i2h2
02.03.07, 22:03
Jedna scena w tej książce przywaliła mi jak obuchem - opis płaczącego
noworodka widzianego oczami głuchego chłopca: był czerwony i miał szeroko
otwarte usta, podobno głośno krzyczał...
Przejmujące, bo lapidarne. Trudno mi powiedzieć, dla kogo: na pewno do
czytania/rozmawiania z rodzicami, bo są tam rzeczy, z którymi dziecku nawet
dość dużemu chyba trudno się pogodzić...
www.nk.com.pl/engine/index.php?page=ksiazka&id=575
Bardzo ładne, delikatne ilustracje.