Dodaj do ulubionych

Relacja matka-syn w książkach

25.05.07, 21:33
Ja ze sprawą, nieco odbiegającą od głównego tematu forum, ale z okazji Dnia
Matki może Iwona wybaczy :-) Chodzi mi o obraz matki w oczach dorosłego już
syna. Może podpowiecie jakieś książki?

Odkąd 3,5 roku temu zostałam mamą faceta zastanawiam się - czy matka jest
skazana na to, by w pewnym momencie stać się dla syna tylko męczącą starszą
panią, wobec której ma pewne zobowiązania? I z drugiej strony – czy mężczyzna
zachowujący przywiązanie do matki z definicji jest maminsynkiem? W
najbliższym otoczeniu mam mało budujące przykłady…

Pamiętam, że Kałużyński w swoich wspomnieniach napisał parę ciepłych słów o
posiadaniu matki. Ale on wcześnie został sierotą i na dodatek przyznał, że
dobrze na tym wyszedł, bo szybko mógł się usamodzielnić.
Przewertowałam też „Obietnicę poranka” (Romain Garry), ale to też nie jest do
końca to, co chciałabym osiągnąć w wychowaniu syna ;-)
Teraz zamówiłam „Listy do matki” Sain-Exupery’ego.
Macie jeszcze jakieś pomysły?
Obserwuj wątek
    • zuzannao Re: Relacja matka-syn w książkach 25.05.07, 21:57
      W pierwszej chwili przyszło mi do głowy "W poszukiwaniu straconego czasu" - tam relacja jest nawet
      potrójna, a związek babka-matka-syn bardzo przenikliwie opisany. No ale sam syn-narrator jest postacią
      raczej męczącą i też chyba nie zalicza się do wychowawczych sukcesów:)
    • i2h2 Re: Relacja matka-syn w książkach 26.05.07, 16:48
      Nic mi nie przychodzi do głowy, za to znalazłam bardzo ciekawą rozmowę z
      Z.Milską-Wrzosińską:
      www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=46023
      • uccello Re: Relacja matka-syn w książkach 26.05.07, 17:03
        Dwa przykłady ale nie ku inspiracji(!),a dla rozleglejszej perspektywy wobec
        tematu:

        Bardzo wzruszająca "Matka odchodzi" Różewicza
        i prześmieszny cykl - o Adrianie Mole Sue Townsend.
      • uccello Re: Relacja matka-syn w książkach 26.05.07, 17:29
        Bardzo ciekawy ten wywiad. Intuicyjnie te prawdy się zna, ale Zofia Milska -
        Wrzosińska potrafi to tak klarownie i bezpretensjonalnie sformułować.
        • pszczolamaja Re: Relacja matka-syn w książkach 28.05.07, 23:47
          No dobra, wywiad wywiadem, łatwo powiedzieć ;-)
          Ale tak siedzę teraz i myślę, jak układ matka-syn generalnie jest przedstawiany
          w literaturze, dajmy na to, wczesnonastoletniej. Jest w ogóle jakoś? Istnieją
          tam takie relacje?
          I zaraz mi się pojawia kolejne pytanie - czy w literaturze dla młodych ludzi
          występuje taki twór jak "sensowny rodzic"? Czy raczej leci się na schemacie
          nastoletniej kontestacji?
          Nie było to wprawdzie o matce, ale o ojcu i dorastającym synu, ale na mnie ta
          książka swego czasu zrobiła kolosalne wrażenie - Z. Chądzyńskiej "Dorosnąć".
          Raju, to było coś. Znacie?
          • mama_kasia Re: Relacja matka-syn w książkach 29.05.07, 08:25
            > I zaraz mi się pojawia kolejne pytanie - czy w literaturze dla młodych ludzi
            > występuje taki twór jak "sensowny rodzic"?

            Jest :-) - Tata w książce "Felix, Net i Nika".
    • joa8 Re: Relacja matka-syn w książkach 29.05.07, 08:46
      Mama Kamyczka - Kamyczek :-)))
      a tak na serio, to nie znajduję jakoś szczególnie opisanej w literaturze
      relacji matka-syn.
      Za to w serialu "Na wspólnej" są bardzo budująco pokazane dojrzałe relacje
      między matką o dorastającym synem. Izabela-Maks i Ewa -Igor. Jakoś szczególnie
      nie oglądam tego serialu, ale zwróciło moją uwagę, jak to jest pokazane. I
      matka i syn są odrębnymi istotami, niezależnymi ale cały czas w bliskości.
    • steffa Re: Relacja matka-syn w książkach 29.05.07, 17:41
      Po twoim poście, nic tylko się pochlastać. ;-)
      Oprócz tych skrajności, jest także nudna normalność. Che che.
      • domil Re: Relacja matka-syn w książkach 30.05.07, 08:10
        steffa napisała:

        > Po twoim poście, nic tylko się pochlastać. ;-)
        > Oprócz tych skrajności, jest także nudna normalność. Che che.

        Nie chlastaj się, rozpracowuję właśnie twórczy przykład maminsynka -
        czytam "Listy do matki" Saint-Exupery'ego:
        "Rozpłakałem się, czytając Mamusi mądry liścik..." - to pisze ok. 40-letni
        facet.
        Ale też: "Mamuśku, dziękuję, że tak troskliwie zaopiekowała się Mama moją
        żoną..." To akurat trochę mnie zaniepokoiło; jeszcze nie doszłam, co się za tym
        kryje ;-)
        • steffa Re: Relacja matka-syn w książkach 01.06.07, 23:45
          Bardzo ciekawe są wiersze młodego poety, Tadeusza Dąbrowskiego. Nomen omen -
          'Matka nadchodzi'.
          Oto próba:

          Na początku była kura
          Od własnej matki, która uważa się za kurę
          Domową, usłyszałem: Jesteś nie do zniesienia.

          Tyle mi wystarczyło, aby przypomnieć sobie, że jeszcze się wyradzam, chociaż już
          obumieram.

          A wkrótce potem mój ojciec, który uważa się
          Za Niewiadomokogo, powiedział do matki: Nie
          podskakuj, i nie miało to już żadnego znaczenia,
          Ciężaru ani nawet polotu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka