Dodaj do ulubionych

"Jajuńciek"

04.08.07, 17:13
P. Pawlaka.
Macie jakieś zdanie?
Mój 5latek przeczytał, choć bał się króla. Ale mnie ten Jajuńciek się nie
podoba. Wydany ładnie (Muchomor), ilustracje ok (D. Nowacka). Ale nie
podobaja mi się wyrażenia: "Dur-de mol!", czy "akordy-mać". Stara torba
jestem, ale nie pasują mi:(
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: "Jajuńciek" 04.08.07, 17:30
      "Jajuńciek" to osttanio jedna z ulubionych książek mojego trzyipółlatka, moja
      też, proszę mi tu więc na niego nic złego nie wypisywać! ;)
      Ilustracje Paweł Pawlak, mówiąc nawiasem - nagrodę za nie dostał, Złote Jabłko
      na Międzynarodowym Biennale Ilustracji w Bratysławie w 2005r.
      Król jest straszny, bo taki ma być.
      "Przekleństwa" nam nie przeszkadzają ;)
      • mamalgosia Re: "Jajuńciek" 04.08.07, 19:48
        zona_mi napisała:

        > "Jajuńciek" to osttanio jedna z ulubionych książek mojego trzyipółlatka, moja
        > też, proszę mi tu więc na niego nic złego nie wypisywać! ;)
        Zono mi, piszę w imieniu starej torby, czyli moim właśnym


        > Ilustracje Paweł Pawlak, mówiąc nawiasem - nagrodę za nie dostał, Złote
        Jabłko
        > na Międzynarodowym Biennale Ilustracji w Bratysławie w 2005r.
        Aha, czyli opracowanie graficzne ktoś inny. Ale właśnie piszę, że graficznie
        bardzo mi się podoba


        > Król jest straszny, bo taki ma być.
        Tak, na to nie narzekam, mój Starszy boi sie takich rzeczy, to nasza
        indywidualna sprawa (np. w ogóle nie czytamy baśni)


        > "Przekleństwa" nam nie przeszkadzają ;)
        No więc właśnie tu się różnimy
        >
    • i2h2 Re: "Jajuńciek" 04.08.07, 17:38
      Bardzo rozbudowane zdanie mamy ;-)
      www.bromba.pl/jaju.html
      Skąd Ci się ta Nowacka wzięła?! Przecież to książka autorska.
      • mamalgosia Re: "Jajuńciek" 04.08.07, 19:50
        Ach, osioł pomylił opracowanie graficzne z ilustracjami:)

        Zgadzam sie, że wszystko tam ładnie brzmi i współgra, a przekleństwa też
        majstersztykowate. Ale mnie się nie podoba takie coś w książce dla dzieciaków.
        No i basta
        • i2h2 Re: "Jajuńciek" 04.08.07, 20:00
          A to ona robiła opracowanie graficzne? Nawet nie wiedziałam:-) Mam tylko
          nadzieję, że jednak gdzieś napisali, że Pawlak zrobił ilustracje :-) Jeśli nie,
          to powinien mieć do wydawnictwa słuszne pretensje.
          Rozumiem, że przekleństwa mogą się nie podobać - tak "na słuch" to można uznać,
          że za dobrze wyszły ;-) Ale z drugiej strony - jakie pole do popisu dla
          rodzica, jeśli dziecko różnicę w stosunku do słownika panów ze skwerku zauważy.
          • mamalgosia Re: "Jajuńciek" 04.08.07, 21:07
            i2h2 napisała:

            > A to ona robiła opracowanie graficzne? Nawet nie wiedziałam:-)
            Tak stoi na wewnętzrnej stronie okładki


            > Rozumiem, że przekleństwa mogą się nie podobać - tak "na słuch" to można
            uznać,
            >
            > że za dobrze wyszły ;-) Ale z drugiej strony - jakie pole do popisu dla
            > rodzica, jeśli dziecko różnicę w stosunku do słownika panów ze skwerku
            zauważy.

            Wiesz, właśnie tu się z Tobą nie zgodzę. Bo dla mnie różnicy nie ma.
            Przekleństwo to wyrażenie, którego się używa w określonym celu. I ten cel
            osiąga się zarówno mówiąc "akordy-mać" , jak i inne. Jakkolwiek to brzmi, nie
            chciałabym, żeby moje dziecko w chwili złości tak palnęło
            >
            • i2h2 Re: "Jajuńciek" 04.08.07, 22:56
              Ależ Ty się właśnie ze mną zgadzasz :-)
              Chodziło mi o to, że to doskonały przykład, by pokazać, że niektóre wyrazy czy
              wyrażenia, jakkolwiek by ładnie nie brzmiały, są brzydkie - bo są artykulacją
              negatywnych emocji: bezsilności, wściekłości. I nie ma tak, że jedne są gorsze
              od drugich: i te zasłyszane na ulicy, i te w obcych językach, nawet te
              wymyślone w tym celu zawsze będą w jakiś sposób kaleczyć, zaśmiecać język
              mówiącego.
              Król klnie w języku zrozumiałym dla swoich poddanych - jeśliby nawet Jajuńciek
              nie rozumiał tych słów, to i tak wie, że król mówi brzydko, bo jego słowa niosą
              pewien ładunek emocjonalny.
              Natomiast podoba mi się to, bo sporo pracuję ze słowami i zawsze będę podziwiać
              trafne słowotwórstwo, zwłaszcza tu - adekwatne do bajkowej krainy. Takie
              konsekwencje, drobne smaczki świadczą dla mnie bardziej o spójności wizji niż
              cokolwiek innego :-)
              • mamalgosia Re: "Jajuńciek" 05.08.07, 09:32
                Faktycznie: wygląda na to, że się z Tobą zgadzam:) Ja to taka tępa jestem, że
                nawet o tym nie wiem:)
                Co do słowotwórstwa, to miałaś kiedyś do czynienia z tłumaczeniami prozy
                Lennona? O Księdze Schaboszczu?

                Sprawdziłam. Na stopce jest tylko opracowanie graficzne, bez Pawlaka. Pawlak
                jest tylko na stronie tytułowej - "napisał i namalował"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka