil, to trafil sie do uprawiania hobby (tego konkretnego, owianego tajemnica) czy tez do uprawiania?
      bo tak naprawde, w jednym i drugim, nie ma znaczenia, ze to tylko 21 lat.
      • okruchlodu Re: Wspólne hobby- jak znaleźć znajomych? 26.03.24, 05:37
        permet napisała:

        > a ten 21-latek, ktory sie trafil, to trafil sie do uprawiania hobby (tego konkr
        > etnego, owianego tajemnica) czy tez do uprawiania?

        Tego konkretnego.

        > bo tak naprawde, w jednym i drugim, nie ma znaczenia, ze to tylko 21 lat.

        Zdarza mi się wychodzić gdzieś z młodszymi ale z każdym z nich dobrze się znałam. Może faktycznie powinnam rozważyć poważniej tę propozycję.
        • permet Re: Wspólne hobby- jak znaleźć znajomych? 26.03.24, 12:32
          jezeli chodzi o to konkretne hobby to przeciez nie ma zadnego znaczenia. mozesz sie dobrze bawic z 18 jak i 50 latkami
          • obrotowy optymistka ? 26.03.24, 15:50
            permet napisała:
            > jezeli chodzi o to konkretne hobby to przeciez nie ma zadnego znaczenia.
            mozesz sie dobrze bawic z 18 jak i 50 latkami


            tia.. chcialoby sie...

            jezeli jednakt to hoobby-owanie odbywa sie w Swiecie realnym - to oprocz samego hobby wazne tez jest pewne "porozumienie dusz"
            • permet Re: optymistka ? 26.03.24, 16:29
              ktos tu sie w hobby pogubil 😁 zrozumialam, ze okruchlodu pisze o tym tajemniczym hobby, ktorego nazwe trzyma w tajemnicy (obstawiam szydelkowanie albo inne bierki) i tu wszystko jedno czy wspolbiesiadnicy maja lat nascie czy dziesiat.
              a jezeli chodzi o inne uprawianie to nie zadne tam porozumienie dusz tylko cial by się przydalo. i czy tu naprawde ta roznica wieku ma znaczenie? powaznie?
              • okruchlodu Re: optymistka ? 26.03.24, 16:44
                Nie pisałam jakie bo uważam, że to nic nie wnosi do tematu ale nie jest to też wielką tajemnicą. Jeśli jesteś ciekawa to zapytaj🤭.

                Może faktycznie powinnam się przełamać i dać szansę młodziakowi. Blokada jest tylko w mojej głowie.
                • permet Re: optymistka ? 26.03.24, 16:54
                  pytam. jakie to hobby?
                  jak powiesz to pogadamy o mlodziaku 😆
                  • okruchlodu Re: optymistka ? 26.03.24, 17:08
                    Urbex
                    • flirting.shadow Re: optymistka ? 26.03.24, 17:44
                      Ciekawe. Gratuluje. Mysle, ze moze spodobac Ci sie kanal www.youtube.com/@shiey/videos
                      Teraz jestem podwojnie pewien, ze raczej szybciej niz wolniej przekonasz sie, ze to, co napisalem na poczatku watku to prawda big_grin
                      • okruchlodu Re: optymistka ? 26.03.24, 18:44
                        > Ciekawe. Gratuluje.

                        Nie wiem czego mi gratulujesz?

                        Mysle, ze moze spodobac Ci sie kana
                        www.youtube.com/@shiey/videos

                        Może się spodobać ale wolę sama chodzić niż patrzeć jak inni.

                        > Teraz jestem podwojnie pewien, ze raczej szybciej niz wolniej przekonasz sie, z
                        > e to, co napisalem na poczatku watku to prawda big_grin

                        Wszystkie moje koleżanki mają przynajmniej o kilka zainteresowań więcej niż to co sugerujesz. No ale może twoje koleżanki są inne, stąd to przekonanie.😉
                        • flirting.shadow Re: optymistka ? 26.03.24, 19:33
                          okruchlodu napisała:
                          > Nie wiem czego mi gratulujesz?

                          Ciekawego hobby.

                          > > Teraz jestem podwojnie pewien, ze raczej szybciej niz wolniej przekonasz
                          > sie, z
                          > > e to, co napisalem na poczatku watku to prawda big_grin
                          >
                          > Wszystkie moje koleżanki mają przynajmniej o kilka zainteresowań więcej niż to
                          > co sugerujesz. No ale może twoje koleżanki są inne, stąd to przekonanie.😉

                          Jak porozmawiasz z Roberetem Kubica, to sie dowiesz, ze z jego doswiadczenia calkiem sporo facetow jezdzi w F1.
                          Wejdz na YT, wpisz urbex i przelec szybko kilka pierwszych filmow. Na kilku czy kilkunastu chlopakow tam znajdziesz moze jedna dziewczyne.
                          • okruchlodu Re: optymistka ? 26.03.24, 22:11

                            > Jak porozmawiasz z Roberetem Kubica, to sie dowiesz, ze z jego doswiadczenia ca
                            > lkiem sporo facetow jezdzi w F1.
                            > Wejdz na YT, wpisz urbex i przelec szybko kilka pierwszych filmow. Na kilku cz
                            > y kilkunastu chlopakow tam znajdziesz moze jedna dziewczyne.

                            Według jakich parametrów oceniasz wartość hobby?
                            'Męskie' ok, 'kobiece' be?

                            A czytanie książek (42% kobiet /26% mężczyzn)? Nauka języków obcych zdecydowanie częściej wybierana przez kobiety? To też słabe hobby?

                            Mnie np. oglądanie jak inni uprawiają sporty wydaje się nudne. Nie oceniam jednak ludzi chodzących na mecze😉. Wyścigi samochodowe też słabo mnie kręcą. To już wolę tą nieszczęsna jogę🤭.

                            Nie wiem dlaczego uważasz, że np. robienie na drutach jest mniej wartościowe niż granie w bilard?
                            • tapatik Re: optymistka ? 26.03.24, 23:33
                              Odnośnie kobiet mających porąbane zainteresowania, to:
                              www.youtube.com/watch?v=uIhTvEaFtyU
                              Nie mogę znaleźć filmu z Edytką, gdzie opowiada jak wróciła z pierwszego off-roadu cała mokra i bez stanika.
                              Oglądania meczy też nie lubię, wolę sam wystartować w zawodach.
                              • koszmarna.baba Re: optymistka ? 01.04.24, 22:24
                                Nawet lubiłam OFF - ROAD dopóki nie przeżyłam go "naprawdę".

                                No bo niby jak porównać emocje z zaplanowanego w czasie i przestrzeni wyjazdu grupy ludzi i samochodów przystosowanych do jazdy w terenie z sytuacją jaką sama przeżyłam kilka lat temu.
                                Jak zwykle rano wyjazd do pracy, po drodze miałam odwieźć córkę do szkoły (miała tego dnia egzamin) a ja pilne zlecenie - gdybym je zawaliła byłaby afera na 24 fajerki.
                                Do pokonania strategiczne 200 m śliskiej górki, ale tego jak bardzo śliskiej dowiedziałam się dopiero gdy na nią wjechałam! Nie było żadnej możliwości zatrzymania się! Dodatkową "atrakcją" były rów z jednej, skarpa gwarantująca dachowanie z drugiej strony a na końcu zakręt!
                                W normalnych warunkach wjechałabym do tego rowu, posypała drogę piachem, sprowadziła traktor który wyciągnął by samochód i po sprawie. Ale gonił mnie czas i musiałam jakoś zjechać pomimo, że próba hamowania stawiała auto skosem.

                                Tej adrenaliny w żaden sposób nie da się już porównać z tym co proponuje OFF-ROAD. Dla mnie teraz jest to tylko zabawa dla znudzonych, grzecznych dzieci.
                                Trochę żal.
                                • tapatik Re: optymistka ? 02.04.24, 17:32
                                  Byłem kiedyś na Off-Roadzie i stwierdziem, że po górach to ja jednak wolę łazić.
                            • flirting.shadow Re: optymistka ? 27.03.24, 11:45
                              okruchlodu napisała:

                              >
                              > > Jak porozmawiasz z Roberetem Kubica, to sie dowiesz, ze z jego doswiadcze
                              > nia ca
                              > > lkiem sporo facetow jezdzi w F1.
                              > > Wejdz na YT, wpisz urbex i przelec szybko kilka pierwszych filmow. Na ki
                              > lku cz
                              > > y kilkunastu chlopakow tam znajdziesz moze jedna dziewczyne.
                              >
                              > Według jakich parametrów oceniasz wartość hobby?
                              > 'Męskie' ok, 'kobiece' be?

                              A gdzie tu widzisz jakakolwiek probe oceny? Chodzi o to, ze nasze otoczenie jest w jakis sposob podobne do nas. Jak spytasz zeglarza, to sie okaze, ze co trzeci jego znajomy ma patent zeglarski. Czy to oznacza, ze 30% spoleczenstwa ma patent zeglarski? Podobnie z Toba. Jesli w wolnym czasie zajmujesz sie tym czy owym to prawdopodobnie podobnie Twoi znajomi/przyjaciele, bo jednak na czyms sie te relacje buduje. Byc moze za rok napiszesz, ze sporo Twoich znajomych zajmuje sie urbexem. Tylko czy to bedzie oznaczalo, ze to jest popularne zajecie?

                              No ale po co sie tyle przerzucac argumentami. Czekamy na zdjecie kobiecej grupy w jakiejs zamknietej fabryce smile
                              • okruchlodu Re: optymistka ? 27.03.24, 15:51
                                'Chodzi o to, ze nasze otoczenie jest w jakis sposob podobne do nas.'

                                To już zaczynam rozumieć skąd Twoje poglądy na temat kobiet🤭.

                                Nie na wszystkich znajomych mam wpływ. Na koleżanki z pracy praktycznie żaden. Każda ma jakieś zainteresowania.
                                • flirting.shadow Re: optymistka ? 27.03.24, 18:50
                                  okruchlodu napisała:

                                  > 'Chodzi o to, ze nasze otoczenie jest w jakis sposob podobne do nas.'
                                  >
                                  > To już zaczynam rozumieć skąd Twoje poglądy na temat kobiet🤭.

                                  Proste. Kilknalem na FB pierwsza z brzegu publiczna grupe urbexowa. Na pierwsze 30 mordek 8 bylo kobiecych.
                                  Czyli 25% kobiety / 75% mezczyni.

                                  Im szybciej sie pogodzisz z otaczajaca Cie rzeczywistoscia, tym lepiej dla Ciebie smile
                                  • okruchlodu Re: optymistka ? 27.03.24, 20:05
                                    Ale co Ty chcesz mi udowodnić? Że kobiety nie mają hobby bo jest ich mniej w urbexie? Może w tym czasie robią inne rzeczy np. uczą się mandaryńskiego?

                                    I skąd pomysł, że jest to dla mnie coś z czym muszę się pogodzić? Myślisz, że przewaga mężczyzn będzie dla mnie problemem?

                                    Swoją drogą w zeszłym roku byłam w raju dla fanów urbexu, w Skaltubo. Miasteczko z wieloma opuszczonymi kompleksami sanatoryjnymi i daczą Stalina (ruina ale z powodu lokalizacji robi wrażenie). Spotkałam wiele kobiet... Aż żałuję,że zdjęcia robiłam samym budynkom. Nie sądziłam, że będą potrzebne dowody😆.

                                    • flirting.shadow Re: optymistka ? 27.03.24, 20:23
                                      okruchlodu napisała:
                                      > Ale co Ty chcesz mi udowodnić? Że kobiety nie mają hobby bo jest ich mniej w ur
                                      > bexie? Może w tym czasie robią inne rzeczy np. uczą się mandaryńskiego?

                                      To, co napisalem w pierwszym poscie:
                                      "No i musisz sie nastawic, ze bedziesz miala do czynienia glownie z facetami.... W kilku przypadkach (dajmy na to.jazda konna) mozesz liczyc na rownowage, ale w zdecydowanej wiekszosci przypadkow beda dominowac faceci. I byc moze bedziesz chciala mnie przekonac, ze jest zupelnie odwrotnie, ale zaraz (a moze juz) sie przekonasz, ze mam racje. "

                                      > I skąd pomysł, że jest to dla mnie coś z czym muszę się pogodzić? Myślisz, że p
                                      > rzewaga mężczyzn będzie dla mnie problemem?
                                      >
                                      > Swoją drogą w zeszłym roku byłam w raju dla fanów urbexu, w Skaltubo. Miasteczk
                                      > o z wieloma opuszczonymi kompleksami sanatoryjnymi i daczą Stalina (ruina ale z
                                      > powodu lokalizacji robi wrażenie). Spotkałam wiele kobiet... Aż żałuję,że zdję
                                      > cia robiłam samym budynkom. Nie sądziłam, że będą potrzebne dowody😆.

                                      "wiele kobiet" nie mowi absolutnie nic w kontekscie dyskusji. Ile? 2? 5? 20? 20%? 80%? Jakies calkowicie sfeminizowane grupy?
                                      • okruchlodu Re: optymistka ? 27.03.24, 20:54

                                        > "No i musisz sie nastawic, ze bedziesz miala do czynienia glownie z facetami...
                                        > . W kilku przypadkach (dajmy na to.jazda konna) mozesz liczyc na rownowage, ale
                                        > w zdecydowanej wiekszosci przypadkow beda dominowac faceci. I byc moze bedzies
                                        > z chciala mnie przekonac, ze jest zupelnie odwrotnie, ale zaraz (a moze juz) si
                                        > e przekonasz, ze mam racje. "

                                        A dlaczego uważasz, ze muszę się na to specjalnie nastawiać?

                                        > "wiele kobiet" nie mowi absolutnie nic w kontekscie dyskusji. Ile? 2? 5? 20? 20
                                        > %? 80%? Jakies calkowicie sfeminizowane grupy?

                                        Celem mojej wizyty nie było przeprowadzenie badań statystycznych😉. Sama się zdziwilam ale kobiet było sporo- przynajmniej w najpopularniejszym sanatorium Madea. W pozostałych lokalizacjach spotkałam mało ludzi i faktycznie przeważali młodzi mężczyźni.
                                        • flirting.shadow Re: optymistka ? 27.03.24, 22:04
                                          okruchlodu napisała:
                                          > A dlaczego uważasz, ze muszę się na to specjalnie nastawiać?

                                          Specjalnie, niespecjalnie... Troche sie skarzylas na to w pierwszym poscie, wiec napisalem, ze musisz sie z tym liczyc. Tyle.

                                          > Celem mojej wizyty nie było przeprowadzenie badań statystycznych😉. Sama się zd
                                          > ziwilam ale kobiet było sporo- przynajmniej w najpopularniejszym sanatorium Mad
                                          > ea. W pozostałych lokalizacjach spotkałam mało ludzi i faktycznie przeważali mł
                                          > odzi mężczyźni.

                                          Voila smile

                                          BTW na jednym zdjeciu widac chyba kogos w spodnicy. Kiedys by mozna zalozyc, ze to dziewczyna, ale dzisiaj to stapanie po kruchym lodzie smile
                                          • tapatik Re: optymistka ? 27.03.24, 23:04
                                            Nie do końca ogarniam tę dyskusję.
                                            Celem Okruchu jest znalezienie ludzi i podobnych zainteresowaniach, bo chce połazić po opuszczonych budynkach. Płeć jest obojętna byleby chcieli łazić.
                                          • okruchlodu Re: optymistka ? 28.03.24, 17:24
                                            Narzekałam na nie na fakt, że piszą do mnie mężczyzni ale na fakt, że nie ma wśród nich dużego zainteresowania urbexem.

                                            Zdjęcia nie mialy nic udawadniać. Chciałam zareklamować miejsce🙂.
                                            • flirting.shadow Re: optymistka ? 29.03.24, 15:20
                                              okruchlodu napisała:
                                              > Zdjęcia nie mialy nic udawadniać. Chciałam zareklamować miejsce🙂.

                                              Chyba widzialem ostatnio tu: youtu.be/hT-4JXDKsto?t=3648 (o ile to to samo).
                                              • okruchlodu Re: optymistka ? 29.03.24, 18:14
                                                Ta zupka chińska to świętokradztwo. Jedzenie w Gruzji jest rewelacyjne i stosunkowo tanie.
                                                • flirting.shadow Re: optymistka ? 30.03.24, 19:09
                                                  okruchlodu napisała:
                                                  > Ta zupka chińska to świętokradztwo. Jedzenie w Gruzji jest rewelacyjne i stosun
                                                  > kowo tanie.

                                                  1. To nie blog kulinarny smile
                                                  2. Zawsze to jakis sposob zeby wieczorem na szybko w terenie chapsnac cos cieplego.
                                                  3. Sam lubie od czasu do czasu (!) zjesc cos takiego.
                                                  • okruchlodu Re: optymistka ? 30.03.24, 20:24
                                                    Nie zapominaj, że jestem tylko roszczeniową babą z Tindera. Tak więc muszę się do czegoś doczepić😉.

                                                    Swoją drogą fajna wyprawa.
                                            • tapatik Re: optymistka ? 30.03.24, 00:03
                                              okruchlodu napisała:

                                              > Narzekałam na nie na fakt, że piszą do mnie mężczyzni ale na fakt,
                                              > że nie ma wśród nich dużego zainteresowania urbexem.

                                              Widocznie bardziej ich ty interesujesz, niż urbex.

                                              > Zdjęcia nie mialy nic udawadniać. Chciałam zareklamować miejsce🙂.

                                              To ja też coś zareklamuję - zniszczony most kolejowy w Kruklankach.
                                              Kto następny?
                                              • flirting.shadow Re: optymistka ? 30.03.24, 19:02
                                                tapatik napisał:
                                                > To ja też coś zareklamuję - zniszczony most kolejowy w Kruklankach.

                                                Ale to tylko most. Nawet niecaly. Dwa rzuty okiem i ogarniete.
                                                • tapatik Re: optymistka ? 30.03.24, 22:09
                                                  flirting.shadow napisał:

                                                  > tapatik napisał:
                                                  > > To ja też coś zareklamuję - zniszczony most kolejowy w Kruklankach.
                                                  >
                                                  > Ale to tylko most. Nawet niecaly. Dwa rzuty okiem i ogarniete.

                                                  Droga do niego może być ciekawa.
                                                • baenzai Re: optymistka ? 30.03.24, 22:35
                                                  flirting.shadow napisał:

                                                  > tapatik napisał:
                                                  > > To ja też coś zareklamuję - zniszczony most kolejowy w Kruklankach.
                                                  >
                                                  > Ale to tylko most. Nawet niecaly. Dwa rzuty okiem i ogarniete.

                                                  Most dla ciebie to nic takiego, a dla Anglika znaczy najwięcej. wink
                                                  • flirting.shadow Re: optymistka ? 30.03.24, 22:45
                                                    baenzai napisał:
                                                    > Most dla ciebie to nic takiego, a dla Anglika znaczy najwięcej. wink

                                                    Nie rozumiem. Rozwiniesz?
                                                  • baenzai Re: optymistka ? 30.03.24, 22:51
                                                    flirting.shadow napisał:

                                                    > baenzai napisał:
                                                    > > Most dla ciebie to nic takiego, a dla Anglika znaczy najwięcej. wink
                                                    >
                                                    > Nie rozumiem. Rozwiniesz?

                                                    Kluczem do rozwiązania tej zagadki jest słowo ,,most'' po polsku i po angielsku. smile
                                              • okruchlodu Re: optymistka ? 30.03.24, 21:27
                                                > Widocznie bardziej ich ty interesujesz, niż urbex.

                                                Taa, jasne.

                                                > To ja też coś zareklamuję - zniszczony most kolejowy w Kruklankach.
                                                > Kto następny?

                                                Takich miejscówek ci u mnie dostatek. Dzisiaj odkryłam 'most cyganski'. Właściwie to wiadukt linii kolejowej, która nigdy nie została zbudowana. Kiedyś koczowali w jego pobliżu cyganie stąd nazwa.

                                                Do takich miejsc nie potrzebuję towarzystwa. Po opuszczonych budynkach boję się chodzić sama z kilku powodów. Raz, że nie wiem co tam znajdę (kogo spotkam). Dwa, łatwo o wypadki. Trzy, z kimś latwiej, poda rękę, pomoże przejść przez płot😉.

                                                Dużo fajnych pomysłów znaleźć można na okolicznych grupach urbexowych. Ja też sporo takich miejsc odkrywam jeżdżąc rowerem. Na Śląsku mam sporo opuszczonych zakładów przemysłowych ale też bunkry.
                                                • kevinjohnmalcolm Re: optymistka ? 01.04.24, 00:18
                                                  okruchlodu napisała:
                                                  > Po opuszczonych budynkach boję się chodzić sama z kilku powodów.
                                                  > [...] Dwa, łatwo o wypadki.

                                                  Otóż to. Takie miejsca są znacznie bardziej niebezpieczne niż góry, gdzie proces erozji skał jest powolny i dość dobrze rozpracowany przez wspinaczy. W przypadku budowli stworzonych ręką człowieka nigdy nie wiadomo na co się trafi, co pod byle dotknięciem się urwie, albo zawali. Nawet wspinając się na w miarę nowe budynki można zaliczyć niespodziankę - mój kumpel wspinał się kiedyś bez zabezpieczeń na nowoczesny biurowiec, a tu nagle na wysokości 7 piętra mało nie odpadł z elementem, który teoretycznie powinien być bardzo solidnie zamocowany. W przypadku starych opuszczonych budowli jest znacznie gorzej, zupełna loteria na co się trafi.

                                                  Okruchlodu, bierz tego młodziaka najpierw na wycieczkę testową w jakieś spokojne bezpieczne miejsce. Jeżeli się sprawdzi to nie widzę powodu dla którego nie mogłabyś zacząć łazić na przygody razem z nim. Najważniejsze to sprawdzić czy idzie na żywioł, czy podchodzi do tematu eksploracji w sposób profesjonalny.
                                                  • okruchlodu Re: optymistka ? 02.04.24, 18:43
                                                    Troszkę śmiechlam z tej 'eksploatacji w sposób profesjonalny'. Nie sądzę, żeby ktokolwiek z uczestników grupy urbexowej miał doktorat z budownictwa i był w stanie oszacować bezpieczenstwo.

                                                    Poza tym nie mam zamiaru bawić się w ekstremalne eksploracje. Traktuję to jako zabawę.

                                                    Przez weekend doszło mi jeszcze dwóch potencjalnych kompanów. Świeżaki w temacie ale ma to swoje plusy.
                                                  • flirting.shadow Re: optymistka ? 02.04.24, 19:13
                                                    okruchlodu napisała:
                                                    > Przez weekend doszło mi jeszcze dwóch potencjalnych kompanów. Świeżaki w temaci
                                                    > e ale ma to swoje plusy.

                                                    Czyli 3:0 dla mezczyzn? wink
                                                  • okruchlodu Re: optymistka ? 02.04.24, 19:20
                                                    To znaczy?
                                                  • flirting.shadow Re: optymistka ? 02.04.24, 19:23
                                                    3 kompanow, 0 kompanek?
                                                  • okruchlodu Re: optymistka ? 02.04.24, 19:28
                                                    Chodzi Ci o to ile kobiet vs mężczyzn będzie zainteresowanych urbexem?

                                                    Tego się spodziewałam

                                                    1. Więcej facetów wchodzi na moj profil
                                                    2. Tak, ten rodzaj aktywności jest częściej wybierany przez mężczyzn.
                                                    3. Dwóm, którzy do mnie napisali sama zaproponowałam urbex. Oni proponowali rower ale do tego to mają sporą konkurencję.
                                                    4. Napisały do mnie tylko dwie kobiety, jedna z Chorwacji. Mężczyzn nie chce mi się liczyć...
                                                  • flirting.shadow Re: optymistka ? 02.04.24, 19:31
                                                    I dobrze. Chcialem tylko podsumowac nasza dyskusje smile
                                                  • okruchlodu Re: optymistka ? 02.04.24, 22:16
                                                    Zobaczymy co z tego wyjdzie. Ilu faktycznie na ten urbex pójdzie.
                                                  • kevinjohnmalcolm Re: optymistka ? 02.04.24, 23:46
                                                    okruchlodu napisała:
                                                    > Troszkę śmiechlam z tej 'eksploatacji w sposób profesjonalny'.

                                                    No cóż, przez uprawianie sportów mocno ekstremalnych mam skrzywienie. W zupełnie amatorskim urbeksie też trzeba uważać na czym się chce stanąć, czy dany element sprawia wrażenie solidnego.
                                                    Tutaj ekstremalny przypadek głupoty, ale mam nadzieję że wiesz o co mi ogólnie chodzi?
                                                    youtu.be/InEzslgArXI
                                                  • okruchlodu Re: optymistka ? 03.04.24, 01:38
                                                    Ooo są dziewczyny, gdzie jest Flirting Shadow?

                                                    W wieku 20 lat zdarzyło mi się szarżować. Kilka szczytów głupoty mam na koncie. Raz nawet złamałam sobie kręgosłup.

                                                    Od dawna już tak nie szaleję...
                                                  • flirting.shadow Re: optymistka ? 03.04.24, 11:22
                                                    okruchlodu napisała:
                                                    > Ooo są dziewczyny, gdzie jest Flirting Shadow?

                                                    Przepraszam, spalem. Juz jestem 😅

                                                    Ale z tego, co widze, to tylko jedna jest. Druga zniknela.
                                                  • flirting.shadow Re: optymistka ? 03.04.24, 11:24
                                                    kevinjohnmalcolm napisał:
                                                    > No cóż, przez uprawianie sportów mocno ekstremalnych mam skrzywienie

                                                    A co uprawiasz? Sam jestem ciekaw, ale moze tez i Okruchowi sie cos spodoba i znikniecie na horyzoncie przy zachodzacym sloncu wink
                                                  • okruchlodu Re: optymistka ? 03.04.24, 19:42
                                                    A co uprawiasz? Sam jestem ciekaw, ale moze tez i Okruchowi sie cos spodoba i z
                                                    > nikniecie na horyzoncie przy zachodzacym sloncu wink

                                                    Co tu się odjebuje? Flirting Shadow, Ty mi kolegów do uprawiania hobby szukasz?
                                                  • flirting.shadow Re: optymistka ? 03.04.24, 23:04
                                                    Znowu korekta Ci szaleje wink
                                                    Oburzona? Pozytywnie zaskoczona? big_grin
                                                  • okruchlodu Re: optymistka ? 04.04.24, 11:09

                                                    > Oburzona? Pozytywnie zaskoczona? big_grin

                                                    Użyłabym zdecydowanie innego przymiotnika.

                                                    Po co to robisz?
                                                  • flirting.shadow Re: optymistka ? 04.04.24, 21:32
                                                    Mysle, ze Twoja reakcja byla niestosowna i nieadekwatna. Jesli nie bylas zdenerowana innymi wydarzeniami, to byc moze masz problemy z emocjami?
                                                  • okruchlodu Re: optymistka ? 04.04.24, 21:48
                                                    O jakiej reakcji piszesz, że była niestosowna?
                            • baenzai Re: optymistka ? 27.03.24, 21:23
                              okruchlodu napisała:

                              > Mnie np. oglądanie jak inni uprawiają sporty wydaje się nudne. Nie oceniam jedn
                              > ak ludzi chodzących na mecze😉.

                              Myślę, że dużą rolę odgrywa ta cała otoczka, zwłaszcza jeżeli chodzi o mecze reprezentacji w piłkę kopaną.

                              Ale piłka sama w sobie może być efektowna i ekscytująca - nie przypadkiem Messi, Cristiano Ronaldo, brazylijski Ronaldo czy Ronaldinho generowali popularność na poziomie gwiazd rocka czy Hollywood.

                              Ciekawy jest też fenomen żużla czy footballu amerykańskiego - te sporty same w sobie są nudnawe, ale jednak całkiem sporo ludzi autentycznie się tym ekscytuje właśnie z uwagi na otoczkę. Pewnie gdybym mieszkał w jakiejś Bydgoszczy, Lesznie czy innym Gorzowie i stary od dziecka zabierałby mnie na mecze żużlowe to teraz bym się tym interesował. Podobnie by było z footballem amerykańskim gdybym się wychował gdzieś na przedmieściach USA.
                    • permet Re: optymistka ? 26.03.24, 18:36
                      ciekawie.
                      nadal utrzymuje, ze ten 21-latek bedzie w sam raz, nawet idealny.
                      nie wiem co prawda jak mocno posunieta w latach jestes, ale jezeli w okolicy moich wiosen i jesieni, to mysle, ze nie masz się nad czym zastanawiac, zarowno jezeli chodzi o urbex jak i inne uprawianie, z naciskiem na urbex oczywiscie.
                      • okruchlodu Re: optymistka ? 26.03.24, 18:46
                        Nie rozumiem co zmienia mój wiek w kontekście zastanawiania się?
                      • okruchlodu Re: optymistka ? 30.03.24, 21:45
                        Zaglądałam do młodziaka. Mieszka w DE ale jak przyjedzie ma mi pokazać tunele w Bytomiu. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
                        • flirting.shadow Re: optymistka ? 30.03.24, 21:50
                          okruchlodu napisała:
                          > Zaglądałam do młodziaka.

                          Pomylka freudowska? big_grin

                          > Mieszka w DE ale jak przyjedzie ma mi pokazać tunele w
                          > Bytomiu. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

                          To moze byc ciekawa strategia - twierdzic, ze sie mieszka 1000km, uwiesc laske, wrocic do swojej wsi 15 km dalej i miec swiety spokoj wink
                          • okruchlodu Re: optymistka ? 31.03.24, 06:33
                            Autokorekta, pisze z telefonu. Miało być 'Zagadałam'.

                            Nie wiem jakie niby benefity daje ta strategia, szczególnie na tym etapie?
                            • flirting.shadow Re: optymistka ? 31.03.24, 11:29
                              okruchlodu napisała:
                              > Nie wiem jakie niby benefity daje ta strategia, szczególnie na tym etapie?

                              A jakie benefity daje dzwonienie do kogos i podawanie sie za wnuczka?

                              Nie twierdze, ze tak jest w przypadku tego mlodzika, bo przeciez wiele osob faktycznie mieszka za granica i odwiedza rodzinne okolice. Twierdze, ze to moglaby byc dobra strategia dla kogos, kto chce sobie popodrywac, pozaliczac (no chodz mala, wiesz, ze pojutrze wyjezdzam), ale nie chce przy tym, zeby mu potem zawracano glowe (tak kochanie, wiesz przeciez, ze tesknie, ale przez najblizsze 2 miesiace nie przyjade, szef mi nie da urlopu).
                              • permet Re: optymistka ? 31.03.24, 11:34
                                a to rowniez na podstawie opublikowanych badan czy moze tym razem wlasnych doswiadczen?
                                • flirting.shadow Re: optymistka ? 01.04.24, 00:13
                                  permet napisała:
                                  > a to rowniez na podstawie opublikowanych badan czy moze tym razem wlasnych dosw
                                  > iadczen?

                                  Schlebia mi Twoje zainteresowanie. Czym sobie zasłużyłem?
                                  • permet Re: optymistka ? 01.04.24, 00:29
                                    to wylacznie ciekawosc.
                              • okruchlodu Re: optymistka ? 31.03.24, 14:30
                                Koleś ma 21 lat, nie traktuję tej znajomości w kategoriach 'romantyczno- seksualnych' a już na pewno nie będę mu dawać kasy.

                                Swoją drogą zastanawiam się dlaczego mężczyźni tak bardzo przestrzegają mnie przed innymi mężczyznami? Rozmawiam na temat randkowania z kumplem i moim przyjacielem. Praktycznie o każdym kolesiu z którym miałam iść na randkę mówią 'zobaczysz, on chce Cie przelecieć'. A później idę na te randki i spotykam normalnych gości. Najbardziej intymną aktywność, którą mi zaproponowano (i to dopiero po 2 randce) było przytulenie.

                                Poza tym kobiety też mają potrzeby seksualne😉. To traktowanie seksu jako czegoś co facet 'zabiera' kobiecie bardzo mnie bawi🤭.
                                • baenzai Re: optymistka ? 31.03.24, 17:01
                                  okruchlodu napisała:

                                  > Swoją drogą zastanawiam się dlaczego mężczyźni tak bardzo przestrzegają mnie pr
                                  > zed innymi mężczyznami? Rozmawiam na temat randkowania z kumplem i moim przyjac
                                  > ielem. Praktycznie o każdym kolesiu z którym miałam iść na randkę mówią 'zobacz
                                  > ysz, on chce Cie przelecieć'. A później idę na te randki i spotykam normalnych
                                  > gości. Najbardziej intymną aktywność, którą mi zaproponowano (i to dopiero po 2
                                  > randce) było przytulenie.
                                  >
                                  > Poza tym kobiety też mają potrzeby seksualne😉. To traktowanie seksu jako czego
                                  > ś co facet 'zabiera' kobiecie bardzo mnie bawi🤭.

                                  U kobiet w trakcie stosunku płciowego wydziela się oksytocyna (czyli hormon przywiązania). Wiadomo, że u jednych w mniejszym natężeniu, a u drugich w większym, ale na ogół seks nie jest dla nich tak neutralną czynnością jak dla mężczyzn.

                                  Swoją drogą byłem kiedyś w takiej krótkiej relacji w której tylko ta druga strona została doprowadzona do orgazmu. Pytanie czy mogę czuć się w jakiś sposób wykorzystany. wink
                                  • okruchlodu Re: optymistka ? 31.03.24, 20:34

                                    > U kobiet w trakcie stosunku płciowego wydziela się oksytocyna (czyli hormon prz
                                    > ywiązania). Wiadomo, że u jednych w mniejszym natężeniu, a u drugich w większym
                                    > , ale na ogół seks nie jest dla nich tak neutralną czynnością jak dla mężczyzn.

                                    Kobiety, które szybko się przywiązują raczej nie sypiają z dwudziestolatkami😉.

                                    > Swoją drogą byłem kiedyś w takiej krótkiej relacji w której tylko ta druga stro
                                    > na została doprowadzona do orgazmu. Pytanie czy mogę czuć się w jakiś sposób wy
                                    > korzystany. wink

                                    Nie rozumiem, czyli pozostałe to nie miały orgazmu?
                                    • baenzai Re: optymistka ? 31.03.24, 22:13
                                      okruchlodu napisała:

                                      > Kobiety, które szybko się przywiązują raczej nie sypiają z dwudziestolatkami😉.

                                      Żona Macrona ma inne zdanie. wink

                                      > > Swoją drogą byłem kiedyś w takiej krótkiej relacji w której tylko ta drug
                                      > a stro
                                      > > na została doprowadzona do orgazmu. Pytanie czy mogę czuć się w jakiś spo
                                      > sób wy
                                      > > korzystany. wink
                                      >
                                      > Nie rozumiem, czyli pozostałe to nie miały orgazmu?

                                      Po prostu podczas dość krótkiej znajomości uprawialiśmy ,,inne czynności seksualne'', które koncentrowały się głównie na jej przyjemności a nie na mojej. Pewnie gdyby ta znajomość potrwała ze dwa tygodnie dłużej to wskoczylibyśmy na wyższy level. Teraz mam w sumie mały problem z odpowiedzią na pytanie ,,z iloma osobami poszedłem do łóżka''. wink
                                      • okruchlodu Re: optymistka ? 02.04.24, 18:09
                                        > Żona Macrona ma inne zdanie. wink

                                        A skąd wiesz ilu młodziaków zaliczyła zanim trafił jej się Macron? 😉

                                        > Po prostu podczas dość krótkiej znajomości uprawialiśmy ,,inne czynności seksua
                                        > lne'', które koncentrowały się głównie na jej przyjemności a nie na mojej. Pewn
                                        > ie gdyby ta znajomość potrwała ze dwa tygodnie dłużej to wskoczylibyśmy na wyżs
                                        > zy level. Teraz mam w sumie mały problem z odpowiedzią na pytanie ,,z iloma oso
                                        > bami poszedłem do łóżka''.

                                        I nie odwdzięczyła się? Widzę to oczami wyobraźni. Robisz jej dobrze a ona odwraca się na drugi bok i zasypia albo mówi 'dzieki, spadam/ spadaj na chatę'.🤣

                                • flirting.shadow Re: optymistka ? 31.03.24, 19:31
                                  Przecież nigdzie przed niczym nie przestrzegalem. Mój post był na tyle naturalny, że gdybyś liczyła na coś więcej że strony tego chłopaka, to mogłabyś go wręcz traktować jako dajacy nadzieję
                                  Nie wiem też, a w sumie jestem ciekaw, skąd wziął się wątek pieniędzy.

                                  Jeśli już miałbym przez czymś ostrzegać, to paradoksalnie przed samym urbexem. Wyprawa z nieznanym facetem nw celu zwiedzania podziemnych (zakładam) tuneli gdzieś na zadupiu brzmi jak potencjalne zakończenie (kiedy wszystko się wyjaśnia) kolejnego sezonu True Detective.
                                  • okruchlodu Re: optymistka ? 31.03.24, 20:38
                                    flirting.shadow napisał:

                                    > Przecież nigdzie przed niczym nie przestrzegalem. Mój post był na tyle naturaln
                                    > y, że gdybyś liczyła na coś więcej że strony tego chłopaka, to mogłabyś go wręc
                                    > z traktować jako dajacy nadzieję
                                    > Nie wiem też, a w sumie jestem ciekaw, skąd wziął się wątek pieniędzy.

                                    Ale ja nie piszę, że Ty piszesz. Piszę o kolegach😉.

                                    > Jeśli już miałbym przez czymś ostrzegać, to paradoksalnie przed samym urbexem.
                                    > Wyprawa z nieznanym facetem nw celu zwiedzania podziemnych (zakładam) tuneli gd
                                    > zieś na zadupiu brzmi jak potencjalne zakończenie (kiedy wszystko się wyjaśnia)
                                    > kolejnego sezonu True Detective.

                                    Też o tym myślę. Uwierz mi, każde wyjście z obcym facetem to dla mnie powód do stresu ( mam lekką paranoję pod tym względem). Zabezpieczam się na kilka sposobów ale lekki stres jest zawsze.
                • obrotowy wnosi, oczywiscie, 26.03.24, 22:20
                  okruchlodu napisała:
                  > Nie pisałam jakie bo uważam, że to nic nie wnosi do tematu ale nie jest to też
                  > wielką tajemnicą. Jeśli jesteś ciekawa to zapytaj🤭.


                  wnosi, oczywsicie.
                  rozne hobby dotycza, roznych grup .- wiekowych, intelektualnych, a nawet regionalnych itd...

                  - kto hodowal poza gornikami - golebie ?


                  takie zbieranie znaczkow - to dzis raczej "niszowe" zajecie.

                  a za komuny - bylo popularne.




    • tapatik Re: Wspólne hobby- jak znaleźć znajomych? 27.03.24, 14:43
      Odnośnie urbeksu podrzucam wpis na Hejto na ten temat.
      www.hejto.pl/wpis/etyka-urbexu-lub-jej-brak
      Może tam uda się kogoś znaleźć?
    • baenzai Re: Wspólne hobby- jak znaleźć znajomych? 29.03.24, 18:31
      Ja to bym sobie po austriackich górach pochodził z jakąś fajną ekipą.
      • okruchlodu Re: Wspólne hobby- jak znaleźć znajomych? 30.03.24, 10:52
        A po górach chodzisz? Masz chętnych na wspólny wypad? Jakby co to zapraszam w Beskidy. To nie Alpy ale można potrenować przed większym wyzwaniem.
        • okruchlodu Re: Wspólne hobby- jak znaleźć znajomych? 30.03.24, 10:53
          Aaa ok, teraz zauważyłam🤣.
    • tapatik Re: Wspólne hobby- jak znaleźć znajomych? 09.04.24, 23:06
      Okruch Lodu, czytałaś wpis z Hejto?
      Doszło tam do ciekawej dyskusji na temat strony moralnej eksploracji.
    • aetnim Re: Wspólne hobby- jak znaleźć znajomych? 16.04.24, 23:28
      ale przyznam się, że musiałabym wyjść bardzo mocno poza moją strefę komfortu.

      Wszystko, co ma prawdziwa wartosc, lezy poza strefa komfortu smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka