mikoa
27.02.08, 12:03
więc proszę Was o oświecenie.No bo dlaczego Arkady mogły wydać
książki o Miłku Nele Moost w tak rozsądnej cenie 12,90 (na targach
zakupiłam u nich nawet po 10 zł), a seria Egmontu o Panu Misiu musi
już o wiele bardziej uderzać po kieszeni? Zresztą ceny wszystkich
podobnych pozycji Egmontu -"Czasami się zwijam w kuleczkę", seria o
kruku Skarpetce, "Marzenia małego misia" itp. nie schodzą poniżej
23, 22zł. Prawdę mówiąc, drugiej książki o Panu Misiu pewnie bym nie
kupiła, gdyby nie 10% w Merlinie, chociaż mój synek był zachwycony
pierwszą.Czy Egmont używa jakiegoś lepszego papieru czy to po prostu
sprawa polityki cenowej wydawnictwa?