Dodaj do ulubionych

Czy istnieje ksiażkowy prezent uniwersalny?

06.05.07, 15:31
...dostosowany do wieku rzecz jasna.
Zawsze kiedy odpowiadamy na posty typu "co kupić pięciolatce koleżanki",
zastanawiam się czy trafimy z podpowiedziami ;-)
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Czy istnieje ksiażkowy prezent uniwersalny? 06.05.07, 18:23
      Krótko i zwięźle - nie istnieje.
    • gopio1 Re: Czy istnieje ksiażkowy prezent uniwersalny? 07.05.07, 10:04
      Istnieje.
      Dla mnie na przykład to są Księgi Skokowskiego. Taka na przykład Księga Krajów i Kontynentów
      - dla każdego starszaka-przedszkolaka bez względu na okazję byłaby trafiona.
      Albo Dzieci z Bullerbyn - nie wierzę że istnieje dziecko 7-9 letnie, któremu by się nie spodobała.
      Albo Narnia - ucieszy i wciągnie każdego 10-latka.
      A super uniwersalna na Komunię - Biblia ;-)

      Gosia

      Rodzeństwo - 2 lata różnicy
      • i2h2 Re: Czy istnieje ksiażkowy prezent uniwersalny? 07.05.07, 10:07
        "Dzieci z Bullerbyn" to śliski prezent - bo to lektura ;-)
        Ale tak w ogóle to bardzo mi się podoba Twoja lista :-)
        • gopio1 Re: Czy istnieje ksiażkowy prezent uniwersalny? 07.05.07, 10:16
          i2h2 napisała:
          > "Dzieci z Bullerbyn" to śliski prezent - bo to lektura ;-)

          Cała sztuka w tym, żeby dać w prezencie zanim dziecko odkryje, że to lektura ;-))
          My sprezentowaliśmy tej naszej dwujęzycznej 6-latce. I okazało się, że wcale nie za wcześnie!

          Gosia
          • i2h2 Re: Czy istnieje ksiażkowy prezent uniwersalny? 07.05.07, 10:32
            gopio1 napisała:
            > Cała sztuka w tym, żeby dać w prezencie zanim dziecko odkryje, że to
            lektura ;-
            > ))
            Zgadzam się z przyjemnością ;-) Ja tez staram się te dobre lektury Starszemu
            podsuwać wcześniej, zanim w szkole nie zabiją ich dociekaniem "co autor chciał
            przez to powiedzieć".
            • verdana Re: Czy istnieje ksiażkowy prezent uniwersalny? 07.05.07, 10:45
              To u mnie żyje wyjątek - dziecko, ktore nie znosi "Dzieci z Bullerbyn", mimo że
              czytaliśmy ZANIM było lekturą.
              • i2h2 Re: Czy istnieje ksiażkowy prezent uniwersalny? 07.05.07, 10:51
                verdana napisała:
                > To u mnie żyje wyjątek - dziecko, ktore nie znosi "Dzieci z Bullerbyn"

                Widać nie lubi "wsi spokojnej, wsi wesołej" ;-)
              • gopio1 Re: Czy istnieje ksiażkowy prezent uniwersalny? 07.05.07, 11:01
                Tak to już jest z regułami - dla ich potwierdzenia musi byc jakiś wyjątek ;-))
              • nchyb Re: Czy istnieje ksiażkowy prezent uniwersalny? 07.05.07, 13:28
                > To u mnie żyje wyjątek - dziecko, ktore nie znosi "Dzieci z Bullerbyn", mimo
                że
                >
                > czytaliśmy ZANIM było lekturą.
                Verdano, czyżby mój starszy syn pomieszkiwał u Ciebie? Bo właśnie on nigdynie
                trawił Dzieci z B. I dla ciekawostki dodam, że ja też nie, a radość z czytana
                tej pozycji Astrid odkryłam dopiero jako dorosła osoba. Jako dziecko, mimo
                molostwa, Dzieci nie cierpiałam...

                Przy okazji, znam dzieci które ksiąg Skokowskego nie lubią. Dla
                zainteresowanych tematem, zbyt infantylne i mało wiedzy dostarczające, dla
                niezainteresowanych ... no wiadomo, też można nie trafić...

                Co do Narnii, znałam 10-latka, teraz już 12-latka, który dostał i się krzywił.
                Dla niego było to nietrafione...

                Wic ja jednak podpisuję się pod zdaniem Verdany - nie ma takich książek
                uniwersalnych, które każdemu podpasują. Chyba, że czekowa, za pomocą której
                sami nabędziemy to co chcemy... :-)
      • mama_kasia Re: Czy istnieje ksiażkowy prezent uniwersalny? 08.05.07, 11:55
        > Albo Dzieci z Bullerbyn - nie wierzę że istnieje dziecko 7-9 letnie, któremu by
        > się nie spodobała.

        To uwierz :-))) Mój syn i moja córka zdecydowanie nie polubili
        Dzieci z Bullerbyn.
    • bea-sjf Re: Czy istnieje ksiażkowy prezent uniwersalny? 07.05.07, 11:08
      ja najchętniej uszczęśliwiałabym Muminkami ,traktując opinię tych ,którzy nie
      lubią jako błąd statystyczny ;).
      • olamaja Re: Czy istnieje ksiażkowy prezent uniwersalny? 07.05.07, 16:16
        Z tymi Muminkami to taka specyficzna sprawa. Ja jako dziecko bardzo nie lubiłam.
        Moja córeczka już w przedszkolu znała na pamięć całe fragmenty. Szczególnie
        teksty małej Mi i Emmy :-). Razem z nią i ja polubiłam te śmieszne trolle.
        Ściągnęliśmy nawet z Finlandii 30 centymetrowy dom Muminków z pełnym
        wyposażeniem i obsadą :-).
        • pszczolamaja Re: Czy istnieje ksiażkowy prezent uniwersalny? 08.05.07, 00:49
          Abepe, może tak dla Grzesia ten dom z obsadą, co??? Bądź dobra mama, wtedy może
          i my na Pomorze dotrzemy, żeby to cudo obejrzeć ;-)
        • bea-sjf Re: Czy istnieje ksiażkowy prezent uniwersalny? 08.05.07, 09:16
          olamaja napisała:

          > Ściągnęliśmy nawet z Finlandii 30 centymetrowy dom Muminków z pełnym
          > wyposażeniem i obsadą
          Chciałabym to cudo zobaczyć :)))))jakaś linka ,zdjęcie na voila ,proszę :)))
          • olamaja Re: Czy istnieje ksiażkowy prezent uniwersalny? 08.05.07, 09:48
            Postaram się coś wysłać na gazetowy. My "zachorowaliśmy" na ten dom kiedy
            pojawił się na Allegro :-)
    • abosa Elmer 08.05.07, 09:08
      Z moich obserwacji (przedział wiekowy 2-6 lat, dzieci o rozmaitym
      temperamencie, obojga płci) cieszy się duuużym zainteresowaniem, w wielu
      przypadkach uwielbiany wręcz :)
      • bea-sjf Re: Elmer 08.05.07, 09:18
        Niestety kolejnych Elmerów się u nas nie wydaje ,bo ponoć nie sprzedają się :(((
        My też lubimy bardzo ,bardzo :)
        • abosa Re: Elmer 08.05.07, 10:41
          Jak się mają sprzedawać, jak ich nie ma?? Nie ma w sklepach (nie tylko w
          księgarniach), na stoiskach, na półkach w marketach ...;
          Bardzo ubolewam nad sytuacją, gdy chcąc kupić dobrą książkę, muszę ją zamówić
          przez net; Tzn. mnie to pasuje, mam dostęp, nie ma sprawy. Ale babcie,
          ciocie, ..., bez dostępu do netu (nie konsultując się ze mną, na przykład) będą
          musiały mnieć sporo szczęścia by kupić np. mojemu dziecku coś DOBREGO. Bo w tym
          zalewie tandety ciężko się szuka; Czasem trafiają się książki dobre, bardzo
          dobrych i ze świecą się nie znajdzie;
          Dodam tylko, że mieszkam w Częstochowie i ... oferta tutejszych ksiązkowych
          półek jest cieniutka ...
          No dobra, przyznam się, że, pomijając wejścia tzw.: "przy okazji",
          w "prawdziwych" księgarniach nie bywam od kilku miesięcy, odpuściłam sobie
          (czasu szkoda);

          I nawet się nie dziwię, że jak taka babcia wejdzie do sklepu i dostanie
          brokatową księzniczką po oczach, a potem, na dokładkę, dziesiątymi popłuczynami
          po Puchatku/Prosiaczku/..., to do głowy jej nie przyjdzie szukać głębiej ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka