Z dziecięcej półeczki... sobie;-)

04.09.08, 09:24
W zeszłym roku był podobny wątek, aktualizuję, bo mnie ciekawi ;-)
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16375&w=63224242&v=2&s=0
Wiem, że Wy też macie mnóstwo lektur, dziecięcych, młodzieżowych,
które czytujecie nie tyle dzieciom, ile sobie;-) Bo dzieci za małe,
bo jeszcze nie pora, a Wy po prostu m u s i c i e to sobie
przeczytać??? ;-)
Skończyłam właśnie Walizkę Hany i nareszcie zabrałam się za
Bezdomnego ptaka, którego czytam w środkach komunikacji miejskiej,
rozkoszując się błogim spokojem;-)))
A Wy? Co czytacie... sobie???
    • mama_kasia Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 04.09.08, 09:51
      Obecnie "Bromba i psychologia". A potem zerknę do "Bromby i inni".

      ps. I2h2 - ;-) - ten uśmiech do Ciebie.
      Wiem, że w towarzystwie się nie mruga, ale to wyjątkowo,
      wybaczcie :)
      • i2h2 Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 04.09.08, 14:58
        :-D
        To ja się w zamian wyszczerzę całą paszczą!
    • agisek Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 04.09.08, 10:35
      Zamówiłam sobie jakiś czas w bibliotece Kosika ("Felix, Net i Nika oraz Gang
      Niewidzialnych Ludzi") i się doczekać nie mogę, bo okazuje się, że jest bardzo
      poczytna i chętnych do lektury wielu.
    • lis888 Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 04.09.08, 15:44
      Tunele, Kroniki Pradawnego Mroku - jednym tchem; Nawiedzony Dom J.
      Chmielewskiej (to akurat nie bardzo, juz sobie przypomniałam, za co
      konkretnie lubię tej autorki), Gra Baileya - ku przestrodze i
      zwiększeniu czujności, bo najstarsza córa właśnie zadebiutowała w
      gimnazjum; Córka czarownicy tejże autorki. Tyle w tej chwili, cały
      czas cos im podbieram albo kupuję pod siebie raczej
    • bbkk Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 04.09.08, 17:43
      Przeczytałam Fredzię i czekam na Zakątek
    • kaixa Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 04.09.08, 20:15
      Ostatnio Muminki.
      Maz za to zaczytuje sie w Rumcajsie :-) W dziecinstwie nie mial wlasnego
      ezemplarza, to teraz, poki dziecie jeszcze za male, moze sobie pouzywac :-)
      • blesia Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 07.09.08, 10:04
        Cukiernia pod pierożkiem z wisniami - oj chciałabym mieć taką
        cukiernie
        Karkołomna gra - niby dla Zuzy było kupione ale ona za mała;)
    • anials Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 09.09.08, 11:12
      Ostatnio "Pirata Rabarbara", który Małemu jakoś jeszcze nie pasuje,
      pierwsze encyklopedie Laroussa.. i stale, obłędnie,
      maniacko "Pafnucego" :)
    • zf71 Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 09.09.08, 11:37
      "Uniwersytet dziecięcy"
      Kupiłam przed wakacjami widząc jak książka znika z pola widzenia i
      staje się nieosiągalna,
      a wczoraj sięgnęłam po nią i otworzyła mi się na rozdział o
      umieraniu, tak bolesny ostatnio w mojej rodzinie.
      Bardzo ciekawie napisany, ale myślałam kiedy sobie poczytamy razem i
      stwierdziłam, że jeszcze trochę czasu musi upłynąć.
      • alistar1 Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 09.09.08, 12:42
        Uniwersytet czeka również na mnie, jeszcze się do niego nie
        zabrałam.
        Wczoraj pożyczyłam sobie za to "Rodzinę Penderwicków" (wkrótce
        będzie druga część) i "Nilsa Paluszka". Tego ostatniego przeczytam z
        córką, ale ilustacje tak mnie zachwyciły, że chyba najpierw
        przeczytam sobie ;-) No i nareszcie wiem, gdzie przypiąć lalkę
        Mirabell (od dawna mnie męczyła) :-)
        • abepe Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 09.09.08, 12:44
          Ja za każdym razem wypożyczam z biblioteki dziecięcej coś dla
          siebie. Kilka sobie kupiłam:))
        • mama_kasia Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 09.09.08, 13:32
          > Wczoraj pożyczyłam sobie za to "Rodzinę Penderwicków" (wkrótce
          > będzie druga część)

          Też mam ochotę sobie wypożyczyć :) Wciąga czy nie?
          • alistar1 Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 09.09.08, 13:41
            mama_kasia napisała:

            > > Wczoraj pożyczyłam sobie za to "Rodzinę Penderwicków" (wkrótce
            > > będzie druga część)
            >
            > Też mam ochotę sobie wypożyczyć :) Wciąga czy nie?

            Skończę dziś "Pozłacaną rybkę" i się zabieram. Dam znać.
            • alistar1 Penderwickowie 15.09.08, 07:16
              Czytaj, Kasiu, czytaj- piękna jest :-)))
              • mama_kasia Re: Penderwickowie 15.09.08, 08:13
                > Czytaj, Kasiu, czytaj- piękna jest :-)))

                Dziękuję :) W takim razie wypożyczę.
                • alistar1 Re: Penderwickowie 15.09.08, 08:16
                  Bardzo wakacyjna duchem- jeśli też Ci tęskno za wakacjami- i
                  cudownie staroświecka ;-)
      • abepe Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 09.09.08, 12:43
        Zosiu - z książek o śmierci - u nas na półce stoi "Ogród" Maaga,
        trochę bałam się go czytać Grzesiowi, ale po jego reakcji
        na "Esbena" - myślę, że spróbuję. Czytałyście "Esbena"?
        • alistar1 Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 09.09.08, 12:48
          abepe napisała:

          Czytałyście "Esbena"?

          "Przeczytałam" go razem z Bajkonurrem ;-) Był w zeszłym roku w
          okolicach Wszystkich Świętych. Bardzo mi się wtedy podobał, piękne
          ilustracje autorki Maksów, choć takie książki nie są łatwe. Ostatnio
          podobny problem miałam z "Joanną".

          • zf71 Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 09.09.08, 13:29
            A ja powiem tak,
            w ciągu roku z kawałeczkiem przeżyliśmy śmierć obojga moich
            rodziców, przeżycie śmierci było bardzo głębokie i bolesne, nie jest
            nam potrzebna literatura zgłębiająca
            J. pomimo swoich bardzo młodziutkich lat bardzo wiele rozumiała i
            przyjęła to całe ”zagadnienie” z wielką powagą jak na siebie.
            Przypadek sprawił że właśnie ten "Uniwersytet .." wpadł mi wczoraj w
            oko i właśnie tam się otworzył. Tak bywa .... Ale jakoś zupełnie
            spokojnie i trzeźwym umysłem byłam w stanie przeczytać ...
            Przez ten ostatni rok kiedy widziałam „Kiedyś” chciało mi się wyć z
            żalu, nie mam siły na takie książki jak Esben, i podobne.
            Wolę wspomnienia i zdjęcia, i moją zwyczajną codzienną refleksję.
            • abepe Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 09.09.08, 13:33
              Zosiu - współczuję. I rozumiem brak chęci do zgłębiania tematu. Nie
              zawsze trzeba drążyć. Czasem wystarczy to, co jest. Pozdrawiam
              cieplutko.
            • alistar1 Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 09.09.08, 13:36
              Zosiu,
              stąd mój podskórny, wewnętrzny dystans do tego typu książek,
              irracjonalny lęk przed nimi i przed czytaniem ich dzieciom.
              Czytać "bez potrzeby", ale po co? Czytać, gdy taka potrzeba jest,
              ale jak, kiedy boli?

              Pozdrawiam Cię:-)
              • zf71 Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 09.09.08, 13:50
                święta racja
                i dziękuję Wam :)
              • abepe Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 09.09.08, 14:11
                alistar1 napisała:

                > stąd mój podskórny, wewnętrzny dystans do tego typu książek,
                > irracjonalny lęk przed nimi i przed czytaniem ich dzieciom.
                > Czytać "bez potrzeby", ale po co? Czytać, gdy taka potrzeba jest,
                > ale jak, kiedy boli?
                >
                Czasem potrzeba się pojawia, gdy dziecko wykazuje zainteresowanie
                tematem, nie w związku ze śmiercią kogoś bliskiego. Dzieci przecież
                są świadome jej istnienia. Grześ już od dawna.
    • zf71 Re: a mężowi podsunę ... 09.09.08, 13:56
      A mojemu mężowi podsunę "Jerzy i tajny klucz do Wszechświata"
      To coś w sam raz dla niego, już go nawet ostrzegałam - nie opierał
      się :) Tylko muszę go jeszcze nabyć :)
      Zresztą "Uniwersytet dziecięcy" też zakupiony pod jego oczekiwania -
      wielkorotnie był roczarowany, że wypadał z merlinowego koszyka. Aż
      zaczął wyrażać zaniepokojenie, w końcu jest i tez widziałam jak
      SOBIE podczytywał.
      • abepe Re: a mężowi podsunę ... 09.09.08, 14:09
        Gdzie kupiłyście "Uniwersytet"? Z mojego koszyka wypadał i wypadał
        aż widzę, że wypadł całkiem z zasięgu:(((

        Mój mąż, to chyba częste u mężów, lubi Narnię, Tolkiena. Harrego
        Pottera przeczytał sobie w celu skrytykowania miałkości językowej:))
        • alistar1 Re: a mężowi podsunę ... 09.09.08, 14:12
          abepe napisała:

          > Gdzie kupiłyście "Uniwersytet"? Z mojego koszyka wypadał i wypadał
          > aż widzę, że wypadł całkiem z zasięgu:(((

          W Matrasie. W Empiku już nie mieli.
        • zf71 Re: a mężowi podsunę ... 09.09.08, 14:20
          w BOOkarest w Poznaniu (w Starym Browarze) - super księgarnia. Mają
          też stronę ze sklepem:
          www.bookarest.pl/advanced_search_result.php?keywords=uniwersytet+dzieci%EAcy&catId=
          • biealka Re: a mężowi podsunę ... 11.09.08, 15:44
            Uniwersytet.... jest też w badecie.
    • skarolina Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 11.09.08, 23:48
      Właśnie na allegro za jakieś śmieszne grosze odkupiłam sobie, tfu, wróć, dziecku
      przecież kupiłam ;) pierwsze trzy tomy Dzikiej Mrówki. Dla młodej trochę za
      poważne jeszcze, ale ja sobie z przyjemnością odświeżam i wydaję z siebie
      nieopanowany chichot.
      • zawsze_wolna_nilka Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 15.09.08, 12:05
        Sobie- kupuję i wypożyczam wszystkie dobrze zilustrowane, nie wznawiane książki
        dziecięce, do których mam sentyment.
        Tylko sobie, jak przypuszczam, kupuję "babskie" - "Anię", "Mary Poppins"- a
        raczej "Agnieszkę".

        Legendy i podania czytam tylko sobie te, które są jeszcze zbyt trudne dla
        dzieci- przeważnie z powodu dialektów, regionalizmów.

        Wracam do lektur niemodnych, politycznie przestarzałych "Jak hartowała się
        stal", "Ci dziwni dorośli", odkopane powieści dla dzieci z czasów komunizmu i
        PRL-u- żeby ocenić, jak prezentują się po latach, ze swoją przykurzoną
        propagandą:-)
        • lis888 Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 25.09.08, 20:31
          I jak Ci "stal się hartuje" po latach? Pytam z niepohamowanej
          ciekawości, bo kiedyś i gdzieś miałam ją za lekturę;(
    • kasia_piet Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 15.09.08, 14:12
      Razem z corką czytamy Bezsennik L. Fabisińskiej - przerwalam chwilowo
      po 4 tomiku, bo mąż wypożyczył historycznego Folleta i koniecznie
      musiałam się za niego wziąć
    • alistar1 Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 23.09.08, 14:15
      Pytanie na szybko- atramentowa krew- warto?
      • mama_kasia Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 23.09.08, 14:18
        > Pytanie na szybko- atramentowa krew- warto?

        A cóż to za pytanie? ;-)
        Oczywiście, że warto :)
        • alistar1 Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 23.09.08, 14:22
          mama_kasia napisała:

          > A cóż to za pytanie? ;-)
          > Oczywiście, że warto :)

          To u mnie jedna z tych odkładanych książek, do których nie mogę się
          zmobilizować, choć co rusz mijam w bibliotece;-) To pożyczam- dzięki.
    • kolorowy_motylek Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 24.09.08, 21:17
      Oczywiście Narnia i baśnie japońskie - stale w ręku... A ostatnio: "Cukiernia
      pod pierożkiem z wiśniami", "Tajemnica zielonej pieczęci", "Jak zakochałem Kaśkę
      Kwiatek" i "Marcin spod dzikiej jabłoni"...
      • agisek Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 25.09.08, 07:11
        "Tajemnica zielonej pieczęci" to jedna z moich starych ulubionych! Po niej
        namiętnie uczyłam się szyfrować i dowiedziałam się, że jest coś takiego jak
        "życie wewnętrzne" :-)
        • maleczytaniecouk Re: Z dziecięcej półeczki... sobie;-) 25.09.08, 22:20
          ja ostatnio mojej dwólatce z półki wyrwałam Burzliwe dzieje pirata Rabarbara!
          dla mnie bomba
Pełna wersja