Dodaj do ulubionych

"Pewnie, że Lotta..." i zachwyt moich dzieci :)

15.11.07, 12:37
Pozwalam sobie na założenie osobnego wątku o tej książce, bo było o
niej tylko w wątku zakamarkowym.
Już od pewnego czasu moje dzieci (4,5 i 6,5) przestały reagować na
prezenty - książki żywiołowo. Dostają ksiażkę: uśmiech ,
przeczytamy - wcześniej czy później. Nie można tego porównac do
achów i ochów po dostaniu kolejnego fioletowego konika ;) Brakowało
mi tego zachwytu, "mama czytaj już"... Kiedy dostały "Pewnie, ze
Lotta umie jeździć na rowerze" wpadły w absolutny zachwyt. Najpierw
oglądały ilustracje z dużym zainteresowaniem, potem od razu musiałam
przeczytać, przed zaśnięciem drugi raz.. i nawiazują do książki w
rozmowach. Wiele rzeczy robią, tak jak Lotta, "po kryjomu";)
Zastanawiam się dlaczego akurat ta książka, a nie inne. Trochę
pewnie dlatego, że:
1. Lotta jest prawdziwym dzieckiem, z prawdziwym dziecięcymi
reakcjami. Astrid Lindgren była świetną obserwatorką!
2. Znały juz Lottę ("Dzieci z ul. Awanturników" i "Lottę z..."
czytaliśmy kilka razy) i nie spodziwały sie, że spotkają się z nią
kolejny raz.
3. Lotta jest dziewczynką (Emila nie lubią tak bardzo i myślę, że
identyfikacja z płcią odgrywa tu rolę)
Fajnie. Żywiołowe reakcje dzieci mają w sobie, tylko zostawiają na
ksiażki dla nich wyjatkowe...
A jak jest u Was? Czasami myślę, ze ilość książek, które
nagromadziliśmy w domu i ciagle napływają, stosiki jeszcze nie
przeczytanych, przytłumiają takie oczekiwanie moich dzieci na
książki i wielką radość po ich dostaniu... Ciekawa jestem Waszych
opinii...
Zuza
Obserwuj wątek
    • alistar1 Re: "Pewnie, że Lotta..." i zachwyt moich dzieci 15.11.07, 12:47
      Witaj w Klubie:-) A wiesz, że są jeszcze dwie części o małej Lottce?
      Może Zakamarki zrobią nam ładny prezent w Nowym Roku??
      • zuza_k Re: "Pewnie, że Lotta..." i zachwyt moich dzieci 15.11.07, 12:51
        Mam sklerożę ;) właśnie miałam Was o to spytać. A jakie tytuły?
        Napisz, jeżeli znasz, zwłaszcza po polsku, bo nie mam słownika
        szwedzko-polskiego ;)
        Zuza
        • bogusia1231 Re: "Pewnie, że Lotta..." i zachwyt moich dzieci 15.11.07, 17:59
          Zakamarki coraz bardziej mnie przerażają....
          Ilość książek, które chcielibyśmy przeczytać (i mieć) rosnie w
          zastraszającym tempie, a ja co kilka dni obiecuję sobie, że nie będę
          czytac tego forum:)
        • alistar1 Re: "Pewnie, że Lotta..." i zachwyt moich dzieci 15.11.07, 20:10
          O ile się nie mylę, poza "Rowerem" jest jeszcze "Pewnie, że Lotta
          umie prawie wszystko" i "Pewnie, że Lotta jest wesołym
          dzieciakiem":)))
    • michmaja Re: "Pewnie, że Lotta..." i zachwyt moich dzieci 15.11.07, 18:57
      Wrzucam Lottę do koszyka dla mojej trzyletniej Maji z nadzieją, że się jej spodoba, jak nie teraz to za chwilę. Mamy z Zakamarków Pippi, ale na razie leży odłogiem na półce, moje dziecię zaczytane w Julku i Julce nie podziela jeszcze zachwytu mamusi nad książkami z Zakamarków.
      • ingeborga Re: "Pewnie, że Lotta..." i zachwyt moich dzieci 15.11.07, 21:05
        "Lotta" zwana u nas "rowerową" jest absolutnym hitem. Pewnie dlatego, że
        czytelniczka ma tyle samo lat co ona i tak samo lubi sie obrażać... ;-)
    • bea-sjf Re: "Pewnie, że Lotta..." i zachwyt moich dzieci 15.11.07, 21:24
      Pewien Mikołaj w worku tę ksiązkę trzyma ,najchętniej już by ja
      pokazał dzieciom ,ale siła tradycji potężna jest ,więc czeka
      cierpliwie ...
      Mnie zachwyciła ,myślę ,że moim chłopcom nie będzie
      przeszkadzało ,że bohater nr 1 nosi spódniczkę ;)
    • rach_ciach_ciach Re: "Pewnie, że Lotta..." i zachwyt moich dzieci 16.11.07, 09:59
      zuza_k napisała:

      > A jak jest u Was? Czasami myślę, ze ilość książek, które
      > nagromadziliśmy w domu i ciagle napływają, stosiki jeszcze nie
      > przeczytanych, przytłumiają takie oczekiwanie moich dzieci na
      > książki i wielką radość po ich dostaniu... Ciekawa jestem Waszych
      > opinii...

      u nas jest podobnie; trochę się tym martwiłam, ale wytłumaczyłam
      sobie, że po prostu książki są u nas codziennością (a o to mi
      właśnie chodziło); sam fakt kupienia przeze mnie nowej książki nie
      wzbudza entuzjazmu (no chyba, że kolejna z jakiejś ulubionej serii);
      ale bez wieczornego czytania lub słuchania na CD ani rusz; a
      entuzjazm albo wzruszenie albo śmiech pojawiają się dopiero po
      przeczytaniu, jeśli książka na to zasługuje; po prostu moje dziecko
      jest już dość wybrednym czytelnikiem :)
      • kubara1 Re: "Pewnie, że Lotta..." i zachwyt moich dzieci 16.11.07, 11:01
        U nas z zachywtem jest różnie .Przy zuepłnie nowej ksiazeczce jest
        uśmiech i lekkie zaciekwanie Ale przy drugiej ksiazce z ulubionej
        jakiejś serii juest juz spontaniczna radosć. Ostatno na przykład
        przyszly długo oczekiwane Julka i Julek. Ahc jaka byłą radosć przy
        otwieraniu paczki z badeta:-)) A powiem Wam , że mi to sprawia taką
        samą ( albo i większą ) radosć jak Marysi. teraz właśnei zamówiłyśmy
        dwie części o Lottcie: Dzieci z ulicy Awanturników i lottę na
        rowerze, i myslę, że będzie znowu radosć wielka bo już jedna Lottę
        przeczytałyśmy wzdłuz i wszerz:-)
      • alistar1 Re: "Pewnie, że Lotta..." i zachwyt moich dzieci 16.11.07, 11:23
        U nas otrzymywane książki generalnie wywołują radość, zwłaszcza, gdy
        przychodzą paczką:) Ledwie mogę wtedy dziecię odgonić (a nie zawsze
        chcę, by znała zawartość przesyłki; znacie te przedświąteczne,
        prezentowe "wygibasy", by ukryć to i owo), więc mówię s t a n o w c
        z y m tonem: Dziś paczka jest DLA MAMY. Skutkuje:)

        Kiedyś, wręczając prezent książkowy, usłyszałam lekkie
        zniecierpliwienie w głosiku i tekst: "Ojej, znowu książka!" Hehehee.

        Ale za mamy prawdziwy bój o książkę, gdy jedno dziecię dostaje, a
        drugie nie. Stąd też zawsze staram się dawać książki r ó w n o c z e
        ś n i e obojgu. Ostatnio nawet mi się to udało tematycznie- jedno
        dostało "Nusię", a drugie "Wilczka" (trochę na wyrost, ale było
        mnóstwo uciechy i wspólnego czytania):-))
        • abepe Re: "Pewnie, że Lotta..." i zachwyt moich dzieci 16.11.07, 11:53
          Grześ zachwycony bywał ostatnio na widok nowych książek o
          dinozaurach. Ale żadnej nowej książki nie ignoruje. Może nie jest to
          zachwyt, ale zawsze bardzo zainteresowana mina. Co gorsza, jak
          kupimy jakąś książkę innemu dziecku i wręczamy to i tak pierwszy
          zabiera się za nia Grześ.
          Jak przychodzi paczka i nie ma tam nic dla Grzesia to jest aferka.
          Na szczęście poczta roznosi paczki w godzinach "przedszkolnych".
          A Lottę postanowiłam zachować sobie na wiosnę - bez okazji albo na
          zająca. Jak zaczniemy sezon rowerowy:))
    • silije.amj Re: "Pewnie, że Lotta..." i zachwyt moich dzieci 20.11.07, 12:22
      Lottę rowerową mam jeszcze w przechowalni w Merlinie, bo czekam, by dołączyła do
      niej "Patrz Madika pada śnieg" a Madikę Zakamarki mają sprzedawać od 26
      listopada. Potem tylko niecierpliwe oczekiwanie na gwiazdkę :-)
    • mama_kasia Re: "Pewnie, że Lotta..." i zachwyt moich dzieci 23.11.07, 13:05
      Lotta jest ulubioną bohaterką mojej 8-latki, a książka
      ta, z tego, co rozumiem, jest dla 5-latki. Ile jest
      w niej tekstu? Podobnie jak np. Święta w Bullerbyn?
      Córka powiedziała, że jej zupełnie nie przeszkadza to,
      że ksiązka jest dla małych dzieci. Ona chce mieć kolejną Lottę.
      • alistar1 Re: "Pewnie, że Lotta..." i zachwyt moich dzieci 23.11.07, 13:19
        mama_kasia napisała:

        > Lotta jest ulubioną bohaterką mojej 8-latki, a książka
        > ta, z tego, co rozumiem, jest dla 5-latki.

        I to jest właśnie niezwykłe w Lotcie:-) Ja mam trzyipółlatkę, która
        też kocha Lottelkę (jak mówi). A sama Lotta dostosowana jest do
        szerokiego (wiekowo) grona odbiorców, bo nie muszę dodawać, że MNIE
        też baaaardzo się podoba;-)))
        • mama_kasia Re: "Pewnie, że Lotta..." i zachwyt moich dzieci 23.11.07, 13:24
          Alistar, ale ile tam jest tekstu?
          • alistar1 Re: "Pewnie, że Lotta..." i zachwyt moich dzieci 23.11.07, 13:29
            Da się czytać dłuższą chwilę:-) Nam to trochę jednak zajmuje. Nie
            pamiętam teraz dokładnie, ile tekstu jest w "Bożym Narodzeniu w
            Bullerbyn", ale chyba w Lottcie jest jednak więcej:-))
            • mama_kasia Re: "Pewnie, że Lotta..." i zachwyt moich dzieci 23.11.07, 13:32
              Dzięki :-)
              W razie czego mogę dać książkę mojej prawie 5-latce ;-))))
              Ale to byłby cios dla starszej! :-)
              • alistar1 Re: "Pewnie, że Lotta..." i zachwyt moich dzieci 23.11.07, 13:40
                Masz trudny orzech masz do zgryzienia!

                Pozostaje mieć nadzieję, że szybko wydadzą kolejną część!!!!!!
            • alistar1 A, i jeszcze... 23.11.07, 13:37
              Nie dziwię się Twojej córce, że chce kolejną Lottę. My też, i to
              bardzo:-DDD
              Z zresztą z rodziną i rodzeństwem Lotty łatwo się identyfikować
              także dzieciom starszym, niż ona sama. Jonas i Mia to, na moje oko,
              siedmio-, osmiolatki właśnie:-)
              Pozdrawiam
              • alistar1 Re: A, i jeszcze... 23.11.07, 13:43
                alistar1 napisała:

                > Z zresztą z rodziną

                Miało być "A zresztą z rodziną..."
                • mharrison Re: A, i jeszcze... 25.11.07, 12:50
                  Moim tez się podobała nowa Lotta choć zagościła u nas tylko jeden
                  dzień i powędrowała do koleżanki córki. Jubilatka "każe" sobie
                  czytac codziennie:-)

                  A w empku widziałam już zakamarkową Madikę:
                  merlin.pl/frontend/browse/product/1,564097.html
                  i Boże Narodzenie w Bullerbyn
                  merlin.pl/frontend/browse/product/1,564101.html
                  Czy ktoś zna zakamarkowe plany na przyszły rok?
                  • alistar1 Re: A, i jeszcze... 25.11.07, 20:22
                    mharrison napisała:

                    > Czy ktoś zna zakamarkowe plany na przyszły rok?

                    Chyba wolę nie wiedzieć;-)))
                    • abepe Lotta:)) 25.11.07, 22:58
                      Mój mąż bardzo ją polubił. Dziś byli z Grzesiem na koncercie dla
                      dzieci i mąż stwierdził, że jedna dziewczynka obraziła się "jak
                      typowa Lotta":))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka