Dodaj do ulubionych

Imiona naszych dzieci w literaturze

31.01.08, 15:11
Czytałam dziś chłopakom "Wiersze dla Krzysia".
I było tak:
"Augustyn był to lew z ogromną, nową grzywą,
Kacperek...
(tu pojawił się uśmiech na twarzy Grzesia)
...był to słoń poczciwy i ogromny.
Teofil kozłem był z niewielką bródką siwą,
a Grześ...
(tu brwi Grzesia poleciały w górę a oczy nabrały wielkości
spodeczka:)
...był to ślimaczek skromny."

I nie przeszkadzało Grzesiowi, że jego młodszy braciszek awansował
na słonia a on sam zminimalizował się do ślimaka.

Jak reagują na swoich imienników w literaturze wasze dzieci?
Bardziej ich lubią, tylko dlatego, że mają z nimi coś wspólnego?

Ciekawe, co będzie jak Grześ odkryje, że Kacper został Kacprem także
dlatego, że literacko pasował do Grzegorza?:)

Moja szwagierka bardzo sie ucieszył na wieśc, że forumowa koleżanka
z piernikowego miasta dała swoim dzieciom imiona Jaś i Małgosia:))
Obserwuj wątek
    • ma1gdas Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 31.01.08, 15:47
      Moj synek uwielbia istniec w ksiazeczkach. A ze jakos nie natrafilismy na zbyt
      wielu Adasiów odpowiednich dla dwulatkow, to na Adasia awansowal Kamyczek.
      Zwlaszcza ten nocnikowy. I pomogl oswoic sprawe :)
    • zuza_k Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 31.01.08, 18:37
      Moje dziewczyny lubią, kiedy bohaterowie noszą ich imiona, ale...
      tylko wtedy,gdy akceptują zachowanie tych postaci.
      Sama piszę opowiadania dla moich córeczek, często oparte na jakimś
      prawdziwym wydarzeniu. Najpierw bohaterki miały ich prawdziwe
      imiona, ale po pewnym czasie zostały "przechrzczone". Dziewczyny
      same wymysliły imiona i teraz nie mają poczucia obciachu ;)
      Pozdrawiam,
      Zuza
    • bbkk Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 31.01.08, 21:43
      Ja też mam Jasia i Małgosię :-)

      A Jasiek bardzo lubi opowiadania gdzie wystepuje Jaś.
      • jasiek4 Re: Do bbkk 01.02.08, 21:42
        To za jakiś czas koniecznie zaproponuj mu "Idzie Jaś" i drugą część "A ja ciebie zjem" Siesickiej. To naprawdę fajne książeczki o gdzieś tak 5 letnim Jasiu.
        • bbkk dzięki 02.02.08, 17:04

    • lunatica Brudas 31.01.08, 22:12
      Józio oświadczył: "Woda mi zbrzydła,
      Dość już mam szczotki, wstręt mam do mydła!"
      I odtąd przybrał wygląd straszydła.

      Płakała matka i ojciec gryzł się:
      "Ten Józio wszystkie soki z nas wyssie,
      Od dwóch tygodni już się nie myje,
      Czarne ma ręce, nogi i szyję,
      Twarz ma od ucha brudną do ucha,
      Czy kto takiego widział smolucha?
      Poradźcie, ludzie, pomóżcie, ludzie,
      Przecież nie można żyć w takim brudzie!"

      Józio na prośby wszelkie był głuchy,
      Lepił się z brudu jak lep na muchy,
      Czego się dotknął, tam była plama,
      Wołał: "Niech mama myje się sama,
      Tato niech kąpie się nieustannie,
      Stryjek i wujek niech siedzą w wannie,
      Niech się szorują, a ja tymczasem
      Będę brudasem! Chcę być brudasem!"

      Przezwał go stryjek: "Józio-niemyjek",
      Wujek doń mówił: "niemyty ryjek",
      Błagała ciotka: "Józiu mój złoty,
      Myj się!" Lecz Józio nie miał ochoty.
      Wyniósł się w końcu z domu na Czystem
      I zawiadomił rodziców listem,
      Że myć się nie ma zamiaru, trudno!
      I poszedł mieszać - dokąd? - na Bródno.
      • lunatica Re: Brudas - oczywiście Jan Brzechwa! :-) nt. 31.01.08, 22:13
      • abepe Re: Brudas 01.02.08, 22:13
        Lunatica - Ty masz Józia?
        O brudasie (a może bardziej niechluju:) śpiewa też Turnau, ale u
        niego to Staś (gdyby ktoś chciał o Stasiu:)
        www.turnau.com.pl/miska.htm
        Jest też tu o Grzesiu (jak zawsze niegrzecznym:)- "Straszny
        przypadek z parasolem".
        • lunatica Re: Brudas 03.02.08, 10:38
          abepe napisała:

          > Lunatica - Ty masz Józia?

          Aha :-)
    • nchyb Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 01.02.08, 09:10
      zarówno starszy jak i młodszy syn mają imiona, które są w tytułach
      znanych i lubianych książek dla dzieci. Jedna z nich nawet została
      sfilmowana. Obydwaj lubia książki o swoich imiennikach i o
      imiennikach brata też :-)
    • hipopotamama Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 01.02.08, 20:08
      No tak, mamy imienniczkę-nowelkę ale myślę, że poczekamy jeszcze kilkanaście lat
      z zaznajamianiem :)
    • anndelumester Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 01.02.08, 22:48
      abepe napisała:

      > Czytałam dziś chłopakom "Wiersze dla Krzysia".
      :)))
      u nas ten zbiorek nazywa sie "Nieposłuszna mama i inne wierszyki dla
      dzieci "
      i jest tam ulubiony:

      Jan Kanty Konrad Konstanty czworgiem imion zwany na cześć dziadka
      Bardzo martwił się o swoją mamę, chociaż miał dopiero 3 latka

      W utworach dla dzieci innej obecnosci nie zauwazyłam, natomiast
      zauwazam pozytywną reakcję przy okazji jakiś historycznych wtretow.
      • abepe Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 01.02.08, 23:20
        anndelumester napisała:

        > abepe napisała:
        >
        > > Czytałam dziś chłopakom "Wiersze dla Krzysia".
        > :)))
        > u nas ten zbiorek nazywa sie "Nieposłuszna mama i inne wierszyki
        dla
        > dzieci "
        > i jest tam ulubiony:
        >
        > Jan Kanty Konrad Konstanty czworgiem imion zwany na cześć dziadka
        > Bardzo martwił się o swoją mamę, chociaż miał dopiero 3 latka
        >
        > W utworach dla dzieci innej obecnosci nie zauwazyłam, natomiast
        > zauwazam pozytywną reakcję przy okazji jakiś historycznych wtretow.


        A które imię nosi Twoje dziecię?
        Gdy myśleliśmy o imieniu dla Drugiego proponowałam Karla Filipa
        Emanuela (na cześc jednego z Bachów:). Kto by pomyślał, że stanie na
        tak prozaicznym i nad wyraz popularnym (o czym przekonałam się
        dopiero po zaakceptowaniu pomysły męża, ale już na oddziale
        połozniczym) Kacprze?

        Che che, Twoja sygnaturka mówi o mojej ulubionej teorii
        psychologicznej, bardzo wyraźnie odczuwam jej wpływ:)) Skąd ten
        cytat?
        • anndelumester Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 02.02.08, 00:21
          Moje dziecko nosi imie 4. :D
          Dlatego entuzjastycznie reaguje tez na nazwe miasta Konstantynopol.

          > Che che, Twoja sygnaturka mówi o mojej ulubionej teorii
          > psychologicznej, bardzo wyraźnie odczuwam jej wpływ:)) Skąd ten
          > cytat?
          A jakoś z internetu ;D Ostatnio spotykam zbyt duzo osób w necie za
          bardzo 'dopasowujących swiat" ;)))
          • ma1gdas Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 02.02.08, 13:04
            To znajdz moze ksiazeczke Przyjaciele Konstantego autorstwa Adama Augustyna il.
            Grabiański. Acha, tytulowy bohater to kot :)
            • anndelumester Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 02.02.08, 16:23
              Dzieki, ze mi przypomnialaś
              gdzieś w domu ta ksiązeczka JEST !!!!
          • ma1gdas Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 02.02.08, 13:08
            I nie zapomnij o krotkim wierszu Galczynskiego - O naszym gospodarstwie,
            nie wiem jak zdrabniacie synka, ale Kostek czesciej wystepuje :)
            • anilewel Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 02.02.08, 15:57
              "Dwie Basie" dla mojej Basi...
    • zuzannao Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 02.02.08, 22:26
      A ja nie znam chyba żadnego książkowego Szymka :( Prócz paru
      Szymonów biblijnych, oczywiście. No i poza jednym z bohaterów filmu
      o braciach koala...
      A teraz zajmujemy się wyszukiwaniem imienia dla kolejnego dzidziusia
      i każda lektura owocuje nowymi propozycjami. Niestety, ostatnio
      czytamy "BFO" Dahla, w związku z tym intensywnie lansowane są imiona
      typu Dzieciożer, Mięchopych i Krwiopijak...
      • mamalilki Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 02.02.08, 22:45
        U nas na razie Lilka z Miodowego Misia, jest jeszcze jakaś Lila co sie czegos
        tam bala, ale jeszcze tego nie mamy. Z "doroslych" Lilek to oczywiscie
        "Sloneczniki" Snopkiewicz i moja ukochana "Maria i Magdalena".
        Ewa - czy ja wiem? Jeszcze nie bylo jakiegos hitu.
        Marysia-Maniusia to chyba bedzie jak moja siostra, zaprzyjazniona z wierszykiem
        "(...) chyba nazwę ją Marysia, bo to bardzo sympatyczna mysia"
      • abepe Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 02.02.08, 22:52
        zuzannao napisała:

        > A ja nie znam chyba żadnego książkowego Szymka :( Prócz paru
        > Szymonów biblijnych, oczywiście. No i poza jednym z bohaterów
        filmu
        > o braciach koala...

        A ja Szymona Hołownię teraz czytam. Może choć taki patron?:)

        > A teraz zajmujemy się wyszukiwaniem imienia dla kolejnego
        dzidziusia
        > i każda lektura owocuje nowymi propozycjami. Niestety, ostatnio
        > czytamy "BFO" Dahla, w związku z tym intensywnie lansowane są
        imiona
        > typu Dzieciożer, Mięchopych i Krwiopijak...

        Dobrze, że Domowych Potworów nie czytacie:) Nad imieniem dla mojego
        młodszego, dzięki pomysłowi Iwony debatowało całe forum, możemy i
        dla brata/siostry Szymka wymyślić:)Znacie płeć malucha? My mieliśmy
        podwójną zabawę, po płci nie sprawdzaliśmy.
        • zuzannao Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 03.02.08, 21:25
          abepe napisała:
          >
          > Dobrze, że Domowych Potworów nie czytacie:) Nad imieniem dla
          mojego
          > młodszego, dzięki pomysłowi Iwony debatowało całe forum, możemy i
          > dla brata/siostry Szymka wymyślić:)Znacie płeć malucha? My
          mieliśmy
          > podwójną zabawę, po płci nie sprawdzaliśmy.
          Domowe Potwory już dawno przerobione:)Płci jeszcze nie znamy,
          chociaż Szymek naciska, więc trzeba będzie się dowiedzieć. Tymczasem
          szukamy zarówno wersji żeńskiej jak i męskiej.
          • abepe Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 03.02.08, 22:08
            zuzannao napisała:

            > Domowe Potwory już dawno przerobione:)

            No, myślę:) Tyle, że pewnie dawno, skoro Szymek nie proponuje. Grześ
            jakąś propozycję miał, ale nie pamiętam jaką.

            Płci jeszcze nie znamy,
            > chociaż Szymek naciska, więc trzeba będzie się dowiedzieć.
            Tymczasem
            > szukamy zarówno wersji żeńskiej jak i męskiej.

            Tyle, że warto popularność sprawdzić. Mnie szlag trafiał podczas
            wakacji, gdy co 2 dziecko płci męskiej okazywało się Kacprem
            (Wszyscy chcieli mieć komplet do Kasdepke seniora, czy co?).
            Próbowaliśmy nawet jakies zdrobnienie sprytne wymyslić, albo ksywkę.
            Nic się nie przyjęło.

            Grześ na sprawdzanie płci nie naciskał. Chciał siostrę. Gdy
            przyjechał do nas do szpitala spytał "Dlaczego urodziłaś chłopca?":))
    • zakrecona_pchelka Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 03.02.08, 20:35
      Witam:)
      Czy może ktoraś z was natknęła się na Jadwigę?
      Pozdrawiam
      • michmaja Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 03.02.08, 23:52
        W "Mikołajku" jest Jadwinia.

        Słuchałam z Mają Baśni Andersena czytanych przez Stuhra,gdy Calineczka dostała od elfów imię Maja, moja rezolutna córka skomentowała - jak pszczółka!
        Maja uwielbia gdy w atlasie dinozarów czytamy o majazaurze, twierdzi, że to jej dinozaur.
        • abepe Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 04.02.08, 00:02
          michmaja napisała:

          > Maja uwielbia gdy w atlasie dinozarów czytamy o majazaurze,
          twierdzi, że to jej
          > dinozaur.

          Proszę, jaka piekna patronka - majazaura - jaszczurza dobra matka.
          Dobrze mówię? Z pamięci:))
        • alistar1 Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 05.02.08, 12:30
          W wydany ostatnio "Baju" jest cudny wierszyk "Nieznajoma Jadwisia":-
          )))
          • alistar1 Mam nawet linka:-) 05.02.08, 12:31
            www.mediarodzina.com.pl/nowa/fragmenty/illa_wnetrze.pdf
    • steffa Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 03.02.08, 20:40
      Mój syn cieszy się, nawet na widok Seata Leona. ;-)
      Ale nia mamy książki, którą maglowalibyśmy właśnie ze względu na imię. Było coś
      tu i ówdzie o lwach Leonach - mało oryginalne...
      • zuzannao Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 03.02.08, 21:22
        Ładna była książeczka Chotomskiej "Leonek i lew"(co prawda również
        zestawia lwa z Leonem, ale tu ma to sens). Polecam także ze względu na
        ilustracje Teresy Wilbik. Niestety, wydana w latach 70., więc raczej w
        bibliotece albo na allegro.
      • abepe Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 03.02.08, 21:59
        steffa napisała:

        > Mój syn cieszy się, nawet na widok Seata Leona. ;-)
        > Ale nia mamy książki, którą maglowalibyśmy właśnie ze względu na
        imię. Było co
        > ś
        > tu i ówdzie o lwach Leonach - mało oryginalne...

        Myślisz o serii "Leo i Leo"? Mamy jedną z nich i kłopot, bo zamysł
        dobry, ale wykonanie nieco szwankuje:((
        • jollala Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 04.02.08, 01:30
          O Leonie jest też ładne "Leon i kotka, czyli jak zrozumieć mowę zegara".
          Ja mam Joannę, której trochę jest, zwłaszcza w różnych opowiadaniach i Juliannę,
          której nigdzie nie spotkałam ;).
          • steffa Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 04.02.08, 14:31
            No tak, jest jeszcze Leon i kotka - ja ją lubię, dla mojego syna
            zbyt mało się dzieje ;)
            "Leo i Leo" to to samo, co "Leo Leo i lwy"?
            merlin.pl/frontend/browse/product/1,564314.html
            Jeśli tak, to nie znam(y).
    • alistar1 Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 04.02.08, 09:31
      Nasze dość książkowe, a co ciekawe, nie wybieraliśmy ich "z klucza",
      ba, któż to wie, jakie prawa rządziły naszym wyborem??
      • silije.amj Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 04.02.08, 10:42
        Moja średniaczka ma imię wprost z literatury, "Emilka ze Srebrnego Nowiu" była
        moją ukochaną książką w pewnym okresie dzieciństwa i młodości. Ale na razie
        czytamy "ChWilki dla Emilki" Papuzińskiej i "Dzielną Emilkę" wyd. Jedność. Moja
        najstarsza z kolei całkiem była podobna do Julki z "Julka i Julki" też taka
        zadziorna i lubi się przyjaźnić z chłopcami.
        Dominik też dostał imię na zasadzie przyjemnego skojarzenia literackiego, ale
        wstydzę się powiedzieć skąd ;-) bo to nie arcydzieło literatury, ale przyjemne
        czytadło z lat nastoletnich.
        • mamalilki Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 04.02.08, 14:10
          Jollala, Twoja Joanna to bedzie miala "Blekitny zamek". Czegoz jeszcze mozna
          chciec? :-)
          • jollala Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 05.02.08, 00:45
            A rzeczywiście! Zapomniałam o "Błękitnym zamku"! Ach, poruszał mi kiedyś
            wyobraźnię ten Edward (?, nie sprawdzę teraz, ale chyba Edward), taki
            tajemniczy, taki mroczny, taki lekko zaniedbany, taki wyobcowany, taki "na pewno
            w głębi wrażliwy", taki "gdzieś tam pod skorupą ciepło do odkrycia", ach...
            To w sumie temat na osobny wątek - lubiłyście (w młodości ;) takich bohaterów?
            • beataj02 Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 05.02.08, 12:12
              Jadwiga jest w "Jadwidze i Jagience" - stare to bardzo, nawet nie
              sprawdzę, bo u ciotki na półce stoi, ale tak mi się przypomniało.

              My też poszukujemy jakiegoś literackiego Szymka, tym bardziej, że
              starszego brata (Artura) spotykamy w wielu miejscach. Na razie udało
              się pokonać smutek obietnicą wizyty w kinie; pójdziemy na "Alvina i
              wiewiórki", tam jeden wiewiór jest Szymkiem :)) Przy tym z zajawek
              wynika, że jest tak samo przemądrzały oraz eksperymentujący jak
              człowieczy imiennik ;-)
              • gkacha Re: Imiona naszych dzieci w literaturze 05.02.08, 14:18
                Szymek jest bohaterem książki "Dzieci Warszawy" Marii Zarębińskiej.
                Ale to niestety pozycja dla nieco starszych dzieci (dawnymi czasy
                była to lektura do IV klasy). Szymek to żydowski chłopiec ukrywający
                się w okupowanej Warszawie. Pamiętam, że zrobiła na mnie duże
                wrażenie gdy byłam dzieckiem i była to moja ukochana książka.
                PS Ja też mam w domu Szymka :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka