Dodaj do ulubionych

Wspomnienie przywołane w książce

21.06.08, 21:18
Astrid Lindgren przypomniała mi ostatnio o szklanych kulkach. Moje
dzieci ich nie znają, kulki przeminęły bezpowrotnie. A dla mnie to
wspomnienie dzieciństwa.
Macie też takie książki, które przypominają Wam o czymś, co było,
gdy byliście mali/ małe, a czego dzisiaj ze świecą szukać?
Obserwuj wątek
    • abepe Re: Wspomnienie przywołane w książce 22.06.08, 11:56
      Ależ, ja gdzieś widziałam kulki, tylko gdzie?
      • i2h2 Re: Wspomnienie przywołane w książce 22.06.08, 12:04
        W sklepach z wyposażeniem wnętrz jako element dekoracyjny ;-P
        A była w międzyczasie moda na kulki? Starsza jestem od Was, a dla
        mnie to gra wyłącznie historyczna.
        • abepe Re: Wspomnienie przywołane w książce 22.06.08, 12:27
          Nie wiem, czy była moda i czy się grało, ale kilka takich kulek
          miałam, jako gadżet raczej.
          • alistar1 Re: Wspomnienie przywołane w książce 22.06.08, 21:21
            Ja też pamiętam kulki jako gadżet właśnie, z tym czymś w środku-
            bardzo mnie fascynowały. Czy grałam? Nie pamiętam...
        • hophopi Re: Wspomnienie przywołane w książce 23.06.08, 00:44
          Kulki można dopaść czasem w zapyziałych kioskach z gazetami, wykupiłam kiedyś
          wszystkie, namierzając je przypadkowo i przelotem w kiosku w Szczyrku :), potem
          widziałam chyba nad morzem.
          We WRO nie graliśmy, ale gdy byłam z wizytą u kuzynki w Poznaniu, to i owszem!
          [koniec lat 70]
          Pamiętam, że na odrapane "perłowe" kulki [a może duże korale wykorzystywane w
          tej roli], z których poodpryskiwała farba czy też lakier, mówili "wodniczki" :)
    • truscaveczka Re: Wspomnienie przywołane w książce 22.06.08, 17:14
      My z mężem mamy teraz okres mocno reminiscencyjny - trzyletniej córce czytamy
      "Poczytaj mi mamo" i na samo wspomnienie chińskich kredek świecowych coś nam się
      robi w środku ;)
    • bea-sjf Re: Wspomnienie przywołane w książce 22.06.08, 22:27
      Kulki kojarzą mi się jedynie z "Mikołajkiem" - nie grałam w nie w
      dzieciństwie -pamiętam za to "zośkę" :)
      Czytaliśmy ostatnimi wieczorami "Przygody Emila " i scena noszenia
      żniwiarzom kanapek w koszyku i kawy w dzbanku otworzyła całą masę
      wspomnień z wakacji na wsi u mojej babci ( też nosiłam koszyk i
      kankę-bańkę z inką , też zrywałam poziomki i nawlekałam na żdżbła
      trawy ).Moi rodzice mieszkają teraz bardzo blisko starego domu
      babci ,ale o pracy na gospodarstwie pozostały tylko opowieści .
    • ash3 Re: Wspomnienie przywołane w książce 23.06.08, 20:20
      W Ogrodzie Saskim grają w bule. Sama widziałam w zeszłym roku latem, regularne mecze. A to jakaś odmiana gry w kulki. Grają raczej dorośli.
      Szklane kulki ja też pamiętam jako coś, co BYLO KIEDYS z dzieciństwa.
    • karanissa Re: Wspomnienie przywołane w książce 24.06.08, 08:45
      Szklane kulki byly moim marzeniem niedosciglym i bylam szczesliwa
      jak nie wiem co, gdy razu pewnego moj wujek przywiozl mi takie z
      Wegier.

      Widzialam duzy wybor szklanych kulek w sklepie Tiimari w Carrefour
      Reduta (W-wa) i byly to typowe kulki do gry dla dzieciakow (albo do
      nicnierobienia, tylko trzymania w rekach - przynajmniej JA je do
      tego uzywalam :-))) I jeszcze w jakiejs chinskiej hurtowni, w duzym
      sloju. Zamierzam kupic synkowi.

      To juz nie moje dziecinstwo, tylko czasy troche wczesniejsze,
      ale "Tajemnica Zielonej Pieczeci" przypomina mi szkole z piorami,
      atramentem i ksiazkami sciaganymi paskiem.
    • azyli Re: Wspomnienie przywołane w książce 24.06.08, 09:50
      A pamiętacie jak sie grało w te szklane kulki? Ja miałam kiedyś taką
      konstrukcje/grę przestrzenną po której te kulki zjeżdżały. Stąd je pamiętam, ale
      nie mam pojęcia jak sie gra samymi kulkami, choć w literaturze często sie
      spotyka, szczególnie francuskiej.
      • mamalilki Re: Wspomnienie przywołane w książce 25.06.08, 17:56
        Byly duze i male. duzymi sie zbijalo male przeciwnika i taka "zbita" sie
        zabieralo. Moja rada dla kupujacych: zeby kulki cieszyly trzeba ich miec malo.
        Trzeba tesknic za tym, zeby wreszcie miec cale wielkie pudlo a tak naprawde miec
        ok 5 i jedna duza. Dlaczego? Jak zwykle: poki sie ma malo gra jest fajna i
        wygranie kulki od kolegi czy od mamy jest wielkim wydarzeniem, a strata
        tragedia... Kiedy bylam mala i dostalam cale wielkie pudelko to szybko
        przestalam sie ekscytowac gra, no bo i tak mialam mase kulek... Dlatego lepiej
        kupic maly komplecik dla kazdego w rodzinie a potem grac razem niz dac mase
        kulek jednej osobie.
    • natalajj Kulki i szklane kamyki 25.06.08, 21:06
      My w domu gramy w kulki. Mamy tor dla kulek przywieziony z Londynu,
      w który grają dzieci w każdym wieku (nawet moje stare konie jeszcze
      w to grają), o taki:
      www.elc.co.uk/toy-42013?&parent_category_id=536
      A najlepszą zabawką moich dzieci w wieku przedszkolnym były szklane
      kamyki z IKEI. Nawet trudno sobie wyobrazić, ile zabaw dzieci
      potrafiły wymyślić: liczenie, układanie torów, skarby piratów, wojny
      itd. Kamyki takie:
      www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/90118953
      • bea-sjf Re: Kulki i szklane kamyki 25.06.08, 23:11
        w dzieciństwie namiętnie zbierałam kamyki , Jędrek ma to po mnie-
        dziś też wracając z podwórka wysypał z pełnych kieszeni stos
        kamyczków :)
        taki tor dla kulek moje dzieci mają jeszcze po mojej dużo młodszej
        siostrze ( sama jej kupiłam :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka