Dodaj do ulubionych

Aparaty słuchowe

27.02.04, 12:45
I jeszcze jeden wątek
Moja Paulina na początku się uśmiechała jak zakładałam jej aparaty, a teraz
jest jedna wielka złość, płacz, wprost szaleństwo na rękach i od razu łapie
za aparaty i wyciąga je w sekundę (dłużej sama jej wyjmuję).
Mam jeszcze pytanie czy Amelka drapie lub ciąga za uszki? Moja mała wsadza
kciuka do ucha i sobie drapie, albo czasami w nocy dopiero zasypia jak jej
uszko podrapię. A za małżowinę to tak ciąga, aż czasami się boję, że urwie
(dlatego ma odstające uszy hihi).
Wybieram się z nią do laryngologa tylko muszę znaleźć dobrego dla dzieci.
Pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • dalmag Re: Aparaty słuchowe 01.03.04, 00:08
      TAk, Amelka też łapie się za uszki i ściąga aparaty szybciej ode mnie. Teraz
      ostatnio zdejmowała je bez przerwy, być może przez te zatkane trąbki i
      przeziębienie (dodatkowo zatkany nos). Szczególnie zdejmuje je jak chce zwrócić
      na siebie uwagę. Ale wie już, w której szufladzie leżą pudełka z aparatami i
      rano jak się tylko ubierzemy to zaraz tam po nie idzie, wyjmuje pudełka,
      otwiera je i wyjmuje aparaty i przykłada do uszu. Tak samo w dzień jak je
      zdejmie i widzi, że od razu do niej lecę, to też szybko z powrotem przykłada je
      do uszu, jakby chciała założyć.
      Magda
      • dalmag Re: Aparaty słuchowe 10.03.04, 23:43
        Moja Amelka jest już zdrowa, ma odetkane trąbki, ale w dalszym ciągu zdejmuje
        aparaty. Może odzwyczaiła się przez ten okres "różnego" noszenia (pisałam o
        tym, w którymś wątku).
        Chetnie je zakłada, wręcz domaga się, aby je założyć ,ale po kilku minutach
        zdejmuje i pokazuje mi, że ma w rączce i zaraz sobie na nowo przykłada do ucha,
        albo daje mi, żebym jej założyła. Częst też przyklada sobie paluszek do prawej
        dziurki - nie wiem o co chodzi. Lekarka powiedziała, że uszki są już w porządku
        i nic tam nie widzi.
        Magda
    • ppppaulina Re: Aparaty słuchowe 17.03.04, 20:30
      Korzystam od b.wielu lat z różnego typu aparatów słuchowych, oraz różnych
      wkładek usznych. Może - moje porady będą Wam pomocne. Otóż wkładka często
      zapieka się w uchu,konieczne jest wtedy dodatkowe wymycie otworu usznego i
      nasmarowanie najlepszą i sprawdzoną maścią Lorinden A.Ponadto wskazane byłoby
      mycie samej wkładki w takich przypadkach w środkach, które polecają punkty
      wyrabiania wkładek. Inną sprawą może być defekt aparatu słuchowego. Być może
      coś się zmieniło w aparacie. Mogą to być piski,pogłosy,szumy i inne
      niedogodności, które poprostu dziecko nie toleruje/nie wytrzymuje/, inaczej
      mówiąc uszkodzenia aparatu. Dalszą sprawą może być zbyt głośne ustawianie
      aparat sądzę, że małym dzieciom dają raczej aparaty z kilkoma programami, któte
      by dawały lepszą możliwość samoregulacji.Ponadto neraz jest konieczne
      ustawienie wyciszenia niektórych tonów-niskich,ew. wysokich.Nie polecam wkładek
      gumowych, które swego czasu reklamowano jako rewelacyjne,ale to one właśnie
      były najbardziej uciążliwe w używaniu. Z pozdrowieniami P.
      • dalmag Re: Aparaty słuchowe 17.03.04, 21:56
        Witam Cię Paulino!
        Dziękuję za podpowiedzi. Myślę jednak, że w Amelki przypadku były to zatkane
        trąbki. Teraz jest już dobrze. Potrafi wytrzymać w aparacikach nawet dwie, trzy
        godziny, a zdejmuje przede wszystkim gdy chce przyciągnąć naszą uwagę lub się
        na coś zezłości. Nie wiem tylko czy po tych wszystkich wcześniejszych
        zgłaśnianiach i przyciszaniach są dobrze ustawione.Musimy to sprawdzić jak
        będziemy w Warszawie na kontroli - może mieć ewentualnie ustawione za cicho. bo
        nie ma żadnych reakcji - choć to też nie musi być prawdą. Amelka ma wyłączoną
        regulację głośności z tego względu, że często aparaty jej się same ściszały, o
        czym nie wiedzieliśmy, bo nie ma na nich skali.
        Czy masz duzy ubytek słuchu?
        Pozdrawiam Magda
        • e-tron Re: Aparaty słuchowe 18.03.04, 08:36
          Witam,
          jeżeli sa to aparaty cyfrowe i niechcęcy przestawiło się ich głośność, to
          wystarczy na chwilkę wyjąć baterię i powinny wrócić ustawienia wcześniej
          zaprogramowane. Można też zrobić tak, że po prawidłowym ustawieniu ich, np. w
          Instytucie można zgrać ustawienia w gabinecie, w miejscu zamieszkania i w
          momencie gdy coś się rozreguluje wgrać nastawienia ponownie. Jest też coś
          takiego jak stetoklip, takie słuchaweczki do odsłuchiwania aparatów przez
          słyszacego. Dzięki temu można od razu zauważyć, jak z aparatem coś sie dzieje.
          Pozdrawiam Adam
      • e-tron Re: Aparaty słuchowe 18.03.04, 09:27
        ppppaulina napisała:

        > Otóż wkładka często zapieka się w uchu,konieczne jest wtedy dodatkowe wymycie
        otworu usznego i nasmarowanie najlepszą i sprawdzoną maścią Lorinden A.

        Witaj, możesz wyjaśnić, o co chodzi z ta maścią? Smaruje się ucho, czy wkładkę?
        Od czego ta maść jest? Ostatnio otworek w wkładce Marysi był zapchany czymś co
        nie przypominało woskowiny i miało brunatno -brązowy kolor. Czy to jest właśnie
        wynik tego zapieczenia?
        Pozdrawiam Adam
        • ppppaulina Re: Aparaty słuchowe 19.03.04, 22:48
          Cześć. Myślałam, że dość jasno naświetliłam bardzo ważne problemy przy
          korzystaniu z aparatów słuchowych z wkładką uszną. Maść jest do smarowania
          ucha, przepisuje ją laryngolog, najlepiej tam, gdzie dobierany był aparat. Z
          powodu ciągłego kontaktu ucha z wkładką następuje podrażnienie, które niestety
          wymaga właśnie zastosowania tej maści. To o czym piszesz to po prostu wymaga
          chyba tylko wymycia wkładki. Z pozdrowieniami P.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka