Dydko i... seria MKiDN

22.06.12, 11:47
www.mkidn.gov.pl/np/pages/posts/ukazala-sie-kolejna-publikacja-edukacyjna-mkidn-3066.php
Kto widział, czytał, ma dostęp?

https://www.mkidn.gov.pl/media/_img/content2012/20120622_dydko.jpg
    • rykam Re: Dydko i... seria MKiDN 22.06.12, 12:33
      Do tablicy wzywam Rzeżuchę lub Staśka ;)
      • rzezucha.ma Re: Dydko i... seria MKiDN 26.06.12, 19:25
        Łomatko, no! Siedzi człowiek w głuszy bez zasięgu, a tu go wyzywają po imieniu do tablicy! o jak tak można , no!
        No mamy, mamy. O muzyce. Przeczytane z raz lub dwa po "darowaiu", mimo przyprawiającego o ból zębów wyglądu zatrzymałam, bo... tekst nie jest zły. Z braku szerszego zainteresowania młodzieży muzyką nie mam nic n.t., a to rzeczywiście pigułka i to nie najbardziej gorzka. I mało miejsca zajmuje. Sama byłam zdziwiona, bo jako wzrokowiec początkowo z góry skatalogowałam ją jaką taką do "okrągłego segregatora"...

        Dodając swoje 3 gr niepomiernie wkurza mnie, że Ministerstwo (jakiekolwiek, a zwłaszcza to) mając możliwości i znajomości (mam nadzieję), nie poprosi o wykonanie Artysty, tylko Pannę Manię, która "ładnie rysuje". Lub też, nie Artysta oceni dzieła konkursowe, tylko Panna Mania, która powie, że zbyt trudne i mało popularne.... Smutne i straszne.

        OT uwielbiam miażdżące krytyki typograficzne basca_basca!

        I upraszam o podlinkowanie "zamieszania" jak krowie na pastwisku, bo zanikający zasięg na moim pastwisku utrudnia mi poszukiwania, a chętnie wakacyjnie się rozerwę.
        • modrooczka Re: Dydko i... seria MKiDN 26.06.12, 21:36
          Ja też poproszę o podlinkowanie "zamieszania" bo dalibóg chciałabym wiedzieć, czy jestem w stanie bez bólu zębów zaserwować książki moim czterem uroczym córeczkom. OT ja chyba się przekwalifikuję na PR, bo czuję, że jest niezła luka na rynku, a nawet rzekłabym czarna dziura.
          • abepe Re: Dydko i... seria MKiDN 26.06.12, 21:53
            Podlinkować się nie da bo zamieszanie było na prywatnym profilu, ale warto śledzić fejsbukową stronę PS IBBY.
            • modrooczka Re: Dydko i... seria MKiDN 26.06.12, 21:54
              Hmmm, wydawało mi się, że śledzę, czyżby znowu FB uznał, że to informacje niepotrzebne do zbawienia? Bardzo niedoskonały ten wynalazek jednak.
          • basca_basca Re: Dydko i... seria MKiDN 26.06.12, 22:52
            > OT ja chyba się przekwalifikuję na PR, bo czuję, że jest niezła luka na r
            > ynku, a nawet rzekłabym czarna dziura.
            Ktoś ostatnio na forum "wychowanie bez porażek" stworzył pełen zachwytu wątek o pieluchach. Czułam się jak w matriksie.
            • modrooczka Re: Dydko i... seria MKiDN 26.06.12, 23:03
              Zawsze się zastanawiam, czy to nie lepiej już jakiemuś pracownikowi pozwolić na przyjemną kawkę z forum codziennie przez 10 min i się nie kompromitować? Przeciętnie inteligentny urzędnik po 3 kawach wiedziałby, że nie opowiadamy tu sobie o dziewięcioletnich uroczych córeczkach.
              Swoją drogą chciałabym to obejrzeć i nawet nie wiem, skąd wziąć? Jednym słowem za moje pieniądze właśnie powstały książki, które ktoś ode mnie dostanie w prezencie. Szkoda, że sponsorskiego egzemplarza nie dostałam.
        • basca_basca Re: Dydko i... seria MKiDN 26.06.12, 22:45
          Skromnie z lekkimi rumieńcami podziękuje:)
          A swoją drogą - skoro masz egzemplarz materialny - to mnie nurtuje pytanie czy ten napis na okładce DYDKO jest tak koszmarnie spikselowany czy to tylko kwestia podglądu?
          ps. a co "okrągły segregator"?
          • uccello Re: Dydko i... seria MKiDN 27.06.12, 09:47
            basca_basca napisała:
            > ps. a co "okrągły segregator"?

            Kosz na śmieci? A w wersji ekologicznej kosz na makulaturę?
            Zgaduję jeno.
            • rzezucha.ma Re: Dydko i... seria MKiDN 27.06.12, 15:24
              Tak, kiedyś gdzieś mi się obiło o uszy "Pańskie podanie złożymy w okrągłym segregatorze...

              O pikselach nie powiem chwilowo, bo zasięgu do naszej biblioteczki również chwilowo nie posiadam z okazji wakacji.
              • basca_basca Re: Dydko i... seria MKiDN 27.06.12, 23:05
                A, to taki segregator!
                Nie wpadło mi to do głowy;)
    • rykam Dydko i muzyka - wirtualny podgląd 22.06.12, 12:39
      www.slideshare.net/MKiDN/dydko-i-muzyka
    • rykam Dydko i plastyka - wirtualny podgląd 22.06.12, 12:46
      www.slideshare.net/MKiDN/dytko-i-plastyka
    • mamapodziomka Re: Dydko i... seria MKiDN 22.06.12, 17:22
      Czy mozna te ksiazeczki gdzies kupic? Bardzo mi sie spodobaly :))
      • rykam Re: Dydko i... seria MKiDN 22.06.12, 19:26
        Tu nikt nie chciał ;) Może napisz @ albo poproś o ponowne wystawienie :)
    • steffa Re: Dydko i... seria MKiDN 23.06.12, 11:51
      Wzbudziły one pewne zamieszanie w świecie ilustratorskim, że tak się wyrażę. Estetyczne zamieszanie.
      • edyta1188 Re: Dydko i... seria MKiDN 23.06.12, 14:25
        Ja chciałam dodać, że dzieci, które je ogladały są zachwycone pięknie kolorowymi i zabawnymi ilustracjami!! :)
        Najważniejsze, że dzięki tym książeczkom poznają kulturę od tej przyjaznej, dziecięcej strony.
        Fajny projekt Ministerstwa Kultury! Gratuluję serdecznie!

        • steffa Re: Dydko i... seria MKiDN 23.06.12, 23:56
          Nie żebym miała coś przeciwko, ale co to jest ''przyjazna dziecięca strona''?
          • abepe Re: Dydko i... seria MKiDN 24.06.12, 00:12
            steffa napisała:

            > Nie żebym miała coś przeciwko, ale co to jest ''przyjazna dziecięca strona''?

            To ta strona kultury, która przynosi czystą przyjemność?
            • basca_basca Re: Dydko i... seria MKiDN 24.06.12, 12:42
              No właśnie, a celem MKiDN jest kształcenie dzieci, a nie sama przyjemność. I tu chyba ten zgrzyt;)
              • edyta1188 Re: Dydko i... seria MKiDN 24.06.12, 17:55
                No, ale chyba nie myślisz, że MKiDN wypuściło pozycje bez konsultacji. Myślę, że szczegółowo nad każdą książką pracowano. Z tego co wiem p. Minister Zdrojewski, a był długie lata prezydentem Wrocławia, przygląda się szczegółowo każdemu projektowi. Kula.gov.pl też była super i m.in. tej samej ilustratorki. Fajnie, że ktoś myśli o dzieciach i ich edukacji, przybliżając im muzykę, plastykę i teatr, trochę wiadomości, trochę zabawy. Każde dziecko jest inne i zapewne każde czego innego potrzebuje. To samo z gustami dorosłych ;) Dla mnie Dydko jest bomba, w bardzo pozytywnym sensie :)
                • basca_basca Re: Dydko i... seria MKiDN 24.06.12, 18:48
                  Nie wiem czy pan minister oglądał (i nawet jeśli to jaką ma wiedzę na temat książek) i z kim konsultował. Wiem za to - nie wchodząc nawet w ocenę estetyczną - że publikacja ma sporo błędów chociażby redakcyjnych i korektorskich.
                  www.slideshare.net/MKiDN/dydko-i-muzyka
                  Strona 3 i 4 (numeracja książki, wg pdf 5 i 6) Na stronie 3 jest krótka kreska słowo PAC! i znowu krótka kreska. Na stronie 4 krótka kreska słowo ŁUP! i średnia kreska. Wg zasad typograficznych powinny być zawsze średnie (lub długie kreski.) Krótka zwana dywizem stosowana jest głównie do dzielenia wyrazów. Ale nawet jeśli ktoś taką właśnie użył, to powinna być stosowana konsekwentnie. A tu nie jest. (pl.wikipedia.org/wiki/Dywiz)
                  A takich błędów jest sporo w tej publikacji: problemy ze spacjami, z kropkami, kiepska czytelność tekstu, kiedy ten pojawia się na tle itd. Gdyby to było wydawane przez jakieś tam marne wydawnictwo to można by było przemilczeć. Ale już każde w miarę dobre wydawnictwo nie dopuszcza do takich błędów.
                  Wiem, że dzieci nie wychwycą tych błędów. Jednak już sama nazwa ministerstwa do czegoś zobowiązuje. Ma chronić nasze dziedzictwo kulturowe.
                  • taria Re: Dydko i... seria MKiDN 26.06.12, 22:22
                    Po pobieżnym przejrzeniu slajdów: na stronie czterdziestej (slajd nr 42) jest ilustracja o instrumentach dętych. Trzeci od lewej po polsku nazywa się flet piccolo albo pikolo, nie PICOLLO. Na 38. stronie jest literówka: "tóra" zamiast "która".
                • steffa Re: Dydko i... seria MKiDN 25.06.12, 01:06
                  edyta1188, a Ty jesteś związana z projektem? Z ministerstwem? Z ilustratorką?
                • zona_mi Re: Dydko i... seria MKiDN 25.06.12, 23:45
                  > No, ale chyba nie myślisz, że MKiDN wypuściło pozycje bez konsultacji.

                  Komiks o Chopinie też ktoś wypuścił...
                • abepe Re: Dydko i... seria MKiDN 26.06.12, 09:24
                  Z tego co wiem p. Minister Zdrojewsk
                  > i, a był długie lata prezydentem Wrocławia,

                  A czy bycie prezydentem Wrocławia ma tu jakieś znaczenie?
                  • abepe Re: Dydko i... seria MKiDN 26.06.12, 09:25
                    Już wiem jak się ta dyskusja skończy. Dawno takiego zakończenia nie było;)
                • rykam Re: A odnośnie kuli była dyskusja tu 27.06.12, 13:21
                  forum.gazeta.pl/forum/w,16375,100385142,,Kula.html?v=2 Tylko obronić się nic już nie da, bo się zarchiwizowała.
                  • steffa Re: A odnośnie kuli była dyskusja tu 28.06.12, 00:44
                    Uśmiałam się. Ominęła mnie tamta dyskusja.
                    Wczoraj próbowałam sobie odświeżyć informacje nt 'kuli', ale ładuje się tak wolno (z napisem ''momencik''), że nie dałam niestety rady.
        • kkatarzyna33 Re: Dydko i... seria MKiDN 25.06.12, 14:18
          Zgadzam się w 100%. Mam informacje z pierwszej ręki - od dzieciaków (przedszkolaków i uczniów), że seria książek wydana przez Ministerstwo, bardzo im się podoba i z prawdziwym zaineteresowaniem poznają świat sztuki, do którego zaprasza ich Dydko. Natomiast dynamiczne, pełne humoru i ciepła ilustracje są prawdziwym strzałem w 10! Szczerze mówiąc -pisząc nie rozumiem estetycznego zamieszania właśnie wokół ilustracji, bo stanowią one o sile tych książek. Dydko rulez :-)!
          • abepe Re: Dydko i... seria MKiDN 25.06.12, 16:21
            A gdzie te dzieciaki mają styczność z Dydkiem i jakie zajęcia są prowadzone w oparciu o tę serię? Czy to jest jakaś szersza akcja czy zajęcia dla wybranych?


            Zamieszanie estetyczne, o którym pisze Steffa wiąże się także z zainteresowaniem kto decyduje o wyborze autorów publikacji o tak dużym nakładzie.
            • kkatarzyna33 Re: Dydko i... seria MKiDN 25.06.12, 17:15
              W Zespole Szkolno - Przedszkolnym, w którym pracuję. W ramach zajęć dydaktycznych. Naprawdę książki się sprawdzają.
              • steffa Re: Dydko i... seria MKiDN 25.06.12, 20:53
                To świetnie, że się sprawdzają! A kkatarzyna33(o), jak trafiłaś do nas na forum?
                • zona_mi Re: Dydko i... seria MKiDN 25.06.12, 23:46
                  :)
                  Pewnie dzięki koleżankom na E. ;P
      • abepe Re: Dydko i... seria MKiDN 23.06.12, 23:52
        steffa napisała:

        > Wzbudziły one pewne zamieszanie w świecie ilustratorskim, że tak się wyrażę. E
        > stetyczne zamieszanie.

        Właśnie zapoznałam się ze szczegółami zamieszania.
        • basca_basca Re: Dydko i... seria MKiDN 25.06.12, 16:49
          A co to za szczegóły?
          Ja znalazłam tylko ilustracje Oklejak.
          mariannaoklejak.blogspot.com/2010/08/do-szuflady-marsz.html
          • abepe Re: Dydko i... seria MKiDN 25.06.12, 16:58
            basca_basca napisała:


            > Ja znalazłam tylko ilustracje Oklejak.

            Okropnie trudne ilustracje! Żadne dziecko by ich nie zrozumiało. I jakie nieprzyjazne!
        • rykam Re: Dydko i... seria MKiDN 26.06.12, 08:33
          abepe napisała:

          > steffa napisała:
          >
          > > Wzbudziły one pewne zamieszanie w świecie ilustratorskim, że tak się wyra
          > żę. E
          > > stetyczne zamieszanie.
          >
          > Właśnie zapoznałam się ze szczegółami zamieszania.

          A gdzie można zapoznać się z tymi szczegółami? Robi się coraz zabawniej ;)
          • abepe Re: Dydko i... seria MKiDN 26.06.12, 09:41
            > A gdzie można zapoznać się z tymi szczegółami? Robi się coraz zabawniej ;)

            Np gdzieżby jak nie na FB?:)
            • rykam Re: Dydko i... seria MKiDN 26.06.12, 10:11
              Ino nie mogę sobie przypomnieć nazwy tej okołoobrazowej grupy dyskusyjnej :) Jeśli to tam ;) Gdzieś miałam dodaną do ulubionych, ale nie wiem, czy się ostała - muszę w domu sprawdzić potem :)
              • basca_basca Re: Dydko i... seria MKiDN 26.06.12, 10:31
                Wejdź też na profil:
                Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
                tam jest parę komentarzy pod linkiem.
                A swoja drogą to kolejna publikacja, gdzie pojawia się niechlubny Comic Sans
    • gopio1 Re: Dydko i... seria MKiDN 24.06.12, 17:07
      Książki wyglądają fajnie. Z tego co doczytałam, nie są w sprzedaży - to egzemplarze bezpłatne. Kurcze, że też dzieci tak szybko rosną... Moje już za duże na coraz więcej świetnych nowości :-(

      A czy Dydko (Dytko?) to nie był ten stworek z Małgosi kontra Małgosi? Pamiętam, bardzo lubiłam ten serial. A propos - czy jest gdzieś do dostania na płycie?
    • ewazr Re: Dydko i... seria MKiDN 25.06.12, 22:24
      Miałam okazję zetknąć się z tymi książeczkami dzięki mojej uroczej 9- cio letniej córeczce.
      Uważam że są naprawdę fantastyczne, a moja córka była nimi zachwycona i dlatego nie omieszkała pochwalić się nimi w szkole.
      Książeczki zetknęły się z dużym uznaniem i entuzjazmem, zarówno ze strony dzieci
      jak i pedagogów.
      Wychowawca od razu chciał nabyć te pozycje, czemu wcale się nie dziwię, gdyż na rynku brak jest takich właśnie "pigułek".
      Do dzieci nie trafiają obszerne, realistyczne obrazy.
      W tym przypadku całość podana jest spójnie i zrozumiale, radosne ilustracje które moim zdaniem celnie trafiają do wyobraźni dzieciaków i pomagają zrozumieć nie do końca poznany jeszcze świat, zachęcając do dalszego działania i rozwoju.
      Tak było też w przypadku mojego dziecka i jej znajomych.
      To co nam dorosłym wydaje się oczywiste dla dzieci takie nie jest, niestety często o tym zapominamy a potem jesteśmy mocno zdziwieni że nasze dziecko nie wie jak wygląda trąbka, te książeczki są takim właśnie uzupełnieniem .
      Doprawdy nie rozumiem jak można krytykować tak udany pomysł z tak świetnym wykonaniem, szczególnie jeśli chodzi o ilustracje, przecież to dzięki nim w pierwszej chwili sięgamy po tę a nie inną książkę.
      Najważniejsi w tym wszystkim są odbiorcy w tym przypadku dzieciaki, które proszę mi wierzyć były mocno zainteresowane i zaciekawione tymi książeczkami.
      • uccello Książeczki zetknęły się z dużym uznaniem i entuzja 26.06.12, 00:01
        Pacynyyynki, noooo... litości!
      • steffa Re: Dydko i... seria MKiDN 26.06.12, 01:49
        Doprawdy nie wiem...
        • ewazr Re: Dydko i... seria MKiDN 26.06.12, 08:11
          Może ktoś tu nie zauważył ale to są książeczki dla dzieci.
          • basca_basca Re: Dydko i... seria MKiDN 26.06.12, 10:39
            Może ktoś nie zauważył, ale wydaje je MKiDN.
          • steffa Re: Dydko i... seria MKiDN 26.06.12, 12:28
            Tu są bardzo przenikliwi ludzie. Szkoda, że dopiero teraz do nas dołączyłaś.

            A przy okazji, czy te wszystkie oczy, które tak skrupulatnie badają wszystko w ministerstwie przygotowywały również nekrolog Henryka Berezy, w którym wymieniony został niejaki ''Edward Stachurski"?

            A co do zamieszania, bo wcześniej pytanie zostało bez odpowiedzi. Na FB pojawiły się głosy rządające od IBBY zajęcia oficjalnego (krytycznego) stanowiska w sprawie wypuszczenia na rynek tej serii.
            • nikkori Re: Dydko i... seria MKiDN 26.06.12, 23:27
              Mogę tylko napisać, że bardzo żałuję,że nie przeszedł projekt Marianny O.
              Żal mi również osób z Ministerstwa Kultury, decydujących o tym projekcie...
            • steffa Re: Dydko i... seria MKiDN 28.06.12, 00:46
              "żądające" miało być ;-P
    • olli2 Re: Dydko i... seria MKiDN 27.06.12, 12:46
      Ręce opadają jak się widzi tyle zawiści, złośliwości i zazdrości.
      • rykam Re: Dydko i... seria MKiDN 27.06.12, 13:14
        Też mi wszystko opadło, ale z innego powodu. Rzeczowa i konstruktywna krytyka, domaganie się wysokiego poziomu wydawnictw za państwowe pieniądze - podciągnięte do poziomu komentarzy na większości portali.
        Dobrze się tu czuję, bo jest to jedno z niewielu miejsc, w którym takie osłabiające dyskusje się prawie nie zdarzają typu: jest ściana a po obu stronach grochem po próżnicy rzucają. Skoro argumentu nie da się obronić, uderza się w ton obrońcy uciśnionych. Jako obserwator zaczynam czuć niesmak.
        • uccello do matki ( uroczych) jednorazowych nicków 27.06.12, 14:15
          Moje pełne zawiści, zazdrości i złośliwości ręce opadają natomiast, kiedy stykam się z nickami ( bez jakiejkolwiek historii na jakimkolwiek forum) broniącymi tej samej tezy w sposób wyjątkowo niezgrabny.

          Snucie życzeniowych bajd:

          "informacje z pierwszej ręki - od dzieciaków (przedszkolaków i uczniów), że seria książek wydana przez Ministerstwo, bardzo im się podoba i z prawdziwym zaineteresowaniem poznają świat sztuki..."

          " Kula.gov.pl też była super i m.in. tej samej ilustratorki. Fajnie, że ktoś myśli o dzieciach i ich edukacji, przybliżając im muzykę, plastykę i teatr, trochę wiadomości, trochę zabawy."

          "Ja chciałam dodać, że dzieci, które je ogladały są zachwycone pięknie kolorowymi i zabawnymi ilustracjami!! :)
          Najważniejsze, że dzięki tym książeczkom poznają kulturę od tej przyjaznej, dziecięcej strony."

          "Naprawdę książki się sprawdzają."

          "Książeczki zetknęły się z dużym uznaniem i entuzjazmem, zarówno ze strony dzieci jak i pedagogów."

          " całość podana jest spójnie i zrozumiale, radosne ilustracje które moim zdaniem celnie trafiają do wyobraźni dzieciaków i pomagają zrozumieć nie do końca poznany jeszcze świat, zachęcając do dalszego działania i rozwoju. "

          "Najważniejsi w tym wszystkim są odbiorcy w tym przypadku dzieciaki, które proszę mi wierzyć były mocno zainteresowane i zaciekawione tymi książeczkami."

          jest cokolwiek żałosne.

          Może nie twórz następnych wirtualnych postaci, opowiadających o entuzjazmie uroczych dzieciaków, pełnych uznania dla pracy Ministerstwa, tylko porozmawiaj z nami na temat tych książek. Gust, gustem, niektórym te ilustracje mogą się bardzo podobać, dla innych są wtórne i tandetne, teraz nawet nie o to już chodzi. Chodzi o styl obrony.
          • violik Re: do matki ( uroczych) jednorazowych nicków 27.06.12, 14:59
            W sprawie kontrowersyjnego stylu obrony książeczek zgadzam się z Ucello. Jestem obserwatorem tej dyskusji i kierunek w którym zaczyna ona zmierzać zaniepokoił mnie.
            Moim zdaniem nieudolne postępowanie w sprawie obrony książeczek przez najprawdopodobniej jedną i tę samą osobę o wielu nickach, zaczyna łamać zasady nietykiety. Moim zdaniem zaczyna się trollowanie, a ta dyskusja niepokojąco dąży w kierunku kłótni internetowej. Jako obserwator tej dyskusji mam pytanie do osoby o wielu nickach: czy jesteś świadoma, że numer IP Twojego komputera zostawia ślady?
            • steffa Re: do matki ( uroczych) jednorazowych nicków 27.06.12, 15:51
              Chciałam zauważyć, że w żadnym miejscu obrończyni/e nie została obrażona, lecz przyparta do muru, a przyparta, chce się obrazić. Na żadne moje pytanie dot. ''związania z projektem'' nie otrzymałam odpowiedzi. Tymczasem pojawiły się trzy (lub cztery, już się zgubiłam) nowe osoby, które nigdy nie zabierały głosu w żadnym z wątków, a teraz nagle, jak muchy, przyleciały do Dydka. Nie chcieliśmy od razu snuć teorii spiskowej, ale jak to wytłumaczyć?

              Poza tym, chciałam podkreślić - MINISTERSTWO NIE Z DZIEĆMI POWINNO KONSULTOWAĆ WARTOŚĆ WYDAWANYCH KSIĄŻEK, lecz radzić się profesjonalistów. Nie układasz menu dziecięcego na podstawie jego pobożnych życzeń, nie podajesz tylko tych lekarstw, które mu smakują. Dzieci mają prawo do wyrażania swojego zdania (i te książki mogą się im podobać), ale nie jest to argument, który ma udowodnić profesjonalizm tych książek. Chciałam zauważyć, że osoby wypowiadające się negatywnie na tym forum, nie ograniczyły swoich negatywnych opinii do ''bo mnie się nie podoba'', lecz przytoczyły konkretne argumenty. I to jest siła tego forum. Miejsce, w którym ludzie profesjonalnie podchodzą do tego, co proponuje kultura dla dzieci. Tego winniśmy życzyć i innym instytucjom.
              • abepe Re: do matki ( uroczych) jednorazowych nicków 27.06.12, 17:13
                Takie wątki jak ten wywołują u mnie odruchy Lassego i Mai. I co wychodzi?:
                Najpierw entuzjastycznym głosem spoza forum była edyta1188, po pytaniu zorro: edyta1188, a Ty jesteś związana z projektem? Z ministerstwem? Z ilustratorką? edyta znikła, pojawiła się kkatarzyna33. Zapytana przez zorro: A kkatarzyna33(o), jak trafiłaś do nas na forum? zamilkła. Na kilka postów zastąpiła ją ewazr , dziś pojawia się olli2.

                A na poważnie - może pobawimy się w rzetelną analizę tej serii? Z plusami i minusami. Żeby nie było, że krytykujemy na zasadzie - nie podoba się i zachwalamy - dzieci przyjmują to entuzjastycznie, ale konkrety? Pierwsze przeciw: podały basca_basca ( publikacja ma sporo błędów chociażby redakcyjnych i korektorskich. Strona 3 i 4 (numeracja książki, wg pdf 5 i 6) Na stronie 3 jest krótka kreska słowo PAC! i znowu krótka kreska. Na stronie 4 krótka kreska słowo ŁUP! i średnia kreska. Wg zasad typograficznych powinny być zawsze średnie (lub długie kreski.) Krótka zwana dywizem stosowana jest głównie do dzielenia wyrazów. Ale nawet jeśli ktoś taką właśnie użył, to powinna być stosowana konsekwentnie. A tu nie jest. (pl.wikipedia.org/wiki/Dywiz)
                A takich błędów jest sporo w tej publikacji: problemy ze spacjami, z kropkami, kiepska czytelność tekstu, kiedy ten pojawia się na tle itd.)
                i taria - Po pobieżnym przejrzeniu slajdów: na stronie czterdziestej (slajd nr 42) jest ilustracja o instrumentach dętych. Trzeci od lewej po polsku nazywa się flet piccolo albo pikolo, nie PICOLLO. Na 38. stronie jest literówka: "tóra" zamiast "która". .
                Za argumenty za można uznać (chociaż wolałabym konkretniej):
                edyta1188:
                Ja chciałam dodać, że dzieci, które je ogladały są zachwycone pięknie kolorowymi i zabawnymi ilustracjami!!
                dzięki tym książeczkom poznają kulturę od tej przyjaznej, dziecięcej strony.
                kkatarzyna33:
                dynamiczne, pełne humoru i ciepła ilustracje
                ewazr
                obszerne, realistyczne obrazy.
                W tym przypadku całość podana jest spójnie i zrozumiale, radosne ilustracje które moim zdaniem celnie trafiają do wyobraźni dzieciaków i pomagają zrozumieć nie do końca poznany jeszcze świat, zachęcając do dalszego działania i rozwoju.

                • modrooczka Re: do matki ( uroczych) jednorazowych nicków 27.06.12, 20:36
                  Ja poważnie, mogę nawet ufundować paczkę kawy dla urzędnika, żeby z nami posiedział na forum :-) Skoro i tak ufundowałam książki to kawa w te czy we wte już mi nie przeszkadza.
                • basca_basca Re: do matki ( uroczych) jednorazowych nicków 27.06.12, 23:03
                  Moich uwag krytycznych ciąg dalszy (Dydko i muzyka):
                  Na plus:
                  - pogodna kolorystyka
                  - oddanie w ilustracji dynamiki wydarzeń, np spadająca szyszka

                  Na minus
                  - ilustracje mają infantylny rysunek. Niestety dalekie są one od chociażby późnego Picassa, a przecież namiastki tego można by oczekiwać przy produkcji MKiDN.
                  - poszczególne elementy mają banalną formę (uśmiechnięte postacie z tym samym kartoflanym nosem, którym zazwyczaj zmienia się kolor włosów i ubrania). Zmienia się na korzyść jedynie przy np instrumentach dętych.
                  - kolorystyka zbanalizowana - drzewo zielone, niebo niebieskie, szyszka... brązowa.
                  - typografia toporna. Najgorszy wydaje się stworzony odręcznie krój, jak domyślam się autorki, który tworzy m.in wyrazy DYDKO, MARAKASY, PAC!, ŁUP!. Widoczna (przynajmniej w podglądzie) jest ich niechlujna, jakby spikselowana forma. W wyrazie PAC! dobitnie widać jak litery przewracają się na różne strony. PA na lewo, C na prawo.
                  - zestawienie krojów pisma wydaje się podyktowane jedynie przypadkiem i dostępnością w komputerze.
                  - Comic sans jest złym krojem
                  - brak konsekwencji - wyrazy wyróżnione raz są boldem i kolorem czerwonym, raz tylko kolorem. Zresztą kolor ten bardzo często gryzie się z tłem czy to zielonym, czy to niebieskim.
                  • pe_pawlak Re: do matki ( uroczych) jednorazowych nicków 01.07.12, 11:10
                    Z korespondencji IBBY-owej dowiedziałem się, że projekty książek ministerialnych z ilustracjami Joasi Zagner-Kołat wiszące w internecie (cytowane wyżej linki na slideshare) są projektami roboczymi, również w warstwie tekstowej. Z jednej strony każe to łagodniej spojrzeć na ich wady merytoryczne i redakcyjne, z drugiej jednak kolejny raz w tej historii obnaża brak profesjonalizmu najważniejszego państwowego urzędu zajmującego się kulturą, bo chyba przecież to urzędnik z MKiDN taki a nie inny plik w sieci umieścił.
                    • basca_basca Re: do matki ( uroczych) jednorazowych nicków 01.07.12, 22:08
                      Ja mam nadzieję, że w przyszłości będzie już tylko lepiej :)
                    • rzezucha.ma Mam to w rękach 01.07.12, 23:20
                      To znaczy, że w domu mam wersję roboczą? Sprzed dwóch lat? Bo są identyczne... To jest skan książki.

                      I tak, wielkie Łup, Pac i Bęc, jak również Dydko na okładce zajeżdżają pikselozą również na papierze. Papierze oczywiście błyszczącym...

                      Z minusów to jeszcze całkowity brak marginesów. Posunięty do granic ostatecznych.

                      Swoja drogą, po 10 dniach wakacji, żeby to była pierwsza książka, jaka w domu wzięłam do ręki.....
                      • pe_pawlak Re: Mam to w rękach 02.07.12, 08:41
                        rzezucha.ma napisała:

                        > To znaczy, że w domu mam wersję roboczą? Sprzed dwóch lat? Bo są identyczne...
                        > To jest skan książki.

                        To znaczyłoby, że w korespondencji, o której pisałem ktoś mija się z prawdą. Gdy będę wiedział coś więcej - dam znać.

                        Do szczęśliwej posiadaczki książek mam natomiast kolejne pytanie o zbieżność obrazów z sieci z egzemplarzami wydrukowanymi: na okładce Dydka i plastyki tło pod nazwiskiem autorki tekstu wydaje się niestarannie sklonowane. Czy tak jest w oryginale?
                        • rzezucha.ma Re: Mam to w rękach 02.07.12, 09:09
                          Szczęśliwa posiadaczka jest szczęśliwa, że posiada tylko muzykę. A zwłaszcza, że nie posiada takiego podręcznika do plastyki... :D więc nie pomogę.

                          Ale te skany D. i muzyka są wcale niezłe i widać na nich właściwie wszystko. A okładka nie jest spójną, namalowaną/zaprojektowaną całością, a "wyklejanką" z dowolnie wybranych i powiększonych/pomniejszonych komputerem elementów, co jest ok o ile nie skanuje/fotografuje się papierów akwarelowych z fakturą. Wtedy jedna trąba ma wielką fakturę, a druga niewidoczną, a obok jest gładkie, błyszczące tło......
                          Tak samo zresztą bywa i w środku.

                          Więc wcale się nie zdziwiłabym, gdyby rzeczywiście na okładce D. i plastyki było, jak widać.
                          "Bo tego przecież nie będzie widać"...
                          • pe_pawlak Re: Mam to w rękach 02.07.12, 09:51
                            rzezucha.ma napisała:

                            > Szczęśliwa posiadaczka jest szczęśliwa, że posiada tylko muzykę. A zwłaszcza, że nie posiada takiego podręcznika do plastyki...

                            Wypada podzielić tę radość, choć pytanie wciąż nurtuje :-)

                            Jeżeli "D. i plastyka" wpadnie mi w ręce, zdam relację.
                      • basca_basca Re: Mam to w rękach 02.07.12, 11:19
                        O ile się zorientowałam, to wczoraj widziałam na internecie już nową wersję "Dydko i muzyka". Ta nowa wersja ma tekst wyjustowany, poprzednia (którą widzieliśmy na necie i którą komentowaliśmy) miała tekst wyrównany do lewej. Nie przeglądałam już tak dokładnie tej nowej, ale część rzeczy była na pewno poprawiona pod względem redakcyjnym. (Wyjustowanie IMO nie było aż tak dobrym posunięciem - pojawiły się bardzo duże odstępy między wyrazowe.)
                        • basca_basca Re: Mam to w rękach 02.07.12, 11:20
                          *międzywyrazowe
                • steffa Re: do matki ( uroczych) jednorazowych nicków 28.06.12, 00:36
                  olli2 mnie chyba umknęła. Drodzy Państwo! Wasz głos tu na forum mile widziany, ale nie podszywajcie się pod ''zwykłych zjadaczy chleba''.
                  Dobrą stroną tych publikacji jest miła dla oka technika malarska, niestety nie podoba mi się to, co nią namalowano (dlaczego wszystkie postaci mają olbrzymie głowy i nierozgarnięty wyraz twarzy?) Projekt graficzny to w całości porażka, a profesjonalnie wyłuszczyli to przedmówcy.
      • nikkori Re: Dydko i... seria MKiDN 27.06.12, 16:00
        tu nie chodzi o zawisc. Prywatnie lubie ilustratorke, to bardzo mila dziewczyna. Ale uwazam równiez, ze Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa, czy jakos tam, powinno ksztaltowac gusty, a nie im schlebiac. Tym bardziej, ze te ksiazki sa rozsylane ZA DARMO, wiec nie ma problemu ze zbytem, ze sie tak brzydko wyraze w kategoriach handlowych. Ministerstwo powinno w tym przypadku podniesc poprzeczke... Ale moze oczekuje zbyt wiele?
        Poza tym to nie jest tylko problem ilustracji - typografia rowniez wola o pomste do nieba :(
        Oczywiscie moje opinie sa subiektywne, natomiast daje sobie pewne prawo do wypowiadania sie na temat estetyki, z racji wyksztalcenia i wykonywanego zawodu. (Aha, mam zrodlo dochodu, wiec bynajmniej nie zazdroszcze Joannie tej "fuchy")
        • steffa Re: Dydko i... seria MKiDN 28.06.12, 00:50
          Poza tym: nauczmy się wreszcie odbierać krytykę! Jeśli krytykuję to, co stworzyła ''x'' to znaczy to tyle, co ''praca x mi się nie podoba, bo... oraz... i...", a nie "x mi się nie podoba".
          • abepe Re: Dydko i... seria MKiDN 28.06.12, 10:54
            Opracowanie graficzne zostało omówione już wcześniej. Dodam tylko, że często plama kolory jest jakby tłem dla tekstu a tymczasem część liter wychodzi za to tło. Chaos!
            Zastanawiam się nad tym dlaczego nie podobają mi się same ilustracje. Są zbyt, hm, pocieszne i infantylizujące treść? Można by uznać, że takie spodobają się większości dzieci, ale od MKiDN można by wymagać, żeby potraktowało odbiorcę poważnie i zaserwowało mu coś nieco bardziej wymagającego a jednocześnie takiego, czego większość nie odrzuci?
            Któryś z argumentów za mówił o tym, że obrazy są realistyczne. Na pewno nie postaci. One są bardzo karykaturalne. Karykatura sama w sobie nie jest zła, ale te rysunki są kwintesencją popularnego rysowania dla dzieci - te wielkie głowy! Jednakowe twarze, miny.
            Jednak książki byłyby znośne gdyby wydało je jakieś tam wydawnictwo, ale Ministerstwo Kultury powinno wysoko stawiać poprzeczkę. Chcemy uczyć dzieci malarstwa? Zaproponujmy im książki czerpiące wzory z dzieł mistrzów!
            Patrzę na podręcznik gry na gitarze mojego syna - ilustracje Małgorzaty Flis bardzo zręcznie skomponowane z tekstem i zapisem nutowym utworów. Czytelne, przyjemne dla oka. Nie ma obcinania ilustracji lub nieczytelnego tekstu na tle obrazka. Rozsądne obramowanie bielą, nie ma nieporadnego wchodzenia liter, pięciolinii na ilustrację. Ktoś posiedział nad kompozycją. W Dydku - nie!
Pełna wersja