Dodaj do ulubionych

audiaogram u 6-latki

05.03.10, 09:40
Czy w takim wieku Wasze dzieci miały robione audiogram i czy wyszedł? Teraz
leczymy katar alergiczny i za 3 tygodnie nasza laryngolog powiedziała ze
spróbujemy zrobić, ale to wymaga współpracy i skupienia pacjenta, czy dziecko
6 letnie jest w stanie zrobić to badanie tak żeby było wiarygodne? I na czym
ono dokładnie polega? Z góry dziękuje za odpowiedzismile
Obserwuj wątek
    • puma-mama Re: audiaogram u 6-latki 05.03.10, 15:45
      witam, najprosciej mowiac badanie polega na wykresleniu odpowiedniego wykresu,
      ktory pokaze audiologowi czy jest problem ze sluchem czy nie. w tym badaniu
      konieczna jest wspolpraca z pacjentem. u tak malego dziecka trzeba to zrobic
      "sposobem", ale jest to mozliwe. odbywa sie to troszke na innej zasadzie niz u
      osoby doroslej. moze latwiej bedzie wyjasnic na przykladzie, przeprowadzalam
      osobiscie takie badanie 6 latkowi na studiach, pomyslnosc wyniku zalezala od
      naszej wspolpracy. a potrzeban nam byla do tego pewna historyjka. najwazniejsze
      jest to by poinformowac lekarza co dziecko lubi, czym sie interesuje, jakie
      bajki lubie, postacie - to ulatwi badajacemu ulozenie historii w ktora
      zaangazuje dziecko.
      badanie wygladalo nstepujaco, moj 6-letni pacjent byl ogromnym fanem samolotow.
      do badania zosatly mu zalozone na uszy sluchawki a do raczki dostal przycisk
      (sygnalizator). opowiedzialam mu ze jest pilotem samolotu i musi bardzo uwaznie
      nasluchiwac, czy z lewej lub prawej strony nadlatuja inne samoloty - mniejsze
      (wtedy dzwiek w sluchawce byl o wiekszej czestotliwosci) i wieksze (dzwiek o
      niskiej czestotliwosci) - wazne bylo to zeby jak najszybciej naciskal przycisk -
      czyli jak tylko zaczynal slyszec nadlatujacy samolot - dzieki temu ostrzegal
      swoich kolegow przed nalotem wroga.

      chlopcu bardzo spodobala sie zabawa i pieknie wspolpracowal.

      mam nadzieje ze jakos rozjasnilam, jak powinno sie przeprowadzic to badanie. w
      razie pytan chetnie odpowiem.
    • j-asiunia Re: audiaogram u 6-latki 05.03.10, 19:25
      Mój syn w wieku 4 lat miał robiony audiogram. Nie jest to za
      wcześnie; najwięcej zależy tu od dziecka, potem drugie dużo zależy
      od technika... Powodzenia!!
      • iin-ess Re: audiaogram u 6-latki 05.03.10, 20:51
        dziękuję za odpowiedzi. Faktycznie zamiłowanie do samolotów świetnie pasowałosmile
        cóż tu wymyślić dla fanki syrenek...hmmm;-D
        • magdad5 Re: audiaogram u 6-latki 05.03.10, 21:16
          Wymysl nadplywajace syrenki i kaz nadsluchiwac najlzejszych dzwiekow
          (bo syrenki spiewaja nie ?). Moj synek mial 5,5 roku - generalnie
          rzecz biorac nawet nic nie wymyslalismy - lekarz kazal nadsluchiwac
          dzwiekow a on to robil. Audiogram wyszedl bez problemu.
          • fogito Re: audiaogram u 6-latki 06.03.10, 08:02
            Mój syn miał robiony pierwszy audiogram w wieku 2,5 w Stanach.
            Współpracował pięknie, ale jest to zasługa wspaniałych audiologów.
            Potem robiliśmy audiogram co pół roku aż do teraz czyli 6 lat. Tylko
            raz robiłam audiogram w Polsce, kiedy syn miał 5 lat i pani
            powiedziała na Konwiktorskiej, że on jest za mały i jak on będzie
            współpracował surprised Było o wiele gorzej, bo słuchawki były za wielkie,
            cisnęły go w głowę a pani była średnio zainteresowana czymkolwiek. A
            po badaniu nie był żadnego komentarza, bo stwierdziłą, że od tego
            jest lekarz, którego zresztą nie było. Smiać mi się chciało, bo ja
            byłam w stanie z łatwością odczytać audiogram. Chiałam tylko pogadać
            chwilę o wyniku, ale nie dało się. Kompletny brak profesjonalizmu i
            chyba podstawowej wiedzy też. Mam nadzieję, że w Polsce są gdzieś
            audiolodzy, którzy potrafią małemu dziecku wykonac audiogram
            profesjonalnie i z zaangażowaniem. Ja niestety nie spotkałam.
            • puma-mama Re: audiaogram u 6-latki 06.03.10, 08:22
              fogito zapewniam ze sa, choc jak w kazdej dziedzinie sa i tacy i tacy.

              wszystko zalezy od tego na ile dziecko potrafi wspolpracowac, jesli dostanie
              zadanie nasluchiwania po prostu dzwiekow w sluchawkach i sygnalizowania tego to
              super, jednak nie kazde dziecko potrafi tak popracowac, sporo z nich trzeba
              czyms zainteresowac, zaciekawic, urozmaicic badanie zeby wtedy wyszlo
              wiarygodniej. wykonanie poprawnego audiogramu wymaga dobrej wspolpracy i
              zaangazowania obu stron.
              • fogito Re: audiaogram u 6-latki 06.03.10, 15:57
                puma-mama napisała:

                > fogito zapewniam ze sa, choc jak w kazdej dziedzinie sa i tacy i
                tacy.

                Zapewne, tylko, że - jak napisałam - ja nie spotkałam takich w
                Polsce.

                > wszystko zalezy od tego na ile dziecko potrafi wspolpracowac,
                jesli dostanie
                > zadanie nasluchiwania po prostu dzwiekow w sluchawkach i
                sygnalizowania tego to
                > super,

                Mój zawsze współpracuje. Robił to świetnie mając 2,5 i robi to też
                mając 6. Ale na Konwiktorskiej nie chciał współpracować, bo
                specjalista nie potrafił pracować z dzieckiem. Nie każdy potrafi
                niestety i wtedy to nie jest wina dziecka ani jego wieku.

                poprawnego audiogramu wymaga dobrej wspolpracy i
                > zaangazowania obu stron.

                No właśnie. Gorzej jak dziecko zaangażowane a specjalista już nie uncertain
    • puma-mama Re: audiaogram u 6-latki 06.03.10, 08:34
      inn-ess rzycze Tobie bys trafila na dobrego specjaliste zp odejsciem do dzieci,
      przede wszystkim takiego poszukaj, ktory przede wszystkim im robi badania, w tej
      chwili dazy sie do tego by jak najwczesniej wykrywac problemy u dzieci i jest
      coraz wiecej specjalistow ktorzy dobrze potrafia to zrobic.

      jesli jednak nie bedziesz widziala zaangazowania lekarza mozesz sama sprobowac
      corci podpowiedziec co ma robic.

      bedzie miala na uszkach sluchawki - badajacy bedzie prezentowal dzwieki o
      roznych czestotliwosciach, dzieciom zazwyczaj "puszcza" sie 4 - 500, 1000, 2000,
      4000 Hz. 500 jest bardziej "buczace", im wyzsza czestotliwosc tym bardziej
      piszczacy dzwiek.

      wanze jest by dziecko zasygnalizowalo moment w ktorym zaczyna slyszec ten
      dziwek, a nie gdy jest juz dobrze slyszany - badajacy zmienia poziom.

      kiedy dziecko zasygnalizuje ze slyszy - badajacy zaznacza na wykresie ten poziom
      dziewku dla danej czestotliwosci.

      jelsi corcia nie chcialaby wposlpracowac, mozesz opowiedziec jej historyjke o
      syrence ktora sie zgubila i szuka rodzicow. jak bedzie slyszala taki niski,
      gruby, buczacy dzwiek to znaczy ze nadplywa tata syrenka - i jak tylko go
      uslyszy ma zasygnalizowac, wtedy on bedzie wiedzial gdzie jest i szybciutko do
      niej przyplynie, potem poszukaja razem mamy, braciszka i siostrzyczki - kazda
      postac bedzie odpowadac jednej czestotliwosci.

      to taki luzny pomysl na szybko... ale cos w tym rodzaju mozna wymyslec. po
      prostu dac dziecku zadanie.

      mam nadzieje ze pomoglam

      pozdrawiam
      \
      --
      • iin-ess do puma-mama 06.03.10, 09:57
        dzikeuje,switny pomysłsmile

        Mialabym jeszcze takie pytanie.
        corka bardzo czesto choruje na zapalenie ucha, przez jakies 2 lata miala czesto
        ostre zapalnienia( ogromy bol i itd) miala to ok 6 razy w roku, 2 lata temu
        miala usuniety 3 migdal, przez ten czaly czas miala niedlosluch, ktory utrzymuje
        sie do tej pory(czyli juz ok 3 lat) w tym czasie bywalo lepiej i gorzej.od
        jakiegos roku ma przewlekly katar( ktory znika po lakach: do tej pory flixonase,
        kilka dni temu zmieniony na avamys.(córka bierze tez stale singular, xyzal, w
        razie dusznosci ventolin( przewlekly kaszel, czeste infekcje drog oddechowych(
        podejrzenie astmy) i atopowie zapalenie skory) ostatnio bylysmy w szpitalu, w
        ktorym mialysmy konsultacje larynglogiczna na wypisie mamy "przewlekle wysiekowe
        zapalenie uszu", po szpitalu poszysmy do naszej larynglog i powiedziala ze
        Amelka nie ma wysieku w uchu.( w szpitalu mialysmy inhalacje pulsacyjne z
        gentomecyny i efedryne(moze to wysuszylo ten wysiek?) I mowi ze u corki jest
        problem z trąbka sluchową, że ma jałowe zapalenie ucha(przewlekle) i przez to
        zapalenie trabki sluchowej. nic juz z tego nie rozumiem. czy to jest wyleczalne?
        i z zcego sie bierze. To juz sie ciagnmie tyle czasu, a dziecko ma niedosluch,
        boje sie, zeby te zmieny nie zrobily sie nieodwracalne. Gdyby byl wysiek,
        zrobilo by się drenaz i z glowy, a tak? aha jeszcze tymapanogram zawsze byl
        bardzo zly, ani blona bebenkowa ani kosteczki sie nie ruszaly,natomiast blona
        ruszała sie natychmiast po przedmuchaniu, a za chwile bylo znowu to samo. Na
        ostatniej wizycie typmpanogram byl niezly, coprawda blona sie slabo rusza ale
        kosteczki niby dobrze.
        Przepraszam ze to takie dlugie i chaotyczne.
        • fogito Re: 06.03.10, 15:53
          Nie do mnie pytanie, ale w związku z tym, że problemów jest dużo a
          lekarze jak zwykle błądzą we mgle proponuję, abyś jak najszybciej
          zaczęła dziecku płukać nos i zatoki Sinus Rinse. www.nosizatoki.pl
          Ja płuczę synowi (6lat) od czerwca zeszłego roku i uniknęliśmy
          trzeciego zaplanowanego drenażu uszu oraz skończyły się zapalenia
          uszu. Przed rozpoczęciem płukania syn dostał 4 antybiotyki na
          zapalenie uszu i nic nie pomagało. Ciągle brał jakieś lekarstwa -
          również te wymienione przez Ciebie. Dopiero jeden z lekarzy
          pracujący również w Kajetanach polecił nam płukania, bo nic już nie
          pomagało. Od tej pory problem uszu się skończył. Mój syn ma
          niedosłuch przewodzeniowy i u niego też zawsze wychodzi źle
          tympanogram. W lipcu będzie miał operację w celu ewentualnego
          sprawdzenia przyczyny niedosłuchu i jego naprawy.
          W każdym razie, gdybym była Tobą to zaczęłabym płukać dziecku
          zatoki. To pomoże odblokować trąbkę słuchową i zakończy przewlekły
          katar. Mój syn od czasu płukania nie ma kataru, bo codziennie
          płuczemy zatoki i nic się tam nowego nie namnaża.
        • puma-mama Re: do puma-mama 08.03.10, 18:20
          iin-ess, przepraszam ze tak dlugo nie odpowiadalam, na pewno z niecieprliwoscia
          czekasz na kazda podpowiedz.

          nie jestem laryngololgiem wiec nie do kocna od strony medycznej moge pomoc w
          rozwiazaniu problemu, ale moze pomysl z plukaniem zatok nie jest zly, nos,
          gardlo, zatoki, uszy to wszystko jest polaczone, wielokrotnie bywa tak ze
          drobiazg (przeszkoda) latwa do usuniecia (trudna do znalezienia wieokrotnie)
          powoduje takie komplikacje.

          czy dziecko mialo robiona tylko tympanometrie? czy miala robiona BERE? czasami
          jest niewystarczajacy zestaw badan robiony i trudno dojsc przyczyny.

          jesli jest problem z trabka to tympanogram powinien byc przesuniety w kierunku
          ujemnych cisnien, czyli wykres zdecydowanie w lewo od normy.

          z jakiego miasta jestes? trudno mi tu jednoznacznie okreslic co moze byc
          przyczyna zaburzen, jesli ubytek jest typowo przewodzeniowy to istnieje naprawde
          ogormna szansa na to ze sie cofnie, tymbardziej u tak malego dziecka.

          czy p dr cos wiecej powiedziala na temat tej trabki?

          przepraszam, ze moze tak malo konkretnie odpowiedzialam na pytanie, ale
          potrzebuje kilku informacji, postaram sie mimo wszystko jakos pomoc i cos
          podpowiedziec.
          • puma-mama Re: do puma-mama 08.03.10, 18:57
            moze faktycznie warto podrazyc ta trabke, brak poprawy w leczeniu zachowawczym
            wymaga dalszego postepowania.

            "Etiologia wysiękowego zapalenia ucha środkowego u dzieci jest wieloczynnikowa.
            Wśród stanów sprzyjających powstaniu tego schorzenia wymienia się m.in.:
            nawracające infekcje górnych dróg oddechowych, alergię, zaburzenia
            immunologiczne, endokrynologiczne (niedoczynność tarczycy), wady rozwojowe
            części twarzowej czaszki (rozszczep podniebienia), dyskinezję rzęsek."

            jednak za glowna przyczyna to zaburzenia trabki sluchowej
            • puma-mama Re: do puma-mama 08.03.10, 19:10
              znalazlam jeszcze zrodlo ktore podaje plukanie zatok przynosowych jako leczenie.
              • iin-ess Re: do puma-mama 08.03.10, 19:26
                no to bede prubować z tym plukaniem. Ciekawa jestem dlaczego lekarze nie
                polecjaja takich matod: plukania, albo inhalacji tylko od razu ładują sterydy?
                Czy mozesz polecic jeszcze jakies inhalacje? Narazie stosuje olejek Olbas:
                eukaliptusowy, kajeputowy,goździkowy,jalowcowy, mietowy,brzozowy.
            • iin-ess Re: do puma-mama 08.03.10, 19:33
              laryngolog wykluczyla u nas wady budowy, wszystko się zwala na alergie, corka
              bierze leki antyhistaminowe, ale w testach nie wyszlo na nic uczulenia ale
              lekarze mowią, ze jest uczulona na cos innego na co nie ma testow tylko nie
              wiadomo na cosad
          • iin-ess Re: do puma-mama 08.03.10, 19:22
            tympanogram mielismy robiony kilkakrotnie cisnienie jest w jednym uchu -300 w
            drugim -250( chyba to cisnienie jest zaznaczone P z jednostka daPa?), po
            przedmuchaniu jest 15 i 75. to jest badanie z przed kilku miesięcy- tego
            najnowszego nie mam zostalo w karcie. Mam wyrzuty sumienia dawać dziecku te
            wszystkie sterydy,az mnie serce boli jak jej to codziennie podajesad czy to
            plukanie zatok( jeżeli bedzie to robione czesto i dlugo nie ponarusza czegos
            tam?)czy to jest zdrowe? robie jej inhalacje z olejków. Własnie nic wiecej Pani
            dr nie powiedziała na temat tej trabki, może iść jeszcze do innego lekarza? Co
            to jest BERE?
            • puma-mama Re: do puma-mama 08.03.10, 20:37
              iin-ess odbierz prosze poczte
              • puma-mama Re: do puma-mama 08.03.10, 20:48
                na Gazeta.pl zapomnialam dodac
            • fogito Re: do puma-mama 08.03.10, 20:56
              iin-ess napisała:

              Mam wyrzuty sumienia dawać dziecku te
              > wszystkie sterydy,az mnie serce boli jak jej to codziennie podaje:-
              (

              Ja przestałam podawać jak zaczęłam płukać.

              czy to
              > plukanie zatok( jeżeli bedzie to robione czesto i dlugo nie
              ponarusza czegos
              > tam?)czy to jest zdrowe?

              Płukania polecane są od jakiegoś czasu dzieciom w Instytucie Słuchu
              i Mowy w Kajetanach i zestawy do płukania można kupić w ich aptece.
              My płuczemy od czerwca 2009 ze świetnymi efektami. Produkt ten
              pochodzi ze Stanów i ja też tam ostatnio się zaopatruję. Amerykański
              laryngolog syna jest jak najbardziej "za".
              Płukania mają na celu wypłukanie świństw i odbudowę śluzówki nosa.
              Skoro twoej dziecko nie ma udowodnionej żadnej alergii to może się
              okazać, że podobnie jak mój syn wcale alergiczką nie jest. NAm też
              wmawiano alergię, ale od prawie roku nikt już nawet o tym nie
              wspomina. Zwykłe pukania nosa spowodowały ozdrowienie dziecka. I to
              wsztko dzięki naszej laryngolog, która równiez pracuje w Kajetanach.

              Ja żałuję tylko jednego, że lekarze wcześniej nie polecili płukań.
              Prawda jest też taka, że niewielu zna ten 'wynalazek' i często są
              zdziwieni.

              robie jej inhalacje z olejków. Własnie nic wiecej Pani
              > dr nie powiedziała na temat tej trabki, może iść jeszcze do innego
              lekarza? Co
              > to jest BERE?
              • iin-ess Re: do puma-mama 09.03.10, 08:47
                fogito napisała:

                >
                > Skoro twoej dziecko nie ma udowodnionej żadnej alergii to może się
                > okazać, że podobnie jak mój syn wcale alergiczką nie jest. NAm też
                > wmawiano alergię, ale od prawie roku nikt już nawet o tym nie
                > wspomina. Zwykłe pukania nosa spowodowały ozdrowienie dziecka.


                Tylko ze moja corka ma jeszcze inne problemy oprócz kataru- podejrzenie astmy i
                atopowe zapalenie skóry i genetycznie bardzo jest obciazona alergiasad


                Dziękuje za odpowidzi, spróbujemy tego plukania
                • fogito Re: do puma-mama 09.03.10, 14:37
                  iin-ess napisała:

                  >>
                  > Tylko ze moja corka ma jeszcze inne problemy oprócz kataru-
                  podejrzenie astmy i
                  > atopowe zapalenie skóry i genetycznie bardzo jest obciazona
                  alergiasad

                  U mojego syna też podejrzewano astmę, bo brat męża miał w
                  dzieciństwie astmę. Również teść ma alergię wziewną, więc wywiad
                  jest obciążony.

                  W każdym razie mojemu synowi pomagają płukania jak nic do tej pory.
                  I tego Wam również życzę.
                  • iin-ess Re: do puma-mama 09.03.10, 19:17
                    fogito napisała:

                    > iin-ess napisała:
                    >
                    > >>
                    > > Tylko ze moja corka ma jeszcze inne problemy oprócz kataru-
                    > podejrzenie astmy i
                    > > atopowe zapalenie skóry i genetycznie bardzo jest obciazona
                    > alergiasad
                    >
                    > U mojego syna też podejrzewano astmę, bo brat męża miał w
                    > dzieciństwie astmę. Również teść ma alergię wziewną, więc wywiad
                    > jest obciążony.
                    >
                    > Moja do puki nie zaczęła brać leków antyhistamionowych i rozkurcząjacych
                    oskrzela miała dwa lata kaszel i duszności
                    • fogito Re: do puma-mama 09.03.10, 19:35
                      iin-ess napisała:
                      > > Moja do puki nie zaczęła brać leków antyhistamionowych i
                      rozkurcząjacych
                      > oskrzela miała dwa lata kaszel i duszności

                      To zapewne będziecie musieli przy tym pozostać. Ale może płucząc nos
                      przynajmniej pozbędziecie się kataru i problemów z uszami.
                      Mój szwagier wyrósł z astmy wieku dziecięcego i może tak będzie i u
                      twojej córki. Czego życzę z całego serca.
                      • iin-ess Re: do puma-mama 10.03.10, 12:38
                        fogito napisała:

                        >
                        > To zapewne będziecie musieli przy tym pozostać. Ale może płucząc nos
                        > przynajmniej pozbędziecie się kataru i problemów z uszami.
                        > Mój szwagier wyrósł z astmy wieku dziecięcego i może tak będzie i u
                        > twojej córki. Czego życzę z całego serca.

                        dziekismile no wlasnie o to mi chodzi, zeby chcociaz jednego sterydu sie pozbyc
                        no i niedlosluchu, niedlugo corka idzie do szkoly i moze miec trodnosci z nauka
                        przz to ze nie slyszy dobrze. Zamawiam ten sprzet do plukania. To sie używa
                        normalnej wody i tego proszku(czy czegos co jest w tych torebeczkach), tak? a co
                        to jest za proszek?
                        • fogito Re: do puma-mama 10.03.10, 15:17
                          Używa się wody przegotowanej lekko podgrzanej (u mnie 20 sek w
                          mikrofali), tak aby była przyjemnie ciepła (sprawdzam na zewnętrznej
                          stronie nadgarstka). Do butelki wsypujesz proszek z saszetki i
                          potrząsasz kilka razy w celu wymieszania. Jeśli masz zestaw
                          pediatryczny, czyli mniejszą butelkę, to używasz saszetek
                          pediatrycznych. Skład saszetki to chlorek sodu i bikarbonat sodu.
                          Proporcji nie znam, ale nie podrabiałabym saszetki domowymi
                          sposobami, bo skończyć się to może szczypaniem i dyskomfortem.
                          Pamiętaj o uważnym przeczytaniu instrukcji i samodzielnym
                          wypłukaniu, żebyś wiedziała jakie to uczucie. Najlepiej niech
                          dziecko ci asystuje, to zobaczy, że to chwila i nic nie boli. Dzieci
                          w tym wieku mają tylko zatoki sitowe obok nosa i u nich w czoło nie
                          poleci. U mnie poleciało i uczucie było głupie. Ale dzieci znoszą to
                          lepiej więc nie musisz się martwić, nawet jak sama poczujesz
                          dyskomfort.
                          Po użyciu butelki, resztki roztworu wylewamy a butelkę myjemy w
                          ciepłej wodzie.
                          Życzę powodzenia i jakbyś miała problem to pytaj.
                          Mój syn od dwóch tygodni ma mega katar i płuczemy rano i wieczorem.
                          On sam jak wraca ze szkoły to prosi o płukanie, bo oddychać nie
                          może. Byliśmy dzisiaj na kontroli u pediatry i pomimo kataru uszy
                          cały czas rewelacyjnie, co wcześniej przy katarach nie mogło się
                          zdarzyć.
                          • iin-ess Re: do puma-mama 11.03.10, 19:02
                            fogito napisała:


                            > Byliśmy dzisiaj na kontroli u pediatry i pomimo kataru uszy
                            > cały czas rewelacyjnie, co wcześniej przy katarach nie mogło się
                            > zdarzyć.


                            no włsnie corka od tygodnia ma infekcyjny katar i juz było lepiej miala isc
                            dzisiaj do kola i w nocy, płacz na uchosad
                            • fogito Re: do puma-mama 11.03.10, 21:23
                              iin-ess napisała:


                              > no włsnie corka od tygodnia ma infekcyjny katar i juz było lepiej
                              miala isc
                              > dzisiaj do kola i w nocy, płacz na uchosad

                              To może się pospieszcie z tymi płukaniami, bo skończy się
                              antybiotykiem. Przy zapaleniu uszu płukać nie wolno. Przy przytkanym
                              katarem tak, ale wtedy tak nie boli, tylko dziecko odczuwa
                              dyskomfort.
                              • iin-ess Re: do puma-mama 12.03.10, 08:38
                                fogito napisała:

                                >
                                > To może się pospieszcie z tymi płukaniami, bo skończy się
                                > antybiotykiem. Przy zapaleniu uszu płukać nie wolno. Przy przytkanym
                                > katarem tak, ale wtedy tak nie boli, tylko dziecko odczuwa
                                > dyskomfort.

                                no to u nas juz za poźno tym razem. ale tym razem nie od kataru, bardzo
                                pilnowałysmy dmuchania noska, tylko od zamoczenia uszka przy myciu glowysmile
                                • Gość: mama ewy Re: do puma-mama IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.10, 16:56
                                  moja córka w wieku 4 lat miała robiony i nie było żadnego problemu po prostu
                                  gdy coś usłyszała to wrzucała klocek do wiaderka możesz poćwiczyć w domu z
                                  dzieckiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka