Dodaj do ulubionych

co z tą rehabilitacją?

31.08.07, 11:42
Witam. Moje dziecko ma 3 latka i od roku implant. Od samego początku
dość ostro się rehabilitowaliśmy ( zajęcia u logopedy po 4-5 razy w
tygodniu) No i dużo uwagi, zabaw z dzieckiem w domu. Teraz nasze
tempo znacznie zmalało. Do logopedy jeżdzimy raz w tygodniu ( mamy
dość spory kawałek drogi ).Tak się zastanawiam nawet nad rezygnacją
z tych zajęć. Jeżdzę raczej żeby zaspokoić wyrzuty sumienia żeby nie
było że czegoś nie dopilnowałam. Dużo rozmawiamy, bawimy się z
dzieckiem w domu. Mały dużo rozumie, rozwija mowę, potrafi przekazać
nam słownie o co mu chodzi ( nie zawsze wyraźnie ale my go
rozumiemy ). Nie wymawia pewnych głosek typu k,g, f, z. Mam pytanie
do mam i tatusiów "starszaków" ( szczególnie do e-trona i mamy
Mai ) :chodzicie do logopedy?
Obserwuj wątek
    • wojcikmag Re: co z tą rehabilitacją? 31.08.07, 13:17
      Witam,
      ja za to zastanawiam, się jak intensywną rehabilitację rozpocząć.
      Mój synek ma 2 lata i 7 m-cy. Niedawno został zdiagnozowany
      obustronny niedosłuch 60 dB (wiem że późno, ale nikt nie skojarzył
      że mały może mieć problem, badania przesiewowe ok, miał roboione dwa
      razy).
      Od 1,5 tygodnia nosi aparaty, już widzimy znaczną różnicę, mały nosi
      je chętnie. Teraz czeka nas rehabilitacja u logopedy - no włąsnie
      jak częste powinny być wizyty? Wiem, że to bardzo ważne, ale chyba
      też nie należy "przegiąć" w drugą stronę?

      pozdrawiam,
      • fogito Re: co z tą rehabilitacją? 01.09.07, 12:48
        Czesc, Moj synek mial podobnie jak u wojcikmag zalozone aparaty w
        wieku 2,5. My zaczelismy od trzech zajec w tygodniu, po kilku
        miesiacach byly to dwa zajecia w tygodniu a po roku raz w tygodniu.
        Jak synek zaczal mowic to oczywiscie zaczal protestowac, ze nie chce
        jezdzic do tej czy innej Pani, bo wolal sie bawic smile W tym roku
        bedziemy pracowac nad wymowa wiec na pewno z zajec nie zrezygnujemy,
        ale bedzie to raz w tygodniu w porywach do dwoch razy. Maly nawet
        jak protestuje w samochodzie to zwykle na zajeciach super sie bawi,
        chociaz zdarzaja mu sie dni kiedy po kilku minutach kladzie glowe na
        biurku i mowi "dosyc", a wtedy to juz tylko ratuja sytuacje
        samochody wyjete z szafki smile Zycze powodzenia
    • e-tron Re: co z tą rehabilitacją? 02.09.07, 15:28
      Marysia też nie wymawia wielu głosek lub je przekręca, ale mówi pełnymi
      zdaniami. wydaje mi się, że dzieci w pewnym wieku tak po prostu mają.
      Chodzimy do logopeda raz w tygodniu i raz na 2-3 tygodnie do psychologa. Ma też
      czasami zajęcia z logopedą w przedszkolu.
      nie zamierzamy rezygnować z tych zajęć. Nasza pani wprowadza nam ciągle coś
      nowego, ciągle się czegos uczymy, Marysia tez chetnie bierze w nich udział.
      • tubisiowamama Re: co z tą rehabilitacją? 02.09.07, 20:17
        e-tron dziękuję za odpowiedź. My mamy problem z wymową c, f, g, k,
        l, r, y, z. Z reguły ich nie wymawia a zdarza się że zastępuje
        innymi znanymi już. Nasz pani logopeda mówi że nie ma pośpiechu, że
        słyszące dzieci też tak mają. Ale wiadomo przewrażliwiona jestem i
        tyle. A powiedź e-tron czy obce osoby, dzieci w przedszkolu
        rozumieją Marysię czy Jej mowa jest dla nich jasna?
        • e-tron Re: co z tą rehabilitacją? 06.09.07, 19:35
          Generalnie, to dzieci rozumieją sie bez słów smile.
          Oczywiście mowa Marysi nie jest idealna, ale myślę, że na tyle zrozumiała, ze
          można się z nią dogadać. Zresztą część osób z tego forum poznała Marysię na
          turnusie w Szczyrku i ich opinie byłyby najbardziej obiektywne.
    • mazia14 Re: co z tą rehabilitacją? 02.09.07, 21:44
      Witam jak czytam ile Wasze szkraby mają wizyt u logopedy to aż mi się chce
      płakać że moja córka tyle nie masad
      My mamy tylko jedną wizytę w miesiącu(dostajemy masę zadań do domu )
      Szukam gdzie tylko się da żeby tych wizyt było więcej ale nie znalazłam.
      Drodzy może wy
      macie namiary na jakiegoś surdologopedę na górnym
      śląsku(Katowice,Mikołów,Rybnik)
      Mogą też być wizyty prywatne.
      Byłabym bardzo wdzięczna.
      Pozdrawiam.
      • borfro Re: co z tą rehabilitacją? 03.09.07, 22:21
        My mamy 8 tygodniowego Maksa i wiele osób poleca nam Wroclawa i stowarztyszenie
        Orator. Moze warto zebys tam dojezdzala z coreczka?
        • terenia3000 Re: co z tą rehabilitacją? 04.09.07, 21:39
          Borfro - nam też wiele osób polecało Oratora. My zdecydowaliśmy się jeździć tam
          na zajęcia. Wczoraj się rejestrowałam i mamy termin na 13.09. więc i tak
          czekamy. Chcę też z ciekawości odwiedzić PZG we Wrocławiu, aby mieć porównanie,
          a jeśli się nie zrażę to będę tam też jeździć na zajęcia. O Oratorze słyszałam
          same dobre wypowiedzi (pierwsza wizyta kosztuje 85 zł), natomiast o PZG
          mieszane, więc sama osądzę jak to wygląda z mojego punktu widzenia.
          Chciałabym, aby przynajmniej na początku było tych zajęć troszkę więcej niż
          jedno w miesiącu. Podobno dzieci do pierwszego roku życia nie potrzebują więcej,
          bo i tak my je rehabilitujemy sami w domu, ale np. ja będę potrzebować co jakiś
          czas takiego "kopa" i trochę motywacji od kogoś z zewnątrz.
          Pozdr
    • sylwia11022000 Re: co z tą rehabilitacją? 05.09.07, 15:39
      moja córa właśnie poszła do 1 klasy.
      od 2 roku ma prowadzone bardzo intensywne zajęcia logopedyczne - - 4
      razy w tygodniu ( z pominięciem wakacji), staram się uczestniczyć w
      tych zajęciach i to dla mnie jest bardzo cenne. zawsze można się
      czegoś nauczyć.
      jej obecne problemy:
      - złe końcówki w odmianach
      - błędy gramatyczne w budowie zdań złożonych
      - pisanie ze słuchu - tu spodziewam się wielu kłopotów
      - problemy z doborem słownictwa w wypowiedziach spontanicznych
      nacechowanych emocjami, tzn jak chce coś szybko opowiedzieć i bardzo
      to przeżywa jest różnie ze zrozumiałością co chciała powiedzieć.
      sukcesy:
      -wymowę ma właściwie prawidłową- jak się stara, bo jak nie to różnie
      wychodzi,
      - ma normalną tonacje głosu
      -od roku dobrze czyta, łączne z 2 znakami
      • martas29 Re: co z tą rehabilitacją? 06.09.07, 09:04
        Sylwia na jaką szkołę zdecydowaliście się? Rahabilitacja faktycznie
        intensywna - u tego samego logopedy czy 4 razy w tygodniu z róznymi
        logopedami? I co to znaczy że czyta łącznie z dwoma znakami?smile
        • sylwia11022000 Re: co z tą rehabilitacją? 10.09.07, 00:00
          - szkoła z klasą integracyjną, nauczyciel wspomagający itp. - trochę
          mnie przeraża język angielski no ale zobaczymy co z tego wyjdzie.
          - sylwię prowadzi 4 logopedów - ale są to osoby które się znają i od
          czasu do czasu ustalają strategię działania.
          - z czytaniem to chodziło mi o dwu znaki - czyli - cz, rz, dz, dź,-
          jest to zakres który przekracza poziom 6 latka a nawet sporo 7
          latków sobie z tym nie radzi.
    • mjtom Re: co z tą rehabilitacją? 03.10.07, 19:31
      Kochani rodzice chodźcie z dziećmi do dobrych logopedów a najlepiej do
      surdologopedów, opłaca się. Ja jestem już dorosła i widzę po sobie, że
      potrzebuję dalej pomocy logopedy, dla "przypomnienia" jak się układa język do
      np. "sz". Ponieważ dopóki mogłam chodzić o wiele lepiej mówiłam niż teraz. Bo my
      niesłyszący musimy się "uczyć" mówić do końca życia. Mówiłam już wielokrotnie o
      moim ubytku słuchu, ale nie mam pojęcia jak umieszcza się tą informację pod
      postem, żeby nie powtarzać się.Już robię błąd stylistyczny smile. Ja miałam o wiele
      gorzej niż wasze dzieci, jeśli chodzi o edukację. Straciłam słuch w wieku 2 lat.
      Aparat dopiero dostałam w wieku 8 lat. Poszłam do masowej szkoły, skończyłam
      średnią, AE i podyplomowe AE. Również uczyłam się dwóch języków rosyjskiego i
      angielskiego. Nie martwcie się o dyktanda. Pogońcie starsze dzieci do czytania
      książek i od czasu do czasu spróbujcie w domu zrobić małe dyktanda, a przy nauce
      mowy - nagrywajcie to co wymawia dziecko i to co rodzic mówi. Niech samo uczy
      się odróżniać mowę poprawną od złej. To dawało u mnie niesamowite efekty. Do
      dziś potrafię bezbłędnie pisać dyktanda. Miałam dobrą i wyrozumiałą nauczycielkę
      polskiego, niestety dopiero w 4 klasie. Pozwalała podglądać jak inne dzieci
      piszą i porównać z tym co się napisało. Zawsze, gdy dyktowała mogłam patrzeć jej
      na twarz i mogłam poprosić o powtórzenie danego słowa.Moje prace nie były
      ocenianie, dopiero jak opanowałam sztukę to już w 5 klasie pisałam na równych
      prawach co inni. Startowałam w konkursach recytatorskich i ortograficznych.
      Zdobywałam wyróżnienia. Jeśli wasze dzieci są wzrokowcami to nauczą się pisać
      poprawnie, a potem pisać dobrze dyktanda. Zawsze mnie to dziwiło, jak to jest iż
      słyszący mają mierne oceny ze słuchu, mając super słuch, a ja z resztkami
      słuchu(ponad 90% ubytku) pisałam na ocenę 5-6.
      Jedno powiem: zasługa moich kochanych rodziców, którzy uparli nie dawać mnie do
      szkoły dla głuchych, a dać do masowej szkoły. Mimo braku właściwej diagnozy, od
      utraty słuchu walczyli o mnie, o moją mowę, czytając książki, ucząc mnie
      piosenek, wierszy. Zmuszali mnie do patrzenia na nich, kiedy mówią. Oczywiście o
      właściwą diagnozę i potem o aparat słuchowy. Aż do znudzenia ćwiczyli ze mną i
      chodzili do logopedy, zmuszając z kolei ich do zdobycia odpowiednich
      kwalifikacji. Doprowadzili i udowodnili, że tacy jak ja mają prawo do edukacji i
      do poradni wad mowy i słuchu (nie było tego nigdy wcześniej).Byli współtwórcami
      koła dla rodziców dzieci niesłyszących, ojciec nawet był przez wiele lat
      prezesem towarzystwa przyjaciół dzieci. Dość na gloryfikowałam.
      Ja jestem dumna z moich rodziców. Bądźcie też tacy, a dzieci się wam podziękują
      smile, choć długa droga przed wami jest sad. Trzymam kciuki. Magda

      P. S. Proszę trzymajcie kciuki za mojego kochanego synka, który choć słyszy ma
      zaburzenie metaboliczne. Boimy się o najgorszą chorobę, tj. mukowiscydozę.
      Jedziemy do Warszawy do CZD...
      • fogito Re: co z tą rehabilitacją? 03.10.07, 22:26
        Walczymy walczymy mjtom! Ja bardzo czesto zostaje posadzona na tym
        forum, ze odbieram dziecku dziecinstwo albo robie mu krzywde, bo
        ograniczam mu dostep do dzieci nieslyszacych - co jest oczywiscie
        nierawda. Mam nadzieje, ze moj syn kiedys tez mi podziekuje za te
        walke, chociaz tak naprawde wazne jest tylko to ze robi kolosalne
        postepy. Ja wiec osobiscie bardzo Ci dziekuje za ten post i zycze,
        zeby z dzieckiem bylo wszystko dobrze. My tez przeszlismy przez
        poradnie metaboliczna z CZD, bo syn mial za duzo wapnia we krwi. Mam
        nadzieje, ze u Was tez sie wszystko ustabilizuje. Teraz to Ty musisz
        byc dzielna - tak jak twoi rodzice smile
        pozdrawiam serdecznie.
        • mjtom Re: co z tą rehabilitacją? 04.10.07, 19:48
          Nigdy nie miałam pretensji do rodziców, że nie miałam zbytniego kontaktu z
          innymi niesłyszącymi. Z takimi osobami miałam do czynienia np. w CZD. ale ja w
          porównaniu do tamtych o stałam o niebo lepiej. Prawdopodobnie poszłoby mi
          jeszcze lepiej, gdybym teraz zaczynała edukację. Cieszę się, że w moim mieście
          dzięki mnie i moim rodzicom udało się udowodnić, że z ubytkiem słuchu dobrze
          można sobie radzić z nauką. Ja byłam wszędzie pierwszym takim dzieciakiem w
          każdej szkole, czy przedszkolu, gdzie uczęszczałam. Za mną pojawiały się już
          dzieci z większym lub mniejszym ubytkiem słuchu. I dobrze. Bo dzięki temu są
          lepiej wyedukowani i lepsze jest spojrzenie naszego społeczeństwa na tego typu
          upośledzenia narządu. Dziś przeczytałam artykuł o pewnej niesłyszącej modelce
          Costa, tu jest link moda.gazeta.pl/moda/1,77805,4542407.html
          To na pocieszenie. Buźka.Magda
      • mjtom Re: co z tą rehabilitacją? 17.11.07, 10:10
        niestety potwierdziły się moje obawy. Mój synek ma Mukowiscydozę!!! wolałabym
        bym to ja była na to chora, a on nie słyszał jak ja.... Skąd się to wzięło, nikt
        u nas nie chorował, wszyscy są długowieczni...
        • sylwia11022000 Re: co z tą rehabilitacją? 19.11.07, 08:44
          czasami tak bywa ja też wolałabym sama nie słyszeć niż żeby dotkło
          to moją córkę i tak myślących są pewnie setki niezależnie od rodzaju
          choroby- każdy chce chronić dziecko. Teraz najważniejsze to zebrać
          się w sobie i walczyć o synka. Trzymam kciuki i życze wytrwałości i
          powodzenia.
          • mjtom Re: co z tą rehabilitacją? 29.11.07, 19:27
            tak się składa Sylwio, że synek na to umrze bez względu jak długo będzie
            żył(średnia w Polsce to 24 lata), a ja wolę by synek zajął moje miejsce. Mam
            ubytek słuchu obustronnie ponad 90%. Problemy ze wzrokiem, kręgosłupem itp. A to
            co on ma... to jakiś koszmar! Koszt leczenia na m-c od 1000-4000zł, jak doliczy
            się sprzęt rehabilitacyjny, fizykoterapię to już nie wiem skąd brać kasę. Do
            tego nie daj Boże hospitalizacja, koszt leczenia antybiotykami na groźne dla
            nich bakterie to koszt z rzędu od 9-19tys. na m-c przez kilka m-cy. W dodatku to
            podstępna, postępująca i atakująca wszystko choroba....Jadę z synkiem 2 grudnia
            do CZD, będzie hospitalizowany...Mama Mikołajka, Magda
            • anamalia Re: co z tą rehabilitacją? 29.11.07, 19:36
              po prostu brak słow, wszyscy jesteśmy z wami. trzymajcie sie mocno
            • fogito Re: co z tą rehabilitacją? 29.11.07, 19:49
              Bardzo Ci wspolczuje Mjtom. Niedosluch to zadna choroba w porownaniu
              z czyms takim.
              Trzymaj sie jakos.
            • mamaliwki Re: co z tą rehabilitacją? 29.11.07, 19:56
              Jesteśmy z Wami! mamy wielką nadzieję, że w najbliższym czasie
              zostanie odkryty skuteczny lek dla Waszego Mikołaja i wszystkich
              dzieci chorych na mukowiscydozę.
              Trzymajcie się mocno!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka