ophelia78
20.06.11, 20:00
Pamiętam z dzieciństwa książeczkę, pt. Kołaczyk. Co ciekawe, była okrągła - co w tamtych zgrzebnych czasach było ewenementem! To taka wierszowana historyjka o kołaczyku, który opowiada, kim jest i jak powstał. Szło to jakoś tak: jam kołaczyk, jam kołaczyk, na masełku usmażony, na (czymś) (coś zrobiony) - niestety pamiętam tylko ten jeden wers - ale na pewno Kołaczyk powtarzał to "jam Kołaczyk, jam Kołaczyk" i opisywał jak go robili :-)
ktoś może kojarzy autora?