Dodaj do ulubionych

Chlopaki czytaja inaczej

22.03.06, 01:10
To ja jeszcze z jednym po nałogach pytaniem. Przez długi czas miałam problem
z "wstrzeleniem" się w upodobania mojego syna. Męczyłam się strasznie (tym
bardziej, że starsza córka połyka wszystko i w każdych ilościach), bo to
nudne, to nie to etc. Czytać chciał i owszem ...Mysię! (a ma sześć lat),
encyklopedie dla dzieci i rzeczy typu "Coś tu się nie zgadza, coś tu nie
pasuje", polegające na wyłowieniu absurdów na obrazku. Potem z racji
namiętności do książek, weszłam na stronę www.guysread.com, gdzie oświecił
mnie pan Scieszka (notabene), że faceci mają inaczej. Ze na ogół są opóźnieni
w rozwoju w stosunku do dziewczynek (spora odwaga jak na politycznie porawne
USA),czytanie kojarzy im się z czymś niemęskim (panie nauczycielki,
bibliotekarki, mama, ciocie, babcie itd. Ponadto czytanie tzw.fikcji to
grzebanie w uczuciach, a tego akurat nasza cywilizacja rzekomo oducza
chłopców i czują się z tym nieswojo. Poza tym nastawieni są na innego rodzaju
informacje czy "korzyści" z czytania. Po przydługim wstępie pytanie, czy też
macie takie doświadczenia i co wywoływało prawdziwe zainteresowanie Waszych
synów (w wieku 6 i dalej).
Pozdrawiam Aga
Obserwuj wątek
    • adota Re: Chlopaki czytaja inaczej 22.03.06, 08:54
      Aga napisała:

      > czytanie kojarzy im się z czymś niemęskim (panie nauczycielki,
      > bibliotekarki, mama, ciocie, babcie itd.

      To zależy od otoczenia. W domu Męża czytali i Mama i Tata, było zawsze dużo
      książek i fotel do czytania, a obok pufy dla czytających dzieci :)

      Pozdrawiam,
      adota


      • lucapuka Re: Chlopaki czytaja tak samo 22.03.06, 09:10
        Znam dziewczynki ( z tzw. inteligenckich domów ), które nie czytają wcale...
        Jedna z nich ma wręcz odruch wymiotny na widok książek, a jest bardzo bystrą
        inteligentna dziewczyną z tzw. wysoką średnią w szkole. Znam tez dziewczynki-
        połykaczki książek. Znam również chłopców- moli książkowych,czytajacych
        wszystko, nawet książki o uczuciach ( wszystkie Tajemnicze ogrody, Anie itp.),
        a znam też takich, którzy tylko SF, albo takich którzy wcale.......
        Mysle że nie ma żadnych zasad.... Pozdrawiam
        • abepe Re: Chlopaki czytaja tak samo 22.03.06, 09:28
          Myślę, że dużo zależy od przykładu rodziców. Grześ widzi, że tata, gdy kończy mu
          czytać na dobranoc - zabiera się za swoją książkę i czyta, aż Grześ zaśnie.
          Dużo zależy ale nie wszystko - często dwoje dzieci -rodzeństwo - bardzo się
          różni zamiłowaniem do czytania. Nie wiem na ile to zależy od płci a ile od
          innych cech, zastnawiam się właśnie jakich. Od płci (też nie do końca można
          ustalić, czy od tzw. cech płciowych czy wpływu otoczenia) należy chyba bardziej
          dobór lektur.
          • abepe Re: Chlopaki czytaja tak samo 22.03.06, 09:34
            abepe napisała:


            Od płci (też nie do końca można
            > ustalić, czy od tzw. cech płciowych czy wpływu otoczenia) należy chyba bardziej
            > dobór lektur.

            Nie należy a zależy, oczywiście:)
            • verdana Re: Chlopaki czytaja tak samo 22.03.06, 14:18
              Fakt, chłopcy rozwijaja się - przecietnie - nieco wolniej niz dziewczynki.
              czasem tez interesuje ich bardziej literatura popularnonaukowa. A;le to
              statystyka. natomiast kazdy czytelnik, niezaleznie od plci, ma swoje upodobania.
              ja nienawidziłam "literatury dziewczęcej". Mój syn, choc oficjalnie sie do tego
              nie przyznaje, bardzo ją lubi.
              • abepe Re: Chlopaki czytaja tak samo 22.03.06, 14:51
                Myślę o tych różnicach w wychowaniu, które mogłyby wpływać na większy pociąg
                dziewczynek do czytania. Generalnie dziewczynki muszą (według otoczenia)być
                grzeczniejsze,wiec i siedzieć i czytać:) A chłopaki - mają szleć z piłką,
                biegać. Gry komputerowe też się do tych szaleństw zaliczają. Lepiej jak chłopiec
                biega niż jak siedzi i czyta. Dziewczynki raczej mają grzecznie,w kokardach,
                recytować wierszyki a chłopcy wymieniać marki samochodów ewentualnie gatunki
                zwierząt. Może stąd różnice w doborze literatury.
                Tak sobie hipotezy stawiam, może warte szerszych badań?
                • nikkori Re: Chlopaki czytaja tak samo 22.03.06, 15:49
                  o jezusie nazarenski, wiec nie tylko ja mam takie doswiadczenia!!!
                  moje starsze dziecko corka nie potrzebowalo zadnej zachety, ksiazka byla
                  najbardziej pozadanym artykulem w domu od momentu, jak sama zaczela czytac (5
                  lat), a syn (obecnie 13 lat, na szczescie nalogowy czytelnik) zaczal byc
                  samodzielny w tej dziedzinie dopiero w wieku ok. 9.lat. Musialam byc po prostu
                  cierpliwa - lyknal bakcyla troszku pozniej, za to plus, ze lyknal w ogole.
                  Rzeczywiscie, za Ania nie przepada, ale ksiazki lubi, i tylko zaluje, ze jego
                  koledzy nie. Biedne te samce, rzeczywiscie sa chyba nizej na drabinie ewolucyjnej...
    • i2h2 Re: Chlopaki czytaja inaczej 22.03.06, 16:05
      Przypomina mi się "Płeć mózgu" i "Umysł" ;-)
      Z moich obserwacji wynikało, że był taki moment (właśnie gdzieś około 5-6 roku
      życia), kiedy mój syn skupił się na przeglądaniu i gromadzeniu różnego rodzaju
      encyklopedii. Reszty nie negował, ale jakby przestało go to interesować. Teraz
      ma etap kontrastowy: im grubsza beletrystyczna, tym lepiej...
      Wniosków wyciągać nie będę, bo mam tylko ten jeden egzemplarz (Młoda jeszcze za
      młoda) i trudno byłoby o analizę porównawczą ;-)
      Iwona
      • ewamamaolka3 Re: Chlopaki czytaja inaczej 08.08.06, 23:09
        Iwonka, u mnie podobnie. Niestety wyglada mi na to ze stracil zainteresowanie(6
        lat)Cos tam przegladnie, kiedy proponuje wspolne czytanie, odmawia. Pomocy!
    • ameyer troche sie wytlumacze 22.03.06, 17:32
      Nie chcialam uogolniac, wiadomo, ze roznie to bywa. U nas tatus tez mol i moj
      syn niby codziennie z nim i ze mna czyta. Ksiazki lubi, jest to rytual i bez
      czytania nie ma zasypiania (tak recytuje) ale problemem bylo znalezienie czegos
      co naprawde go cieszy. Ja sie zlapalam na tym, ze usilowalam mu ciagle wetknac
      cos, co bylo przeze mnie uwazane za literature i godne czytania. A tu prosze,
      mozna czytac leksykon owadow! Teraz jest kolejny etap rozwoju, zaczal sam
      skladac, wiec zabrac sie za Kota Prota po ang, bo odwrotnie od najstarszej
      zaczyna sie uczyc pisac i czytac wlasnie w tym jezyku. I juz widze (z ulga) ze
      przenosi ta zdolnosc na polski! A moze ta niechec do dziewczynskich ksiazek
      wynika z faktu posiadania dwoch siostr? no ile mozna!
      • i2h2 Re: troche sie wytlumacze 22.03.06, 20:10
        Indianie, piraci, rycerze ... Wrzuć w wyszukiwarkę i sporo ciekawych pozycji
        powinno Ci wyskoczyć. Ma prawo chłopak chcieć odetchnąć od tych falbanek ;-)
        Iwona
      • adota Re: troche sie wytlumacze 22.03.06, 20:50
        ameyer napisała:

        > A tu prosze,
        > mozna czytac leksykon owadow!

        Moja Julia też ma takie etapy, na przykład cały tydzień przez godzinę, półtorej
        ogląda sobie "Zwierzęta Polski", owady i ptaki w szczególności, a na szerszeniu
        jest zakładka na stałe :) Ostatnio na tapecie jest też "Kronika Ziemi" (taka dla
        dorosłych, bo dziecinne mamy dopiero zamówione :)) Ale ja bym tego nie wiązała z
        płcią.

        Pozdrawiam,
        adota

        • abepe Re: troche sie wytlumacze 22.03.06, 21:56
          No właśnie.Może niechęć twojego syna, Aga, wcale nie była związany z jego
          płcią. Może po prostu tak miał i tyle:)
          Ciekawa jestem cały czas, czy są rzeczywiście istotne płciowe różnice w
          zamiłowaniu do czytania.
          • ameyer A propos plci 23.03.06, 00:49
            Kurcze, z tymi roznicami to temat rzeka. Siedzac tu (czyli jeszcze chwilowo w
            USA) udzielam sie w szkole, bo to naszej nalezy do dobrego tonu. I musze
            powiedziec, ze ...kiedys sie smialam ze szkol dla chlopcow czy dziewczynek. Ale
            odkac siedze na zajeciach to czasem mysle, ze to niezly pomysl. Oni naprawde
            inaczje sie ucza, co innego ich interesuje. Inna jest "calosciowa dynamika",
            oczywiscie jest duzo wspolnego, zdarzaja sie mole ksiazkowe wsrod chlopakow ale
            jednak zdecydowanie wiecej wsrod dziewczyn. Dlaczego to kobiety stanowia ,
            nawet tutaj prawie 80% kupujacych ksiazki?
            Nic to wlasnie dostalam Mikolajka i Dynastie Miziolkow ato nam jakos
            przechodzilo.
            Pozdrawiam
    • mama_kasia Re: Chlopaki czytaja inaczej 23.03.06, 13:03
      Nie mam takich doświadczeń.
      Mój syn czytał wszystko, co było w domu do czytania, czyli
      to, co mama kupowała ;-) A opóźnienie to raczej obserwuję
      u córki, która (7lat) woli książeczki bardziej
      dziecinne. Jej brat w tym wieku, to ho, ho ;-)))
      Nie, nie mogę porównywać ;-) Niech czytają co lubią. Mnie cieszy,
      że lubią czytać :-)
      Ale myślę, że gust córki brat jakoś tam kształtuje. Oprócz strasznych
      przeróbek Muminków (córka wypożycza z biblioteki) czyta też Tytusy, które
      tata wpierw podsunął synowi. Jak to się w domu przeplata...
    • steffa Re: Chlopaki czytaja inaczej 10.08.06, 14:55
      Gdy zobaczyłam ten tytuł, to pomyślałam, że może chłopcy czytają od prawej do
      lewej ;)
      Mam tylko syna i to 4-letniego, więc nie porównam z dziewczynkami. Uwielbia
      książki, zawsze na książkę go zwabisz, uspokaja się przy książce. Kiedy
      się 'nakręci' mówię mu, żeby może sobie poszedł do pokoju i "poczytał" i w 90%
      się zgadza. Jednakże (:)) nigdy nie naciskałam na czytanie, nie chwaliłam jakie
      to wspaniałe i wyjątkowe. Książki są częścią wyposażenia. :) Fajnego
      wyposażenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka