Dodaj do ulubionych

Harry Potter dla zerówkowiczów

17.11.10, 11:53
Pani wychowawczyni grupy mojego zerówkowicza poprosiła mnie poprzez moje dziecię (nie widzimy sie w listopadzie bo ona wczesniej kończy), żebym porzyczyła jej do czytania zerówkowiczom "Harry Potter i kamień filozoficzny". No pozyczyłam, innych części pewnie bym nie dała, co myslicie?
Obserwuj wątek
    • violik Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 17.11.10, 12:05
      Zaczęłam czytać swojej córce pierwszy tom właśnie w takim wieku - ok 6 lat. Do czytania w grupie, tz na głos dziecku, to jest pomysł moim zdaniem w porządku.
      Moje dziecko miało po prostu gorączkę - głównie powodowaną naporem innych dzieci. Miałyśmy też umowę, że jeśli dojdziemy do czterech słów niezrozumiałych dla niej na 1 stronie - przerywamy czytanie, 'aż dorośnie'. Ja po prostu się bałam, że to nie jest właściwy dla niej czas na Pottera. Ona miała 6 lat - Harrego poznajemy w wieku 11 lat. Problemy są inne dla tak różnego wieku. I to w moim rozumieniu stanowiło także problem w prawidłowym odbiorze książki. Było sporo rzeczy wymagających wyjaśniania, ale nie doszłyśmy do umówionej granicy.
      I od tego czasu tradycją jest, że co roku na urodziny zaczynamy nowy tom - nie wcześniej. A na półurodziny o glądamy film.
      Czytanie w grupie będzie inne, ale jeśli Pani będzie rozmawiać z dziećmi - myślę, że to może być dobry pomysł.
      • tymianek21 Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 17.11.10, 12:21
        Nie moge zrozumieć dlaczego pani wybrała HP? Czytałam wszystkie tomy, zachwyciłam się nimi, ale mam znajomych (i to wielu) którzy uważają że jest to książka dla minimum gimnazjalisty. Mam też znajomych którzy uważają że ta książka promuje okultyzm itd. I myślę że tacy rodzice mogą sobie nie życzyć żeby ich dzieci w wieku 6 lat zapoznały się z HP. Co mogą więc zrobić -pójść do pani i poprosić o zaprzestanie czytania (ale wielu rodziców siedzi cicho żeby nie denerwować pani). Myślę że czytając HP pani robi coś na co niezgadza się wielu rodziców. Też nie chciałabym żeby ktoś czytał mojemu synowi HP kiedy będzie miał 6 lat, ma na to jeszcze czas. Aż mnie przytkało jak o tym przeczytałam .
        • abepe Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 17.11.10, 12:35
          Mój siedmiolatek słuchał fragmentów u babci. Mąż z rok temu na jego prośbę zaczął mu czytać pierwszą część, ale po pierwszym rozdziale zrezygnował. Uznał, że realia szkole będę dla niego niezrozumiałe. Ostatnio syn zdecydował, że przeczyta sam. Stwierdziliśmy, że może pierwszą część mógłby przeczytać, do szkoły chodzi drugi rok, różne sytuacje zna. Ale sam zrezygnował zanim zaczął, bo uznał, że może będzie się bał.
          Myślicie, że cała grupa sześciolatków będzie się w stanie skupić na zawiłościach fabuły? Czytanie długich książek wydaje mi się dziwne w przedszkolu, co z dzieckiem, które zachoruje i na tydzień wypadnie z fabuły?
          • tymianek21 Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 17.11.10, 13:12
            Pomyślałam sobie jeszcze że w pani nie zna na tyle dzieci żeby przewidzieć czy nie będą się bały wieczorem; jak zareagują na fakt że ktoś zamordował rodziców głównego bohatera, jak odbiorą pojawiający się niepokój i ciągłe zagrożenie dla życia HP. Dla mnie to brak szacunku dla rodziców którzy mają prawo decydować o tym jakie książki, filmy mogą w tym wieku czytać lub oglądać ich dzieci. Tyle jest innych książek np. Detektyw Pozytywka, Afryka Kazika lub nieśmiertelne Dzieci z B. które chyba spodobały by się w grupie zerówkowej.
    • pa_yo Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 17.11.10, 14:18
      To myslicie, że źle zrobiłam pozyczając?
      Pójdę dziś pogadać po co im to z druga wychowawczynią, może chca tylko jakis fragment doczytać...

      Igorowi pomysł sie bardzo spodobał, szczególnie, że my w domu nie czytalismy jeszcze, a chlopcy w przedszkolu opowiadaja, więc podejrzewam, że oglądali film...
    • gopio1 Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 17.11.10, 14:50
      U mnie budzi stanowczy sprzeciw. Wiem, że Harry wciąga, wręcz uzależnia, podoba się do granic możliwości, ale to nie jest lektura dla 6-latków. Sama mam 8-latka z którym toczę bój o zwłokę w czytaniu kolejnych tomów, po to, aby dojrzalej spojrzał na treść i przesłanie tej książki.

      Sama jestem wielką fanką HP. Właśnie przeczytałam po raz kolejny 7 tom, tak aby być na świeżo tuż przed premierą kinową. I będąc cała w zachwytach, czytając po nocach z wypiekami na twarzy, płacząc i śmiejąc się na przemian - utwierdziłam się w przekonaniu, że głupotą jest czytanie całości w wieku wczesnoszkolnym.

      I jeszcze - trochę bez sensu też jest moim zdaniem czytanie dzieciom tak opasłych tomisk w przedszkolu. Takie czytanie może trwać kilka tygodni. Pomijam już fakt nadążania za fabułą, ale przecież często kogoś nie ma, traci wątek, a potem co - wraca na końcówkę? Bez sensu. Tak jakby nie było krótszych literackich wspaniałości dla 6-latków.
      • violik Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 17.11.10, 17:33
        Nie wiemy przecież, ani jak liczna jest grupa, ani na jakim poziomie. Ani jakie to dzieci.
        Bo czytanie Harrego w tym wieku jest kontrowersyjne i bardzo zależy od indywidualnych cech dziecka.
        Pani może przeczytać fragmenty.
        Ale rzeczywiście zaintrygowało mnie, skąd taki pomysł pani przedszkolanka powzięła? Mamy tyle wspaniałych książek dla sześciolatków. Czemu akurat taki wybór?
        Zbliża się Boże Narodzenie - ile jest fantastycznych książek o tym okresie...
        I rzeczywiście co poniektórzy rodzice mogą się burzyć.

        A niektórzy rodzice mają wszystko w nosie. W naszym przedszkolu 6-ciolatki były na filmie - wtedy to była brutalna "Czara Ognia" - dzieci były prowadzane na ten film przez rodziców. W takim kontekście przeczytanie pierwszej części uważałam za tzw. mniejsze zło. Wolałam, żeby wiedziała, niż żyła domysłami i niezdrową sensacją.
        Może krok pani przedszkolanki jest spowodowany jakimś naciskiem? Może właśnie wie, że rodzice zabiorą te 6-ciolatki na "Insygnia śmierci" - bo to film na podstawie literatury dla dzieci i w dodatku będzie atrakcja dodatkowa w postaci seansu 3D? Aż mi skóra cierpnie na taką myśl.
        Ale uważam ten pomysł rodziców za możliwy. Ostatnio na seans nocny rozszerzonego Awatara w 3D (seans 3h z kawałkiem, kończył się o 0:30) tatuś przyprowadził córeczkę - na oko 8 lat.
        • verdana Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 17.11.10, 18:37
          Mojemu synowi czytałam własnie, gdy miał 6 lat. Pierwszy tom wydaje mi się jak najbardziej dostosowany dla większości szesciolatkow, ale w przedszkolu nie ryzykowałabym czytania.
          Problem tez w tym, ze tomy od czwartego w górę nadają się dla starszych dzieci.
        • abepe Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 17.11.10, 19:29
          Syn mojej koleżanki oglądał "Avatara" w pierwszej klasie, na lekcji. Nikt nie pytał rodziców.
          • zuzannao Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 17.11.10, 21:20
            Po kilku latach dowiaduję się, że moje dziecko pewne filmy oglądało w przedszkolu. Niektórych na pewno nie zobaczyłby w domu (np. "Czterech pancernych"). Nikt nie pytał rodziców o zdanie. Co do czytania "Harry'ego Pottera" - moim zdaniem za wcześnie.
    • steffa Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 17.11.10, 22:04
      Absurd.
      Zbyteczna lektura w tym wieku. Bo w takim razie lektury dla sześciolatków będą czytać w liceum?
      • gocha500 Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 03.11.13, 20:43
        jak sama popieram zapoznanie z ta fantastyczna lektura dzieciaki to nie popieram zapoznania ich w ten sposob.
        fabula jest zawila, tematy ciezko trudne, wiele rzeczy niezrozumialych jesli ksiazka jest zapodana dzieciakom w tym wieku wymaga calego mnostwa tlumaczenia!
        ja bym sie nie odwazyla czytac tego dzieciakom w przedszkolu czy szkole nawet bo nie kazdy sobie tego zyczy to raz, kazde dziecko moze inaczej zareagowac, jedno bedzie afascynowane a inne bedzie sie balo i mialo koszmary. to jest ksiazka ktora nie obedzie sie bez tlumaczenia a nie sadze zeby pani w zerowce tlumaczyla dzieciakom co gdzie jak i dlaczego.

        ja zaczelam czytac mojej corce ta ksiazke jak miala 3,5 roku bo wczesniej duzo czytalysmy a potem mloda nie chciala czytac, siegalam po wiele rzeczy ale chcwycilo to.
        nie ogarniam jak mloda to rozumiala i do tej pory rozumie ale jednak rozumie! zaczelysmy czytac 20 pazdziernika 2012r skonczylysmy czytac 20 sierpnia tego roku i mloda nie chciala nic innego tylko jeszcze raz te ksiazki, dzis skonczylysmy znow 3 czesc.
        czytanie mlodej tych ksiazek wymagalo ode mnie znakomitej znajomosci ksiazek, wymagalo tlumaczenia zawilosci historii w tym i trudnych slow, ponadto miala figurki ktorymi wszsytsko inscenizowalam tlumaczylam, obejrzala wszsytkie filmy po kilka razy! byla i jest zafascynowana tematem a moi rodzice jak na poczatku byli przeciwni bo to trudne tak teraz widza ze mloda jst bardziej inteligentna, zna i potrafi zastosowac trudne slowa, jej wypowiedzi sa spojne i konkretne.
        tak wiec jak czytaniu tej ksiazki dzieciom nawet malym mowie tak- ale indywidualnie nigdy w grupie.
        • abepe Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 03.11.13, 22:08
          W życiu bym nie wpadła na to, żeby 3,5latce czytać Pottera. Przecież jest tyle dobrych książek dla dzieci w tym wieku. Pewnie, że wszystko można wytłumaczyć, ale po co? Wielu spraw i tak nie zrozumie, nawet jeśli ma inteligencję wysoką. Potrzebna jest także dojrzałość emocjonalna, społeczna.
          Mój starszy syn przeczytał całość zaraz po ósmych urodzinach. Uważam, że na wiele wątków za wcześnie, ale zadziałał owczy pęd w klasie. Filmy widział, ale nie wszystkie (pierwsze 4), bo nie wiem, jak odgonić od telewizora młodszego, który ma teraz 6 lat.

          Poza tym - tak jak piszesz - po Potterze może już nie być powrotu do mniej poważnych lektur.
        • poemi123 Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 03.11.13, 23:33
          Ale co to znaczy, że rozumie? Co rozumie?
          • gocha500 Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 04.11.13, 06:32
            co rozumie? no rozumie wiele tych relacji miedzy bohaterami, rozumie dlaczego pewne rzeczy dzialy sie tak a nie inaczej a bodajze wczoraj przy kolejnym czytaniu zadala kolejne powaznepytanie bo widac tego nie poukladala sobie jeszcze w glowie i zapytala co toznaczy odnalezc ojca w sobie- po takich pytaniach wiem ze mloda interesuja powazniejsze rzeczy niz machanie rozdzkami.

            a co do lektury to fakt boje sie ze po tej ksiazce reszta jest zbyt trywialna i tak naprawde nie mam pomyslu co jej zapodac zwlaszcza ze mloda deklaruje ze chce pottera bardzo dobrze zapamietac i po tym drugim razie bedzie chciala jeszcze raz! troche mnie to przeraza szczerze mowiac.


            .
            • abepe Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 04.11.13, 09:38
              Nie wiem co Ci odpowiedzieć. Myślę, że po kilkunastu czytaniach, zanim naprawdę będzie gotowa na zrozumienie pewnych tematów (totalitaryzm na przykład, mechanizmy władzy, zależności, emocje między nastolatkami, podwójna gra Snape'a) Harry Potter jej się znudzi. I trochę szkoda będzie. Ja bym na Twoi miejscu na razie umówiła się na przerwę i czytanie innych książek. To mi wygląda (przepraszam, nie poczuj się dotknięta) na nieco niezdrową fascynację. Bo ta seria budzi emocje - związek między Harrym a Snapem a Voldemortem, ciągłe poczucie zagrożenia. Tak to widzę, możesz mieć inne zdanie.
              W co chcecie wskoczyć po Potterze? Od razu w książki dla dorosłych?
              Jakie są te książki, których nie chciała czytać? Co jej proponowałaś? Może znajdziesz u nas coś co do niej trafi?

              I czy mogłabyś zacząć używać kropek i wielkich liter? Byłabyś bardziej zrozumiała.
            • violik Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 04.11.13, 09:48
              Niestety, nie jestem w stanie uwierzyć, aby dziecko przedszkolne zrozumiało fabułę Pottera. Albo jest wybitne, albo droga Gocho to Twoja nadinterpretacja. Może to Ty chcesz widzieć to, co nam tu opisujesz. Ja jednak bardzo nieufnie odnoszę się do Twojej wypowiedzi. Wierzę natomiast, że 3,5 latek nie poukłada sobie masy niezrozumiałych dla jego wieku treści. Twoje dziecko - Twój wybór. Ja tam bym swoim dzieciom nie robiła zamętu w głowie niedostosowaną lekturą.
              Co w ogóle Cię natchnęło, żeby taką książkę proponować trzylatce - doprawdy się dziwię.
              • marturka Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 04.11.13, 20:31
                Książki książkami, ale koleżanka Gocha pisze, że jej trzylatka oglądnęła wszystkie filmy HP kilka razy. Tego to ja - posługując się słowami koleżanki - zupełnie nie ogarniam.
                • kumakk Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 04.11.13, 21:25
                  No, ja -niestety, ogarniam. Mam lat 42, jestem córką polonistki, wiecznie chorującą, siedzącą bez opieki w domu, przekopującą się przez otchłanie domowej biblioteczki bez nadzoru. Na przykład "Medaliony" Nałkowskiej przeczytałam w wieku 7 lat (potem już nie musiałam, pamiętałam do bólu wszystko...) Na HP namówiła mnie przyjaciółka, więc poszłam do kina na którąś-z-kolei-część. Wynudziłam się setnie. Wybaczcie, miłośniczki, ale dla mnie to był banał, nuda, tanie, ograne chwyty i tandeta (Chcecie traumy? Obejrzyjcie choćby "Wybór Zofii". Przepraszam, wybór dwóch wojennych lektur przypadkowy). Po książki HP nie sięgnęłam. Jeżeli mam już łykać taaaką konwencję i tandetę, to wolę westerny :) Może książki są głębokie i nieporównywalnie lepsze.
                  Ale jeżeli nie, to się nie dziwię dzieciom, które rezygnują :)
                  Dlatego, uwierzcie mi, są osoby, dla których to nie jest dobra literatura. To nie jest krytyka ad personam. Po prostu nie każdego wszystko porusza. Jednemu się podoba matka a drugiemu córka.
                  • abepe Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 04.11.13, 22:15
                    Ja nie twierdzę, że Potter jest wybitny (cóż za porównanie z "Medalionami" i "Wyborem Zofii"!), ale jest na tyle dobry, że warto, żeby dziecko przeczytało. Dorosły - niekoniecznie. Ja przeczytałam 2 lata temu, żeby wiedzieć co czyta syn, ale nie jest to lektura, do której chcę wielokrotnie wracać.
                    Tematem tej dyskusji nie jest wartość Pottera (chociaż uważam jak wyżej - warto, żeby dziecko znało tę serię), ale to, po co czytać go 3,5latce.
                  • poemi123 Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 04.11.13, 22:44
                    Mówimy o 4-latce! Jej proponujesz obejrzenie Wyboru Zofii? Jestem dorosła, jak większość tu piszących, i Potter w jakiejkolwiek formie traumatyczny dla mnie (jak i pewnie dla większości) nie był, więc nie rozumiem nawiązania.
                    Po drugie - oceniasz cykl książek na podstawie którejś-z-kolei-części (skądinąd bardzo ładne określenie :-), którą znasz w wersji filmowej?
                    Można różnie oceniać wartość literacką Pottera, ale jednego nie można tym książkom odmówić. Mówią o ważnych rzeczach w atrakcyjny dla współczesnego młodego czytelnika sposób.
                    Nie jestem miłośniczką / fanką Pottera. Czytałam cały cykl po raz pierwszy w zeszłym roku. Podobał mi się, ot co. Chciałabym, żeby poznały go moje dzieci, gdyż to w sumie całkiem niezła literatura - przeznaczona dla dzieci starszych niż przedszkolne. Medaliony literaturą dla dzieci wczesnoszkolnych raczej nie są.
                    • steffa Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 04.11.13, 23:02
                      Czy to dzieje się naprawdę?!
                    • kumakk Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 04.11.13, 23:28
                      Zaintrygowała mnie głębia Twojej interpretacji. Wyraźnie napisałam, że byłam bobrującym bez nadzoru dzieckiem, na którym lektury zupełnie nie przeznaczone dla wieku wywarły głęboki wpływ. Ale te lektury prawdopodobnie sprawiły, że wspomniany film o HP jest dla mnie... (eee...) płytki? (Tytułu nie pamiętam i jakoś dziwnie obawiam się, że jeżeli przytoczę Ci zapamiętane fragmenty, to nie przyczynię się do rozpoznania)
                      Ciekawe, w którym momencie mojej wypowiedzi znalazłaś propozycję zapoznania czterolatki z "Wyborem Zofii" oraz ocenę całej serii w słowach "Może książki są głębokie i nieporównywalnie lepsze". Będę wdzięczna za wskazówki, bo najwyraźniej muszę popracować nad przekazem, skoro aż tak daleko się on rozmija z odbiorem.
                      • abepe Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 04.11.13, 23:42
                        kumakk napisała:

                        > Zaintrygowała mnie głębia Twojej interpretacji. Wyraźnie napisałam, że byłam bo
                        > brującym bez nadzoru dzieckiem, na którym lektury zupełnie nie przeznaczone dla
                        > wieku wywarły głęboki wpływ. Ale te lektury prawdopodobnie sprawiły, że wspomn
                        > iany film o HP jest dla mnie... (eee...) płytki? (Tytułu nie pamiętam i jakoś d
                        > ziwnie obawiam się, że jeżeli przytoczę Ci zapamiętane fragmenty, to nie przycz
                        > ynię się do rozpoznania)

                        Oczywiście, że filmy są płytsze od książek i na podstawie jednego (zwłaszcza wyrwanego z kontekstu, przypadkowo obejrzanego któregoś z kolei) nie możesz oceniać serii książek. I przypominam - tak samo nie jesteś odpowiednim odbiorcą jak i 4latka.
                        Wybacz, ale nie chcę wychowywać dziecka na nieodpowiednich lekturach, żeby za 30 lat oceniło film dla dzieci jako płytki.
                        Niech się zachwyca Potterem, sięga też i po "głębsze" lektury, ale odpowiednie do wieku.


                        > Ciekawe, w którym momencie mojej wypowiedzi znalazłaś propozycję zapoznania czt
                        > erolatki z "Wyborem Zofii"

                        Bo rozmawiamy o 4latce.
                      • poemi123 Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 04.11.13, 23:50
                        Ja najwyraźniej też muszę popracować nad przekazem ;-)
                        Po prostu kontekst, drzewko wypowiedzi, późna pora, itd. Rozmawiamy o 4-latce i nagle twój post, który w innym miejscu dyskusji odebrałabym pewnie zupełnie inaczej. No i emotikon sygnalizujący ironię w odpowiednim miejscu by się przydał (po mojej stronie oczywiście). Abepe wyraziła to, co ja chciałam, precyzyjniej.
                        Odnośnie oceny serii. W pierwszym akapicie piszesz o filmie. A w ostatnim "Dlatego, uwierzcie mi, są osoby, dla których to nie jest dobra literatura." Może to twój skrót myślowy, a może mój brak czytania ze zrozumieniem, a może i jedno, i drugie, spowodowało takie a nie inne odebranie przeze mnie twojego postu.
                        Jeśli teraz coś zagmatwałam i jakieś bzdury napisałam, z góry przepraszam i na godzinę zwalam całą odpowiedzialność.
                • mama_kotula Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 04.11.13, 22:11
                  marturka napisała:

                  > Książki książkami, ale koleżanka Gocha pisze, że jej trzylatka oglądnęła wszyst
                  > kie filmy HP kilka razy. Tego to ja - posługując się słowami koleżanki - zupełn
                  > ie nie ogarniam.

                  Ja ogarniam - Czytając inne posty koleżanki Gochy, wychodzi na to, że to nie sama córka, ale koleżanka Gocha napędza potterową fiksację córki (kilkadziesiąt figurek z modeliny, gadżety, pościel, ubrania, wylicytowane 1000 naklejek na allegro, temat cały czas obecny w domu - halo! mówimy o 4-latce!). I nie wiem, na ile można mówić o wyborze własnym dziecka, a na ile o modelowaniu przez matkę.

                  Niemniej, ad meritum - moja córka przeczytała pierwszą część Harry'ego w wieku 6 lat, kolejne w wieku 7-8. Poległa na piątej, odłożyła, stwierdziła, że poczeka. Filmów widziała 5, choć i przy piątym miałam już pewne wahania, czy włączyć (a koleżanka puszcza cały cykl 3,5-latce? o.O).
                  • marturka Re: Harry Potter dla zerówkowiczów 05.11.13, 20:27
                    Dziękuję, Mama Kotula, za trafną interpretację (przegapiłam sporą część dyskusji). Ja nie "ogarniałam", w jaki sposób można pokazywać filmy HP 3,5-latce? I chyba jest dokładnie tak, jak mówisz.
    • ciociacesia ja uwazam ze to za wczesnie 05.11.13, 08:41
      chocby opowiesci z Narnii byłyby na tym etapie własciwsze. tak jak pisza dziewczyny - bardziej zrozumiałe, bardziej na poziomie.
      • sylwina76 Re: ja uwazam ze to za wczesnie 05.11.13, 10:08
        Syn przeczytał (tzn ja mu przeczytałam) HP w drugiej klasie. Długo potem nie mógł znaleźć sobie książki/serii która by mu odpowiadała po przeczytaniu HP. Nawet założyłam odpowiedni wątek forum.gazeta.pl/forum/w,16375,132385804,132385804,Kroniki_i_inne_wielotomowe_.html.
        Wtedy prawie cała klasa syna zaczęła czytać Pottera. Syn oczywiście też chciał. Ja też dopiero dwa lata temu poznałam HP. Nie jest to książka dla mnie, ale jak najbardziej rozumiem fascynację HP.
        Córka siedmiolatka oglądała na razie pierwszą część (niestety nie dała się odgonić od TV) I wystarczyło. Osobiście wolałabym aby HP poznała jak najpóźniej, by więcej z tej książki zrozumiała, to po pierwsze. Po drugie - pamiętam, ze syn jakoś tak po trzecim tomie zaczął się po prostu bać.

        Naprawdę nie rozumiem, po co? Jest przecież tyle fajnych książek.
        • steffa Re: ja uwazam ze to za wczesnie 05.11.13, 20:57
          Ale mówimy o 3,5-latce!
          Tu nawet nie ma miejsca na rozważania, czy to dobra literatura, czy też nie. To nie jest odpowiednia książka dla małego dziecka, jeśli dzieciństwo ma się jeszcze czymkolwiek różnić od dorosłości.
          • mama_kotula Re: ja uwazam ze to za wczesnie 05.11.13, 21:01
            steffa napisała:
            > Ale mówimy o 3,5-latce!
            > Tu nawet nie ma miejsca na rozważania, czy to dobra literatura, czy też nie. To
            > nie jest odpowiednia książka dla małego dziecka, jeśli dzieciństwo ma się jesz
            > cze czymkolwiek różnić od dorosłości.

            Generalnie to mówimy o zerówkowiczach ;), wątek 3,5-latki wypłynął niejako przy okazji. Ale i w tym przypadku bardziej należałoby się skupić na tym, czy dana lektura jest odpowiednia do wieku, a dopiero potem na tym, czy niesie ze sobą określone wartości.
            • abepe Re: ja uwazam ze to za wczesnie 05.11.13, 21:27
              mama_kotula napisała:

              > Generalnie to mówimy o zerówkowiczach ;), wątek 3,5-latki wypłynął niejako przy
              > okazji.

              I tu się mylisz - o zerówkowiczach mówiliśmy 3 lata temu. Większość z nich dorosła do Pottera:)) Ale wygląda na to, że z biegiem lat czytelnicy HP młodnieją;)


              Ale i w tym przypadku bardziej należałoby się skupić na tym, czy dana
              > lektura jest odpowiednia do wieku, a dopiero potem na tym, czy niesie ze sobą o
              > kreślone wartości.

              Rozmowa pobiegła dwutorowo.

              • mama_kotula Re: ja uwazam ze to za wczesnie 05.11.13, 21:37
                A, przepraszam, faktycznie! dopiero teraz zauwazyłam, że to dumna mama 3,5-latki podbiła wątek.

                --
                http://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/u/u91pns7d0.png
                • gocha500 Re: ja uwazam ze to za wczesnie 05.11.13, 22:13
                  dziewczyny dajcie sobie spokoj z jadem.
                  mlodej proponowalam rozne ksiazki, takie jedne z wielu to kontynuacje serii franklina ktora kochala i miala mnostwo ksiazek, basnie polskie, basnie afrkanskie(uwielbialam je jak bylam mala), seria o misiu paddingtonie i wiele wiele innych.
                  na hp padl wybor raczej dlatego e uwazalam ze to bedize raczej dosc lekka lektura, okazalo sie inaczej ale mloda wsiakla.
                  filmy sa niezmiernie denne przy ksiazce w smie mozna je obejrzec pogladowo jak ktos ma za mala wyobraznie co do opisu miejsc bohaterow itp.
                  to ze mlodej organizuje gadzety to norma.
                  miala faze na hello kitty to miala mnostwo rzeczyz HK nawet po nocach szylam jej maskotki, miala faze puchatka to miala puchatkowe na ile moge na tyle sie angazuje bo moje zainteresowania byly tlumione mlodej bede je rozwijac.

                  ja mam teraz problem taiej natury ze nei wiem co mlodej zaproponowac do czytania bo nie wiem czyu jest ksiazka dla dzieci i mlodziezy ktora bedzie w stanie powiedziec wiecej o relacjach miedzy ludzmi niz ta i ktora bedzie miala wiecej do powiedzenia na temat podstawowych i dosc uniwersalnych prawd zyciowych.
                  • gopio1 Re: ja uwazam ze to za wczesnie 05.11.13, 22:18
                    gocha500 napisała:
                    > ja mam teraz problem taiej natury ze nei wiem co mlodej zaproponowac do czytania

                    Zmierzch jej walnij, a co! ;-D
                    • gocha500 Re: ja uwazam ze to za wczesnie 05.11.13, 22:29
                      prosze cie zmierzch to takie dno ze masakra!

                      hahaah moze wiedzmina ktorego czytam i moze od razu niech jej wejda w slownictywo zwroty typu na pohybel skurwysynom co?

                      swoja droga uwelbiam niektore glebokieprzemyslenia z tej ksiazki ;)
                      • ciociacesia gre o tron 07.11.13, 12:45

                        • mama_kotula Re: gre o tron 07.11.13, 16:06
                          Tak jest, Ceśka. I film do tego jest! a ileż w nim relacji! :>
                  • abepe Re: ja uwazam ze to za wczesnie 05.11.13, 22:31
                    A kiedy ten maluch zdążył przez te wszystkie fazy zainteresowań przejść? Mam poczucie, że jakoś za dużo chcesz w nią władować. Tłumienie zainteresowań to jedno a umiar to drugie.

                    W każdy razie jeśli chodzi o książki to nie wiem co Ci zaproponować po tym zdaniu/pytaniu/akapicie:

                    > ja mam teraz problem taiej natury ze nei wiem co mlodej zaproponowac do czytani
                    > a bo nie wiem czyu jest ksiazka dla dzieci i mlodziezy ktora bedzie w stanie po
                    > wiedziec wiecej o relacjach miedzy ludzmi niz ta i ktora bedzie miala wiecej do
                    > powiedzenia na temat podstawowych i dosc uniwersalnych prawd zyciowych.

                    Zwłaszcza po fragmencie:

                    czyu jest ksiazka dla dzieci i mlodziezy

                    • gocha500 Re: ja uwazam ze to za wczesnie 05.11.13, 22:40
                      od 9 miesiaca zycia hello kitty, potem peppa, mysi doktorzy zabawa w szpital, kubis puchatek io zgrozo po tym miala koszmarne lęki paradoksalnie wyleczyla sie przy hp i nie pytajcie mnie jak bo ja w pewnych aspektach nie rozumiem mlodej.
                      ostatnio bylismy z nia na tsuru konwencie japonskim gdzie byl potter room i mloda by tam niejedna osobe zawstydzil awiedza z tych ksiazek, juz pomijajac fakt ze konwent dennie zorganizowany.

                      mam duzy problem co do ksiazek bo od zawsze duzo czytalysmy przynajmniej 1,5 godziny dziennie a potem jak stracila zainteresowanie ksiazkami to i ten potter wydal sie cuedem swiata.
                      • abepe Re: ja uwazam ze to za wczesnie 05.11.13, 22:54

                        > ostatnio bylismy z nia na tsuru konwencie japonskim gdzie byl potter room i ml
                        > oda by tam niejedna osobe zawstydzil awiedza z tych ksiazek,

                        Wiedza, pamięć to nie wszystko. Mój starszy syn zaginał wszystkich szczegółowymi informacjami na temat prehistorycznych zwierząt mniej więcej będąc w wieku Twojej córki. Wyłapywał błędy w informacjach w parkach dinozaurów. Pamiętam nadzieję w oczach, gdy pytał męża pewnej forumowej koleżanki: "a pan słyszał o brontoskorpio?". Starałam się jednak nie zakopać się w tym temacie (przez wiele miesięcy chciał czytać tylko encyklopedie itd. związane z prehistorią, wszystko chciał mieć dinozaurowe i to nie dziecięce wersje "dinusiów"), bo wiedziałam, że to do niczego dobrego nie prowadzi w tym wieku. Najwyżej do zdziwaczenia.

                        > mam duzy problem co do ksiazek bo od zawsze duzo czytalysmy przynajmniej 1,5 go
                        > dziny dziennie a potem jak stracila zainteresowanie ksiazkami to i ten potter w
                        > ydal sie cuedem swiata.

                        Zastanów się może co jej ten Potter daje, jakie potrzeby zaspokaja, co ją w nim pociąga itd. Wtedy pomyślimy.
                  • mama_kotula Re: ja uwazam ze to za wczesnie 05.11.13, 22:57
                    Cytat
                    na hp padl wybor raczej dlatego e uwazalam ze to bedize raczej dosc lekka lektura


                    Wybacz, ale fakt, iż pomyślałaś, że Harry Potter będzie LEKKĄ lekturą dla 3,5-letniego dziecka, nie świadczy zbyt dobrze o twojej wiedzy na temat rozwoju emocjonalnego i intelektualnego dziecka. I to, co właśnie napisałam, to jest spory eufemizm, i tylko dlatego, że lubię to forum i że uważam, że warto na nim trzymać pewien poziom. Jezu! kto trzeźwo myślący wpada na pomysł przeczytania powieści przeznaczonej docelowo dla nastolatków dziecku, które dopiero co wyszło z pieluch??

                    Nadal twierdzę, że fiksacja twojej córeczki na serii o Harrym jest niezdrowo modelowana i podsycana przez ciebie. I to widać po twoich postach, niezdrowe podniecenie, dziwną radość, że dziecko ma ma takie "dorosłe" zainteresowania, oryginalne, nie to, co te maluchy w przedszkolu, do pięt jej nie dorastają, i wcale cię to nie przeraża, jak piszesz, pisanie "jestem przerażona" to idiotyczna kokieteria.
                    Szczerze? Gdyby mi moje 3,5-letnie dziecko wykazało tak wielką fascynację czymś, do granic absurdu włącznie, poszłabym je przebadać w kierunku autyzmu (tak, jestem skrzywiona, tak, mam zaburzone dzieci). Ale nie wierzę, że ta fascynacja jest wyborem własnym córki od początku do końca. To twój wybór. Mało rozsądny. Ale pław się dalej w poczuciu dumy, pław. Twoje dziecko, twoja sprawa, twoje problemy będą potem.
                    Oraz przyłączam się do apelu o poprawną polszczyznę i używanie znaków przestankowych.

                    --
                    Aspolecznosc pomaga w jasnym myśleniu niezmąconym pierdołami polegajacymi na zaprzataniu sobie glowy tym, w jaki sposob podejść do innych ludzi. © Elza78
                    • magdalenka79k Re: ręce opadają a dziewczyna się dalej pogrąża.. 06.11.13, 11:10
                      Wiesz 3,5 roku to czas na świnke Pepe i inne hello kitty no ale jak się dziecku w wieku 9 miesięcy aplikuje powyższe to przecież nie będzie się cofać. Do Gochy: skoro nie wiesz co możesz zaproponować teraz córce to może film, proponuje Labirynt Fauna w końcu bohaterka w podobnym wieku co Potter a ile można się dowiedzieć o relacjach między ludźmi....
                      • gocha500 Re: ręce opadają a dziewczyna się dalej pogrąża.. 06.11.13, 12:16
                        ok zatem koniec jak to sie mowi wg was pograzania, dzieki za polecony labirynt okaze sie czy wejdzie w temat.

                        ale zapytam jeszcze o jedno czy wy jak i wasze dzieci dacie sobie wcisnac cos zego nie akceptujecie badz wam si enie podoba?no ja nie, moja mloda rowniez i to jest jej niewatpliwa zaleta juz w tym wieku.
                        • poemi123 Re: ręce opadają a dziewczyna się dalej pogrąża.. 06.11.13, 12:23
                          Zanim puścisz Labirynt Fauna, przeczytaj może jakieś recenzje czy coś.
                          Podpowiem - Magdalenka żartowała / ironizowała.
                        • abepe Re: ręce opadają a dziewczyna się dalej pogrąża.. 06.11.13, 12:31
                          gocha500 napisała:


                          > ale zapytam jeszcze o jedno czy wy jak i wasze dzieci dacie sobie wcisnac cos z
                          > ego nie akceptujecie badz wam si enie podoba?no ja nie, moja mloda rowniez i t
                          > o jest jej niewatpliwa zaleta juz w tym wieku.


                          Tak, nie daję sobie wcisnąć i moje dzieci także są oporne (jedno mniej, drugie bardziej), ale to nie znaczy także, że jak sobie coś wymyślą, to muszą to mieć. Mój 6latek, gdy wdrapaliśmy się do Czarnego Stawu pod Rysami przeczytał, że na Rysy tylko 3 godziny i niestety musiał łyknąć informację, że jest za młody żebyśmy go tam zabrali. Ciężko mu było zaakceptować fakt, że musimy wracać, bo jeszcze długa POWROTNA droga przed nami. Ale musiał. Bo to my, rodzice, odpowiadamy za pewne decyzje w tym wieku.

                          Więc ponawiam mój apel, żebyś się zastanowiła dlaczego Twoja córka chce czytać/oglądać Pottera (ja wiem dlaczego mój syn chciał na Rysy) i możemy spróbować znaleźć rozwiązanie.
                        • poemi123 Re: ręce opadają a dziewczyna się dalej pogrąża.. 06.11.13, 12:49
                          > ale zapytam jeszcze o jedno czy wy jak i wasze dzieci dacie sobie wcisnac cos z
                          > ego nie akceptujecie badz wam si enie podoba?no ja nie, moja mloda rowniez i t
                          > o jest jej niewatpliwa zaleta juz w tym wieku.

                          Sądzę, że na tym forum nie znajdziesz osób, które dają sobie wciskać coś, czego nie akceptują. Cokolwiek to znaczy. Moje dzieci też nie dają sobie wcisnąć wszystkiego, co im proponuję. Czasami nie, bo nie, czasami, bo w ich mniemaniu nudne. Nie wmuszam. Średnia jest taka, że na pięć książek - jedna okazuje się hitem, jedna się podoba, jedna jest łaskawie zaakceptowana, a na dwie nawet spojrzeć nie chcą. Akurat Paddington, którego wymieniłaś, należał do tej ostatniej grupy.
                          Przejrzyj polecane książki na forum, próbuj, podsuwaj. Oferta dla dzieci w tym wieku jest tak bogata, że na sto procent coś znajdziesz. Twoja córka jest DZIECKIEM, nie nastolatkiem. Jeśli chcesz książki dla 4-5-latków mówiącej o sprawach ważnych z dużym ładunkiem emocjonalnym, takie też są. A może twoja córka jednak wolałaby się lekturą bawić? My nic o niej nie wiemy, więc trudno cokolwiek zaproponować.
                          Pomyśl jeszcze o tym, że za chwilę twoja córka pójdzie do szkoły (czas szybko mija). I będzie musiała analizować głębię Przygód Koziołka Matołka i Jak Wojtek został strażakiem (lektury mojej córki). I niestety odporność na wciskanie czegoś, czego się nie lubi, będzie wadą, nie zaletą.
                          • poemi123 Re: ręce opadają a dziewczyna się dalej pogrąża.. 06.11.13, 13:00
                            I bardzo cię Gocha proszę, przeczytaj bez emocji, spokojnie to, co napisała mama_kotula, bo kobieta mądrze prawi.
                            Słowo klucz to różnorodność.
                            Przy fiksacji na jednym temacie jej nie ma. Skąd twoja córka ma wiedzieć, czy coś lubi, czy czegoś nie akceptuje, jeśli w tej chwili jedyny świat, jaki jej pokazujesz, jaki wzmacniasz, to Harry Potter? A może ona potencjalnie może pokochać koniki, albo traktory, albo budowę molekularną czegoś tam, czy astronomię? Jeśli nie spróbujesz jej pokazać różnorodności, nie będzie miała się okazji o tym przekonać.
                  • mama_kotula Re: ja uwazam ze to za wczesnie 05.11.13, 23:16
                    Cytat
                    na ile moge na tyle sie angazuje bo moje zainteresowania byly tlumione mlodej bede je rozwijac.


                    To się nazywa "spełnianie swoich ambicji za pomocą dziecka". Przyznaję, w tej formie jeszcze się nie spotkałam, przeważnie poznawałam panie, które dziecko na siłę pchały na balet, lekcje muzyki, języków obcych itp. - bo w dzieciństwie bardzo chciały, i im nie wyszło.

                    Tak, jak pisze Abepe - są odcienie pośrednie między "nierozwijaniem zainteresowań dziecka" a "wzmacnianiem fiksacji dziecka". Mam poczucie, że tymi szytymi maskotkami z hello kitty zaspokajasz swoje, a nie dziecka potrzeby. Figurkami z potterem też. I wierz mi, wiem o czym piszę - sama ledwo powstrzymuję się, aby nie uszyć dziecku miliona figurek ze świni Peppy, którą bardzo lubi, przytulanki peppy, spodenek z peppą... i widząc takie skłonności u siebie, gdy złapałam sie na tym, że szukam na allegro kaloszy ze świnią Peppą, powiedziałam dość - i wylicytowałam kalosze w żaby ;). Bo uświadomiłam sobie, że to nie moje dziecko potrzebuje tej peppy wszędzie, tylko ja.
                    Co nie znaczy, że nie angażuję się w rozwijanie zainteresowań dziecka. Ponownie jednak kłania się wiedza o rozwoju dziecka w tym wieku - różnorodność, słowo klucz.
                    • chaber69 Re: ja uwazam ze to za wczesnie 06.11.13, 14:24
                      Ja córce czytałam HP, kiedy miała lat 5. W wieku 6 lat czytała sama kolejne części. Ale jednocześnie czytała książki dla dzieci młodszych i trochę starszych, przy czym nadal bardzo często chciała, żebym to ja jej czytała. Ale w wieku 3,5 lat to - o ile pamiętam - była na etapie książek typowo dla dzieci może z trochę dłuższym tekstem. Lubi HP do dziś, ale nigdy nie miała jakichś obsesji. Tyle że przy takim tempie - HP w wieku 3,5 la - w wieku lat 10 wpadnie w tzw. czarna dziurę. Bo co będzie można jej zaproponować, kiedy wszystko sensowne do przeczytania, będzie już przeczytane?
                      • gocha500 Re: ja uwazam ze to za wczesnie 06.11.13, 15:36
                        mam wrazenie ze ja swoje wy swoje jakbym pisala jkims kosmicznym jezykiem cisnie mi sie jedno slowo na usta ale przypuszczam ze watek by sie zagalopowal ze hej.

                        no tak mloda moze wpasc w takowa czarna dziure ale zawsze istnieje tzw funfiction bardzo rozwiniete, moze sama kilka napisze kiedys bo wyobraznie na pewno bedzie miala niezla.

                        watek w sumie byl o innych sprawach a wsiedli wszyscy na mnie i moja core.
                        • marturka Re: ja uwazam ze to za wczesnie 06.11.13, 16:01
                          nie gniewaj się, ale masz rację - jak dla mnie piszesz "kosmicznym" językiem (na forum poświęconym książkom warto dbać o poprawność językową), masz "kosmiczne" metody wychowawcze i realizujesz swoje ambicje kosztem swojego małego dziecka, bo przecież jest oczywiste, że to, co proponujesz swojej malutkiej córce: czyli intensywną lekturę HP oraz oglądanie (po kilka razy) ekranizacji HP, pozostawi trwały ślad w jej psychice.
                          Moja córka także ma 3,5 roku, więc dość dobrze wiem, co dzieci w tym wieku mogą, potrafią i potrzebują. I nie będzie to oglądanie "Labiryntu Fauna", który prawie już włączyłaś dziecku (bo nie poznałaś się na ironii).
                          • beataj02 Re: ja uwazam ze to za wczesnie 06.11.13, 16:17
                            Matko i córko, a ja się martwiłam, że prawie 10latek przeczytał "Kamienie na szaniec"... Cóż, chyba większość nas tutaj ma mocno rozwinięte czytelniczo dzieci, same też takie jesteśmy, ale - jak pisały poprzedniczki - umiar i różnorodność, a także dopasowanie do dziecka są najważniejsze. I żeby nie wiem co, ale nie przekonasz mnie, że 3,5latka z przyjemnością słuchała HP. A to chyba jest najważniejsze w czytaniu - żeby dawało przyjemność, nie tylko czytającemu, ale również (a może przede wszystkim) słuchaczowi. O zrozumieniu tej wielowątkowej i wielowymiarowej książki nawet nie wspominam
                        • poemi123 Re: ja uwazam ze to za wczesnie 06.11.13, 16:40
                          Tak piszesz kosmicznym językiem. Tak - my jesteśmy z Marsa, a ty z Wenus (lub na odwrót, jeśli wolisz).
                          Tylko dziecka szkoda.
                          I przepraszam cię, ale wyobraźni i warsztatu pisarskiego bez różnorodności nie rozwiniesz, więc na eksplozję talentu literackiego córki pasionej wyłącznie Potterem nie liczyłabym.
                          • abepe Re: ja uwazam ze to za wczesnie 06.11.13, 17:07
                            gocha500 napisała:

                            > mam wrazenie ze ja swoje wy swoje jakbym pisala jkims kosmicznym jezykiem cisni
                            > e mi sie jedno slowo na usta ale przypuszczam ze watek by sie zagalopowal ze he
                            > j.

                            > watek w sumie byl o innych sprawach a wsiedli wszyscy na mnie i moja core.
                            >

                            Ok, rozumiem. Przeczytałam jeszcze raz Twój pierwszy post. Nie przyszłaś tutaj po pomoc w kwestiach doboru literatury tylko po to, żeby wyrazić swoją opinię na temat tego, czy Potter jest odpowiedni dla maluchów. Uważasz, że tak. Większość z nas uważa inaczej. Nie ma dyskusji.
                        • mama_kotula Re: ja uwazam ze to za wczesnie 06.11.13, 20:01
                          Cytat
                          no tak mloda moze wpasc w takowa czarna dziure ale zawsze istnieje tzw funfiction bardzo rozwiniete, moze sama kilka napisze kiedys bo wyobraznie na pewno bedzie miala niezla.


                          Ha, wiedziałam. Wiedziałam, już po określeniu "Voldek", że pani z towarzystwa fanfikowego, traktującego powieść jak Biblię. Taka głębia! tyle relacji! gdzie znajdę inną książkę, która będzie tak o relacjach mówić! Plus ta, ekhem, polszczyzna.

                          Powodzenia życzę, nie zamierzam dalej dyskutować, bo to bez sensu. Pomysł mam na dzisiaj - "Abandon" dziecku poczytaj, w końcu relacja Harry-Voldemort najbardziej je, cha cha cha, interesuje, a wszak takie, nieprawdaż, dojrzałe.
                          • ap.77 Re: ja uwazam ze to za wczesnie 06.11.13, 21:41
                            O matko i córka, chciałoby się rzec:)!!!

                            Nie wiem czy śmiać się czy płakać? To chyba nie na serio było?


                            • steffa Re: ja uwazam ze to za wczesnie 06.11.13, 23:48
                              Przyznam, że się nie włączałam, bo nie sądziłam, że to na serio.
                              Na serio!?
                              Trolling?

                              Gocha, my, dorosłe, świadome kobiety (zarówno literacko, jak i psychologicznie) twierdzimy, że robisz dziecku krzywdę. Nie wiem, ile masz lat, ale 3,5-latka nie jest twoją partnerką, lecz małym dzieckiem. O HP możesz porozmawiać z rówieśnikami. Lub starszymi dziećmi znajomych. Z córką obejrzyj sobie „Misia Uszatka".

                              „Powiedziała, co wiedziała i na drzewo odleciała."
                          • abepe Re: ja uwazam ze to za wczesnie 06.11.13, 21:41
                            O, to muszę mojemu synowi przekazać, że pisał fanfiki:))) (zaczął już po 2. tomie pisać 8., bardzo był rozczarowany, że bohaterowie mu zmienili front, albo i zginęli, więc porzucił pisanie kontynuacji na rzecz własnych pomysłów, co jest, według mnie, jednak bardziej rozwijające).
                            • mama_kotula Re: ja uwazam ze to za wczesnie 07.11.13, 00:14
                              abepe napisała:

                              > więc porzucił pisanie kontynuacji na rzecz własnych pomysłów, co jest
                              > według mnie, jednak bardziej rozwijające).

                              Abepe, jeśli chodzi o fanfiki, to niewiele jest stricte kontynuacji.
                              Za to bardzo wiele, ekhem, relacji. Jeśli wiesz, co mam na myśli ;). Bywa bardziej, hm, relacyjnie, niż w Modzie na sukces ;)
                              • aniam123 Re: ja uwazam ze to za wczesnie 07.11.13, 08:36
                                O matko! Codziennie czytając tę dyskusję szerzej otwieram oczy! Człowiek ciągle się uczy!
                                Ale poszło!
                              • steffa Re: ja uwazam ze to za wczesnie 08.11.13, 00:02
                                Przy okazji nauczyłam się nowego słowa. :)
                                • tymianek21 Re: ja uwazam ze to za wczesnie 08.11.13, 07:29
                                  Niedługo minie 2 lata kiedy dopisałam się do tego wątku po raz pierwszy! Kiedy czytałam wypowiedzi Gochy500 byłam pewna że to troll i że ktoś teraz śmieje się że uwierzyłyśmy, że można czytać Harrego 3,5 letniemu dziecku. Niestety to prawdziwa osoba i nawet znalazłam inne jej wypowiedzi o tym, że jej małe dziecko zna Harrego. Dla mnie to bardzo smutne bo wg.mnie robi to tylko po to aby zaszokować i pochwalić się przed znajomymi, że jej mała córka zna inne książki niż dzieci w tym wieku. Pzdr
                                  • tymianek21 Re: ja uwazam ze to za wczesnie 08.11.13, 07:40
                                    Nie 2 lata tylko 3 lata! Mój syn zdążył już poznać w tym czasie 2 części Harrego (ale ma 8 lat). Nie wiem czy czytałyście początek dyskusji, ale dziewczyna pytała czy to dobry pomysł z czytaniem Harrego w zerówce. Nadal podpisuję się pod tym co napisałam 3 lata temu. O tym czy Harrego dziecko może poznać w tym wieku powinni decydować jego rodzice. W zerówce można czytać inne książki. Pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka