Dodaj do ulubionych

prowokacja czy...?

13.12.11, 14:18
Nie powiem: taki tytuł przyciąga moją uwagę:
Nie tylko Iwona Chmielewska wydaje książki w Korei
ryms.pl/wydarzenie_szczegoly/1440/index.html
No nie tylko...
Bo jest Krystyna Lipka-Sztarbałło
Paweł Pawlak i pewnie wiele jeszcze twórców. Kto jeszcze?
Obserwuj wątek
    • wojciech.widlak Re: prowokacja czy...? 13.12.11, 14:23
      Gratulacje dla wszystkich - Autorów, Ilustratorów i Wydawcy!
      WW
      • uccello Re: prowokacja czy...? 13.12.11, 14:27
        Wiem , że Anna Sędziwy robiła ilustracje dla koreańskiego wydawcy( ido Pierścienia i Róży? Nie dam sobie nic uciąć za ten tytuł) i że wyszły tam też Miziołki Joanny Olech.
      • anna_mrozi Re: prowokacja czy...? Gratulacje 13.12.11, 17:09
        Oczywiście, że gratulacje należą się wszystkim, którym udaje się wydać i zdobyć powodzenie na tak wymagającym rynku książki dla dzieci :)
        • steffam Re: prowokacja czy...? Gratulacje 13.12.11, 21:24
          A dlaczego "tak wymagającym"? Czy Koreańczycy mają bardziej wyszukany gust niż, dajmy na to Japończycy?
          Albo Hiszpanie? :-)) czy Włosi.... (i tu można by mnożyć)
          • abepe Re: prowokacja czy...? Gratulacje 13.12.11, 21:31
            steffam napisała:

            > A dlaczego "tak wymagającym"? Czy Koreańczycy mają bardziej wyszukany gust niż,
            > dajmy na to Japończycy?
            > Albo Hiszpanie? :-)) czy Włosi.... (i tu można by mnożyć)

            Właśnie, czy zamiłowanie do Iwony Chmielewskiej oznacza bycie wymagającym?;)
            • anna_mrozi Re: Abepe 13.12.11, 22:05
              Ależ oczywiście, że tak - jestem rozpieszczona i rozpuszczona ;) jeśli chodzi o poziom poprzeczki, którą stawiam książkom. To źle? ;)
              • abepe Re: Abepe 13.12.11, 22:15
                anna_mrozi napisała:

                > Ależ oczywiście, że tak - jestem rozpieszczona i rozpuszczona ;) jeśli chodzi
                > o poziom poprzeczki, którą stawiam książkom. To źle? ;)

                Źle ze mną. Nie rozumiem tego wymowy tego wpisu.

                Ja też wysoko stawiam poprzeczkę książkom i nie ma to nic wspólnego z rozpieszczeniem i rozpuszczeniem
          • anna_mrozi Re: prowokacja czy...? Gratulacje 13.12.11, 22:03
            Jeżeli przyjrzysz się temu co, jak, w jakich ilościach i za ile wydają Koreańczycy w dziale "dla dzieci" to może też przyjdzie Ci na myśl taki epitet :)

            Nie chodzi bynajmniej o gust, bo jak wiadomo - ten bardzo względny.
            • abepe Re: prowokacja czy...? Gratulacje 13.12.11, 22:26
              anna_mrozi napisała:

              > Jeżeli przyjrzysz się temu co, jak, w jakich ilościach i za ile wydają Koreańc
              > zycy w dziale "dla dzieci" to może też przyjdzie Ci na myśl taki epitet :)


              Popraw mnie jeśli się mylę, ale czy przypadkiem wydawnictwa koreańskie nie są dotowane przez państwo i rodzaj wydawanych książek jest przede wszystkim wyrazem gustu urzędników (pozazdrościć) niż tylko i wyłącznie narodu?
              • steffa Re: prowokacja czy...? Gratulacje 08.01.12, 23:16
                Moim zdaniem nie są specjalnie dotowane. Nie hurtowo w każdym razie.
    • abepe Re: prowokacja czy...? 13.12.11, 21:04
      Dlaczego prowokacja?
      • anna_mrozi Re: prowokacja czy...? 13.12.11, 22:09
        Wymowa tytułu tej notki chyba jest jednoznaczna.
        Komentować można, tutaj na forum jednak większa demokracja :) i nożyczki kontrolowane (Abepe... :)
        • abepe Re: prowokacja czy...? 13.12.11, 22:22
          anna_mrozi napisała:

          > Wymowa tytułu tej notki chyba jest jednoznaczna.

          No właśnie - nie jest. Oczywiście, w pierwszym momencie wydaje się, że brzmi to jak harde podskakiwanie: "My nie jesteśmy gorsi od Chmielewskiej, ha!". Metody marketingowe wydawnictwa Bajka już na tym forum wielokrotnie były omawiane. I ja także je krytykowałam. Ale śmiem wierzyć, że tym razem taka notatka (widziałam ten sam tekst na stronie Instytutu Książki, więc chyba pochodzi z Bajki) jest wyrazem radości. Nie porównywania się z Chmielewską i chęci oznajmienia "My wam jeszcze pokażemy", ale rzeczywistego uniesienia i entuzjazmu z powodu sukcesu.


          > Komentować można, tutaj na forum jednak większa demokracja :) i nożyczki kontro
          > lowane (Abepe... :)

          Ale kto kontroluje moje nożyczki, hę?
    • rzezucha.ma Re: prowokacja czy...? 13.12.11, 21:46
      A może napisać po prostu komentarz pod taką wiadomością? Że rzeczywiście nie tylko Joanna Chmielewska. Oraz - nie tylko Bajka.
    • anna_mrozi Korea 08.01.12, 22:15
      Zastanawiałam się czy zakładać osobny wątek, ale to w sumie spóźniona trochę reakcja na zarzuty wobec mojej opinii "o wymagającym rynku koreańskim".

      Myślę, że to jeden z dynamiczniej rozwijających się rynków książki dla dzieci (nie tylko ze względu na sukces, który odniosła Iwona Chmielewska ;)
      Głównie ze względu na wagę, jaką przykłada się tam do (sensownej) edukacji, roli książki w edukacji i polityki Państwa wspierającej i promującej czytelnictwo, branżę wydawniczą.

      Nie kojarzy mi się to bynajmniej (abepe :) z dotacją, która jest wyrazem gustu urzędników.
      Wygląda to raczej (z oddali, nie byłam na miejscu - nie sprawdzałam) na perspektywiczną, szeroko zakrojoną politykę "co ma wyróżniać Koreę Płd": a założyli oni, że
      "a global knowledge and culture powerhouse built on books"
      i wspieranie czytelnictwa i branży wydawniczej traktują, z tego co można wyczytać jako publiczno-prywatne wieloletnie zadanie.


      Z tego, co widać nie tylko ja im zazdroszczę podejścia do książki dla dzieci
      Uwaga Steffa wystąpisz jako autorytet :)
      znak-zorro-zo.blogspot.com/2011/03/korea-wyrusza-w-swiat.html
      znak-zorro-zo.blogspot.com/2010/09/korea-ciag-dalszy.html
      Więcej:
      trochę statystyki
      southkorea20309.wordpress.com/2011/07/09/textbooks/
      tutaj dużo informacji, niestety dane tylko sprzed kilku lat:
      eng.kpa21.or.kr/bbs/board.php?bo_table=market
      Warto też poszperać w sieci w poszukiwaniu informacji o (realizowanym) projekcie klastra wydawniczego: PAJU Book City Imponująco wygląda nie tylko sama idea "miasta poświęconego książce" (powstało w sąsiedztwie Seulu).
      To oficjalna strona: www.pajubookcity.org/english/



      Więcej
      • abepe Re: Korea 08.01.12, 22:48
        anna_mrozi napisała:


        > Myślę, że to jeden z dynamiczniej rozwijających się rynków książki dla dzieci (
        > nie tylko ze względu na sukces, który odniosła Iwona Chmielewska ;)
        > Głównie ze względu na wagę, jaką przykłada się tam do (sensownej) edukacji, rol
        > i książki w edukacji i polityki Państwa wspierającej i promującej czytelnictwo
        > , branżę wydawniczą.
        >
        > Nie kojarzy mi się to bynajmniej (abepe :) z dotacją, która jest wyrazem gustu
        > urzędników.
        > Wygląda to raczej (z oddali, nie byłam na miejscu - nie sprawdzałam) na perspek
        > tywiczną, szeroko zakrojoną politykę "co ma wyróżniać Koreę Płd": a założyli on
        > i, że
        > "a global knowledge and culture powerhouse built on books"
        > i wspieranie czytelnictwa i branży wydawniczej traktują, z tego co można wyczyt
        > ać jako publiczno-prywatne wieloletnie zadanie.


        Nadal myślę, że wyróżniają się władze, nie społeczeństwo jako takie (oczywiście można założyć, że władze wywodzą się ze społeczeństwa:) Państwo pilnuje, żeby wychodziło dużo dobrych książek używając różnego rodzaju "dotacji". Gdyby takie sama działania prowadzone były w innych państwach - podejrzewam, że skutki byłyby podobne. Ale do tego potrzebna byłaby stabilność rządów, długofalowość działań.
      • steffa Re: Korea 08.01.12, 23:20
        Korea 20 lat temu postanowiła, że poprawi swój wizerunek w świecie. Mają kompleksy większych i bardziej utytułowanych sąsiadów. Często postrzegani byli jako barbarzyńcy. No i postawili na kulturę. Chwała im za to. Szkoda, że my sukcesywnie stawiamy na bycie tanią siłą roboczą Europy. A do tego wiecznie spretensjonowaną.
        • steffa Re: Korea 09.01.12, 01:04
          edit: ''mają kompleksy wobec..."
      • ash3 Re: Korea 09.01.12, 00:40
        Wsiąkłam w linki...
        Idea klastrów w ogóle jest dla mnie bardzo ciekawa (to temat rzeka); ale trudno (z definicji) klaster przenieść w kompletnie inne warunki. Jednak i u nas w podobnym okresie (1988) mogło dojśc do symbolicznego przeznaczenia jakiejś niewielkiej strefy zdemilitaryzowanej (popegeerowskiej?) na cele kulturowo-oświatowe (ech, co by było gdyby...), no ale tak się nie stało i nie stanie.
        {Na marginesie: Dziś przeczytalam także artykuł " Hieny z Doliny Śmierci" [technologie] i to jest dopiero pesymistyczne status quo (tak na marginesie wniosku Steffy powyzej)}.
        • anna_mrozi Re: Korea 09.01.12, 21:40
          Idee mamy - nie tylko pretensje ;)
          Szkoda tylko, jak widać to na "moim - łódzkim - podwórku", że hasła "miasta przemysłów kreatywnych" pozostają głównie w sferze idei.
          Od jakiegoś czasu wiadomo, że zawsze znajdzie się tańsza siła robocza. Gdzie indziej. Więc są pomysły. To, co robi Korea - tzn jak idee przekładane są na realia wygląda imponująco (przynajmniej z daleka).
          Dla nich "kryzys" oznacza zwiększenie nakładów na edukację, także działania związane z rynkiem wydawniczym.
          A patrząc na koreańskie blogi widać, że "społeczeństwo" potrafi z tego korzystać.

          Ash, przejrzałam pobieżnie tylko art. o którym wspominasz, ale w moim odczuciu u nas brak perspektywicznego myślenia: jak wyhodować tych, którzy mają pomysły i potem ich wspierać, aby odnieśli sukces i pomagali innym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka