uccello
09.06.10, 13:16
Czerwona skrzyneczka o podwójnym dnie. I z labiryntem graficznych
skrytek.
Oniryczna, tajemnicza, zachwycająca.
Recenzja Natalii Bieniaszewskiej z NYATRI - Fundacji Pomocy Dzieciom
Tybetu
"Tybet. Tajemnica czerwonej skrzynki" to książka niezwykła –
czarodziejska i wielowymiarowa podróż w przeszłość i zarazem – w
głąb własnej duszy. Peter Sís, światowej sławy pisarz, ilustrator i
grafik, zabierze nas do Tybetu takiego, jakiego już nie ma –
opisanego w listach sprzed wielu lat, ukrytego w sercach dwóch
bohaterów książki i jednocześnie zamkniętego w tytułowej, czerwonej
skrzynce.
W latach 50-tych XX wieku ojciec Petera, filmowiec, pojechał do
Azji, by uczyć chińskich studentów, jak kręcić filmy. Podróż nie
miała trwać długo. Synkowi, pozostającemu w Europie, obiecał, że
wróci na Boże Narodzenie. Nie wrócił. Podczas filmowania budowy
autostrady do Lhasy (tej samej, którą później wkroczyła do Tybetu
armia chińska), zdarzył się wypadek. Droga powrotna została odcięta.
Ojciec Petera, wraz z asystentem, byli zmuszeni wyruszyć w Himalaje.
Przez długie miesiące błądzili po kraju zamieszkanym
przez „barbarzyńców i zbójców” – jak nazywały Tybetańczyków władze
chińskie. Okazało się jednak, że rzekomi rozbójnicy z niespotykaną
życzliwością zaopiekowali się wędrowcami, nie pozwalając im zginąć w
górach.
Ojciec prowadził dziennik i pisał listy do syna, a od czasu do czasu
sam odbierał przesyłkę z Europy – przyniesioną przez posłańca w
czerwonym, obwieszonym dzwoneczkami, ubraniu.
W tej magicznej krainie zacierają się granice między
rzeczywistością, snem, halucynacją, baśnią i mitem. Wraz z
bohaterami odwiedzamy wioskę olbrzymów, którzy opiekują się chorymi,
lecząc ich miodem i ziołami. Oglądamy przedziwne i niepokojące
jezioro z tajemniczymi rybami o ludzkich twarzach. Wreszcie
wkraczamy do Pałacu Potala, w którego komnatach kryje się wiedza o
przeszłości i przyszłości całego świata.
Ta książka przemawia do czytelnika nie tylko słowami. Ilustracje to
przepiękne, inspirowane sztuką tybetańską grafiki, pełne niezwykłych
barw, tajemniczych postaci, zarówno realnych, jak i wyobrażonych. To
sen na jawie, w którym ojcowskie notatki, dziecięce rysunki, mandale
i krajobrazy splatają się w jeszcze jedną czarodziejską baśń,
namalowaną obrazami.
„Tybet. Tajemnica czerwonej skrzynki” to także opowieść o tęsknocie.
O rozpaczliwej tęsknocie opuszczonego, ciężko chorego dziecka, które
czeka na ojca. Jego bezgłośne wołanie potrafi pokonać Himalaje i
sprawić, że po wielu miesiącach tata wróci. Puste miejsce na
rysunkach przedstawiających rodzinę, znów się wypełni. Pewnego dnia
ojciec i syn opowiedzą sobie wzajemnie swoje historie – tę o
wędrówce przez magiczny Tybet i tę o czekaniu. Obaj odbyli wyprawę.
Jeden w rzeczywistości, drugi – w wyobraźni. Dzięki książce Petera
Sísa, my też możemy w taką podróż wyruszyć. Warto uczynić pierwszy
krok na drodze do poznania własnego serca. Być może u jej kresu,
może po drugiej stronie Himalajów, także i na nas czeka opuszczone
dziecko?
strona Petera Sisa
www.petersis.com/index2.html
Mam nadzieję, że to nie jedyna, a pierwsza książka artysty na
polskim rynku. Brawa dla Media Rodziny!