Dodaj do ulubionych

Zbyszko czy Bartek?

01.03.10, 21:43
"Zbyszko z Murowańca" Tomasz Michałowski
siedmiorog.pl/k3038_zbyszko_z_murowanca_
Znamy tę książkę jako "Jak Bartek chciał zostac rycerzem" Daniela
Jorisa.
www.dobreksiazki.pl/b5746-jak-bartek-chcial-zostac-rycerzem.htm

Czy to normalna praktyka, że się kupuje ilustracje z książki i
dopisuje do nich nowy tekst?
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: Zbyszko czy Bartek? 01.03.10, 21:50
      Siedmioróg - dlaczego nie czuję się specjalnie zaskoczona?
    • mama_kotula Re: Zbyszko czy Bartek? 01.03.10, 22:24
      ==============
      Czy to normalna praktyka, że się kupuje ilustracje z książki i
      dopisuje do nich nowy tekst?
      ==============

      Ponoć całkiem normalna. Coś o tym ostatnio ktoś o znajomym nicku (tłumacz? nie pomnę teraz kto) pisał na forum o wydawnictwach. Albo o jakiejś podobnej niezbyt fajnej praktyce.

      Tutaj tak samo:

      www.taniaksiegarnia.com.pl/index.php?go=pok&id=13336
      bonito.pl/k-90073219-przygody-misia-macka
      - ilustracje te same, historie inne.
      --
      Nie przekonuje mnie rezygnacja z kablówki ze względu na dzieci. Kablówki chyba nie włączają się same atakując nagle przerażonych domowników. - by Joa66
      • woda.lekko.gazowana Re: Zbyszko czy Bartek? 01.03.10, 23:22
        w linku kotuli jest inna sytuacja: tam jedno wydawnictwo kupiło obrazki od
        autora, zapewne z pełnymi prawami autorskimi, i wykorzystało ten sam materiał
        dwa razy - raz napisała tekst redaktorka wydawnictwa, raz autorka "z zewnątrz".
    • woda.lekko.gazowana Re: Zbyszko czy Bartek? 01.03.10, 23:19
      całkiem normalna, zwłaszcza przy książkach kupowanych za granicą. przedstawiciel
      wydawnictwa jedzie sobie powiedzmy do Bolonii na targi, wybiera książki, które
      mu się podobaja, przywozi egzemplarze okazowe, wydawnictwo decyduje, które wyda,
      kupuje prawa (np. na dwa lata), tłumaczy lub pisze całkiem swój tekst (stąd jak
      sądze inne nazwisko autora na okładce), wysyła zwykle tylko czarne klisze i
      dostaje gotowy nakład. A po upływie tych dwóch lat może ją kupić inny wydawca.
      Raczej wydawnictwa przestrzegają nie kupowania książek, które juz były wydane w
      ich kraju, ale sprzedający może np. nie chceć udostępnić takich danych i wtedy
      zdarzają się takie wpadki.
    • zuzannao Re: Zbyszko czy Bartek? 02.03.10, 09:43
      Jest to praktyka dziwna, ale z długą tradycją - już Konopnicka pisała (bodajże
      "Na jagody" lub "O krasnoludkach i sierotce Marysi") do gotowych obrazków
      kupionych w Niemczech przez wydawcę:)
    • alistar1 Re: Zbyszko czy Bartek? 02.03.10, 12:11
      Rozumiem, że fabuła jest taka sama, a tylko tłumaczenie inne? Czym
      się różnią obie wersje poza innym autorem i bohaterem? ;) Abepe, jak
      rozumiem, masz tę pierwszą wersję. Dla jakiego to wiekowo
      czytelnika?
      • abepe Re: Zbyszko czy Bartek? 02.03.10, 13:09
        Alistar - treść jest inna - dwóch autorów napisało tekst do tych
        samych ilustracji:)Mogą się więc różnić.
        Mamy pierwszą wersję, na upartego dla trzylatka może być, chociaż
        lepsze dla nieco starszego (4-5 lat). Nie jest to arcydzieło, ale
        nasz starszy bardzo to lubił.
        • alistar1 Re: Zbyszko czy Bartek? 02.03.10, 13:37
          Dzięki! Przyznam, że cała ta historia z dwoma wersjami nieco mnie
          zaskoczyła. Mam tylko nadzieję, że za kilka lat jakiemuś
          dowcipnisiowi nie zachce się napisać nowych tekstów do naszych
          ulubionych książek. Właśnie sobie wyobraziłam kilka takich historii
          pisanych "pod ilustracje" haha.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka