Dodaj do ulubionych

Śpiewająca lipka

14.08.07, 14:54
Media Rodzina "zapowiada" się na jesień:
www.mediarodzina.com.pl/ksiazka/335/spiewajaca-lipka-basnie-slowian-zachodnich.html
Ja mam sentyment do tej książki. Właśnie kartkuję sobie moje stare,
zaczytane wydanie, a dziecko paluszkiem pokazuje, że też chce żeby
jej czytać.
Czy Wy też wracacie razem z Waszymi dziećmi do tej książki?
Obserwuj wątek
    • nashle Re: Śpiewająca lipka 15.08.07, 21:32
      kurcze, pamietam ta ksiazke z dziecinstwa, jak mi mama czytala przed
      snem...Potem gdzies zaginela, wiec bardzo sie ciesze, ze bedzie
      wznowiona. Teraz ja bede czytac malej, dzieki za linka!
      • chaber69 Re: Śpiewająca lipka 16.08.07, 11:43
        Jakiś miesiąc temu byłam przejazdem w Słupcy (to byłe konińskie) i w malutkim
        sklepie w używanymi książkami (nie można tego nazywać antykwariatem) nabyłam za
        2 zł "Śpiewającą lipkę". W okolicznych bibliotekach książki nie uświadczyłam,
        kiedy chciałam córce poczytać, a w tej, gdzie czytałam będąc dziecięciem książkę
        usunęli, jak wiele innych z niewiadomych powodów, np. wiekszość tytułów Wernica.
        Sama pracuję w bibliotece, ale czasem niektórych bibliotekarzy za bezmyślność i
        zerowe horyzonty myślowe bym wystrzelała. Przepraszam za radykalizm, ale krew
        mnie zalewa jak widzę, że robią selekcje i ściągają z półek na makulaturę wiele
        wartościowych tytułów. Aha, a co do tej "Lipki" to potem się okazało, że brak 10
        stron, ale i to nie umniejszyło mojego szczęścia.
        • marian_na48 Re: Śpiewająca lipka 16.08.07, 12:14
          Bo głownym kryterium selekcji bibliotecznych jest tzw. "poczytność".
          Jest faktem, że np powieść indiańska nie jest juz tak czytana. ale
          żeby usunąc wszystko???
          • chaber69 Re: Śpiewająca lipka 16.08.07, 12:53
            Ale bardzo często jest tak, że książki z bibliotek nie są czytane nie dlatego,
            że treść jest przestarzała czy nieintersująca, ale dlatego, że bibliotekarz nie
            ma pojęcia jak zachęcić do czytania dzieci i mlodzież w ogóle, takze książek,
            które były wydane przed laty i idzie na łatwiznę kupując jakieś badziewie (sory
            za nieliterackie określenie) w kolorowych okładkach, które mają przyciągnąć z
            reguły młodociane panienki. Są to książki, które jak mawiam, składają się
            głównie z dialogów, o ich poziomie nie wpomnę. Moja córka chciałaby np.
            przeczytać teraz Niziurskiego "Adelo, zrozum mnie" i nie może nigdzie tej
            książki znaleźć.
            My sami zresztą mamy takie zapamietane książki z dzieciństwa, które nic nie
            straciły na wartości i atrakcyjności dla dzieci, kóre są bardzo trudne dostępne
            i naprawdę nie zawsze dlatego, że zostały usunięte z powodu np. zaczytania.
            Potrzebne jest np. miejsce dla romansów i najlepiej zrobić je kosztem literatury
            dziecięcej.
            • abepe Re: Śpiewająca lipka 16.08.07, 19:41
              Ale czy w końcu to będzie cała książka? Bo jakiś czas temu okazało się, że tylko
              część.
              • alistar1 Re: Śpiewająca lipka 16.08.07, 19:52
                Cała:-)
                • alistar1 Re: Śpiewająca lipka 16.08.07, 20:02
                  W każdym razie podana ilość stron tego reprintu pokrywa się mniej
                  więcej z ilością stron mojego starego wydania:-)
              • i2h2 Re: Śpiewająca lipka 17.08.07, 11:02
                Cała. Pytałam u źródeł ;-)
                • abepe Re: Śpiewająca lipka 17.08.07, 11:07
                  i2h2 napisała:

                  > Cała. Pytałam u źródeł ;-)

                  To pewnie kupię, tak chwalicie a ja nie znam:))

                  Sio, Iwona, na plażę. Wieje dziś, co?
                  • i2h2 Re: Śpiewająca lipka 17.08.07, 11:10
                    A Ty widziałaś, żeby tu kiedykolwiek nie wiało ??? ;-P
                  • alistar1 Re: Śpiewająca lipka 17.08.07, 15:05
                    abepe napisała:

                    > To pewnie kupię, tak chwalicie a ja nie znam:))

                    Warto, na pewno. Dla mnie "Lipka" to taka "cegła" mojego własnego
                    dzieciństwa. Czytaliśmy ją do znudzenia, na przemian z "Bajarką":-)
                    • bursz od jakiego wieku? 29.12.07, 18:14
                      Witam,
                      mam pytanko jak w tytule: od jakiego wieku czytacie ją dzieciom?
                      Kupiłam ja dziś 3,5-latce i...zastanawiam sie czy już ją czytać...bo
                      dostała ostatnio "poczytaj mi mamo" do Mokołąja i ją czytamy,poza
                      tym jest chyba mniej zorientowana na czytanie niż była, ale czytamy
                      Jej dużo, ja kupuje za dużo,dzięki Wam:-)))mam w zanadrzu sporo
                      książek nieprzeczytanych.
                      I chyba nie dobrze kupować na zapas? Kolejne moje pytanie do Was,
                      proszę o opinię:-))))Zastanawiałam się dziś przy okazji zakupu czy
                      kupić "cecylka knedelek" pani mówi ze jak dziecko dorosnie do tej
                      książki to juz nie będzie wydawana?:-))))
                      pozdrawiam,jola
                      • mika_p Re: od jakiego wieku? 29.12.07, 18:43
                        Oczywiście, że dobrze kupować na zapas :) Bo dzieci dojrzewają do pewnych rzeczy
                        szybciej, niz nam się zdaje, i jak mają w domu,t o łatwiej sięgnąć.
                      • katrio_na Re: od jakiego wieku? 29.12.07, 18:44
                        Poniekad odpowiedzialas sama na swoje pytanie:) Niestety trzeba
                        kupowac na zapas bo naklady lubia sie szybko wyczerpywac :-(
                        Inna sprawa ze niekiedy mozna bardzo wartosciowa ksiazeczke kupic za
                        grosze wlasnie z powodu czyszczenia magazynow danego wydawnictwa.
                        Kupuje na zapas od urodzenia mojego Dorastajacego, teraz jest mi
                        trudniej bo musialabym wejsc w Monstrualna erudycje itp.

                        "Spiewajaca lipka" podobnie jak "Bajarka opowiada" maja i krociutkie
                        opowiadania i trudniejsze, dluzsze. Dlatego sadze ze miejscami i dla
                        2 latka bylyby dobre - jednak nalezy zaznaczyc ze jest to naprawde
                        specyficzny, tradycyjny klimat. Dla mnie to swietne bajki ale mojego
                        syna wychowujemy nazwijmy to realistycznie, spotkalam sie z roznymi
                        opiniami dlatego radze przeczytaj wpierw sama.




Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka