Dodaj do ulubionych

Gortat i Prześluga

07.11.14, 12:05
Po dłuższej nieobecności na forum (i zaległościach w nowościach wydawniczych, co przyznaję bez bicia i przepraszam - postaram się poprawić) zwracam się o pomoc, a głównie o wyrażenie opinii. Kupiliśmy teraz dużo książek dla dzieci i młodzieży z dotacji Biblioteki Narodowej. Część wzięłam do domu na warsztat, żeby przeczytać, ale jest ich tyle, że starczy mi jeszcze na długo.
Pytanie mam wobec tego: czy już czytaliście książki o Ziuzi autorstwa Prześlugi Maliny? Widziałam ja tylko w sieci, znaczy książkę i nie miałam pojęcia, że jest tak wielka. Okładka pierwszej części nieodmiennie kojarzy mi się z polska Pyzą, ale to takie skojarzenie tylko kolorystyczne. Muszę wziąć obie części do domu i przestudiować. Może już ją czytałyście i mogłybyście się podzielić opiniami?
A wczoraj zabrałam się za Gortata "Ewelinę i czarnego ptaka". W sumie nie wiem czego się spodziewałam - z opisu wychodziło coś na kształt "Serii Niefortunnych Zdarzeń", ale jak dla mnie seria tych zdarzeń w "Ewelinie..." nieco przekroczyła granicę. Bohaterka ma 8 lat, książka nie jest gruba, więc teoretycznie dla dzieci młodszych się nadaje. Tyle że autor konsekwentnie uśmierca bohaterów związanych z bohaterką - uśmierca chłopca, który ma defekty fizyczne, które odstraszają ludzi, którzy z kolei myślą, że nie umie mówić lub jest nie całkiem rozgarnięty. Chłopiec próbuje pomóc bohaterce, znajduje z nią wspólny język. Sama bohaterka jest otoczona przez dorosłych, którzy w znacznej większości dybią na jej majątek. Jest pastor dość chwiejny pod względem moralnym. Ale nic to - czytam dalej - jednak jak doszłam do sceny usypiania małego szczeniaczka, którego bohaterka dostała w prezencie od jednego z niewielu dorosłych (a w zasadzie jedynego), który był w miarę normalny, to myślałam, że odpadnę. To głównie dlatego, że często bardziej wolę zwierzęta niż ludzi. I jak autor wytłumaczył konieczność uśmiercenia psa? Tym, że choć bohaterka ma do dyspozycji majątek, to może go wydawać tylko na swoje potrzeby, więc nie może utrzymywać pieska, bo na niego nie wolno wydawać pieniędzy. Końcówkę przeleciałam już pobieżnie, bo w małym szoku byłam. Może tam na końcu jest jakaś metafora, która tłumaczy potrzebę takich przejść w życiu dziecka, ale po co? Co gorsza kupiliśmy też drugi tytuł Gortata z serii "Lepiej w to uwierz" - tytuł w stosunku do treści uważam za niemądry - i już się boję, co autor zapoda mi w drugiej książce. Kompletnie zmarnowane pieniądze, ot co.
Oczywiście może okazać się, że dzieci odbiorą tę książkę zupełnie inaczej, ale na pewno nie będę jej polecać.
Obserwuj wątek
    • anna_mrozi Re: Gortat i Prześluga 11.11.14, 10:42
      Chaber, wydaje mi się, że gdzieś już (na forum? u kogoś na blogu?) dzieliłam się swoimi - podobnymi przemyśleniami na temat na tej książki i serii (ekhmmm...) "gotyckiej" G.Gortata.

      "Ewelina i czarny ptak" to książka, które dla mnie staje się znakiem tego, jak "pornografia przemocy" wkracza w kulturę adresowaną do dziecka. Nie pasuje mi mocno obrana konwencja tej książki i adresata (na co wskazujesz). Była to jedna z niewielu książek odrzuconych przez "domowego" 9latka (zaczytanego w tym, co prezentuje Lemony Snicket)- nie potrafiliśmy znaleźć uzasadnienia dla takiej a nie innej wizji świata. I znęcania się nad bohaterką.
      Konwencja konwencją, ale szczeniak, pastwienie się nad chłopcem sklepikarza, wizja świata, w której dziecko nie ma żadnego oparcia - sorry, ale nie usprawiedliwia przekazu.
      • chaber69 Re: Gortat i Prześluga 12.11.14, 09:20
        Dzięki za odzew. Znalazłam w necie na Instytucie Książki pochlebną recenzję książki Gortata i sobie myślałam, że ja zwykła dziewczyna ze wsi jestem i nie dostrzegam tej głębi, ukrytej jednakowoż bardzo głęboko. Co i tak nie zmieni faktu, że książki nie będę polecać.
      • steffa Re: Gortat i Prześluga 13.11.14, 22:27
        Mam gdzieś tę książkę, ale do tej pory nie zdołałam zajrzeć. Popatrzę!
      • oqo_loco Re: Gortat i Prześluga 04.12.14, 11:28
        Zainteresowana wszelką kontrowersyjnością jako taką, poleciałam spytać swoją dziewięciolatkę o opinię na temat Gortata (nie sposób czytać wszystkiego, co czytają dzieci, jeśli czytają dużo). Na moje tendencyjne pytanie, czy to zła książka odpowiedziała: "To jest taki horror, mamo". No i tyle. Krytyczny czytelnik-dziecko nie szuka w horrorze ani głębi, ani oparcia.
        • abepe Re: Gortat i Prześluga 04.12.14, 11:49
          oqo_loco napisała:

          Na moje tendencyjne pytanie, czy to zła książk
          > a odpowiedziała: "To jest taki horror, mamo". No i tyle. Krytyczny czytelnik-dz
          > iecko nie szuka w horrorze ani głębi, ani oparcia.

          A mój syn, przeczytawszy "Czarny młyn" Szczygielskiego, miał do książki kilka zastrzeżeń i orzekł:
          "to, że to horror, nie usprawiedliwia wszystkiego":)
          • oqo_loco Re: Gortat i Prześluga 04.12.14, 12:58
            A co w "Czarnym młynie" wymaga usprawiedliwienia? Naszym zdaniem tylko to, że końcówka powieści odstaje poziomem od całości. :)
            • abepe Re: Gortat i Prześluga 04.12.14, 13:17
              Tak, końcówka też nie usatysfakcjonowała mojego syna.

              O ile dobrze pamiętam: Dlaczego dorośli produkowali młynowi broń, skoro tam nie było innego zagrożenia poza garstką dzieci? Do czego były mu potrzebne wszystkie urządzenia, poza przeznaczeniem na broń (wobec dzieci). Dlaczego tak, jak odmienił dorosłych - nie wpłynął też po prostu na dzieci? Zgarnąłby wszystkich i po kłopocie? Dlaczego nie działał na dzieci? Kim była Mela, że miała takie zdolności?
              • abepe Re: Gortat i Prześluga 04.12.14, 13:26
                A- jeszcze - można by uznać, że zgarnął urządzenia, żeby mu nie marnowały prądu, ale przecież i tak zagarnął generator, więc prądu i tak nie było.
                I po co mu ludzie, skoro mógł sobie po prostu odlecieć?

                Czuję, że nie będzie miłośnikiem horrorów:)

                Z drugiej strony - wczoraj oglądaliśmy z mężem thriller Cold Creek Manor i zachowanie głównych bohaterów wydawało nam się tak pozbawione logiki, że może syn ma to po nas:) (O rozczarowaniu "Prometeuszem" nie wspomnę:)
                • oqo_loco Re: Gortat i Prześluga 17.12.14, 11:56
                  Nie zwróciliśmy uwagi przy czytaniu na te sprawy, o których piszesz, tzn. nie zostały one odebrane jako problem czy sprzeczność. Rzeczywistość horroru przeczy wszelkim regułom, jakie znamy z naszej rzeczywistości. Ale w sumie to nie wiem, dlaczego nic nas nie nurtowało... Oprócz tego zakończenia, które siada jak przekłuty balon. Też nie uważamy się za miłośników gatunku, a i tak czasem zaglądamy. Wartość poznawcza przede wszystkim! :) Zresztą gdyby tak wypytywać o wszystkie cuda, to np. nie dałoby się czytać wcale baśni. A tak, proszę, rozrywka nie mniejsza niż u Tarantino. I piszę to całkiem poważnie.
                  • abepe Re: Gortat i Prześluga 17.12.14, 12:31
                    Myślę, że jego pretensje mogły mieć jakieś głębsze tło. On dość emocjonalnie reaguje na krzywdę dzieci. Nie chodzi o nieprawdopodobne wydarzenia w ogóle, bo bardzo lubi baśnie. Często powtarza, że chętnie by sobie pochorował, bo gdy leży w łóżku - czytam mu baśnie.
                    Być może też do braku logiki w realnej rzeczywistości musi jeszcze dorosnąć.
                    • oqo_loco Re: Gortat i Prześluga 17.12.14, 13:55
                      Przy dużej dawce emocji przydaje się na koniec oczyszczenie atmosfery, katharsis. W horrorach może to być problematyczne, podczas gdy baśnie, najczęściej to gwarantują.
                      • abepe Re: Gortat i Prześluga 17.12.14, 14:52
                        Bardzo możliwe, że trafiłaś w sedno sprawy.
                        • abepe Re: Gortat i Prześluga 16.04.15, 21:53
                          Pierwsza część Ziuzi skradła wszystkie serca w naszym domu.
                          • abepe Re: Gortat i Prześluga 20.06.15, 11:20
                            8latek zażyczył sobie drugą część "Ziuzi" na wakacje!
    • belleb Re: Gortat i Prześluga 29.11.14, 23:22
      Ziuzia przeczytana - świetna! Dla dziewczynki w wieku 6-9 lat. Zabawna, napisana z tak, aby uwypuklić tę nutkę absurdu, jaką zawsze wprowadza obcowanie z dzieckiem. Ubawiła i moją córkę i mnie i męża. Szkoda, że tak późno na nią trafiłam, w zasadzie przypadkiem - jako część zestawienia typu "10 najfajniejszych bohaterek książkowych". Szczerze mówiąc gdyby nie to, nie zwróciłabym na nią uwagi. A szkoda byłoby
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka